ebook Upadłe anioły
3.95 / 5.00 (liczba ocen: 19702)

Upadłe anioły
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 21.90
Audiobook - najniższa cena: 39.00
wciąż za drogo?
empik#Empik - promocje - SUPER CENY
empik#Empik - promocje - SUPER CENY
31.16 złpremium: 20.10 zł Lub 20.10 zł
21.90 zł
25.90 zł
28.48 zł Lub 25.63 zł
33.50 zł Lub 30.15 zł
27.54 zł
29.48 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane
Kontynuacja jednego z największych bestsellerów SF ostatnich lat. „Modyfikowany węgiel” uczynił z Richarda Morgana gwiazdę fantastyki naukowej. „Upadłe anioły” są równie niesamowitą historią.
 

Upowłokowiony w uszkodzone ciało bojowe Klina, Takeshi Kovacs służy jako najemnik w sponsorowanej przez Protektorat, brutalnej wojnie domowej, mającej zdławić rewolucję na Sanction IV.
Korzystając z szansy dołączenia do potajemnej ekspedycji, mającej zabezpieczyć znalezisko archeologiczne, Takeshi wpada w wir zdrady i oszustw, przy których front zdaje się być miłym wspomnieniem. Poszukiwany obiekt jest bezcenny i niesie ze sobą niezliczone zagrożenia. To znalezisko, dla którego korporacje będą zabijać. Odkrycie, które zmieni ludzkość.
Upadłe Anioły zdzierają powłokę z 26 wieku, odsłaniając nagą przemoc, głupotę i czystą chciwość, które sprawiają, że człowiek okazuje się zupełnie nieprzygotowany na odkryte dziedzictwo: gwiazdy.
Oto SF najwyższej jakości: fantastyczny i równocześnie subtelnie opisany świat; silne, a przy tym wrażliwie opisane postacie, niesamowita lecz wiarygodna technika, ekscytujące a zarazem głębokie pisarstwo. Richard Morgan dołączył do światowej elity fantastyki naukowej.

Upadłe anioły od Richard Morgan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Daleka przyszłość, w której Ziemia jest jedynie zamierzchłym wspomnieniem kolebki ludzkości. Inne światy, odległe konflikty, nowa broń. I tylko stare zależności polityczne i swojski, współczesny nam, klimat bezpardonowej walki o przetrwanie. Richardowi Morganowi udało się stworzyć mroczną i jednocześnie fascynującą perspektywę przyszłych cywilizacji.

Upadłe anioły są doskonałą powieścią fantastycznonaukową. Spójną, wiarygodną, niezwykle kreatywną. Bohaterowie to ludzie, którzy mają już za sobą kilka spektakularnych śmierci na froncie toczącej się wojny. Otrzymują do wykonania zadanie, które pierwotnie jawi się jako czysto komercyjna wyprawa archeologiczna. Zespół jest precyzyjnie dobierany spośród poległych żołnierzy, spełniających ściśle określone kompetencje i predyspozycje psychologiczne. Przeciwności, z którymi przyjdzie im się zmierzyć i granice, które będą przekraczać, są przez Morgana zbudowane doprawdy po mistrzowsku. Złożoność uzbrojenia, zmyślne systemy obronne, zaawansowane technologicznie opcje poprawiające dosłownie każdą czynność przyszłych ludzi, po prostu zwalają z nóg. W dodatku wszystko opisane tak przystępnym dla Czytelnika językiem, że bez większego wysiłku, staje się on naturalną częścią tego fantastycznego uniwersum.

Czule zakamuflowany humor. Świetnie dopracowane postacie. Jasny przekaz motywów działania każdego z bohaterów. Wszystkie te elementy tworzą doskonale zmieszany koktajl, który nie pozostawi obojętnym nie tylko fanów science fiction. Upadłe anioły to naprawdę mądra książka o destrukcyjnej, ludzkiej naturze, od której, jak się wydaje nie ma ucieczki, bez względu na etap ewolucji. Jest również opowieścią o humanitaryzmie, pojmowanym czasem dosyć przewrotnie. I o tym, że mimo usilnych starań zrobienia z człowieka nieczułej, silnej maszyny, trudno go do końca wyplenić.

Doskonała. Porywająca. Wielowątkowa historia, którą można z powodzeniem potraktować jako przepowiednię. Jak konstrukt, używając powieściowej terminologii, w którym możemy poznać nasze przyszłe wersje – już dzisiaj. Jutro nadchodzi. Richard Morgan jedynie nas na nie przygotowuje.

Ocena: 6/6
©Wiedziennik
Modyfikowany węgiel był bardzo interesującym połączeniem cyberpunku z kryminałem. Natomiast w drugim tomie przygód Takeshiego Kovacsa, autor postanowił zmienić nieco konwencję i w rezultacie dostajemy space operę z bardzo dynamiczną fabułą i wieloma zwrotami akcji.

Razem z Kovacsem, zostajemy wrzuceni w sam środek brutalnej i przedłużającej się wojny domowej, mającej zdławić rewolucję na Sanction IV. Takeshi służy tam jako najemnik, lecz dość szybko korzysta z szansy i wyrusza z tajną ekspedycją, aby zabezpieczyć pewne zjawisko archeologiczne. Jest ono bezcenne i wielkie korporacje nie cofną się przed niczym, żeby je zdobyć. To odkrycie na zawsze zmieni ludzkość... Takeshi dopiero z czasem uświadamia sobie, że wpadł w sam środek korporacyjnych spisków, zdrad i oszustw i będzie musiał wykorzystać wszystkie swoje emisariuszowskie zdolności, aby wyjść cało z tej przygody...

Upadłe anioły są zdecydowanie bardziej dynamiczną książką i pełną zwrotów akcji niż Modyfikowany węgiel. W drugim tomie nieustannie coś się dzieje, bohaterowie jeśli nie walczą, to przygotowują się do niebezpiecznej akcji i nie mają czasu nawet na chwilę odpoczynku. A kiedy już akcja na chwilę zwalnia, to możemy się spodziewać, że zaraz coś się wydarzy i Kovacs wraz ze swoim zespołem znów znajdą się w niebezpieczeństwie. Pomimo że tak dużo dzieje się w tej książce, to Morgan nie zrezygnował z interesujących rozważań, które bardzo przypadły mi do gustu w Modyfikowanym węglu i umiejętnie wplótł je do fabuły.

W Upadłych aniołach, autor obnaża brutalną prawdę o XXVI wieku. Wojna domowa tak naprawdę jest tylko przykrywką dla rozgrywek wielkich korporacji. Nikogo nie obchodzi, że żołnierze giną tysiącami, ani że jakieś miasto zupełnie zniknęło z powierzchni planety wraz z mieszkańcami. Wynalazek znany z poprzedniej części, czyli stos korowy, na którym zapisana jest cała osobowość, spowodował, że wartość ludzkiego życia nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Wiele stosów korowych zostaje w powłokach na polu bitwy, a te nieliczne, które są odzyskiwane, tworzą wielkie hałdy, przerzucane łopatami i sprzedawane na kilogramy... Morgan pokazuje nowy wymiar moralności w XXVI wieku. Wszystko zostaje sprowadzone do rachunki zysków i strat, a w myśl tej zasady nie wszystkie stosy opłaca się upowłokowiać. Pewne straty są dozwolone, a często nawet konieczne do osiągnięcia zamierzonego celu...

Richard Morgan postanowił przedstawić również nieco szerszy kontekst dotyczący rozwoju ludzkiej cywilizacji we wszechświecie. Do tej pory wiadomo było na ten temat niewiele. Okazuje się, że na Marsie istniała zupełnie inna cywilizacja, długo przez ludzką, która sięgnęła gwiazd i skolonizowała wiele światów. Na podstawie pozostawionych map i sprzętu, ludzkość osiągnęła ogromny skok do przodu, zasiedlając kolejne światy i tworząc nowe technologie. Jednak ludzkość jest jak dziecko, którego rodzice odeszli na chwilę i zostawili swoje "zabawki" na wierzchu. Kopią w ruinach starożytnej cywilizacji, kolekcjonują artefakty, lecz jedynie w niewielkim stopniu domyślają się znaczenia znajdowanych przedmiotów. Nie wiedzą, czy to, co znaleźli to zwykły śmieć, dzieło sztuki, a może śmiercionośna broń... I jedną z takich rzeczy jest obiekt, który ma zabezpieczyć Kovacs wraz z grupą żołnierzy, którego odkrycie na zawsze zmieni ludzkość... Morgan bardzo umiejętnie wykorzystuje ten wątek do snucia bardzo ciekawych i trafnych w przewidywaniach rozważań na temat zachowań ludzkości w przyszłości.

Upadłe anioły to bardzo dobre militarne science fiction, obfitujące w dynamiczną akcję, zwroty akcji i marsjańskie artefakty. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Może bez efektu świeżości jaki posiadał "Modyfikowany Węgiel", jednak w dalszym ciągu rewelacyjna s-f, tym razem w klimacie militarnym.

Warto zerknąć