ebook Historia złych uczynków
4.12 / 5.00 (liczba ocen: 25)

Historia złych uczynków
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Znak
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 28.34
wciąż za drogo?
28.34 zł
41.84 zł Lub 37.66 zł
44.99 zł
34.64 zł
-17% 37.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Historia rodziny, w której wszyscy popełnili zbrodnie.

„Wszystkie historie są o miłości i śmierci, i ta też będzie właśnie o tym.”

Nina przyjeżdża na studia do Warszawy. Wierzy, że ma szansę na lepsze życie niż jej matka. Jednak sprawy komplikują się, gdy zakochuje się w swoim wykładowcy. Miłosz jest fascynujący i szybko uzależnia od siebie młodą dziewczynę. A potem nagle znika. Nina, starając się go odnaleźć, trafia do starego domu na przedwojennym letnisku. Domu, w którym wydarzyło się wiele złego.

Niezwykle wciągająca, pełna pasji i mroku opowieść o rodzinnych tajemnicach, złych i dobrych wyborach, i o tym, jak wielką władzę mają nad nami czyny wcześniejszych pokoleń.

„To najwspanialsza powieść obyczajowa, jaką miałam szczęście przeczytać i nie ma w tym określeniu krzty przesady. Moim jedynym marzeniem jest, by zawędrowała na listy bestsellerów, bo zasługuje na to jak żadna inna książka. Polecam z całego serca! Mnie zniewoliła”. - @Lady Margot, empik

O e-booku Historia złych uczynków blogerzy napisali:

Odcienie zła zaszyte w szponach rodzinnej fotografii. Fabuła w każdym akcie przemyślana, wstrząsająca i nieobliczalna – zagnieżdżona nie tylko w umyślnie dobranym chaosie współczesnej namiętności, ale też w niebezpiecznych i mocno tajemniczych kadrach brutalnej historii wojennej. -  Mozaika Literacka - Miłka Kołakowska

Chylę czoła przed Katarzyną Zyskowską. Świetne pióro, niezwykła umiejętność trzymania czytelnika w napięciu i dawkowania kolejnych tajemnic tak, by przy okazji niczego nie zdradzić. To jedna z bardziej absorbujących lektur, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać − trudna emocjonalnie, potwornie smutna, ale jednocześnie dająca mnóstwo czytelniczej satysfakcji. - SieCzyta - Kasia Sosnowicz

Historia złych uczynków od Katarzyna Zyskowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Ciało zawsze goi się najszybciej. A niepamięć mu w tym pomaga.
Jestem tą książką zachwycona. To jedna z tych historii, która zostaje w pamięci czytelnika na dłużej, która skłania do refleksji. To jedna z tych książek od których ciężko się oderwać a z drugiej strony warto ją odłożyć na chwilę, by to co już przeczytaliśmy nabrało jeszcze większej głębi. Dla mnie zdecydowanie jest to najlepsza pozycja Pani Katarzyny.

Wszystkie historie są o miłości i śmierci, i ta też będzie właśnie o tym.

Gdy Nina przyjeżdża do Warszawy na studia wierzy, że jej życie ma szansę w końcu się odmienić. Że może żyć inaczej, niż jej matka. Niestety w jej codzienność wkracza Miłosz, wykładowca dziewczyny, który totalnie ja od siebie uzależnia. Pewnego dnia Miłosz znika bez śladu a Nina zdeterminowana by go odszukać trafia do starego domu na przedwojennym letnisku. Domu, który kryje w sobie historię złych uczynków...

Książka Katarzyny Zyskowskiej to głównie opowieść o złu, które przejmuje władzę na kolejnymi pokoleniami. To opowieść o decyzjach, które rzucają bardzo długie cienie.

Dla kogo jest ta powieść?
Dla wielbicieli historii z głębią, z przekazem. Dla tych co uwielbiają opowieści z mrokami przeszłości.

Co w niej znajdziemy?
Fabułę, która z każdym kolejnym rozdziałem odkrywa przed czytelnikami coraz więcej mroku ludzkiej natury.
Sylwetki bohaterów, które składają się z samych tajemnic.
Historie ludzi uwikłanych w wydarzenia, których korzenie siegają głęboko w przeszłość.

Jak już Wam wspomniałam, ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Jestem nią totalnie zafascynowana. Długo o niej nie zapomnę a i Wam to gwarantuję, gdy się na nią skusicie. Polecam całą sobą.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Kocham Cię, moje życie
Każda rodzina skrywa tajemnice. Zazwyczaj niewinne, może nawet zabawne, w swym przebiegu najczęściej nieszkodliwe. Ale nie zawsze oznaczają gesty świadomej subtelności, czasami wręcz brutalnie odzierają piękno drobnych wspomnień, niechlubnie przywołując przykryte warstwą czasu grzechy. Historia złych uczynków to jedna z takich opowieści – w swej fabule fikcyjna, stanowiąca zatem dzieło autorskiej wyobraźni, a jednak wiarygodna i zatrważająca, w zarysie zdarzeń wręcz nieposkromiona.

Katarzyna Zyskowska z dużą śmiałością wdziera się do przemyśleń zaangażowanych tu bohaterów – tych współczesnych – nakreślonych namiętnością społecznie zakazaną, w przebiegu uzależniającą, mroczną i niepokojącą, jak również tych historycznych – osadzonych najpierw w międzywojniu, następnie w nieugiętej scenerii wojennej, naznaczonych nikczemnością władzy, jednocześnie młodzieńczą naiwnością, prowadzonych impulsami przyczajonego niechybnie zła. Bo przecież ta historia to przede wszystkim wizerunek ciemnej strony ludzkiej duszy – tej skrzętnie umykającej granicom moralności, zuchwałej i nieobliczalnej, skłonnej do zanurzenia się w szkicu autentycznej zbrodni. Czytelnik stąpa po kolejnych stronach z dużą ostrożnością, regularnie wyczuwając grząski grunt zachowań i tym samym potrzebę jawnej koncentracji, obserwuje wydarzenia uważnie i mocno przenikliwie, ewidentnie nie chce zgubić ważnych dla intrygi tropów. Ta zdaje się bowiem nieprzejrzysta i bardzo zawiła, z pewnością wielopłaszczyznowa – zmyślnie przygnieciona ciężarem destrukcyjnych chwil i dziwnych powiązań, które dopiero z krańcem nabierają złowieszczo klarownego kształtu. Tu przeszłość nieustannie miesza się z teraźniejszością – utrwalając nie tylko ekspresyjność niecodziennych zdarzeń, ale przede wszystkim oddając nieprzejrzysty portret tej konkretnej rodziny. A wszystko w otchłani intencjonalnie zamierzonych słów, przeplecionych pięknie, barwnie, może nawet zjawiskowo, niewątpliwie pokrzepionych detalami oddającymi zamierzoną scenerię sprzed lat.

Odcienie zła zaszyte w szponach rodzinnej fotografii. Fabuła w każdym akcie przemyślana, wstrząsająca i nieobliczalna – zagnieżdżona nie tylko w umyślnie dobranym chaosie współczesnej namiętności, ale też w niebezpiecznych i mocno tajemniczych kadrach brutalnej historii wojennej. Katarzyna Zyskowska odważnie przedziera się przez przestrzeń tej swoistej powieści – wyrywa z niej chwasty delikatności, zakorzenia jedynie zagłuszoną intrygami przebiegłość człowieka. Historia złych uczynków zdaje się nieprzeciętna w każdym przenikliwym słowie oraz w każdym naruszonym geście – w odczuciu staje się zatem złożona i fascynująca, niezaprzeczalnie domaga się świadomego czytelnika.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Mozaika Literacka
Nadrabianie czytelniczych zaległości jest wspaniałe, gdy trafi się na tak dobrą powieść. Kto jeszcze nie czytał Historii złych uczynków, niech się dłużej nie zastanawia.

Nic nie zatrzyma spirali zła.
Życie pochodzącej z Jugowa Niny zmienia się nie do poznania, gdy dziewczyna wyjeżdża do Warszawy na studia informatyczne i poznaje Miłosza – przystojnego i piekielnie inteligentnego wykładowcę. Czy wielka miłość może być jednocześnie życiowym przekleństwem? Skąd bierze się zło i czy to prawda, że jest przekazywane z pokolenia na pokolenie? Jaką cenę za szczęście zapłaci Nina?

Przed Wami ostatnia powieść przeczytana przeze mnie w minionym roku. Jest w niej tak wiele okrucieństwa, że podczas lektury niemalże czuje się fizyczny ból. I nic nie jest w stanie zatrzymać spirali zła, które jak rzep przyczepiło się do bohaterów. Jest wszędzie. Kryje się w anińskim lesie, którego drzewa były świadkami wojennej zawieruchy i najgorszych instynktów, jakie drzemią w człowieku. Przycupnęło w przytulnym warszawskim mieszkaniu i umościło sobie wygodne posłanie w ziejącym chłodem apartamentowcu. Panoszy się na ulicach, w parkach, na szczytach gór i w kryjówce pod podłogą. Ma alabastrową cerę, przenikliwe spojrzenie, lubi się zabawić. Jest umięśnione, silne i wątłe zarazem. Czasem zakłada szyty na miarę garnitur, a czasem zwiewną sukienkę. Woń, którą wydziela, szczypie w oczy, drażni gardło, odbiera oddech. I roztrzaskuje serce na milion kawałków.

Chylę czoła przed Katarzyną Zyskowską. Świetne pióro, niezwykła umiejętność trzymania czytelnika w napięciu i dawkowania kolejnych tajemnic tak, by przy okazji niczego nie zdradzić. Ponadto ogromny talent do żonglowania przeszłością i teraźniejszością, co w łączeniu opowieści z czasów wojny i tych współczesnych wcale nie jest takie proste. Zyskowskiej udało się to wyśmienicie!

Historia złych uczynków to jedna z bardziej absorbujących lektur, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać − trudna emocjonalnie, potwornie smutna, ale jednocześnie dająca mnóstwo czytelniczej satysfakcji.

Polecam gorąco!

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©SieCzyta
Nie tak dawno czytałam Sprawę Hoffmanowej, która mnie szczerze zachwyciła, i o której pisałam TUTAJ

Przypomniałam sobie, że na czytniku mam Historię złych uczynków Katarzyny i w końcu zdecydowałam się po nią sięgnąć. Nie jest to żadna super nowość, bo książka swoją premierę miała w lutym 2018 roku, ale przecież nie samymi nowościami człowiek żyje i czasami warto sięgnąć po książki wydane jakiś czas temu. Już teraz wiem, że warto sięgać po książki Pani Katarzyny, bo są po prostu genialne i na długo zapadają w pamięci. Swego czasu było bardzo głośno o tej książce wszyscy pisali, że super i hiper. Przekonałam się osobiści, że nie były to wyłącznie działania marketingowe wydawnictwa.

To nie jest książka typu lekka, łatwa i przyjemna. Nie jest ani zwykła ani przeciętna. Historia złych uczynków to wielowątkowa powieść, w której pierwsze skrzypce grają ludzkie namiętności. To historia młodej kobiety, którą ścigają demony przeszłości. Nina, bo tak ma na imię główna bohaterka to młoda kobieta, która wyjeżdża z rodzinnej miejscowości na studia do Warszawy. To mądra, zaradna i pracowita dziewczyna dla której priorytetem są studia i nauka . Sama utrzymuje się w stolicy, aby odciążyć matkę, a w rodzinnym domu nigdy się nie przelewało. Pewnego dnia los stawia na jej drodze Miłosza. Miłosz jest wykładowcą na uczelni, na której studiuje nasza bohaterka. Bogaty, mądry, dojrzały, charyzmatyczny, ale i niesamowicie tajemniczy. Związek naszej dwójki nie należy do najłatwiejszych z racji tego, że Miłosz jest niesamowicie dominujący i despotyczny w stosunku do Niny. Tej jednak zdaje się to nie przeszkadzać i funkcjonują na zasadach ustalonych przez Miłosza. Pewnego dnia jednak on znika zostawiając Ninie zdawałoby się na otarcie łez samochód i... ciążę.

Świat Niny w jednej sekundzie przewrócił się do góry nogami. Zakochana dziewczyna próbuje odnaleźć Miłosza, szuka jakiegoś śladu. Trafia do Anina do rodzinnego domu Miłosza zamieszkiwanego przez jego matkę. Ta jednak od wielu lat nie ma z synem kontaktu.
To właśnie willa w Aninie była świadkiem ogromnych tragedii i gdyby ściany umiały mówić to opowiedziały by historię Florentyny i Bronka młodych ludzi, którym przyszło dorastać w czasie II wojny światowej. To własnie ich "związek" sprzed siedemdziesięciu laty zapoczątkował lawinę zdarzeń, które ciągną się do współczesności i są także udziałem Niny i Miłosza. Jesteście ciekawi? Sięgnijcie po Historię złych uczynków, a przekonacie się, że historia zatacza koło, coś co ma swój początek musi mieć swój koniec, a przeszłość choćby i najmroczniejsza zawsze znajdzie odbicie w teraźniejszości.

Katarzyna Zyskowska stworzyła historię niesamowitą i niebanalną, gdzie teraźniejszość miesza się z przyszłością. Wszytko to jest niesamowicie spójne i logiczne, ale trzeba przeczytać całość, aby zrozumieć jak historia zatoczyła koło. To nie jest lukrowata książka obyczajowa. To przemyślana w każdym calu powieść, od której nie sposób się oderwać. Ciężko zaszufladkować Historię złych uczynków do jakiegokolwiek gatunku, bo mamy tu miłość i romans, śmierć i morderstwo, smutek i tęsknotę, a także zło, które przechodzi z pokolenia na pokolenie i wydaje się być motorem napędowym powieści.

Jeśli szukacie książki lekkiej to nie sięgajcie po Historię złych uczynków, jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej, czegoś niesztampowego i napisanego pięknym językiem to gwarantuję, że książka Pani Katarzyny jest zdecydowanie dla Was. Mnie urzekła i po raz kolejny stwierdzam, że nie mamy powodu do wstydu. Nasi rodzimi pisarze są rewelacyjni.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Biblioteczka u Rudej
Kiedy o książce słyszę same pochlebne oceny, zarówno przed premierą, jak i po, to w jednym momencie w mojej głowie rodzą się pytania: czy to jest możliwe? to jest aż tak dobre?, a zaraz potem ogarnia mnie euforia i myślę sobie „pięknie, mam pewniaka na świetną lekturę”. Przyszedł czas na zweryfikowanie tego, o czym piszą czytelnicy.

Nina i Miłosz. Dziewczyna, która wyrwała się z prowincji i wyjechała na studia do dużego miasta. Wykształciła się, dostała dobrą pracę, czego efektem było usamodzielnienie się i uniezależnienie finansowe. Chłopak, który niemal zabija intelektem, roztacza wokół siebie aurę tajemniczości, a przede wszystkim w doskonały sposób potrafi zniewolić swoje partnerki, zmuszając je do robienia niemal wszystkiego czego zapragnie. Dzień kiedy Nina spotkała Miłosza i wsiadła do jego samochodu jest jak korek, który wyskoczył ze wstrząśniętego szampana - początkowo wyzwala niepohamowaną euforię, a potem mnóstwo zamieszania i bałaganu do uporządkowania. Miłosz znika z życia Niny. Przepadł jak kamień w wodę.

Początek powieści mnie nie kupił. Miałam wrażenie, że czytam romans i obawiałam się jak ta historia się rozwinie. Ona i on, etap poznania, wzajemnej fascynacji i zauroczenia. Jednak w momencie, gdy Miłosz zniknął historia mnie wessała.

Gęsty, momentami smolisty, lepki, cuchnący klimat powieści działa na zmysły i wyobraźnię. Czy to co dzieje się współcześnie jest konsekwencją działań i decyzji podjętych w przeszłości? To doszukiwanie się punktu wyjścia, sukcesywne odkrywanie kart historii, zabawa autorki z czytelnikiem jest uzależniająca i powoduje, że książkę ciężko odłożyć. Wielowątkowa, wielowarstwowa, skomplikowana fabuła daje niebywałą frajdę z jej poznawania i oswajania. Do tego wycieczki w przeszłość, próba wyjaśnienia, czy też usprawiedliwienia postępowania bohaterów w dużej mierze uatrakcyjniają fabułę. Kilkukrotnie zostałam zaskoczona i wpędzona w uliczkę, z której wydawałoby się nie ma wyjścia. Takie emocje lubię, takie mnie nakręcają.

Powieść Katarzyny Zyskowskiej dostarczyła mi bardzo dobrej rozrywki. Po początkowym zawahaniu dalszy ciąg czytałam niemal na wdechu. Mroczny całun, który cały czas okrywa Historię złych uczynków daje powieści ostrego pazura i dzięki temu wyróżnia ją spośród wielu. Ja ze swojej strony polecam i przychylam się do większości ocen jakie książka zebrała.

Ocena: 5/6
czytaj więcej
©Na czytniku
„Historia złych uczynków” to powieść - labirynt. Labirynt ludzkich losów, który prowadzi nieuchronnie do wyrównania rachunku krzywd. To piorunująca, przemyślana w każdym calu historia, w której dramat jednostki i popełnione przez nią błędy wpływają na kolejne pokolenie.

Miłość i śmierć idą w tej książce pod rękę, obserwowane z bliska przez złowrogą sowę, która w tym przypadku bynajmniej nie jest symbolem mądrości... Krew w piach wsiąka na jej kartach niejeden raz, uzmysławiając nam jak kruche jest życie i jak wątpliwe etycznie są często ludzkie zachowania, ukierunkowane świadomie i z pełną premedytacją na nieszczęście drugiego człowieka.

Katarzyna Zyskowska stworzyła powieść niemożliwie dobrą, taką obok której nie można przejść obojętnie, ponieważ ustami swojej bohaterki - Niny Chojnackiej - zadaje pytanie o istotę zła, o jego podwaliny, prowadząc nas w najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Duszy tajemniczego Miłosza Krajewskiego, duszy jego babki – Felicji – o splamionych krwią rękach. Wreszcie duszy jej własnej matki – Barbary Chojnackiej. I nic nie jest tutaj oczywiste i jednoznaczne, a forma przekazu hipnotyzuje i nie pozwala oderwać się od lektury.

Nie napiszę nic więcej, bo na tę wędrówkę ścieżkami wytyczanymi przez przeszłość i tragiczne wydarzenia, musicie wybrać się sami. Gorąco polecam tę swoistą dramatyczno-obyczajowo-historyczną miksturę literacką, smakującą niepokojąco wybornie.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Domi Czyta
Z biegiem lat coraz bardziej doceniam książki, które coś zmieniają w moim życiu. Coraz częściej je szukam i czytam. I dzisiaj mam przyjemność przedstawić Wam książkę, która z całą pewnością zostanie w mojej pamięci na dłużej. Dużo dłużej.

Ninie w końcu udaje się wyrwać zapyziałej dziury, Jurgowa, w której mieszkała od chwili narodzenia. Przyjeżdża na studia do Warszawy. Wierzy, że ma szansę na lepsze życie. Lepsze od życia jej matki. A żeby to spełnić w pełni poświęca się nauce. I wszystko było dobrze, gdyby nie jedna błaha, niekontrolowana decyzja. To właśnie ta decyzja prowadzi do głębszego poznania Miłosza, wykładowcy z uczelni. Mężczyzna jest dziki, niekontrolowany, nieokiełzany i to właśnie, tak bardzo pociąga Ninę. Zostaje odurzona miłością. Jest uzależniona od niego. A człowiek odurzony nigdy nie działa racjonalnie. Aż wreszcie Miłosz odchodzi. Nie pozostawia po sobie najmniejszego śladu. Nina nie może pogodzić się z oderwaniem od jej "narkotyku". Postanawia go odnaleźć. Ta decyzja sprawia, że kobieta ma szansę poznać jego przeszłość. Zresztą swoją też. Jest to historia naznaczona bólem, trudem i niebezpieczeństwem. Historia złych uczynków...

Nigdy nie miałam styczności z książkami autorstwa Katarzyny Zyskowskiej, i nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Teraz już wiem. Jest to autorka, która pisze książki wymagające. Wymagające czasu i uwagi czytelnika. Historia jest złożona, a jej budowa ociera się o powieść szkatułkową.

Pierwsze strony są niezwykle spokojne. Mogę się pokusić o stwierdzenie, że troszeczkę wieje nudą. Ale to co dzieje się później łapie za serce. I rozrywa. Książką wywołała u mnie całą lawinę niekontrolowanych emocji. I wyciągnęła ze mnie wszystkie negatywne. Przeżyłam książkowe katharsis. Mój umysł został całkowicie oczyszczony. To co było złe, zniknęło.

Po przeczytanie tej książki do teraz kłębią mi się w głowie pytania. Jak bardzo potrafi zaślepić miłość? Do czego jest zdolny zakochany człowiek? Jak daleko jest się w stanie posunąć? Jak bardzo kontrolujemy nasze życie? Do czego są w stanie doprowadzić niedomówienia?

To nie jest historia o ludziach idealnych. To książka, w której bohaterowie są prawdziwymi ludźmi z krwi i kości. Popełniają błędy. Nie są aniołami, grzeszą. Już sam tytuł wskazuje na historię mroczną, a może nawet brutalną.

Co ciekawe, brak tu schematyczności, która jest dużą pułapką dla współczesnych autorów. Książka jest wielowątkowa, ale to wszystko idealnie składa się na historię Niny. Historia jest przemyślana i dopracowana w każdym calu. Widać tu wybitność pióra autorki.

To, za co uwielbiam tę książkę, to fakt, że Katarzyna Zyskowska ma wrodzony talent do tekstów ruszających serce. Mój egzemplarz recenzencki jest cały pokreślony kolorowymi długopisami i zakreślaczami. Mam wrażenie, że nie ma strony, na której nie zaznaczyłabym jakiegoś cytatu. Jest to wręcz prawdziwa kopalnia. Już teraz wiem, że będę do nich często wracać.

Zaglądałam przeznaczeniu w oczy wiele razy, bo chociaż uciekłam stąd daleko, to nie uciekłam od siebie. Nie da się uciec od siebie.

Historia złych uczynków idealnie oddaje historię zła. Jest ono ubrane w słowa i zachowania. Czasami wszystkie te grzechy przytłaczają, ale styl autorki nie pozwala na zbytnie przeciążenie.

Książka pozwala pewne rzeczy uporządkować w swojej głowie związane z życiem. Uświadamia, a nawet nie zwykle podkreśla fakt, że nasze życie jest podobne do domino. Jedno wydarzenie ciągnie za sobą wiele innych. Jest to niekończący się ciąg przyczynowo-skutkowy.

Historia opowiedziana przez Katarzynę Zyskowską zawiera wątki historyczne, kryminalne i psychologiczne. Uprzedzam, że nie jest to historia dla każdego. Jest to książka dla świadomego czytelnika. I taki czytelnik w pełni doceni wartość tej książki. A kiedy po nią sięgnięcie, to jestem pewna, że się Wam spodoba. Nie ważne jaki gatunek czytacie na co dzień.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Zatraceni w kartkach
Jest czas na zabijanie i czas na miłość. Wszystkie historie są o miłości i śmierci, i ta też będzie właśnie o tym.

Życie różnie się układa i pisze zaskakujące scenariusze. Kto by mógł się spodziewać, że akurat poznaje osobę, z którą przeznaczenie związało go już dawno temu...

Był niebezpieczny, był pohukiwaniem w mojej głowie. Jednak zło jest zawsze bardziej pociągające niż dobro.

Nina rozpoczyna nowe życie, przyjeżdża do Warszawy i podejmuje naukę na uczelni. Mimo że początkowo jest samotna i niedoceniana, szybko udowadnia niedowiarkom, że informatyka była słusznym wyborem. Koledzy w końcu przestają z niej szydzić i traktować jak głupiutką, naiwną panienkę ze wsi. Dziewczyna staje się niezależna finansowo, zdobywa nowe znajomości, wiąże się z kolegą ze studiów, wszystko zaczyna się powoli pięknie układać. Nagle do jej życia niespodziewanie wkracza on, przystojny i tajemniczy wykładowca Miłosz, dla którego absolutnie traci głowę. Z czasem ich relacja staje się niebezpieczna, wręcz toksyczna, namiętny seks przeplata się z bólem i upokorzeniem kobiety. Nina uświadamia sobie wkrótce, jak niewiele wie o nowym partnerze, niestety nie umie, a nawet nie chce uwolnić się spod władzy dominującego, obezwładniającego kochanka. Niespodziewanie mężczyzna znika. Wygląda na to, iż wszystko miał misternie zaplanowane. Wkrótce pozna ona mroczne sekrety swojej rodziny, które odmienią wszystko...

Opowieść o losach Niny przeplata się z historią Bronka i Felicji, dwójki nastolatków zakochanych w sobie, niestety rozdzielonych przez tragiczne zdarzenia, jakim są choroba matki chłopca, a także wybuch wojny. Autorka niezwykle autentycznie i sugestywnie ukazała okres okupacji, perfekcyjnie nakreśliła bohaterów, którzy przez niedogodne warunki musieli dojrzeć szybciej niż rówieśnicy, genialnie odzwierciedliła okrucieństwo wojny oraz wybory, do których postacie niejednokrotnie były zmuszone.

Bronek i Felicja po wielu latach będą mieli okazję zobaczyć się ponownie. Tylko czy te spotkanie będzie takim, jakim oczekiwali? Czy letnia fascynacja miała jakiekolwiek szanse przetrwać ten okrutny czas?
I jaki związek ma historia dwójki zakochanych nastolatków z obecnym życiem Niny?

Zawsze czułam, że mojemu życiu towarzyszy jakiś nieokreślony mrok.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Zyskowskiej i muszę przyznać, że jestem oczarowana piórem autorki. Styl jest lekki i przyjemny, sugestywny, w zaskakująco silny sposób przemawia do czytelnika. Pisarka stworzyła naprawdę niezwykłe tło historyczne, które umożliwia mentalną, angażującą wszelkie zmysły, podróż do okresu II wojny światowej. Jesteśmy naocznymi świadkami ludzkich dramatów, przeżywamy je niczym swoje własne. Wiarygodność przekazu nie tylko wzmaga doznania emocjonalne, ale także sprawia, iż zatracamy się w tej opowieści bez reszty, nie chcemy wracać do zwykłej, szarej rzeczywistości.

Postacie stworzone przez autorkę są niesłychanie barwne, pełnowymiarowe. Mamy możliwość zagłębić się w ich psychikę, poznać sekrety, odkryć, co nimi kierowało. Nikt nie jest z natury po prostu zły, jednak pewne sytuacje zmuszają ludzi do popełniania okrutnych, wręcz niewyobrażalnych czynów. Trudności, z jakimi musieli zmierzyć się bohaterowie powieści, dla wielu z nas obecnie mogą wydawać się niemożliwe, ale w tamtych brutalnych czasach, było to rzeczą normalną. To doskonale odzwierciedla okrucieństwo wojny, gdy człowiek kieruje się zupełnie innymi priorytetami, nie zawsze ma możliwość postępować zgodnie ze swoim sumieniem, nie może żyć tak, jak tego pragnie. Każdy pożąda miłości, jednak często nie ma sposobności, by zaznać tego spełnienia. Perfekcyjnie ukazane zostały też jej różne oblicza, ujrzymy zarówno piękną, niewinną fascynację, gorącą namiętność, jak i uczucie, które staje się idealnym narzędziem manipulacji.

Ogromną zaletą książki Katarzyny Zyskowskiej jest to, że kolejne elementy są odkrywane stopniowo, etapami. To powieść nasiąknięta sekretami i mrocznymi tajemnicami, które z czasem zaczynają się układać w jedną spójną całość. Dostrzegamy, że każda decyzja pociąga za sobą pewne konsekwencje, wszelki błąd musi zostać ukarany, jeśli nie teraz, to w przyszłości. Mroczny, pełen sekretów klimat wielokrotnie przyprawia o dreszcze, intensywnie mąci w głowie czytelnika, który nie ma bladego pojęcia, czego może spodziewać się na kolejnej stronie. Nieobliczalność i silne, rosnące napięcie nie pozwalają przerwać lektury ani na chwilę.

Może wszystkie jej przemilczenia i niedopowiedzenia powinny były mnie zastanowić, może należało przewidzieć, że brudy i tajemnice, które tak skrupulatnie zamiotła pod dywan, kiedyś spod niego wypełzną?

Jest to przede wszystkim głęboka, życiowa, powieść o trudnych wyborach, lecz także o przeznaczeniu i o obowiązkowej karze za grzechy. Nie zabraknie w tej historii niespełnionych marzeń, ale znajdziemy również miłość, która choć wiele razy będzie wystawiona na próbę, udowadnia, że odrobina szczęścia należy się każdemu. Nie jest to jednak pozycja łatwa, autorka porusza niesamowicie trudną, bolesną tematykę taką jak prześladowanie Żydów, nietolerancja wobec odmienności, molestowanie czy śmierć. Po lekturze spodziewajcie się głębokiej zadumy, wielogodzinnego rozmyślania nad ludzkim losem. Nasuwają się głównie pytania odnośnie mrocznej natury człowieka. Czy grzech może złączyć pokolenia? Czy wszyscy skrywają mroczne sekrety? A może w każdym z nas drzemie zło, które tylko czeka na odpowiednie warunki, by się ujawnić?

Podsumowując, Historia złych uczynków to wyjątkowa, intrygująca, wielowątkowa, ale nadzwyczaj spójna opowieść o demonach przeszłości i o grzechach, które muszą być za szelką cenę odpokutowane, nawet jeśli ma się to spełnić dopiero w dalekiej przyszłości. Zaskakująca, mocna, pełna sekretów i niedomówień, swą wiarygodnością zarówno zachwyca, jak i przeraża. Gwarantuję, iż kolejno ujawnione tajemnice wielokrotnie wbiją was w fotel, a mroczny klimat przyprawi o dreszcze. W tę historię wsiąka się całą duszą, totalnie hipnotyzuje czytającego, obezwładnia. Zapewniam, że to pozycja wyjątkowa, takiej książki jeszcze nigdy nie czytaliście. Wierzę, że będziecie nią równie mocno zachwyceni, jak ja! Gorąco polecam!

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Z fascynacją o książkach
Nie czytajcie tej książki. Dewastuje wrażliwość, kaleczy empatię i niszczy naszą wiarę w ludzi. Ta opowieść podważa fundamentalną prawdę, jakoby "człowiek był z gruntu dobry". W Historii złych uczynków głównym bohaterem jest bowiem drzemiące i wyzierające z człowieka zło...

Historia złych uczynków jest doskonała.

Takich książek się nie zapomina, nawet jeśli mocno zaciśniemy oczy i przywołamy najradośniejsze wspomnienia. Gdzieś z tyłu głowy zawsze kołatać będzie myśl, że zło było, jest i będzie...

Nina – młoda, mocno zakompleksiona dziewczyna z Jugowa (małej miejscowości na Dolnym Śląsku) – rozpoczyna studia w Warszawie. Jej życie zmienia się diametralnie, kiedy wikła się w skomplikowany związek z fascynującym i tajemniczym Miłoszem. Zadurza w nim, traci dla niego głowę. Chyba nawet zakochuje... i właśnie wtedy Miłosz znika.

Anin, podwarszawski dworek, tuż przed drugą wojną światową. A w nim wakacyjne zauroczenie Felicji i Bronka. Zauroczenie czy miłość?

Dwie płaszczyzny, dwa światy, dwa przedziały czasowe. I jedno zło. Zło, które niszczy, krzywdzi, zabija. I łączy.

Jestem absolutnie zachwycona kunsztem pisarskim autorki. Spodziewałam się romansu podbarwionego "grejowymi odchyłami" a dostałam nietuzinkową, perfekcyjnie skonstruowaną intrygę ze złem w roli głównej. Kryminalno-thrillerowe wątki fascynują, piękny styl zachwyca, dosadny język fascynuje, opis drzemiących w człowieku żądz zawstydza.

A Zakończenie? Miażdży.

Jedna z najlepszych historii jakie miałam przyjemność przeczytać.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Czasem mam pewność, że dany tytuł mi się spodoba, zanim zabiorę się za lekturę i całe szczęście to przekonanie sprawdza się naprawdę często. Są również takie historie, do których podchodzę ze sporym dystansem, nie do końca im ufam, boje się, że albo się zawiodę, albo po prostu miniemy się tematycznie. Historii złych uczynków nie byłam pewna, długo się zastanawiałam, czy nasza wspólna przygoda wypali, w końcu z wahaniem zabrałam się za lekturę. Jak skończyła się nasza znajomość?

Nina całe życie chce wybić się z zapyziałej dziury, w której dorasta. Na studia wybiera się do Warszawy, a tam trafia do zupełnie innego świata. Dość szybko z biednej, szarej myszki zamienia się w inteligentną kobietę. Poznaje też mężczyznę, który niezwykle ją fascynuje. Ich związek to wszystko albo nic. Nina nie potrafi się z niego uwolnić, ale dopiero kiedy Miłosz znika dziewczyna postanawia poznać jego przeszłość. I wtedy lawina prawdy zaczyna ruszać.

Mimo, że skończyłam ten tytuł już kilka dni temu, nadal nie potrafię jednoznacznie odkreślić, czy ta książka mi się podobała, czy też nie. Może dlatego, że rzadko sięgam po tego typu historie, które wywołują wiele negatywnych myśli. Jednocześnie analizując tę historię mam pewność, że autorce udało się stworzyć dzieło kompletne, świetnie ujęte i do ostatniej strony tak poprowadzone, że nie ma się pewności, co tak naprawdę się wydarzyło i jak odbija się to na czasach współczesnych.

Akcja powieści poprowadzona jest dwutorowo. Współczesne wydarzenia opisuje Nina, która dopiero po zniknięciu Miłosza zaczyna przywoływać ich burzliwy związek, a także przyszłe wydarzenia. Jednocześnie akcja przenosi się na chwilę przed II wojną światową, do Warszawy i (ówcześnie) podwarszawskiego Anina, gdzie letnicy wyjeżdżali na wakacje. Dwoje młodych ludzi - Fela i Bronek, poznają się na wspólnych wakacjach, a ich losy, wiążą się na zawsze. Oboje mają trudne życie, które skomplikuje się jeszcze bardziej, przez okrutny czas wojny, i to wszystko wpływa na wybory, których dokonują.

Początkowo wydaje się, że to jasna historia, która mimo trudności, będzie zakończona happy endem, a jednak wraz z kolejnymi rozdziałami wydarzenia spowija coraz większy mrok, a czytelnik z przerażeniem odkrywa kolejne trudne chwile, które przeżywali bohaterowie. Autorce udało się naprawdę ciekawie połączyć wszystkie wątki, a na końcu wyłaniają się dwie istotne kwestie: Przed przeznaczeniem nie da się uciec! Sprawiedliwość w końcu zostanie wymierzona! Kara zawsze znajdzie winowajcę!

Ta książka to również bardzo ciekawy obraz przemian społecznych, wydarzenia które zaczynają się przed wojną, docierają w końcu do czasów współczesnych, a przedwojenna, drewniana anińska willa, z pięknego dworku staje się współczesnym zapuszczonym domem. Na ten wątek patrzyłam z sentymentem, sama mieszkając nieopodal i doskonale znając historię domów w stylu Świdermajer. Z równie dużym zaciekawieniem czytałam o przedwojennej wdowie po generale, letnikach, wynajmowanych pokojach, wydarzeniach, wydawałoby się tak odległych a jednocześnie bliskich. Trudne lata wojny, getto warszawskie, a potem szare lata powojenne, przesiedlenia z Kresów na ziemie zachodnie, aż po współczesną Warszawę, w jej wiecznym pędzie.

Historia pokazuje różne osobowości, które mimo zupełnie innego życia, aspiracji i spojrzenia na świat, ostatecznie zostali wciągnięci w machinę wydarzeń, które swój początek miały wiele lat wstecz. Tu warto wspomnieć o samych bohaterach, którzy są zdecydowanie wielowymiarowi, bardzo skryci i właściwie nigdy nie wiadomo, kto jest ofiarą.

Ciężko stwierdzić, do jakiego gatunku zaliczyć tę powieść, wydawałoby się że do powieści obyczajowej, ale jest to zupełnie inny kaliber niż wcześniejsze książki autorki. Ta historia jest ciężka i przytłaczająca. Można powiedzieć że jest to trochę saga rodzinna, choć też nie do końca. Chyba najbardziej jednak pasuje określenie "powieść współczesna".

Jak mam ocenić ten tytuł? Nadal nie wiem. Czy wrócę kiedy do tej historii? Raczej nie, ze względu na jej ciężki wydźwięk i chyba pesymizm, który mnie przytłoczył. Czy polecę ją innym? Oczywiście! Jest to świetnie skonstruowana i przemyślana historia, której nic nie brakuje. Na pewno jednak uprzedzę potencjalnych czytelników, że to historia, która raczej nie poprawi humoru i nie będzie lekką lekturą na wolne popołudnie. Historia złych uczynków to ciężka opowieść o winie, karze, przeznaczeniu i historii, która nie zapomina.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Książkowe Wyliczanki
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć