ebook Szósty. Po latach
3.75 / 5.00 (liczba ocen: 471) Ilość stron (szacowana): 6

Szósty. Po latach
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 21.55
Audiobook - najniższa cena: 27.95
wciąż za drogo?
21.55 zł Lub 19.40 zł
29.00 zł
29.00 zł
29.00 zł Lub 26.10 zł
21.75 zł
23.85 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Przeszłość zawsze nas dopada. Bo tak naprawdę nigdy nas nie opuszcza.

Po latach od pierwszego wydania ulubionego przez czytelników kryminału Agnieszki Lingas-Łoniewskiej książka o seryjnym mordercy ponownie trafia do Czytelników - w wersji poprawionej i rozszerzonej o dodatkowe, trzymające w napięciu, zakończenie. Nowe postaci, nowe wątki i godny uwielbianej autorki suspens.
Gdy w grę wchodzi miłość, żadna siła nie jest w stanie powstrzymać inspektora Marcina Langera przed nadludzkim wysiłkiem i odnalezieniem oprawcy zielonookich blondynek, do których zalicza się jego ukochana. Gdy gra toczy się o zbawienie - psychopatyczny zabójca nie respektuje żadnych granic. Nawet jeśli zbawienie jest wyimaginowane, a motorem działania - obłęd. A może zwłaszcza wtedy.

Szósty. Po latach od Agnieszka Lingas-Łoniewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
– Czytałaś "Piętno Midasa” Lingas-Łoniewskiej?

– No ba! Pewnie!

– A „Szóstego”?

– Nie.

– Głupiaś.


Kocham swoich przyjaciół za szczerość. Za to szczególne nieowijanie w bawełnę, za nazywanie po imieniu pewnych – mogłoby się wydawać skomplikowanych – spraw. „Głupiaś” to może nie jest moje drugie imię (ani nawet trzecie!), aczkolwiek rzeczywiście pominięcie któregokolwiek z thrillerów Agnieszki Lingas-Łoniewskiej może świadczyć o pewnego rodzaju ignorancji. W niektórych środowiskach może nawet uchodzić za głupotę. Czasami nawet skrajną. Nazwisko tej pisarki to marka sama w sobie, a ja lubię markową literaturę. Dlatego też ciągle zarzucam sobie, że tak niedawno odkryłam jej twórczość. Ale uwaga! Nadrabiam! Z dnia na dzień stałam się nałogową pochłaniaczką.

Szósty, o którym mowa w powyższej – niezwykle rozbudowanej, pełnej wielkich słów i wymyślnych określeń – rozmowie to książka starsza od mojej córki. Mogłoby się zdarzyć, że pominęłabym ją gdzieś w trakcie czytania coraz to nowszych książek Agnieszki, gdyby nie fakt, że pisarka przypomniała o tej historii, dopisując do niej co nieco. Ja to doskonale rozumiem – miała kobieta coś do powiedzenia, to powiedziała. A co będzie się z tym użerać! Rach ciach i mamy nowego Szóstego. Po latach. „Łapnęłam” go, gdy tylko nadarzyła się okazja. Nikt mi już nie powie, żem głupia. Czytałam dwa dni. Strasznie długo, ale to tylko dlatego, bo stwierdziłam, że urlopem na żądanie z powodu czytania książki nie zabłysnę u szefostwa. No więc były dwa dni, ale za to jakie!

Marcin jest szefem elitarnej jednostki zwanej Śląską Grupą Śledczą, która aktualnie poszukuje seryjnego mordercy. Policjanci szybko orientują się, że sprawca wybiera na swoje ofiary zawsze ten sam typ kobiet – blondynki o zielonych oczach. Jest w tym jakiś głębszy sens, jakaś metafora, szczególne znaczenie, dlatego do współpracy z ekipą śledczych zostaje oddelegowana Alicja, która jest psychologiem. Zaczyna się pościg, w którym czas odgrywa niebagatelną rolę. Tytułowy Szósty narzuca swój rytm policjantom, w centrum zainteresowania stawiając Marcina. Powodu należy szukać w przeszłości.

Jak to zazwyczaj bywa w książkach Lingas-Łoniewskiej – poza pierońsko dobrze skonstruowaną zagadką i permanentnym napięciem mamy tu miłość, trochę erotyki i mnóstwo emocji. Wiernych czytelników w zasadzie nie powinno to dziwić, bo Agnieszka posiada dar, dzięki któremu tworzy porywające, pełne zawiłości historie, sprzedawane w najlepszy z możliwych sposób – prosto, bez udziwnień, konsekwentnie. Może nie jestem znawczynią wszystkich thrillerów, które wyszły spod jej pióra, ale porównując Piętno Midasa, W szponach szaleństwa oraz Szóstego. Po latach można zauważyć pewien styl, którym posługuje się pisarka. Nie zrozumcie mnie źle – to nie ma nic wspólnego ze schematycznością. Ten styl jest po prostu unikatowy, „lingasowołoniesowski”. I ja go zdecydowanie lubię.

Mam tutaj tylko jeden mały problem. Coś mnie uwiera, nie daje spokoju, wpycha się w klawiaturę i nie pozwala o sobie nie wspomnieć. Małe coś, co wprowadza mnie w stan lekkiego zdenerwowania. No, może nawet nieco cięższego. Taki drobny zgrzyt w mojej głowie, z którym nie wiem, co mam zrobić. Bo… Bo tu się nie da doszukać żadnego zastrzeżenia, żadnej nieścisłości, żadnej pomyłki. Wszystko jest takie jak być powinno. Ile można chwalić? Jak pomyślę, ile książek jeszcze w tym roku Agnieszka Lingas-Łoniewska nam pokaże, jak przypomnę sobie, że jestem już po lekturze jej dylogii, która ma premierę w kwietniu, jak uświadomię sobie, że znów będę chwalić (a uwierzcie, będę!), to zaczynam się zastanawiać, czy ja już nudna nie jestem. Ale chyba nie… Bo skoro ona się nie nudzi, to pochwały zawsze będą wskazane.

Ocena: 6/6
©Spadło mi z regała
Gdy w grę wchodzi miłość, żadna siła nie jest w stanie powstrzymać inspektora Marcina Langera przed nadludzkim wysiłkiem i odnalezieniem oprawcy zielonookich blondynek, do których zalicza się jego ukochana. Gdy gra toczy się o zbawienie - psychopatyczny zabójca nie respektuje żadnych granic. Nawet jeśli zbawienie jest wyimaginowane, a motorem działania - obłęd. A może zwłaszcza wtedy.

Po latach od pierwszego wydania ulubionego przez czytelników kryminału Agnieszki Lingas-Łoniewskiej książka o seryjnym mordercy ponownie trafia do Czytelników - w wersji poprawionej i rozszerzonej o dodatkowe, trzymające w napięciu, zakończenie. Nowe postaci, nowe wątki i godny uwielbianej autorki suspens.


Twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej nie znudzi mi się chyba nigdy. Bardzo lubię sięgać po jej książki, które od początku pochłaniają swojego czytelnika i wywołują w nim ogrom emocji, ale w końcu z tego znana jest nam autorka.

Marcin Langer jest inspektorem i w obecnej chwili pracuje nad ujęciem seryjnego mordercy. To człowiek, który w pełni poświęca się swojej pracy, czasem zapominając o swoim prywatnym życiu.

Alicja Szymczak właśnie podejmuje pracę w jego wydziale. Ma za sobą tragedię, a poświęcenie się w pełni pracy, pozwala jej brnąć do przodu i nie myśleć o tym, co było.

Kiedy tych dwoje spotyka się na swojej drodze, obydwoje mają uczucie jakby nie byli sobie obcy. Jedno ciągnie do drugiego, choć nie bardzo rozumieją dlaczego. Czy mają szansę stworzyć związek i żyć szczęśliwie?

Autorka zabiera nas w świat, w którym to seryjny morderca ma władzę nad wszystkimi. Jest nieuchwytny, nie zostawia za sobą żadnych śladów, a jego ofiarami zawsze są zielonookie blondynki. W szóstym dniu po porwaniu morduje je, a ciała porzuca ułożone w specyficznej pozie. Wydaje mu się, że jest najlepszy w tym co robi, ale czy tak właśnie jest?

- W szóstym dniu Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i kobietę. W szóstym dniu... odbiorę ci życie, bo ja jestem twoim bogiem...

Przed sobą macie thriller z wątkiem romantycznym. Pisarka od początku porywa nas w świat, w którym poznajemy funkcjonowanie oprawcy, oraz bezradność sił próbujących go wytropić. Śląska Grupa Śledcza próbuje szukać tropu wszędzie. Kiedy dostają wezwanie do kolejnych ofiar, Marcin Langer czuje niepochamowaną złość, że nie udało mu się ocalić ofiar. I kiedy w końcu wydaje się, że trafili na jakiś trop, nagle znika ukochana Marcina. Czy zdoła ocalić ją przed bezwzględnym psychopatą?

Książka pochłania swojego czytelnika już od początku. Od początku czujemy napięcie, które zostało nam zafundowane poprzez autorkę. Umiejętnie lawiruje ze swoją fabułą, byśmy poczuli dreszczyk grozy, ale nie mogli od razu dowiedzieć się, kto stoi za dokonywanymi morderstwami. Świetna kreacja bohaterów, która pozwala nam lepiej poznać ich myśli i spojrzeć na świat ich oczami. Doskonały opis psychopaty, który budził we mnie odrazę, a momentami nawet i strach.

Nieprawdopodobne jest to, jak ludzie potrafią być łatwowierni. Nie znają ludzi, a jednak wywołane przez nich pierwsze wrażenie, które jest pozytywne sprawia, iż są skłonni pojechać z nimi nawet na koniec świata. A jakże to może być mylne myślenie. Dopiero, kiedy pada ofiarą, zdają sobie sprawę jak wielki popełnili błąd, ale na ratunek najczęściej jest już za późno. Dlatego nie powinniśmy ufać obcym ludziom i ich dobremu wrażeniu. Zawsze i wszędzie powinniśmy mieć oczy szeroko otwarte.

W książce pięknie została również opisana miłość pomiędzy bohaterami. Nie zabrakło kilku gorących scen i miłosnych uniesień. Jednak nie to jest motywem przewodnim powieści. Tutaj chodzi o to, aby dorwać "Szóstego", seryjnego psychopatę, który morduje niewinne kobiety w imię... no właśnie, w imię czego?

A zakończenie? No cóż, z całą pewnością takiego się nie spodziewałam.

Szósty. Po latach to powieść, która nie tylko trzyma czytelnika w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, lecz także sprawi, że niejednokrotnie na naszej skórze pojawi się dreszczyk emocji. Jeśli jesteście ciekawi, kim jest psychopatyczny morderca, koniecznie sięgnijcie po książkę! Polecam!

Ocena: 5/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć