ebook Rodzinne rewolucje
3.18 / 5.00 (liczba ocen: 53)

Rodzinne rewolucje

Kategoria:  /
Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail damy Ci znać,
kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Humorystyczna opowieść o rodzinie patchworkowej. Gdy Zosia i Janek decydują się na ślub, są dojrzałymi ludźmi po przejściach. Oboje mają dorosłe i – jak im się wydaje – samodzielne dzieci. Szybko okazuje się jednak, że duże dzieci to naprawdę duży kłopot...

Kiedy Zosia i Janek decydują się na ślub, są dojrzałymi ludźmi po przejściach. Mają dorosłe dzieci, które żyją już własnym życiem, toteż rodzice są pewni, że ich związek nie spowoduje w układach rodzinnych większych zmian. Dokładają jednak starań, aby młodsze pokolenie było ze sobą w przyjacielskich stosunkach. Przynosi to niespodziewane efekty uboczne, w rezultacie których obydwoje zaczynają rozumieć, że duże dzieci to naprawdę duży kłopot...

Rodzinne rewolucje od Małgorzata Kasprzyk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Nie wiem czemu, ale myślałam, że to jest jakiś kolejny poradnik o wychowaniu. Może tytuł mnie zmylił? I okładka? Jaka jest ta książka? Zapraszam gorąco na nowy wpis.

Humorystyczna opowieść o utworzeniu rodziny patchworkowej z dwóch rodzin rozbitych. Kiedy Zosia i Janek decydują się na ślub są dojrzałymi ludźmi po przejściach. Mają dorosłe dzieci, które żyją już własnym życiem, toteż rodzice są pewni, że ich związek nie spowoduje w układach rodzinnych większych zmian. Dokładają jednak starań, aby młodsze pokolenie było ze sobą w przyjacielskich stosunkach....

Na początku musiałam sobie przypomnieć co to znaczy rodzina patchworkowa. Powiem wam szczerze, że opis mnie wcale nie zachęcił do czytania, ale ponieważ lubię debiuty i każdej książce daję szanse to zaczęłam czytać. Przede wszystkim pamiętałam, że książka ma dobre opinie moich znajomych blogerek, a to już dawało mi ogromną nadzieję na ciekawą lekturę. Książkę zaczęłam czytać na przystanku i od pierwszych zdań fabuła mnie pochłonęła.

Główną bohaterką jest Dominika, lat 30, singielka, z dobrą pracą, z pieniędzmi, z mieszkaniem. Dziewczyna pochodzi z rozbitej rodziny, od 15 lat nie ma kontaktu z własnym ojcem (na swoje życzenie), który odszedł od jej matki do innej kobiety. Dominika czuje się dobrze w swoim świecie, choć zaczyna ją zastanawiać fakt, czy to normalne, że nie chce założyć własnej rodziny. O swoje problemy obwinia ojca. Wiadomo, że rozwód rodziców jest bardzo trudnym momentem dla każdego dziecka. Pewnego dnia Dominika dowiaduje się, że jej mama jest od kilku lat w związku i właśnie planuje ślub. Wkrótce poznaje syna swojego przyszłego ojczyma, w końcu niedługo będą nową rodziną. Od tego momentu w życiu Dominiki nie będzie już tak stabilnie i spokojnie jak do tej pory.

Autorka zaskoczyła mnie swoim sposobem opisania tego trudnego tematu jakim jest stworzenie nowej rodziny z dwóch rozbitych. Książka sama się czyta, nie wiadomo kiedy i jak szybko, rozdziały napisane są z humorem, ale takim nieprzesadzonym, tylko w sam raz. Autorka stworzyła ciekawych bohaterów i w bardzo przemyślany sposób poprowadziła całą fabułę. Jest to powieść o tym, jak to jest wchodzić w nową rodzinę, jak trudny jest początek tworzenia, jak wiele zależy od nas samych. Pasował mi styl pisania autorki, jest lekki i niewymagający skupienia, można zatopić się po prostu w lekturze. Początek i środek jak najbardziej ciekawe, końcówka jak dla mnie taka naciągana i nieżyciowa, dlatego daję mniej gwiazdek. Takie książki też są fajne i potrzebne, ale czegoś mi tutaj zabrakło. A może po prostu za dużo wymagam? Niemniej polecam osobom, które lubią powieści obyczajowe. Na pewno sięgnę po kolejną książkę autorki.

Ocena: 5-/6 czytaj więcej
©Matka książkoholiczka
Zanim powiem cokolwiek o książce Małgorzaty Kasprzyk Rodzinne rewolucje, już na wstępie muszę zaznaczyć, że nie zgadzam się, ze stwierdzeniem, iż jak czytamy na rewersie książki, jest to opowieść humorystyczna. O tym, dlaczego, tak nie uważam, dowiecie się już za chwile.

Dziś dzięki historii opisanej na kartach Rodzinnych rewolucji poruszymy bardzo ponadczasowy i niestety trudny temat, jakim jest rozwód, a tym samym rozpad rodziny. Jak nie trudno się domyślić jest to bardzo trudne przeżycie nie tylko dla małżonków, których drogi się rozchodzą, ale również dla ich dzieci. Zazwyczaj rozwód kojarzy nam się jednoznacznie z wzajemnym poczuciem urazy, często wręcz nienawiści, pretensjami, żalami. Natomiast jak się okazuje, nie zawsze musi to tak wyglądać, tylko na wszystko potrzeba czasu.

Główną bohaterką powieści Pani Małgorzaty jest Dominika. Trzydziestoletnia prawniczka, która jest panią swojego życia. Dobra praca i stabilizacja finansowa pozwalają jej żyć, tak jak sobie zaplanowała. Młoda kobieta jest singielką. Mimo że jest bardzo atrakcyjną kobietą i nie może narzekać na brak zainteresowania płci przeciwnej, zdecydowanie stroni od mężczyzn, relacje z nimi traktując tylko jako przyjacielskie. Choć Dominika nie widzi w tym problemu, jej sytuacja uczuciowa niepokoi jej matkę Zosię, która obawia się, że „problemy", córki wynikają z faktu, iż pochodzi ona z rozbitej rodziny, a co za tym idzie, boi się zaufać mężczyznom, na tyle, aby zaangażować się uczuciowo. Czy coś w tym jest? Przekonacie się podczas lektury.

Sama Zosia, mimo że jest kobietą po przejściach, postanawia dać sobie jeszcze jedną szansę na szczęście i decyduje się na małżeństwo z Jankiem, który również jest rozwodnikiem. Mężczyzna podobnie, jak jego nowa wybranka serca ma syna z poprzedniego związku. Dla żadnej ze stron nie stanowi to problemu, ponieważ ich dzieci są już dorosłe i prowadzą samodzielne życie. Obojgu zależy jedynie, aby ich dzieci pozostawały ze sobą w przyjaznych stosunkach. Obraz przyszłości nowo powstającej rodziny maluje się w spokojnych, stonowanych barwach, lecz jak się przekonacie sami, to tylko cisza przed burzą. To bowiem, czym zaskoczy naszych bohaterów los, odmieni nie tylko ich życie, ale również życie ich dzieci, a nawet kilku innych osób. Ta patchworkowa rodzina przeżyje prawdziwą rodzinną rewolucję.

Jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze ciekawego zdradziłam Wam na temat tej książki,serdecznie zapraszam na mojego bloga, gdzie czeka na Was dalszy ciąg recenzji KLIK

Ocena: 4/6


czytaj więcej
©Kocie czytanie
Czy z rodziną rzeczywiście najlepiej wychodzi się na zdjęciu?

Dominika jest piękną, odnoszącą sukcesy zawodowe trzydziestolatką. Wydawałoby się, iż do szczęścia brakuje jej tylko życiowego partnera. Wprawdzie, ceni sobie towarzystwo mężczyzn i bardzo dobrze się z nimi dogaduje, pozostają oni jednak dla niej jedynie znajomymi …
Nie odczuwa potrzeby zakładania rodziny, nie czuje pociągu do płci przeciwnej, nigdy również nie doświadczyła stanu zakochania.
Jej lęk przez związkiem, rodzina zrzuca na karb wydarzeń z przeszłości, a mianowicie odejścia ojca, rozwodu i wpływu jaki sytuacja ta wywarła na Dominikę oraz jej brata Czarka.
Matka dziewczyny jednak, mimo iż nadal trzymająca urazę do byłego męża, postanawia dać sobie szansę i powtórnie wchodzi w związek małżeński.
Wybranek Zosi również jest rozwodnikiem, w konsekwencji rodzina znacznie się powiększa, tworząc tak ‚modną’ dziś rodzinę patchworkową.

Czy dorosłe już dzieci Zosi i Janka są w stanie się z sobą zaprzyjaźnić?

W kolejnych rozdziałach autorka stopniowo przybliża nam wszystkich członków rodziny Dominiki, stanowiącej główną ‚oś tej powieści’.

Małgorzata Kasprzyk sprawnie przechodzi między perypetiami poszczególnych bohaterów powieści, nadając jej tym samym płynności, co sprawia, iż książkę tę, czyta się z przyjemną lekkością.
Czytelnik ma okazję uczestniczyć w codziennym życiu Zosi, Janka, Niki, Czarka i Artura, obserwować ich zmagania z przeszłością, oraz jej wpływ na dzisiejsze relacje i więzi między bliskimi sobie osobami.

Książka ta opisuje prozę życia, rozwód i jego konsekwencje, szczególnie te wywierające wpływ na dzieci. Autorka oszczędziła nam jednak tragedii mających podnieść poziom dramaturgii tej historii.
I bardzo dobrze. Dostajemy więc powieść o codzienności, zmaganiach bohaterów z każdym kolejnym dniem, trudnych decyzjach, powrotach do bolesnych wspomnień, ale też historię przepełnioną humorem, dzięki czemu, pozycja ta, otrzymuje znamiona dobrej powieści komediowej.
Rodzinne rewolucje to lekka i mimo poruszanych w niej trudnych tematów, przyjemna lektura.

Powieść o trudnych wyborach, o tym jak trudno jest pogodzić się z dorastaniem, a co za tym idzie dorosłością dzieci.
Okazuje się, że duże już latorośle nie oznaczają braku problemów, rodzice zawsze będą przeżywać i martwić się o swe potomstwo i z bólem obserwować popełniane przez nich błędy. Często następuje więc konfrontacja rzeczywistości z wyobrażeniami i nadziejami łączonymi z dzieckiem, oraz brakiem chęci zrozumienia ścieżki, którą ono obrało, co może być przyczyną wielu nieporozumień.

Głównym jednak motywem książki jest wspomniana już wcześniej trauma rozwodu, radzenie sobie z tą trudną sytuacją i jej wpływu na dorosłe już życie.
Autorka dowodzi, iż nie ma tutaj reguły, a rozstanie rodziców nie zawsze musi wiązać się z długoletnimi urazami, i na przykładzie dwóch rodzin doskonale nam ten fakt obrazuje.

Bohaterowie dowodzą również, iż zawód minionym związkiem, nie musi oznaczać ‚końca przygody z miłością’ i zamknięcia swego serca na to najpiękniejsze uczucie.
Perypetie niemal wszystkich wykreowanych przez Małgorzatę Kasprzyk postaci pokazują, jak wiele znaczy obecność drugiego człowieka. Mimo, iż do samotności można się przyzwyczaić, z trudnością wyobrażając sobie, wspólne z kimś życie, warto czasem zaryzykować i wyjść szczęściu naprzeciw.

Dziwiła się, że wcześniej była zwolenniczką samotnych
wieczorów. Teraz miała z kim porozmawiać o tym,
jak jej minął dzień, pośmiać się, pożartować… Przyznawała
sama przed sobą, że to rzeczywiście bardzo przyjemne.

Rewolucje rodzinne to powieść obyczajowa ze sporą dawką humoru, który z pewnością pozwoli czytelnikowi na miły wieczorny relaks.
Bohaterowie dostarczają nam wzruszeń, pretekstu do chwil zamyślenia, ale również wiele uśmiechu! Autorka postarała się, by każdy z nich cechował się osobliwym charakterem, przyzwyczajeniami, ale też często budzącym uśmiech dystansem do siebie.

Powieść mówi o sprawach, z którymi wielu z nas styka się na co dzień, czy też zna je z autopsji. Nie ma tu wymuszonego dramatyzmu. To zwyczajna opowieść o życiu, dzięki czemu pozwala czytelnikom na utożsamienie się z bohaterami i wyciągnięcie wniosków z reakcji na poszczególne zdarzenia, którym czoła muszą stawić. I choć zwykle do wysnucia odpowiednich refleksji zmuszają nas wydarzenia mało przyjemne, należy pamiętać, iż nigdy nie jest za późno na docieranie się z rodziną, a skrywanie uraz pod płaszczykiem urażonej dumy i doznanego zawodu, krzywdzi nie tylko osobę w stosunku do której emocje te odczuwamy, ale przede wszystkim nas samych.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Miłość do czytania …
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć