ebook Trąf, trąf misia bela
3.68 / 5.00 (liczba ocen: 232) Ilość stron (szacowana): 480

Trąf, trąf misia bela
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 22.18
wciąż za drogo?
26.78 złpremium: 17.28 zł Lub 17.28 zł
22.18 zł Lub 19.96 zł
26.79 zł Lub 24.11 zł
28.80 zł
28.80 zł
22.40 zł
22.78 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane
Słowa niewinnej, dziecięcej wyliczanki w ustach młodych ludzi przeradzają się w klątwę, od której spełnienia nie ma ucieczki… Czy dociekliwa redaktor Marta Witecka dojdzie do sedna tajemniczej sprawy i położy kres krwawemu żniwu? Czy uda jej się wytropić członków bractwa, które z przyjaźni uczyniło straszny oręż?
 

Redaktor Marta Witecka odnosi sukces po publikacji książki opartej na historii miasteczka Mille. Na jednym ze spotkań autorskich ekscentryczna czytelniczka prosi ją o pomoc w rozwiązaniu zagadki tajemniczych zgonów. Dziennikarka odmawia. Ale gdy giną kolejne osoby, postanawia rozpocząć prywatne śledztwo, a przy okazji wykorzystać tę historię jako materiał do swojej następnej książki.
Marta Witecka wraca do wydarzeń sprzed trzydziestu lat, kiedy na obozie sportowym w Trzciance zawiązało się bractwo młodych sportowców – pod okiem zafascynowanego ich wyjątkowością opiekuna, Igora Bonara. Nietuzinkowi, hardzi i pewni siebie, ale też uwikłani w rozmaite prywatne problemy, szybko zyskali sławę obozowej elity. Każdy chciał należeć do tego wyjątkowego grona, jednak oni strzegli swoich granic i swojej przyjaźni. Przyjaźni, którą obiecali pielęgnować przez całe życie. Spędzając wieczory na drewnianym pomoście, rozmawiali godzinami − szeptali o swoich głęboko skrywanych tajemnicach, składali przysięgi lojalności, grali w gry, które czasem przynosiły im mnóstwo śmiechu, a czasem…


Trąf, trąf, Misia, Bela… − słowa tej niewinnej wyliczanki zna każde dziecko. Ale w ustach młodych ludzi mogą przerodzić się w klątwę, od której spełnienia nie będzie ucieczki.

Trąf, trąf misia bela od Dagmara Andryka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kiedy dziecięca wyliczanka zamienia się w śmiertelne niebezpieczeństwo...

Trzcianka, lato 1984, wakacyjny obóz sportowy. Grupa młodych sportowców tworzy grupę, która z dnia na dzień zyskuje prestiż i miano elity. Każdy chciał należeć do wybrańców, każdy chciał zasilić grono Bractwa. Na jednej z wieczornych narad na pomoście młodzi ludzie postanawiają pobawić się w specyficzną, kontrowersyjną grę. Grę, której efekty poznają kilkadziesiąt lat później...

Marta Witecka, po burzliwych przeżyciach w Mille (opisanych w pierwszej książce autorki zatytułowanej Tysiąc) powoli wraca na w miarę stabilny grunt emocjonalny. Na jednym ze spotkań autorskich promujących jej powieść spotyka ekscentryczną Annę Kleynocką, prawniczkę, która prosi Witecką o pomoc. Członkowie Bractwa umierają w dziwnych okolicznościach i w określonej kolejności, co jest ponoć echem zawartego latem 1984 roku paktu i przepowiedni.

Dagmara Andryka po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzem tworzenia dusznego, niepokojącego klimatu. Czytelnik w bardzo naturalny, niezauważalny sposób wsiąka w aurę niepewności, wbrew sobie zaczyna wierzyć w klątwę i wkręca się w dziecięcą wyliczankę... na kogo wypadnie na tego bęc! - trup. Powieść od samego początku ma rumieńce, mnóstwo znaków zapytania i tropów. Zdajemy sobie sprawę, że to elitarne bractwo musiało w 1984 roku sporo nawywijać... Patologia, przemoc, próba zaimponowania rówieśnikom, manipulowanie, akty przemocy. I poczucie wstydu, które zmusza do zemsty. Dzieje się naprawdę wiele. Witecka ma ręce pełne roboty, a boryka się nie tylko z tajemnicami, niedomówieniami i sekretami, ale i z zawirowaniami emocjonalnymi. Szkoda tylko, że autorka zdecydowała się osadzić główną akcję we współczesności, bo to właśnie Trzcianka, ci młodzi ludzie, tragiczne wydarzenia z tamtego obozu były najbardziej intrygujące i niepokojące. Więcej mroku, mniej bieganiny, plątaniny i pomieszanych wątków, które niestety od połowy zdominowały ten kryminał. Gdyby całe Bractwo zebrać na kupę w jednym hotelu i sukcesywnie odkrywać karty przeszłości powieść powalałaby na kolana. Niestety wdzierający się chaos odrobinę przystopował mój zachwyt. Podobnie jak rozwiązanie zagadki...

Nie zmienia to faktu, że książkę czyta się ekspresowo i naprawdę bardzo dobrze! Po cichutku liczę na to, że Pani Andryka w kolejnej książce większy nacisk położy na klimat, który buduje perfekcyjnie, kosztem niepotrzebnych zwrotów akcji.

Dobry, polski kryminał z dusznym, niepokojącym klimatem. Jestem na tak.

Ocena: 4+/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Po raz kolejny czapki z głów przed panią Dagmarą Andryką. Następny znakomity kryminał z plejadą podejrzanych, motywów, możliwości i tajemnicą sprzed lat.
    Opowieść o tym, jak niektórym wyjście z trudnego dzieciństwa się udało, inni pozostali skrzywieni, jeszcze inni skrzywili się bardziej.
    Jak przypadkowe zdarzenie może uruchomić lawinę zbrodni, otworzyć wydawałoby się dawno zamknięte drzwi.
    Po raz kolejny Marta Witecka prowadzi śledztwo. Tym razem prawie konkurencyjnie do policji. I w tej konkurencji tak naprawdę wygrywa. Ma inne informacje ale też i inne środki, i możliwości. Ale i w innym miejscu splotu wydarzeń się znalazła. Znów strach jej też zagląda w oczy.
    Migają w tle Mille i znajomi stamtąd, fajne tło obyczajowe dla kryminalnego pierwszego planu tym razem rozrzuconego po całej Polsce.

    Co jest jeszcze świetnego w twórczości pani Dagmary? To kryminały. Bez sensacji (zabili go i uciekł) oraz bez polityki (żadnej, ani mru mru na ten temat). Sama zagadka, trupy, motywy, tajemnice! Bardzo mi się podobało! I czekam na kolejne śledztwo Marty.
    Eeee, w liczbie mnogiej czekam, na śledztwa!

  • Awatar

    "Trąf, trąf, misia, bela, misia Kasia konfacela. Misia a, misia b, misia, Kasia konface!" i od razu mam przed oczami trzepak, grę w klasy, kapsle, podchody, gumę do skakania (podbieraną mamie ;-)) To były zabawy!
    Jak nie sięgnąć po taki tytuł? Dodatkowo książka napisana przez polska pisarkę, a i gatunek mój ulubiony, czyli kryminał/thriller/sensacja. Zestaw idealny.

    Potrzeba akceptacji, wspólne zainteresowania, sympatie sprawiają, że łączymy się w grupy. Niektóre mają luźny charakter, w innych więzi są niesamowicie silne, a czasami nawet toksyczne. Nikt nie chce wyskoczyć poza nawias, nikt nie chce być wyalienowany. Przecież w grupie jest raźniej, w grupie siła!
    Igor, Żaneta, Anka, Pola, Filip, Staszek, Janek, Paweł są grupą znajomych, których przyjaźń scementowała się podczas obozu sportowego w Trzciance, w którym uczestniczyli jako nastolatki. Tworzyli elitę, do której inni obozowicze chcieli się dostać "drzwiami i oknami". Co można dać od siebie, ile poświęcić, jakim zadaniom sprostać, aby dostać się do tej hermetycznej grupy?

    Jako dorośli mieszkają w różnych miastach, założyli rodziny, pracują. Nikt nie został sportowcem. Łączy ich tajemnica z przeszłości. W wypadku ginie Igor, ich wychowawca z obozu, a Anka dostaje pogróżki. Zaczyna się lekka panika. Anka prosi o pomoc znaną reporterkę Martę Witecką, aby przyjrzała się sprawie. Pomimo początkowego dystansu do historii nakreślonej przez kobietę, Marta angażuje się w odkrycie prawdy. Poza tym widzi okazję do napisania nowego, ciekawego reportażu. Czy śmierć Igora była przypadkowa? Gdy ginie kolejna osoba z grupy, napięcie ponownie wzrasta. Na kogo wypadnie, na tego bęc? Czy też scenariusz jest z góry zaplanowany? Kto jest mordercą?
    Policyjne śledztwo oraz działania Marty ujawniają kolejne fakty, jak widoczki odsłaniane z przysypanej kiedyś ziemi. Tylko, że te widoczki wcale nie są piękne i kolorowe.

    Autorka bardzo wciągnęła mnie w tę grę. O dziwo (rzadko mi się udaje), domyśliłam się (wcale nie tak szybko) kto za wszystkim stoi, kto jest winien, jednak w ogóle nie zepsuło mi to dalszej przyjemności czytania. Polecam!

    PS Proponuję w pakiecie z Misią wziąć od razu "Tysiąc" tej samej autorki. Nie ma co się rozdrabniać, a podwójna radość z czytania gwarantowana.
    PS2 Ene due rike fake torba borba usme smake deus deus kosmateus i morele baks! Czytaliście "Ene, due, śmierć" M.J. Arlidge? Również polecam!
    www.naczytniku.blogspot.com

Warto zerknąć