ebook Kropla Życia
3.71 / 5.00 (liczba ocen: 94) Ilość stron (szacowana): 294

Kropla Życia
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - polecana oferta: 8.71
Audiobook - najniższa cena: 23.12
empik#Empik - promocje - SUPER CENY
empik#Empik - promocje - SUPER CENY
12.00 zł
12.00 zł Lub 10.80 zł
11.16 złpremium: 7.20 zł Lub 7.20 zł
8.71 zł Lub 7.84 zł
10.25 zł
11.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Wioletta pracuje jako kelnerka w Lunie, pubie tłumnie odwiedzanym przez istoty nadprzyrodzone, bezwstydnie kradnące wszystko, co się da, i pod byle pretekstem wszczynające bójki. Pewnego dnia w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności wchodzi w posiadanie eliksiru należącego do wpływowej wampirzycy, hrabiny Kraus. Kierowana ciekawością, postanawia go wypróbować i w efekcie następnego ranka budzi się z potwornym bólem głowy i amnezją, ale za to bez bezcennej fiolki. Wiedząc, że prędzej czy później dołączy do grona podejrzanych, dziewczyna rozpoczyna wyścig z czasem. Po drodze przyjdzie jej stawić czoła nie tylko wampirzym klikom, niesfornym klientom pubu i skrzyżowaniu psa z krokodylem, ale także, co gorsza, próbującej za wszelką cenę wyswatać ją mamie.
Czy Wioletcie uda się na czas odzyskać pamięć i fiolkę? A może przy okazji odnajdzie coś o niebo cenniejszego?

O Autorze:
Oliwia Tybulewicz urodziła się w Bydgoszczy, obecnie mieszka w Trójmieście. Jest absolwentką teorii ekonomii na UMK, choć wybierając studia, zastanawiała się też nad filologią angielską i japonistyką. Uwielbia podróże, gry planszowe, kulturę Japonii i klimat lat osiemdziesiątych XX wieku.

Kropla Życia od Oliwia Tybulewicz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wioletta pracuje jako kelnerka w Lunie, pubie tłumnie odwiedzanym przez istoty nadprzyrodzone, bezwstydnie kradnące wszystko, co się da i pod byle pretekstem wszczynające bójki. Pewnego dnia w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności wchodzi w posiadanie eliksiru należącego do wpływowej wampirzycy, hrabiny Kraus. Kierowana ciekawością, postanawia go wypróbować i w efekcie następnego ranka budzi się z potwornym bólem głowy i amnezją, ale za to bez bezcennej fiolki. Wiedząc, że prędzej czy później dołączy do grona podejrzanych, dziewczyna rozpoczyna wyścig z czasem. Po drodze przyjdzie jej stawić czoła nie tylko wampirzym klikom, niesfornym klientom pubu i skrzyżowaniu psa z krokodylem, ale także, co gorsza, próbującej za wszelką cenę wyswatać ją mamie.
Czy Wioletcie uda się na czas odzyskać pamięć i fiolkę? A może przy okazji odnajdzie coś o niebo cenniejszego?

Przechodząc do autorki, byłam święcie przekonana, że Kropla życia to debiut, bo chyba tak wyczytałam u Kitty. Ale gdy pobuszowałam po LubimyCzytać, żeby wspomóc się z opisem książki, zauważyłam, że to już druga książka autorki. Nie byłam przekonana co do tej lektury i nie łudziłam się, że mnie zaskoczy, ani że mi się podoba. Jednak moje zdziwienie było ogromne, ponieważ po kilku rozdziałach, może czterech/sześciu, które były istną mordęgą, w końcu zaczęłam interesować się dalszym ciągiem tej historii. Ciężko mi było z początku współgrać się ze stylem, jakim posługiwała się autorka, ale udało mi się. Z czego ostatecznie się cieszę, ponieważ zostałam niejednokrotnie pozytywnie zaskoczona.
Recenzowana lekturę czyta się szybko i przyjemnie, a w dodatku jest lekką książką, w sam raz na jedno popołudnie czy wieczór. Może wymagającym czytelnikom nie do końca przypaść do gustu, jednak ja, czytelnik raczkujący po krainie fantastyki, jestem w stanie zadowolić się tym, co dostałam.

Bohaterowie... Nie wszyscy do końca mnie przekonali. Jednak zostali wykreowani nie najgorzej, o tym warto wspomnieć. Nie są papierowi i często nas zaskakują. Wioletta (wiecie, że mam tak na drugie imię? hihi) była dla mnie sporym zaskoczeniem. Jednak i tak bardziej przypadła mi do gustu kreacja Artura. Nigdy nie wiedziałam, czego się po nim spodziewać. Lubiłam to poczucie adrenaliny, gdy pojawiał się w tekście i cóż, nie wiedziałam, co będzie dalej. Nie chcę Wam za dużo zdradzać, żeby nie streścić całej lektury, ale bohaterowie są naprawdę na dobrym poziomie, każda z postaci niemal jest owiana tajemnicami... Dajcie się porwać!
Jednak największym zaskoczeniem był dla mnie Cerberek - pies. Chyba będę za nim tęsknić najbardziej. Jest to przyjaciel człowieka, ale i również ochroniarz przed wszystkim, co złe. Myślę, że i Wy polubicie w mig tego psiaka, mimo iż początkowo może wydawać się nieco... groźny.

Co mnie zaskoczyło? Z pewnością tempo akcji, która wręcz gnała przed siebie. Czułam się jak na jakimś biegu na krótki dystans. Pomimo gorączki czułam, jakbym się miała zapalić, czytając tę krótką książkę. Nie spodziewałam się, że będzie wszystko działo się aż tak szybko, może i nawet za szybko? Brakowało mi chwili na oddech. Na następny raz, Droga Autorko, weź nam daj chwile wytchnienia, bo się spalimy razem z książką na samym starcie.
Dynamiczność jest tutaj wielką zaletą, ale trzeba pamiętać o umiarze, którego tutaj niestety brakło. Pani Tybulewicz poszła na całość i nie szczędziła nas. Nie wolno tak, oj nie wolno. Trzeba nam dać chwilę na oddech.

Stwierdzam, że autorka popisała się niebywałą fantazją na temat świata realnego połączonego z magicznym. I nawet nie wyszło to najgorzej! Tajemnicze postacie, przedmioty, między innymi takie jak ten wspomniany eliksir potrafią zainteresować. Nie jestem zdania, że jest to rewelacyjna książka, bo nie jest. Ale zasługuje na chwile uwagi, a że ma niecałe trzysta stron, nie zajmie Wam wiele czasu. Sądzę więc, że śmiało możecie sięgnąć i przekonać się, czy było warto. Stworzenia nie z tej ziemi, intrygi to coś, co może zainteresować. Dynamiczność, która jest odczuwalna niemal od pierwszych stron wpływa korzystnie na całość. Czy polecam?
Myślę, że tak. Czyta się szybko, lekko, przyjemnie; postacie są dość dobrze wykreowane; akcja pędzi z prędkością światła. Czy chcieć czegoś więcej? Z pewnością Kropla życia oderwie Was od rzeczywistości na kilka dłuższych chwil i zapewni Wam chwilę rozrywki, której się nie spodziewaliście.

Ocena: 4/6
©Tylko magia słowa
Czy wy też w dzieciństwie wypatrywaliście przejść do innych światów? Podziemnych miast, chatek ukrytych w pniach, lustrzanych sal balowych? A może nawet czasem mieliście przeczucie, że znajdujecie się o krok od odkrycia? Jeżeli tak, to może wcale się nie myliliście.

Wioletta jest kelnerką w klubie o uroczej nazwa "Luna". Nie jest to jednak zwykły bar, jego klientami są głównie nadprzyrodzone stworzenia: wampiry, wilkołaki, elfy, czarodzieje i wiele innych. Dziewczyna jest na tyle charyzmatyczna i obrotna, że bez większego problemu radzi sobie nawet z najbardziej niegrzecznymi osobnikami. Pewnego dnia dowiaduje się, iż wampirzej hrabinie skradziono niezwykle cenną fiolkę z magicznym, wyjątkowym, eliksirem. Jeśli był on zażyty podczas pełni, pozwalał wampirowi na jeden dzień stać się człowiekiem, smakować normalnego jedzenia i wychodzić na słońce. Niespodziewanie, w dziwnych okolicznościach Wiola staje się jego posiadaczką. Zamiast oddać go hrabinie, postanawia sprawdzić jego działanie na sobie. Okazuje się, iż magiczny specyfik działa nie tylko na krwiopijców. Następnego dnia dziewczyna budzi się z amnezją i okropnym bólem głowy. Niestety zniknęła również fiolka. Nie ma pojęcia, co działo się poprzedniego wieczoru, gdzie była i w jakich okolicznościach mogła ją zgubić. Po dłuższych poszukiwaniach trop zaczyna prowadzić do tajemniczego chłopaka, z którym ktoś ją widział tamtej felernej nocy.

Kim jest Artur i co stało się z fiolką eliksiru?
Jakie będą skutki zażycia substancji dla wampirów przez człowieka?
Komu Wioletta może zaufać, a kto jest szpiegiem?
Czy dziewczynie uda się odzyskać zgubę i uniknąć kary?

Ech, zadawanie się z istotami nadprzyrodzonymi zawsze prowadzi do problemów. Pomyśleć, że na początku byłam nimi zafascynowana. Jakim cudem - dumałam - przez tyle lat ich nie zauważałam? Jak to możliwe, że pod moim nosem działo się tyle nieprawdopodobnych rzeczy? Miałam wrażenie, jakby ktoś zdjął mi z oczu przesłonę i nagle pojawił się przed nimi nowy, wzbogacony o dodatkowe wymiary świat. Świat, do którego wstęp mają tylko nieliczni ludzie.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale jestem w pełni usatysfakcjonowana. Pióro pisarki jest nadzwyczaj lekkie i przyjemne, kroczenie po kolejnych stronach jej książki jest prawdziwą frajdą. Nie znajdziemy tu niepotrzebnych, obszernych, nużących opisów, jednak język jest na tyle plastyczny, że bez problemu nasze zmysły wraz z wyobraźnią zostają rozbudzone, a my czujemy się jakbyśmy całą akcję śledzili na własne oczy.

Trzeba przyznać, iż autorka wykazała się naprawdę niezwykłą fantazją. Co prawda akcja dzieje się w normalnym świecie, ale bez skrupułów ingerują w niego istoty nadprzyrodzone. Bez obaw, nie znajdziecie tu stale powielanych schematów. Stworzenia magiczne nie są traktowane jako ideały, z resztą nie zasługują nawet na to miano. Wykreowane przez Oliwię elfy, magowie, wiedźmy czy wilkołaki to najczęściej stworzenia niesforne, bez wstydu i kultury, nie grzeszą inteligencją. Nawet nie potrafią odpowiednio zachować się w klubie, kradną wszystko, co nie jest przywiązane, nie są zbytnio przyjazne wobec ludzi, uwielbiają robić głupie żarty, a na dodatek stale stają się przyczyną kłopotów i remontów w Lunie.

Na uwagę zasługuje także główna bohaterka, która zaskarbiła sobie moją sympatię już od pierwszych stron. To fascynująca osoba, charakteryzująca się ciętym językiem, świetną ripostą, szczerością aż do bólu i przede wszystkim zaradnością. Mam wrażenie, że dla niej nie ma rzeczy niemożliwych, poradzi sobie ze wszystkim. Nie jest jakimś super bohaterem, po prostu wyróżnia się kreatywnością i nadzwyczajnym sprytem. Co najważniejsze, jest autentyczna, niemal każdy chciałby mieć taką koleżankę blisko siebie. Przeciwieństwem tej twardo stąpającej po ziemi kobiety jest jej własna matka, która na siłę chce zeswatać swoją pociechę. Będzie to przyczyną wielu wręcz komicznych sytuacji, w czasie których niekontrolowane wybuchy śmiechu murowane!

Właśnie genialny humor i sarkazm to wizytówka tej powieści. Prawie każda strona nasycona jest zabawnymi powiedzonkami, ciętymi ripostami, jakie niemal doprowadzą do łez ze śmiechu. Dawno się tak dobrze nie bawiłam przy żadnej książce. Należy również wspomnieć o niezwykłym psie Cerberku, przekupnej czarownicy, jak i o rozmawiających księgach, a to tylko kilka z niesamowitych pomysłów autorki. To kwestie zarówno komiczne, jak i fascynujące, które na długo pozostaną w pamięci.

Pojawia się tu również wątek miłosny, ale jest dość subtelnie wpleciony, nie dominuje. Akcja jest wartka, wciągająca, z zaciekawieniem śledzimy poczynania bohaterki i razem z nią staramy się rozwiązać zagadkę. Jej chwilowa amnezja dodatkowo potęguje napięcie, dzięki czemu nie sposób oderwać się od lektury.

Podsumowując, Kropla życia to porywająca, niezwykle interesująca historia, która choć na moment przeniesie was do fascynującego świata, pełnego nadprzyrodzonych istot. Czyta się ją lekko i niesłychanie przyjemnie, kartki wręcz same przelatują przez ręce, a uśmiech nie znika z twarzy. Zaskakująca, wartka akcja, nasycona świetnym poczuciem humoru i solidną dawką sarkazmu wspaniale dopełnia magiczny, paranormalny wymiar. Jej lektura to przed wszystkim wyśmienity relaks, przygoda, która daje zapomnienie i ukojenie. To pozycja idealna na smutne, zimowe wieczory. Gwarantuję, iż książka was porwie i zachwyci na tyle, że nie będziecie chcieli jej kończyć i powracać do codziennej, szarej rzeczywistości.
Gorąco polecam!

Ocena: 5/6
©Z fascynacją o książkach
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć