ebook Jeden za drugim
4.06 / 5.00 (liczba ocen: 2728)

Jeden za drugim
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 28.15
Audiobook - najniższa cena: 29.90
wciąż za drogo?
28.15 zł Lub 25.34 zł
28.35 zł Lub 25.52 zł
31.50 zł
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Najbardziej przerażający thriller z serii z Robertem Hunterem. Świetnie obeznany z informatyką, sadystyczny morderca transmituje powolne zabijanie swoich ofiar przez internet, czyniąc z niego wstrząsające reality show. Hunter i jego partner Garcia rozpoczynają jedno ze swoich najtrudniejszych śledztw...

Detektyw Robert Hunter ze specjalnej jednostki wydziału zabójstw policji Los Angeles odbiera dziwny telefon. Anonimowy rozmówca podaje mu adres strony internetowej i zmusza, by dokonał szokującego wyboru. Hunter może jedynie patrzeć, jak ktoś torturuje i morduje niezidentyfikowaną ofiarę, transmitując to wszystko na żywo przez internet.
Policja Los Angeles we współpracy z FBI używa wszelkich dostępnych środków, by namierzyć źródło sygnału, ale zabójca umie doskonale zacierać za sobą ślady. Hunter i jego partner Garcia dopiero rozpoczynają swoje śledztwo, gdy Hunter dostaje kolejny telefon.
Nowy adres internetowy. Nowa ofiara. Ale tym razem zabójca postanowił zrobić ze swojej gry sadystyczne reality show na żywo, w którym każdy może oddać decydujący głos....

„Sposób, w jaki Chris Carter konstruuje fabułę przywodzi na myśl Patricię Cornwell” – „Daily Mail”

Jeden za drugim od Chris Carter możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Najmniejsza plotka może diametralnie zmienić czyjeś życie, na lepsze lub gorsze.
A co z wyborami, których dokonują inni ludzie, i w rezultacie to twoje życie, a nie ich, całkowicie się zmienia? Gdzie wtedy jest nasz wybór?
Kiedy rzeczywistość staje się zbyt nierealna, by moc nadać jej jakikolwiek sens, ludzki umysł stwarza czasem własną wersje prawdy.
Kiedy krzywda grozi bliskiej nam osobie, wszystko inne przestaje się liczyć (...) Zrobimy wszystko, żeby ochronić tych, których kochamy.
Ta gra w kotka i myszkę podniecała zabójcę niczym jakiś nowo wynaleziony narkotyk, ale Hunter nie umiał już stwierdzić, kto tu jest kotem, a kto myszą.
Cyberprzestępczość na ekstremalnie wysokim poziomie. Poziom brutalności wykraczający poza skalę zwyrodnienia i bestialstwa.

Carter po raz kolejny szokuje, ale także zmusza do refleksji nad zagadnieniami, które prawdopodobnie do tej pory nie zaprzątały naszych myśli. Jak wielką potęgą są media społecznościowe, jak wielką siłę mają "hejterzy" i jak bardzo mylimy się mając przekonanie, że w sieci jesteśmy ananimowi... i tym samym bezkarni?

Dokończ zdanie: najgorszy rodzaj śmierci to... Spalenie? Utopienie się? Bycie zjedzonym? Istnieje ranking dziesięciu najgorszych rodzajów nagłej śmierci. I właśnie ta lista to baza wyjściowa do działania mordercy, którego w Jeden za drugim próbuje powstrzymać Robert Hunter.
Psychopata porywa ludzi, którzy w jego przekonaniu są "WINNI". Umieszcza ich w zmyślnie skonstruowanych przez siebie narzędziach tortur. Transmituje to wszystko przez Internet, w czasie rzeczywistym i przeprowadza głosowanie... bo nie on decyduje jak zginie ofiara. O tym decydują widzowie – internauci poprzez oddanie głosu na jedną z dwóch opcji, np.: "utonięcie" czy "spalenie żywcem". Giną kolejne osoby, a widzowie raz za razem dokonują wyboru. Czy ktoś ich do tego zmusza? Czy morderca grozi, że zdetonuje bombę, uaktywni broń biologiczną, bombę atomową? Nie. Programy typu reality show dają człowiekowi poczucie władzy nad innymi, iluzję kontroli, złudne przekonanie o tym, że mogą decydować o tym, jak potoczą się dalsze losy bohaterów widowiska.

Poczucie władzy to jedno z najbardziej uzależniających doznań, jakie znamy. Dlatego właśnie [ludzie] zawsze wracają po więcej.

Gdzie przebiega granica ludzkiej, niezdrowej ciekawości?
Carter i jego fantazja mają się doskonale, co udowadnia w Jeden za drugim – kolejnej części z Robertem Hunterem – pogromcą największych zwyrodnialców i socjopatów w Los Angeles. Autor zabiera czytelnika w podroż nasyconą bólem, torturami, krzykami ofiar i brutalnymi morderstwami. Tym razem przełamał schemat trzy zabójstwa + jedno udaremnione. W skrupulatny sposób wyjaśnia zagadnienia medyczne (działanie wodorotlenków i kwasów; skala bólu Schmidta), informatycznych (metody blokowania adresów IP), cyberprzestępczości i metod radzenia sobie z nią. Bardzo ciekawy był także wątek poboczny z Michelle, która tropi i unieszkodliwia pedofilów w wirtualnej społeczności, m.in. chatroomach.

W tekście nie brakuje nazbyt często wykrzykiwanych: "Ale mówie wam, czegoś takiego jak dziś jeszcze nigdy nie widziałem", ale jest to jeden z nielicznych mankamentów powieści. Kreacja psychologiczna socjopatycznego umysłu mordercy oraz motywy jakimi się kieruje w tworzeniu swoich "widowisk" są skrupulatnie wyjaśnione i spójne.
Autor pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami i dylematami natury moralnej. Internet nie powinien być miejscem frustracji, uzewnętrzniania swoich żalów po ciężkim dniu. Wiadro "jadu" "wylane" w wirtualny świat może wyrządzić wiele złego, więc swoboda wypowiedzi podsycana przekonaniem o anonimowości powinna mieć swoje granice.

A Ty? Wziąłbyś udział w takim głosowaniu?...

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Już po raz piąty sięgnęłam po powieść Chrisa Cartera i po raz piąty się nie rozczarowałam. Pochodzący z Brazylii Carter to jeden z tych pisarzy, których książki zawsze wezmę w ciemno. To autor, który przykuwa moją uwagę na wiele godzin, a o jego książkach nie mogę zapomnieć bardzo długo. Nigdy też się nie zdarzyło, bym jego powieść odłożyła na dłużej niż kilka godzin.

Recenzowałam już na łamach bloga książki Cartera, każda kolejna trzymała w napięciu jeszcze bardziej niż jej poprzedniczka. Zawsze, gdy zaczynam czytać kolejną powieść o Robercie Hunterze, przez chwilę boję się, że może ta konkretna książka nie będzie już taka dobra. Może autor stracił już tę specyficzną zdolność przykuwania do siebie mojej uwagi? Może się wypalił? Może zwyczajnie nie ma już pomysłów?

A potem akcja się rozkręca… I na ogół dzieje się to zaraz na samym początku, tuż za rogiem. I tak jest również tym razem.

Jeden za drugim zaczyna się dość spokojnie. Aż nagle do Huntera dzwoni telefon. Tajemniczy człowiek przekazuje detektywowi adres strony internetowej, po czym każe mu wybrać rodzaj śmierci dla widocznego na ekranie mężczyzny. Zabójca stawia policjanta przed wstrząsającym wyborem.

Hunter także miał już serdecznie dość makabrycznego nagrania. Jego z kolei najbardziej przyprawiała o mdłości chwila, kiedy z rur przestaje lecieć woda i twarz mężczyzny rozjaśnia promyk nadziei, a już minutę później oczy ponownie napełniają się przerażeniem, ponieważ ciecz otaczająca całe ciało zaczyna piec i wżerać się w skórę. Hunter umiał dokładnie wskazać moment, w którym mężczyzna poddał się i przestał walczyć – kiedy w końcu zrozumiał, że nie wyjdzie stamtąd żywy, że zabójca przez cały czas tylko się z nim bawił.

Hunter wraz ze swoim policyjnym partnerem, Carlosem Garcią, usiłują ustalić tożsamość mordercy, ale ten jest bardzo sprytny i ogromnie ostrożny. Morduje, nie pozostawiając po sobie żadnych śladów. Przy tym jest opanowany i spokojny i w trakcie telefonicznych rozmów nie zdradza kompletnie żadnych emocji. Nie okazuje skruchy, współczucia i zupełnie nie porusza go cierpienie ofiar, którym urządza prawdziwe piekło.

Psychopaci nie wykazują empatii, skruchy, miłości ani żadnych emocji związanych z troską o drugą osobę. Czasem ten brak ludzkich uczuć jest tak daleko posunięty, że nie przejawiają ich nawet wobec samych siebie.

Zanim Hunter trafia na jakikolwiek trop, ginie kolejna osoba. I tym razem jej śmierć transmitowana jest na całą Kalifornię. Tysiące ludzi widzą, jak psychopata morduje na wizji kobietę. Mało tego, to właśnie internauci, za pomocą prostego głosowania, mogą wybrać sposób, w jaki dziewczyna umrze. Bo to, że w ogóle umrze, jest już pewne…

Co sprawia, że ludzie tak chętnie głosują? Jaki mechanizm powoduje społeczeństwem, że to tak łatwo wydaje wyroki? I że w ogóle bierze w tym udział?

Ludzie nagrywają swoje brutalne napady albo walki gangów na YouTube’a, gdzie oglądają to setki tysięcy osób. Im więcej przemocy, tym lepiej. A publice ciągle mało. Dajmy im prawdziwą przemoc, nie wyreżyserowaną, bez aktorów i bez udawania, to będą skakać z radości. Zrobimy z tego reality show i pozwolimy im w tym uczestniczyć poprzez głosowanie, to zdobędziemy miliony widzów, których aż palec świerzbi, żeby nacisnąć ten guzik, dla samej frajdy.

Hunter, nie mając żadnego punktu zaczepienia, zwraca się z prośbą o wsparcie do FBI. I tutaj plus dla autora za wprowadzenie do cyklu powieści (mam nadzieję, że na tym jednym tomie się nie skończy), bardzo ciekawej postaci Michelle Kelly. Bardzo charakterystyczna Michelle, specjalistka od przestępczości internetowej, wraz z Hunterem usiłuje namierzyć i złapać brutalnego mordercę.

Niestety policja nie dostrzega pomiędzy ofiarami żadnego związku, a zabójca szyfruje swoje połączenia, zarówno telefoniczne, jak i internetowe, przez co policja nie może go namierzyć. Hunter odnosi niejasne wrażenie, że brnie po omacku, a czas nieubłaganie leci naprzód.

Jeden za drugim to Carter w bardzo dobrym i dopracowanym wydaniu. Autor nadal trzyma wysoki poziom i klimat, do którego nas przyzwyczaił. Jest mroczny, brutalny i przerażający. Napięcie i lęk towarzyszą czytelnikowi nieustannie, od pierwszych stron aż do zaskakującego finału. Przy tym, mimo iż nie znamy dobrze ofiar, bardzo im współczujemy, ich cierpienie wyzwala w nas zwyczajne ludzkie odruchy: litość, żal, smutek…

Jak zwykle intryga, którą prowadzi Carter, dopięta jest na ostatni guzik, a wszelkie – najmniejsze nawet – wątpliwości, wyjaśnione. Tak charakterystyczne dla autora krótkie rozdziały potęgują napięcie i wprowadzają pewien porządek, dzięki któremu czytelnik się nie gubi, a książkę czyta się bardzo szybko.

Powieść porusza pewien poważny aspekt, bardzo autentyczny, publikowania w Internecie przeróżnych treści. Zwraca uwagę na to, jak bardzo społeczeństwo uniewrażliwiło się na pewne rzeczy i jak uzależniło się od portali społecznościowych. I jak w tym zaganianym, pełnym niebezpieczeństw i okrucieństw świecie, oglądamy i udostępniamy niemal wszystko, nie zastanawiając się właściwie, skąd pochodzą dane treści i o czym tak naprawdę mówią. Często nawet nie zastanawiamy się nad tym, ile prawdy jest w materiałach, które raz już wrzucone do sieci, pozostają w niej na zawsze.

Zastanawiające jest to, na ile empatyczny może być człowiek, kiedy rzecz tyczy się kogoś obcego. I jak bardzo może się to zmienić, gdy nagle ktoś zagrozi jego bliskim.

(…) kiedy krzywda grozi bliskiej nam osobie, wszystko inne przestaje się liczyć. Możemy nawet zapomnieć, kim jesteśmy. Możemy zachowywać się jak potwory. Zrobimy wszystko, żeby ochronić tych, których kochamy.

Czy faktycznie tak mocno obojętny jest nam los obcych, nieznanych nam osób? Naprawdę tak niewiele nas one obchodzą? Czy rzeczywiście zawsze mamy jakiś wybór? Czy może jednak istnieją sytuacje, w których to, co wybierzemy, nie będzie zależało od nas? Bo ktoś dokona tego wyboru za nas… Bez naszej woli. I to w dodatku takiego, jakiego my nigdy nie wzięlibyśmy pod uwagę…

(…) większość z nas uważa, że jako istoty ludzkie zawsze mamy jakiś wybór, niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajdziemy.

Jeden za drugim to mocna lektura dla wszystkich, którzy lubują się w thrillerach. Jest to też pozycja obowiązkowa dla tych, którzy już poznali poprzednie książki Chrisa Cartera i zdążyli polubić detektywa Huntera. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to gorąco polecam.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Papuzie pióro
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć