ebook Dziewczyna w lodzie
3.91 / 5.00 (liczba ocen: 57) Ilość stron (szacowana): 436

Dziewczyna w lodzie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 32.46
Audiobook - najniższa cena: 31.31
wciąż za drogo?
32.46 złpremium: 17.45 zł Lub 17.45 zł
34.90 zł
31.42 zł
34.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Jej oczy szeroko otwarte. Usta rozchylone, jak gdyby miała przemówić. Ciało zamarznięte w lodzie.
A to dopiero początek.

Kiedy młody chłopak odkrywa w londyńskim parku zamarznięte ciało kobiety, detektyw Erika Foster zostaje wezwana, by poprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa.

Ofiara, piękna członkini londyńskiej socjety, wiodła pozornie idealne życie. Jednak kiedy Erika zaczyna drążyć, łączy ze sobą fakty między tym, a innymi zabójstwami – ktoś pozbawił życia trzy prostytutki. Wszystkie trzy uduszono, związano im ręce w przegubach i wrzucono je do wody.

Ostatnie dochodzenie Eriki poszło fatalnie, a w jego rezultacie zginął jej mąż. Kariera pani detektyw wisi na włosku, a ona sama mierzy się nie tylko ze swoimi demonami, ale też z mordercą bardziej przerażającym niż wszystko, z czym do tej pory miała okazję się mierzyć. Czy uda jej się dotrzeć do seryjnego mordercy zanim ten uderzy ponownie?

Jakie sekrety kryje dziewczyna w lodzie?

Detektyw Erika Foster dorwie psychopatycznego mordercę. Nieważne, jak to się dla niej skończy.

Dziewczyna w lodzie od Robert Bryndza możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
To była moja pierwsza dziewczyna. Jednak nie chodzi mi o wyznanie natury miłosnej, ale książkowej. Nie czytałam innych, popularnych w tym roku tytułów z „dziewczynami”, które stały się niezwykle głośne po Dziewczynie z pociągu: były więc takie, które zabiły Chloe, była dziewczyna z Summit Lake czy wreszcie – w walizce. Jednak bohaterka, którą ja miałam okazję poznać dzięki książce Roberta Bryndzy, znajdowała się w lodzie. Czytelnik ma okazję zobaczyć ją żywą ledwie przez kilka chwil: wraca prawdopodobnie z imprezy, jest ciemno, a ona wchodzi na niebezpieczny teren. W dodatku w tym miejscu jej telefon nie ma zasięgu. Napięcie wisi w powietrzu, a strach dziewczyny ma swoje podstawy. Tak zaczyna się pierwsza część kryminalnego cyklu o Erice Foster pod tytułem Dziewczyna w lodzie.

Policjantka Erika Foster dostaje być może ostatnią szansę na uratowanie kariery zawodowej. Po poprzedniej nieudanej akcji pod jej dowództwem, w której kilka osób zginęło na służbie (w tym jej mąż), kobieta przeszła załamanie nerwowe. Jednak nastąpił moment powrotu do pracy i przełożeni dali Erice szansę, by się wykazać, bowiem ma wciąż opinię bardzo dobrej, rzetelnej policjantki. W ten sposób Erika otrzymuje sprawę zabitej w niewyjaśnionych okolicznościach dziewczyny, która zostaje znaleziona uwięziona w zamarzniętym jeziorze. Młody chłopak, który natknął się na ciało jest w szoku, nie wie też, kim jest ofiara. Gdy okazuje się, że jest to córka należąca do wpływowego, bogatego rodu, którego nestor jest poważanym biznesmenem i politykiem, sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Przełożony naciska na Foster, by prowadziła śledztwo według jego wytycznych, jako że ojciec zamordowanej jest jego starym znajomym. Absolutnie nie może więc być mowy o żadnym skandalu.

– Eriko, czy ty naprawdę nie rozumiesz, jak to działa? Establishment zawsze wygrywa. Oboje widywaliśmy to dziesiątki razy. Brakuje ci wiarygodnego materiału dowodowego. Proszę. Odpuść. Ocal swoją karierę. Czasami po prostu trzeba odpuścić.

Cóż, kiedy z pozoru zwyczajna rodzina Douglas-Brown skrywa niejeden, skrzętnie chowany za górami pieniędzy i wpływów sekret, a Erika Foster jest twardą, nieugiętą policjantką, dla której priorytetem jest odkrycie prawdy i ukaranie winnych za wszelką cenę? Nie ma rady, tu musi się zagotować, a spięcia są pewne – co oczywiście dla zaintrygowanego śledztwem czytelnika jest tylko plusem. Kobieta wikła się więc w sprawę, próbując przeforsować własne teorie, co nie jest w smak niektórym osobom w policji. Jednak Erika i tak węszy tam, gdzie nie powinna i rozmawia z osobami, które inni mieszkańcy Londynu lekceważą, jak choćby z pewną prostytutką. Zdaje się, że kobieta widziała młodą Andreę Douglas-Brown żywą jako jedna z ostatnich. Jednak czy rzeczywiście można ufać kobiecie, która zwykle jest pijana lub na prochach (a zdarza się, że obie te rzeczy naraz)? Foster jednak czuje, że wpadła na właściwy trop, a kolejne powiązania zdają się to potwierdzać. Kręcąc się wokół rodziny i znajomych zmarłej, dopytując i drążąc, narobi sobie wrogów: ktoś będzie uważnie obserwował każdy jej krok…

Dziewczyna w lodzie to dobry kryminał, którego zaletą jest żywe tempo i świetnie wykreowana postać policjantki. Erika Foster nie jest typem „bohatera bez skazy”, jest dość niejednoznaczna: z jednej strony ogromnie uparta i lubiąca stawiać na swoim, nie idzie na kompromisy, zdarza jej się popełniać niewybaczalne błędy, z drugiej jest świetną śledczą, ma w sobie taką elementarną uczciwość i po prostu nie sposób jej nie zrozumieć i nie polubić. Jest bardzo wyrazista i nie stapia się w jedną całość z innymi postaciami policjantów, których historie czytałam (a czytałam ich już mnóstwo). Minusem książki jest za to pewna schematyczność, którą widać w wątkach (nie chcę się rozpisywać, by nie zdradzić zbyt wiele z fabuły) oraz mało realistyczne, hollywoodzkie zakończenie. Mimo tego, jeśli nie jesteście mocno wymagającymi czytelnikami kryminałów i wiecie, że zainteresuje Was dobrze poprowadzone, intrygujące śledztwo z charyzmatyczną policjantką na czele, polecam Wam Dziewczyna w lodzie. Sama jestem ciekawa, jakie będą dalsze losy Eriki Foster, mam więc nadzieję, że w przyszłym roku ukaże się kolejny tom przygód niepokornej policjantki.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©tanayah czyta
Odkąd zaczęłam czytać w większości same thrillery oraz powieści kryminalne, zdążyłam zauważyć pewną zależność. Otóż do mojego pojmowania niektórych faktów z książek wkradła się pewnego rodzaju schematyczność. Szybsze pojmowanie faktów i łączenie poszlak ze sobą tworzy pewnego rodzaju rutynę, której ciężko się wyzbyć. Tak właśnie stało się, gdy do moich rąk trafił egzemplarz „Dziewczyny w lodzie” Roberta Bryndzy.

W stawie w jednym z londyńskich parków zostają odkryte zwłoki młodej kobiety. Szybko okazuje się, iż jest to córka wpływowego biznesmena. Sprawą zajmuje się londyńska policja z główną bohaterką Ericą Foster na czele. Kobietą, która wraca w szeregi policji po dotychczasowym zwolnieniu. Jest ona postacią niezwykle charakterystyczną oraz niesamowicie upartą. Swoje spostrzeżenia kieruje na zupełnie nowy tor, nie zważając na to, jakie mogą być konsekwencje jej zachowania. Erica jest osobą, która angażuje się w śledztwo bardzo emocjonalnie. Jest dociekliwa, a co za tym idzie, wyjątkowo narażona na niebezpieczeństwo.

„Naprawdę mnie niepokoi. Była w tym pubie i rozmawiała z ludźmi. Wie o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać. Czy to był akt rozpaczy i strachu? Aż do tej konferencji prasowej sprawiała wrażenie wadliwego towaru. Wypalonego wraka świetnej niegdyś policjantki”

W krótkim czasie od odnalezienia zwłok kobiety, na jaw wychodzą nowe fakty. Nie da się ukryć, iż dobru całego prowadzonego śledztwa zagraża władza pieniądza i strach przed utratą pracy. Spowodowane jest to naciskiem milionera na śledczych oraz polityków, który stara się przy tym nadać wygodny dla siebie tor wydarzeń. Powieść jest pełna zwrotów akcji, które kumulują się, by na końcu zaskoczyć czytelnika.

Z początku miałam wzorce kilku podejrzanych, lecz mniej więcej w połowie powieści zdążyłam obrać sobie jeden cel i ten właśnie człowiek był odpowiedzią na wszystkie moje pytania. Powtórzę więc, to co zaznaczyłam we wstępie: na moją opinię może wpływać fakt, iż czytam praktycznie same kryminały i „mój mózg zaczyna już szybciej wychwytywać różne rzeczy”, stąd ta przewidywalność. Nie należy również kierować się tym stwierdzeniem do końca, ponieważ można przegapić naprawdę dobrą lekturę.
Sama powieść jest bardzo dobrze napisana, a postać głównej bohaterki na pewno nie pozwoli Ci odłożyć książki na półkę przed zakończeniem historii. Całość utworu bardzo dobrze się komponuje i składa w jednolitą całość za co bardzo dziękuję autorowi. Nie stworzył on powieści, która zniechęca czytelnika czy też jest rozwiana w każdym możliwym kierunku, co powodowałoby duży rozłam na łamach wielu wątków powieści.

Z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu czytelnikowi, a ja sama czekam na kolejne części serii z Ericą Foster.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Marionetka Literacka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć