ebook Sprawa Niny Frank
3.29 / 5.00 (liczba ocen: 7885) Ilość stron (szacowana): 416

Sprawa Niny Frank
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 16.90
Audiobook - najniższa cena: 27.90
wciąż za drogo?
25.95 złpremium: 16.74 zł Lub 16.74 zł
-39% 16.90 zł
17.44 zł Lub 15.70 zł
20.37 zł
20.93 zł Lub 18.84 zł
-15% 16.90 zł
19.53 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Powieść kryminalna, której bohaterem jest psycholog śledczy. Zagadka śmierci wielkiej gwiazdy show-biznesu skłania Huberta Meyera do zmierzenia się ze swoim własnym życiem pełnym mrocznych tajemnic.

Akcja powieści rozgrywa się w dwóch światach: jeden to sielska miejscowość przygraniczna – Mielnik nad Bugiem, gdzie do tej pory nie działo się nic oprócz lokalnych skandali, a życie płynęło leniwie, drugi – to high life stolicy, w którym żyje najpopularniejsza aktorka polskich seriali – Nina Frank. Prawdę o niej poznajemy z dziennika internetowego, który zaczyna prowadzić w pewnym momencie swego pełnego skandali życia. Dowiadujemy się o jej dwuznacznej drodze do kariery, licznych kochankach, nałogach, różnego kalibru świństwach i grzeszkach. Jednocześnie w swoim życiu odgrywa role szczęśliwej i dobrej – jak grana przez nią postać zakonnicy Joanny, która przyniosła jej pieniądze i sławę. Kochają ją miliony telewidzów i wierzą w wykreowany wizerunek. Te dwa światy przeplatają się przez całą książkę, by spotkać się w kulminacyjnym punkcie akcji, gdy dochodzi do wyjaśnienia zagadki śmierci Niny Frank.
Kiedy aktorka zostaje znaleziona w swoim dworku nad Bugiem martwa, do Mielnika nad Bugiem przyjeżdża Hubert Meyer – profiler policyjny i zaczyna po kolei odkrywać tajemnice gwiazdy. Poznając sekrety Frank i próbując stworzyć profil jej mordercy, Hubert Meyer analizuje także swoje życie, atakują go wspomnienia i przy okazji badania zbrodni dociera do sedna swoich własnych tajemnic.

Sprawa Niny Frank od Katarzyna Bonda możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Los daje nam szansę. Pozwala decydować czy z nich korzystamy.
Wszystko co się nam przytrafia,zdarza się w jakimś celu i z jakiejś przyczyny.
Chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach.
Cały cud życia polega na tym, że wszystko, co ważne, zdarza się w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego trzeba cenić teraźniejszość, a z przeszłości wyciągać mądre wnioski.
Bo czasem, gdy tak czekasz na coś, marzysz o tym, śnisz i nagle staje się to rzeczywistością, traci swój magiczny wymiar. Zwłaszcza gdy przychodzi za późno, a ty jesteś już zbyt zmęczona czekaniem.
Mówią, że każdy jest kowalem własnego losu. Jeśli czegoś bardzo pragniesz, wcześniej czy później osiągniesz cel.
Śmierć nie jest wyzwoleniem, jest ucieczką zagubionych. I jeśli ma nastąpić sama - poczujesz ulgę i przestanie cię przerażać. Prowokowanie jej, gdy nie jesteś gotów, jest igraniem z ogniem, który spali twoją duszę na wieki.
Nie pal za sobą mostów.Jeszcze wiele razy będziesz musiał przekraczać tę samą rzekę.
Przy okazji tej lektury zastanawiałem się co boli bardziej. Słaba historia, ale dobrze napisana, czy źle napisana historia dobra…

Katarzyna Bonda jest pisarką młodego pokolenia, która robi oszałamiającą karierę na polskim rynku powieści kryminalnych. Od jakiegoś czasu jej książki są również naszym literackim towarem eksportowym. Sprawa Niny Frank to jej debiutancka powieść, która została nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru, oraz otrzymała nagrodę Debiut Roku od wydawnictwa Media Express.

Czytając tę powieść starałem się na bieżąco układać w głowie treść tego tekstu. Obiecałem sobie, że wykażę w tym wypadku maksimum empatii, bo przecież każdy jakoś zaczyna i nie od samego początku robi to perfekcyjnie.

Fabuła książki to miks polskiej rzeczywistości i standardowych motywów wykorzystywanych w powieściach kryminalnych. W swoim domu, w bestialski sposób, zostaje zamordowana popularna aktorka serialu, w którym grałą rolę poczciwej zakonnicy. Sprawę prowadzi lokalna policja wraz z przydzielonym do pomocy profilerem, Hubertem Meyerem. Nina Frank, jak dowiadujemy się z prowadzonej równolegle retrospekcji życia bohaterki, poza planem filmowym prowadziła jednak życie bardzo odległe od jej ekranowego wizerunku.

Zacznę od tego co mi się podobało. Nie sposób odmówić pisarce sprawności w posługiwaniu się językiem polskim. Talent wzmocniony kilkunastoma latami pracy w zawodzie dziennikarza daje się wyraźnie zauważyć. Książkę czyta się szybko, przyjemnie, a treść jest przekazana w bardzo przystępny i klarowny sposób. Podobał mi się też ten kompletnie absurdalny pomysł wprowadzenia na arenę wydarzeń dwóch dziwnych postaci, które nazwałem roboczo Bułka i spółka. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że ten epizod znalazł się w książce, ale myśl o nim raczej wywołuje lekki uśmiech na mojej twarzy, niż jakiekolwiek negatywne emocje. Taki już jestem, że lubię pomysły ‘z czapy’. Również bardzo pozytywnie oceniam kreacje bohaterów. Lubię wiedzieć co nieco o kluczowych postaciach i tutaj otrzymałem dokładnie to, czego mi było trzeba.

Nie przypadły mi do gustu dwa ostatnie rozdziały. Rozumiem co autorka miała na myśli, ale można było – choćby jednym zdaniem – wprowadzić czytelnika w zamysł. Bez tego, zanim zrozumiałem o co chodzi, odniosłem wrażenie, że to błąd drukarski i do książki doczepił się fragment innej historii. Tylko nazwiska jakieś podobne.

Najbardziej zaskoczył mnie jednak fakt, że w tej nowatorskiej, bądź co bądź historii, zbędny okazał się filar tej innowacyjności. Ta powieść doskonale by sobie poradziła bez Huberta Meyera, który właściwie nic specjalnego do sprawy nie wniósł, a na pewno nie przyczynił się w jakikolwiek znaczący sposób do schwytania sprawcy. Sprawca zwyczajnie nie grzeszył inteligencją, dał się ponieść emocjom i popełnił błąd. Można zatem powiedzieć, że zabójca wystawił się sam i cała szumna akcja prowadzona na przeszło czterystu poprzednich stronach poszła z dymem. Być może pomysł z profilerem nie był wynikiem artystycznej potrzeby serca, a chłodnej analizy rynku i potrzeb czytelniczych.

Niemniej jednak jestem ciekaw jak Autorka rozwinęła się od tej pierwszej w swoim literackim życiu książki, więc z pewnością sięgnę po kolejne. Przypuszczalnie zacznę od tych najnowszych, aby poczuć skalę zmian.

Język: 4
Emocje: 1.5
Pomysł: 3
Akcja: 2
©PanCzyta.pl
Sprawa Niny Frank, wydana również pod tytułem Dziewiąta Runa, to pierwsza polska powieść kryminalna, w której głównym bohaterem jest profiler badający ślady behawioralne pozostawione na miejscu zbrodni. W pierwszej części trylogii Hubert Meyer tworzy portret psychologiczny mordercy znanej aktorki, która przez swych wielbicieli uznawana była za ideał, jednak jej prywatne życie stawia ją w innym świetle. Postać Meyera wzorowana jest na Bogdanie Lachu katowickim profilerze, który w Polsce jest pionierem tej metody pracy policyjnej. Na szklanym ekranie Nina Frank odgrywała rolę zakonnicy Joanny, kochanej i podziwianej przez miliony telewidzów. Jednak wizerunek ten pęka niczym mydlana bańka, gdy aktorka zostaje znaleziona martwa w swoim dworku w sielskiej przygranicznej miejscowości Mielnik nad Bugiem.

Książką nie jest debiutem literackim Katarzyny Bondy, lecz to tak naprawdę pierwsza powieść kryminalna autorki. Sprawa Niny Frank, to sprawnie napisany kryminał z dwóch perspektyw – profilera oraz samej zamordowanej. Dzięki pamiętnikowi aktorki poznajemy jej życie zanim stała się celebrytką. Ciekawym i zamierzonym zabiegiem autorki jest kończenie rozdziału i rozpoczynanie następnego tą samą frazą. Stwarza to ciekawy klimat podczas czytania, sprawnie wiążąc ze sobą splot wszystkich wydarzeń. Powieść zaciekawia od pierwszej strony – a czym głębiej w las tym ciekawiej. Po głowie niczym cienie snują się odpowiedzi na podstawowe pytanie, kto zabił? I to co w twórczości Katarzyny Bondy przyciąga uwagę to brak przewidywalności – ciężko znaleźć ten odpowiedni klucz do rozwikłania zagadki, a szyfr do jej rozwikłania znajduje się na ostatnich stronach. Katarzyna Bonda po mistrzowsku buduje klimat przedstawianej historii, przytrzymuje w napięciu poprzez rozbudowywanie wątków. Autorka nie podaje nam na tacy prostych, błyskawicznych rozwiązań, lecz niczym dyrygent prowadzi nas przez meandry zbrodni, niczym krawiec szyje napięcie, które nie pęka w szwach, lecz pęcznieje w wyobraźni czytelnika.

Sprawa Niny Frank jest pierwszą częścią trylogii o Hubercie Meyerze, którego poznajemy nie tylko jako psychologa śledczego, ale również jako człowieka, takiego jak my z wadami i zaletami. Dla profilera praca jest wszystkim, poświęcił dla niej wiele, zaniedbując życie prywatne, rujnując swoje małżeństwo. Zaniedbania życia prywatnego niweluje zaletami w sukcesach zawodowych oraz determinacji w dążeniu do prawdy. Książka Katarzyny Bondy jest znakomitym debiutem prozatorskim, czuć w nim doskonały warsztat pisarski potwierdzający uznanie wobec twórczości autorki, która potrafi budować intrygującą historię zbrodni.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
„Sprawa Niny Frank” to pierwsza część trylogii, której głównym bohaterem jest psycholog śledczy Hubert Meyer. Użyłam sformułowania „głównym bohaterem”, ale tak naprawdę nie jestem pewna kto w rzeczywistości był głównym bohaterem tej książki – wspomniany psycholog czy raczej ofiara – serialowa aktorka, Nina Frank. To jej zagmatwane życie odkrywa stopniowo Meyer, to ona staje się punktem wspólnym, łączącym świat warszawskich salonów, pełnych aktorów, celebrytów i wielkiej polityki ze spokojnym (do czasu) światem nadbużańskiej wsi.

Znana aktorka, Nina Frank, przeprowadza się do Mielnika nad Bugiem. Szybko się okazuje, że zamiast wiejskiego spokoju, woli rozrywkowe życie. W swoim domu urządza imprezy, gromadzące m. in. warszawską śmietankę, gdzie alkohol, seks i narkotyki są na porządku dziennym. Prawdziwe życie Niny Frank nijak się ma do życia kreowanej przez nią postaci zakonnicy Joanny, która podbiła serca telewidzów w całej Polsce.

Gdy aktorka zostaje zamordowana w swoim domu, do Mielnika przyjeżdża znany psycholog śledczy, mający pomóc lokalnej policji w znalezieniu zabójcy. Im dłużej Meyer bada życie Niny, tym więcej tajemnic z przeszłości wychodzi na jaw.

Hubert współpracuje z szefem mielnickiego posterunku, podkomisarzem Eugeniuszem Kulą. To moja ulubiona postać w tej książce – do szpiku podlaska. Serdeczny, gościnny, prostolinijny, a jednocześnie niepozbawiony ambicji Kula może i jest nieco stereotypowy – opis policjantów z Mielnika przypomina tych z filmów z serii „U Pana Boga…” – ale natychmiast wzbudza w czytelnikach sympatię.

Tłem dla opowiadanej historii są opisy: fałszywego, pełnego blichtru aktorskiego światka, dzieciństwa Niny, jej relacji z matką i procesu wstępowania w dorosłość oraz raczej spokojnego, nieco monotonnego życia mieszkańców wsi nad Bugiem. W międzyczasie dowiadujemy się nieco na temat prywatnego życia Huberta Meyera - łamacza serc niewieścich, którego małżeństwo właśnie się rozpada.

Najciekawszym elementem jest jednak zakończenie… Kiedy już zagadka zostaje wyjaśniona, zdjęcie podkomisarza Kuli znajduje się na czołówkach gazet, a czytelnik nie spodziewa się już żadnych gwałtownych zwrotów akcji, dostaje do rozwiązania kolejną zagadkę – czy to wszystko naprawdę się wydarzyło?

Ocena: 4/6
©Okiem Wariatki
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Najlepsza z książek z serii o Hubercie Meyerze! Wciągająca fabuła - inaczej zbudowana niż seria o Saszy Załuskiej. Jestem pod wrażeniem budowania historii przez autorkę.

  • Awatar

    Przystojny, tajemniczy, inteligentny, nieco mroczny. Taki jest Hubert Meyer-bohater serii autorstwa Katarzyny Bondy. Hubert jest psychologiem policyjnym, właśnie rozwodzi się z żoną, lubi damskie towarzystwo, a jeszcze bardziej lubi swoją pracę. Kobiety szybko ulegają czarowi przystojnego profilera, chyba ja również mu uległam.
    Któż z nas nie lubi ploteczek dotyczących gwiazd i gwiazdek muzyki i kina? Każdemu z nas zdarzało się czasem wertować kolorowe pisemko, w poszukiwaniu informacji, cóż robią kolejne „królowe” sceny i ekranu, prawda?
    Nina Frank jest właśnie taką „królową”. Gra w bardzo znanym serialu, ma bardzo dobry PR, wszyscy ją uwielbiają. Mieszka w uroczym, starym dworku nad Bugiem, jest postrzegana jako uosobienie dobra i serdeczności. Może to dlatego, że codziennie widzowie spotykają ją jako zakonnicę…
    Pewnego dnia Nina zostaje brutalnie zamordowana. Wszystko wskazuje na motyw seksualny. Zagadkę jej śmierci ma rozwikłać Hubert Meyer. By tego dokonać musi gruntownie zbadać życie aktorki i środowisko w jakim przebywała. Kto zabił? Czy ta cudowna kobieta miała wrogów? Czy ktoś zabił z miłości, czy nienawiści? Aby się tego dowiedzieć policyjny profiler, musi ustalić kim naprawdę była Nina Frank… Zakonnicą czy diablicą?
    To moja pierwsza „randka” z Hubertem Meyerem, ale zapewne nie ostatnia.

  • Awatar

    Dobrze się czyta, choć zakończenie niepotrzebnie zagmatwane, jakby chodziło o wpisanie tej księżki do innej niż kryminał kategori... Mimo wszystko zachęca do dalszych spotkań z Hubertem Meyerem.

  • Awatar

    Zgadzam sie z zarzutem, ze glowny bohater przypomina momentami Szackiego. Jednak w kolejnych dwoch czesciach Meyer ewoluuje i sie bardziej soba, bardziej odmiennym, charakterystycznym bohaterem. Ta czesc jam dla mine jest najlepsza z calej trylogii.

  • Awatar

    Udana literacka próba z psychologiem wykonującym portrety psychologiczne nieznanych sprawców w roli głównej. Hubert Meyer przyjeżdża do Mielnika nad Bugiem i zaczyna po kolei odkrywać tajemnice serialowej aktorki. Poznając jej sekrety, próbuję stworzyć profil mordercy. Pomaga mu w tym poczciwy kierownik wiejskiego posterunku, podkomisarz Eugeniusz Kula, miłośnik kryminałów, który całe życie marzył, by poprowadzić sprawę taką jak ta z czytanych powieści. Do pociągu idealna pozycja:)

Warto zerknąć