ebook Betonowy umysł. Historia twardogłowych towarzyszy z PZPR
3.5 / 5.00 (liczba ocen: 10)

Betonowy umysł. Historia twardogłowych towarzyszy z PZPR
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 26.94
wciąż za drogo?
40.41 złpremium: 26.94 zł Lub 26.94 zł
31.90 zł
35.02 zł Lub 31.52 zł
44.90 zł
44.90 zł Lub 40.41 zł
26.94 zł
35.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Ortodoksi, zamordyści, jądro PZPR. Wśród polskich komunistów zawsze byli ludzie, dla których nawet Gomułka był liberałem. Byli antysemitami, nie cierpieli inteligentów. Zawsze opowiadali się za rozwiązaniami siłowymi. Mimo wysiłków nie przejęli pełni władzy w komunistycznej Polsce. Andrzej Brzeziecki, autor m.in. „Wielkiej gry majora Żychonia”, analizuje tę niemającą końca rozgrywkę między „liberałami” a „dogmatykami”. Prowadzi nas przez zakulisową historię Polski, wciągając w pełne intryg zmagania partyjnych frakcji, kryjących się za fasadową jednomyślnością.

O tych, którzy chcieli rządzić Polską silną ręką.

„Beton” – tak o nich mówiono. Twardogłowi skupiali w swoich rękach służby specjalne, często też media. To oni rozpętali antyżydowską kampanię w marcu 1968 roku i zawsze opowiadali się za rozwiązaniami siłowymi. Znakomicie wyczuwali nastroje społeczne i potrafili nimi zręcznie manipulować.

A jednak… nigdy nie zdołali przejąć w komunistycznej Polsce pełni władzy. Moskwa nigdy na nich nie postawiła, choć chętnie się nimi posługiwała.
Dlaczego?

Andrzej Brzeziecki, autor m.in. nagradzanej Wielkiej gry majora Żychonia, dokładnie analizuje tę nieustanną rozgrywkę o władzę między „liberałami” a „dogmatykami”. Prowadzi nas przez zakulisową historię Polski, wciągając w pełne intryg zmagania partyjnych frakcji, kryjących się za fasadową jednomyślnością. Opowiada o tym z dbałością o historyczną rzetelność, ale z dziennikarską ikrą.

Na kartach ebooka „Betonowy umysł” pojawia się plejada strasznych, choć nietuzinowych postaci, z budzącym grozę Mieczysławem Moczarem na czele, ale także błędnymi rycerzami komunizmu, dla których nawet Związek Radziecki utracił czar, cynicznymi graczami i bezwzględnymi partyjnymi bonzami. Brzeziecki wnika też w umysły komunistycznych zamordystów – pokazuje ich sposób myślenia i postrzegania najważniejszych momentów w historii Polski lat 1944–1989.

Pogrobowcy betonu nie rozpłynęli się w 1989 roku w powietrzu. Nie zniknęły też tęsknoty za władzą silnej ręki, a „Betonowy umysł” pomaga zrozumieć te inklinacje. Bo choć od dawna nie ma już PZPR, to mechanizmy władzy i polityki są wieczne.

Betonowy umysł. Historia twardogłowych towarzyszy z PZPR od Andrzej Brzeziecki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Partyjny beton, twardogłowi. Te sformułowania pojawiły się już w opisywanych w książce czasach. Autor przyjął dwojaką perspektywę. Prowadzi narrację chronologicznie, ale każdy z kolejnych rozdziałów ma też swojego głównego „bohatera”. Postać, która w danym okresie najmocniej wpływała na partyjną i krajową rzeczywistość.

W PRL-u poddane kontroli media nie miały szans na analizowanie i opisywanie zakulisowych rozgrywek. Dopiero teraz, z historycznej perspektywy możemy przyjrzeć się wewątrzpartyjnym przepychankom. Andrzej Brzeziecki czyni to dokładnie i precyzyjnie. Niestety zalety „historycznej rzetelności” przyćmione zostały wadami „dziennikarskiej ikry” (oba określenia zapożyczyłem z opisu Wydawcy).

Dziennikarskie podejście do historycznego tematu kojarzy mi się niestety nie najlepiej. Od autora książki historycznej oczekuję chłodnego podejścia do tematu. Szczerze mówiąc opinia piszczącego nie ma dla mnie znaczenia. Autorzy-dziennikarze nie umieją na ogół powstrzymać się od dosadnego uzewnętrznienia swojego poglądu.

Andrzej Brzeziecki wielokrotnie irytował mnie chociażby nadużywaniem epitetów w opisach osób. Zupełnie nie rozumiem też idei jaka przyświecała mu w nadawaniu tytułów rozdziałom. Jeżeli miały mieć one wydźwięk żartobliwy i nadać narracji lekkości, to zamierzenie to skończyło się w moim przekonaniu porażką. Zgrzytem były dla mnie także zbyt liczne kolokwializmy.Negatywnie oceniam również nadużywanie cytatów z Dzienników Mieczysława F. Rakowskiego. Jeden z rozdziałów niemal w połowie składał się z wyjątków z zapisków ostatniego Pierwszego Sekretarza.

Ocena: 3/6 czytaj więcej
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć