ebook Dzikie psy
0 / 5.00 (liczba ocen: 0)

Dzikie psy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 24.05
Audiobook - najniższa cena: 21.49
wciąż za drogo?
24.05 zł Lub 21.65 zł
31.44 zł
36.99 zł
36.99 zł Lub 33.29 zł
-13% 31.90 zł
32.19 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

To miało być sentymentalne spotkanie po latach i wymarzony sylwestrowy wieczór na koniec trudnego roku. Za oknem mróz i śnieg, a w urokliwie położonym domu nad jeziorem kilkoro przyjaciół, których łączy zagadkowa historia. Błogi nastrój burzą cztery wystrzały. Szybko okazuje się, że nie były to fajerwerki… Rok po znakomitym „Czerwonym Jeziorze” Julia Łapińska powraca w okolice Bornego Sulinowa. Sugestywnie oddana atmosfera skutego lodem krajobrazu i precyzyjnie nakreślone portrety bohaterów to punkt wyjścia historii, która pochłania bez reszty.

Tylko dziki pies potrafi przechytrzyć czającego się w mroku strzelca.

Fotoreporter wojenny Kuba Krall i podkomisarz Inga Rojczyk ruszają wydeptanym w śniegu krwawym tropem. Wikłają się w intrygę, która prowadzi od zaginionego chłopca z imigranckiej rodziny do prywatnych tajemnic, o jakich każdy wolałby zapomnieć.

Zamarznięte, przykryte grubą warstwą śniegu jezioro znowu staje się świadkiem niepokojących wydarzeń. Drapieżniki poczuły świeżą krew.

O e-booku Dzikie psy blogerzy napisali: 

Takie kryminały to po prostu „must read” każdego poszukiwacza mocnych wrażeń. To doskonała propozycja dla czytelników żądnych  kryminałów z górnej półki. - Czyt-NIK - Tomasz Kosik

Wiecie, w jaki sposób pisarz/pisarka może okazać szacunek swoim czytelnikom? Oddając w ich ręce powieść dopracowaną zarówno fabularnie, jak i językowo. Tak jak to czyni Julia Łapińska. Dzikie psy są jeszcze bardziej wciągające niż debiutanckie Czerwone jezioro. - SieCzyta - Kasia Sosnowicz

Dzikie psy od Julia Łapińska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wiecie, w jaki sposób pisarz/pisarka może okazać szacunek swoim czytelnikom? Oddając w ich ręce powieść dopracowaną zarówno fabularnie, jak i językowo. Tak jak to czyni Julia Łapińska. Dzikie psy są jeszcze bardziej wciągające niż debiutanckie Czerwone jezioro.

Zbliża się noc sylwestrowa. Do domu położonego nad skutym lodem jeziorem zjeżdżają fotoreporter wojenny Kuba Krall oraz jego przyjaciele. Gdy imprezowy nastrój przerywa seria wystrzałów z broni, wiadomo już, że to nie będzie udany wieczór. Wraz z zaprzyjaźnioną podkomisarz Ingą Rojczyk Krall rusza śladem mordercy. Czy zaginięcie syna imigrantów może mieć coś wspólnego z sylwestrową tragedią?

Julię Łapińską – autorkę cyklu sensacyjno-kryminalnego z podkomisarz Ingą Rojczyk i fotoreporterem wojennym Kubą Krallem – cenię przede wszystkim za to, że nie boi się podążać własną literacką ścieżką. Jej powieści wyróżniają się bardzo indywidualnym stylem i społecznie zaangażowaną tematyką. Co staje się coraz rzadsze w tych czasach, nie powstają taśmowo. Na kolejną opowieść czytelnicy muszą cierpliwie czekać, cierpliwość ta jednak popłaca, bo to co finalnie trafia na księgarskie półki, zaspokaja nawet największych maruderów.

Wydarzenia z udziałem głównych bohaterów Dzikich psów rozgrywają się – podobnie jak w Czerwonym jeziorze – nieopodal Bornego Sulinowa, miejscowości z poradzieckim garnizonem, który już samą historią wywołuje niepokój. Atmosferę podsyca (paradoksalnie!) mroźna aura, ale przede wszystkim obecność grupy przyjaciół połączonych tragicznymi wydarzeniami z przeszłości. Krótkie, rytmiczne zdania w czasie teraźniejszym, za pomocą których autorka snuje mroczną opowieść, dodają fabule dynamizmu, nie pozbawiając jej przy tym plastyczności, czego można by się obawiać przy tym typie narracji. Łapińska doskonale potrafi pobudzać wyobraźnię, jak również wplatać w intrygę ważny społecznie temat, obok którego nie sposób przejść bez refleksji. W Dzikich psach jest nim katastrofa humanitarna rozgrywająca się na granicy Polski z Białorusią.

Dla wielu to kwestia wciąż niewygodna, dlatego nierzadko pomijana w debacie publicznej. Tym większy szacunek dla autorki, że tak zdecydowanie opowiedziała się w powieści po stronie ofiar. Dzikie psy są w tym kontekście przestrogą przed obojętnością, źle pojmowanym patriotyzmem i tragicznymi skutkami ksenofobii. Są również dowodem na to, że gdy ziarno manipulacji padnie na podatny grunt, niebezpieczeństwo może nadejść z tej najmniej oczekiwanej strony. I wcale nie musi mieć śniadej karnacji. Bo nasze rodzime dzikie psy nigdy nie śpią. Czujne, zdeterminowane, czekające na błąd przeciwnika, nieokiełznane, drapieżne. Żądne krwi bez względu na okoliczności, podsycające swoją nienawiść górnolotnymi hasłami. Musimy zrobić wszystko, żeby nas nie pożarły.

Z przyjemnością wciągam tę powieść na listę tegorocznych hitów. Świetna i ważna lektura!

Ocena: 6+/6 czytaj więcej
©SieCzyta
Ubiegłoroczny debiut Julii Łapińskiej nie był dziełem przypadku. Po wypłynięciu do literackiego świata kryminały książką Czerwone jezioro autorka napisała drugi fenomenalny kryminał, którym udowadnia, że posiada talent do tworzenia historii mrożących krew w żyłach. I tak jak pierwsza książka pisarki spełniła moje czytelnicze oczekiwania, tak ta najnowsza sprawiła, że wyczekuję kolejnej. Bo takie książki chce się czytać. Bo takie kryminały świadczą o wartości polskiej literaturze gatunkowej. A dzięki twórczości Julii Łapińskiej mamy się czym szczycić.

Dzikie psy rozszarpią Wasze emocje, a Wy jeszcze długo będziecie zastanawiać się, jaki gen należy posiadać, by stworzyć takie dzieło, tak mocny i rasowy kryminał. Pani Julio – Brawo!!!

I mógłbym skończyć na tym moją recenzję, aby nie zabierać Wam czasu. Przecież możecie spożytkować go na lekturę tej książki, lecz jest wiele słów, którymi mógłbym opisać fenomen ubiegłorocznej debiutantki, która dowiodła, że nie tylko jedną książką potrafi zachwycić najbardziej wymagających miłośników kryminałów.

Dzikie psy to drugie już spotkanie z fotoreporterem wojennym Kubą Krallem. Mężczyzna wraz z podkomisarz Ingą Rojczyk weźmie udział w dochodzeniu mającym na celu ustalić, co wydarzyło się podczas sylwestrowego wieczoru. W domku nad jeziorem odbywa się spotkanie przyjaciół, których łączy pewna tajemnicza historia. Sylwestrowa zabawa, podczas której witamy 2015 rok, zostaje nagle przerwana czterema wystrzałami, które nie przypominały huków petard. Co zatem wydarzyło się podczas sylwestrowej zabawy? Tego dociekać będziemy wraz z Krallem i Rojczyk.

Jakby tego mało zostaniemy uwikłani w intrygę, która doprowadzi nas do zaginionego chłopca imigranckiej rodziny. Poznamy również tajemnice, których odkrycie mocno nami wstrząśnie. Jesteście gotowi na mocną dawkę emocji? Pewnie, że tak! Zatem bez chwili wahania sięgnijcie po Dzikie psy – ta historia niczym kły wbije się do Waszej psychiki, sprawiając, że ciarki pojawią się na Waszym ciele. Takie kryminały to po prostu „must read” każdego poszukiwacza mocnych wrażeń. To doskonała propozycja dla czytelników żądnych kryminałów z górnej półki.

To, co przykuło moją uwagę to wyraziści bohaterzy tej książki, Ich portrety psychologiczne są mocne, przez co nie ulatują oni z naszej pamięci, lecz analizujemy ich poczynania jeszcze długo po zakończeniu lektury. Autorka nie tylko stworzyła ciekawą kryminalną historię, lecz również dotknęła społecznego tematu związanego z naszym podejściem do uchodźców. Ta książka zapewni nam kryminalne emocje, a także otwiera oczy na temat, przy którym wielu z nas je zamyka, lub uważa, że tylko jego prawda jest jedyną najwłaściwszą. A Czyt-NIK uważa, że najwłaściwszą decyzją miłośników NIK – Najlepszych Interesujących Książek, będzie wybranie Dzikich psów do lektury. Zatem bierzcie i czytajcie. To smaczny kąsek dla fanów kryminalnych książek.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć