ebook Ten się śmieje, kto ma zęby - audiobook
3.39 / 5.00 (liczba ocen e-booka: 1405)

Ten się śmieje, kto ma zęby - audiobook
audiobook (mp3)

Wydawca:  EmpikGo
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 20.00
Audiobook - najniższa cena: 19.95
wciąż za drogo?
29.93 zł Lub 26.94 zł
33.92 zł Lub 30.53 zł
39.90 zł
-50% 19.95 zł
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Nowa książka wielokrotnie nagradzanej autorki, laureatki m.in. Nagrody Literackiej Gdynia i Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. W zachwycającej niekonwencjonalną formą powieści „Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyta Rudzka po raz kolejny śmiało eksperymentuje z językiem i urzeka oryginalnym, bezkompromisowym stylem.

Historia małżeństwa fryzjerki męskiej i dżokeja.

Wera i Karol przeżyli ze sobą całe życie. Od dostatku do biedy.

Teraz Wera chodzi po starych miłościach, żeby załatwić mężowi buty do trumny.

Trudno o dobre buty dla nieboszczyka.

Rudzka w swoim charakterystycznym ostrym stylu oraz z poczuciem humoru przedstawia portret kobiety silnej i drapieżnej, która nigdy nie składa broni.

"Moja bohaterka straciła miłość, męża, pracę. Niewielki dorobek wyprzedała na bazarze. Ale Wera jest nie do zdarcia. Nie celebruje utraty. Nie chce być wdową ani ofiarą. Kocha, kogo chce, i żyje, jak chce, stąd jej siła. Spotykam ciągle takie kobiety – chciałam oddać im głos." - Zyta Rudzka

Audiobooka wysłuchasz w interpretacji Marii Maj.

Ten się śmieje, kto ma zęby od Zyta Rudzka możesz już bez przeszkód słuchać w formie audiobooka (mp3) lub bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Nieczęsto sięgam po audiobooki, lecz gdy jednak zamierzam przesłuchać książkę, wybieram na ogół taką, którą mogę pochłonąć jednego dnia. Tak było i tym razem, kiedy to postanowiłam zapoznać się z historią Wery ukazaną w powieści Zyty Rudzkiej zatytułowanej Ten się śmieje, kto ma zęby. Jest to również tegoroczna zwycięska powieść Nagrody Literackiej Nike, a że nie przyszło mi jeszcze do tej pory obcować z żadną lekturą ani nominowaną do tej nagrody, ani zwycięską, stwierdziłam, że będzie to dobry początek.

Wera i Karol całe życie ze sobą przeżyli. Zarówno te złe, jak i dobre momenty. Jednak teraz, gdy jej mąż nie żyje, ona chodzi po starych miłościach w poszukiwaniu butów do trumny dla nieboszczyka.

Człowiek musi od czasu do czasu popatrzeć na drugi brzeg. Od tego mu lepiej.

Przede wszystkim to bardzo specyficzna książka i nie wiem, czy przebrnęłabym przez nią, gdybym sięgnęła po nią w wersji papierowej. Słuchając powieści Zyty Rudzkiej, którą czyta Maria Maj, odniosłam wrażenie, że to dość chaotycznie napisana historia. Mimo iż podczas słuchania audiobooka nie robiłam nic wymagającego ode mnie uwagi, co pewien czas łapałam się na tym, że były fragmenty, które najprościej ujmując mi uciekły. Wracanie do nich było kłopotliwe. W tej chwili również chciałabym zaznaczyć, że zawsze słucham audiobooków na podwójnym przyspieszeniu i do tej prędkości jestem przyzwyczajona. Ten się śmieje, kto ma zęby jednak jest jedną z tych powieści, które wymagają trochę więcej uwagi czytelnika, dlatego słuchanie jej na tak dużym przyspieszeniu było błędem. Nie sądzę jednak, że moja opinia uległaby drastycznej zmianie, gdybym trochę zwolniła tempo.

Nie miał talentu do życia. Umieranie lepiej mu poszło. Człowiek zabija się, jak umie.

To, co chciałabym przede wszystkim docenić to styl autorki, który, mimo iż dość wulgarny i bezpośredni, to sprawił, że w odbiorze była ona interesująca. Książka dotyka trudnego tematu, jakim jest radzenie sobie ze śmiercią bliskiej osoby. Jednakże tym, co jest warte tutaj uwagi jest samo postrzeganie śmierci oraz żałoby, które książka przedstawia w inny sposób niż sobie na ogół wyobrażamy. Mimo wszystko, choć doceniam tę powieść za sam pomysł oraz oryginalny styl autorki, tak mam wrażenie, że samej fabuły nie jestem w stanie przyswoić na dłużej. Rozumiem konspekt oraz przedstawienie ni to przygnębienia, ale może i w pewnym sensie ulgi związanej z pogrzebem męża i jego brakiem, ale odczuwam również, że zabrakło tu miejsca na głębszą refleksję. Zamiast tego dostajemy bohaterkę, która w moim odczuciu przybiera pozę obojętnej na wszystko oraz roszczeniowej kobiety. Poza samym wątkiem związanym w przeżyciami seksualnymi głównej bohaterki niewiele udało mi się z niej wyczytać. Te związane są ze zdecydowanie większą częścią całej historii.

Miłość to czysta kwasota, nie rozcieńczysz.

Podsumowując, mimo iż dotyczy trudnego tematu, napisana jest ciekawie oraz oryginalnie, to nie dostrzegłam w niej tego, czego chciałam. Odnoszę wrażenie, że jak szybko ją przesłuchałam, tak szybko niestety o niej zapomnę, a szkoda. Zapewne moje opisane odczucia co do niej są równie chaotyczne jak sama historia, lecz nie jestem w stanie wytłumaczyć prościej, jak bardzo mieszane uczucia mam po jej przesłuchaniu.

Ocena: 2+/6 czytaj więcej
©Marionetka Literacka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć