ebook Kocia kawiarnia
3.75 / 5.00 (liczba ocen: 1293)

Kocia kawiarnia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 27.84
wciąż za drogo?
-44% 25.14 zł
41.76 złpremium: 26.94 zł Lub 26.94 zł
27.84 zł Lub 25.06 zł
35.00 zł
35.92 zł Lub 32.33 zł
33.68 zł
34.11 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Ebook dla miłośników kotów, kawy, Barcelony. I dla wszystkich tych, którzy po prostu chcą się poczuć dobrze. Ponad 100 tys. sprzedanych egzemplarzy i dokładnie tyle samo uszczęśliwionych czytelników!

Nie potrzebujesz siedmiu żyć. Możesz być szczęśliwy w tym!

Nagore po raz kolejny znajduje się na życiowym zakręcie. Nie ma oszczędności, pomysłu na siebie, a jej ostatni związek właśnie się rozpadł. W akcie desperacji przyjmuje pracę w kociej kawiarni w Barcelonie, choć nie znosi kotów i kociarzy!

Czy wśród puchatych futer i głośnych miauków odnajdzie wreszcie szczęście?
To, co na początku ją przeraża, w miarę upływu czasu staje się przemieniającym doświadczeniem. Od każdego z siedmiu mieszkańców kawiarni Nagore dostaje wyjątkową lekcję. Może nawet dzięki nim wreszcie się zakocha (o zgrozo, w kociarzu!)?

Czasem zdarzają się cuda, zwłaszcza jeśli w pobliżu jest kot!

O e-booku Kocia kawiarnia blogerzy napisali:

Anna Sólyom prezentuje historię niemal bajkową – z pewnością uzależniającą przytulnym kawiarnianym klimatem, jednocześnie mądrą, komfortową i zabawną. - Mozaika Literacka - Miłka Kołakowska

Kocia kawiarnia to zaskakująca lektura, która daje ogromne pokłady radości, ciepła, otulając jak ciepły koc. To książka dla każdego, kto potrzebuje poczuć dobre emocje. Polecam na gorsze dni! - Książkowe Wyliczanki - Magda Barwińska

Kocia kawiarnia od Anna Sólyom możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
To nie my wybieramy kota, który nam się podoba, to kot wybiera człowieka, z którym chce dzielić życie.
Koty na okładce i tytuł wzbudziły moją ciekawość i przez zupełny przypadek sięgnęłam po książkę hiszpańskiej pisarki Anny Sólyom Kocia kawiarnia. Książka do przeczytania w jedno popołudnie, pełna mądrości, kotów i optymizmu. Ależ to się dobrze czytało.

Nie potrzebujesz siedmiu żyć. Możesz być szczęśliwy w tym!

Główną bohaterką powieści jest Nagore, która znajduje się na życiowym zakręcie. Rozstała się z wieloletnim partnerem, bez pracy i w obcym mieście, a w dodatku jej sytuacja finansowa daleka jest od ideału. Nagore boi się kotów, nie lubi ich i omija je szerokim łukiem. Przyjaciółka Nagore znając jej sytuację znajduje dla niej pracę w urokliwym miejscu i z odpowiednią pensją. I wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby owa super praca nie okazała się kocią kawiarnią. Nagore jest w dramatycznej sytuacji i postanawia spróbować. W kociej kawiarni prowadzonej przez przemiłą Japonkę rezyduje siedem kotów. Siedem kotów i siedem różnych charakterów. Trafiły ze schroniska z nadzieją, że wybiorą sobie właściciela. Czy Nagore odnajdzie się w tej pracy? Czy uda jej się pokonań fobie i lęki? Tego dowiecie się sięgając po Kocią kawiarnię Anny Sólyom.
Książkę czyta się błyskawicznie. Krótkie rozdziały sprawiają, że nie zauważ się upływu czasu. To ciekawa historia pełna kotów i ich mądrości. Ci z Was, którzy nie znają kocich zwyczajów z pewnością się wiele nauczą o zwyczajach tych futrzaków. A miłośnicy kotów to wiadomo, że zakochają się w tej historii i będą kibicować w znalezieniu rąk do głaskani. Jak wiecie sami mamy stado kotów i przyznam szczerze, że gdybym miała wybierać, który jest moim ulubieńcem to miałabym straszny problem. Moje wszystkie koty to koty z adopcji., daliśmy im dom, michę i miłość. Co mamy w zamian?? Podrapaną kanapę, sierść na każdym kroku i bezgraniczną miłość, którą okazują nam na każdym kroku.

Kocia kawiarnia to świetna lektura na wieczór z kubkiem herbaty, to książka podczas czytania której czas staje w miejscu. To książka, która odpręża i pokazuje jak zwierzęta wpływają na nasze życie.

Ocena: 5/6
czytaj więcej
©Biblioteczka u Rudej
Przy tej pogodzie dobrze jest posiedzieć w domu, wypić coś ciepłego, otulić się ciepłym kocem i wziąć do ręki rozgrzewającą historię, która da uczucie radości i ciepła. Kocia kawiarnia w swojej niewielkiej objętości wywołuje właśnie takie uczucia, rozgrzewa i daje nadzieję, pokazuje drogę i wywołuje uśmiech na twarzy. O czym jest ta niewielka książka?

Nagore znajduje się na życiowym zakręcie: rozstała się z wieloletnim partnerem i wróciła do Barcelony, co wiązało się też z utratą pracy. Kobieta zbliża się do czterdziestki i nie wie, w jakim kierunku ma podążać, a widmo braku pieniędzy staje się coraz większe. Przyjaciółka załatwia jej pracę, jednak wśród licznych zalet jest jednak największa wada: to praca w kociej kawiarni, a kobieta nie cierpi kotów i ich miłośników. Życie zmusza ją do próby, która może przynieść nieoczekiwane rezultaty.

Myśląc o tym tytule od razu czuje ciepło, które z niej wypływa. Powolna, lekka historia, która pokazuje na co zwracać w życiu uwagę i w jakim kierunku podążać. W książce pojawia się tylko kilkoro ludzkich bohaterów i o wiele więcej kotów. To one stają się najważniejsze, to one pokazują drogę. Siedem różnych osobowości, siedem spojrzeń na świat, siedem kierunków do życia.

Gdyby zacząć analizować tę historię, rozbijać ją na części pierwsze, to ciężki powiedzieć co jest jej największym plusem. Historia jest krótka, pokazuje fragment życia głównej bohaterki i powolne otwieranie się na innych. Większość czasu Nagore spędza w kociej kawiarni, na niewielkiej przestrzeni, którą dzieli z siódemką podopiecznych. I tu właśnie pojawia się piękno. Nagore przechodzi pewien rodzaj terapii, dzięki kotom otwiera się na innych i odkrywa piękno codzienności. Staje się odważna, otwiera się na ludzi i ich historie.

Kiedy pierwszy raz trafiłam na ten tytuł byłam przekonana, że autorka ma japońskie korzenie. Bo właśnie w tym kraju niezbyt obszerne tytuły są w stanie oddać tak dużo emocji i pokazać niezwykłe historie. Sam pomysł zwierzęcych, a szczególnie kocich kawiarni kojarzy mi się jednoznacznie z wyspiarskim azjatyckim krajem. W tej powieści również jedna z bohaterek, właścicielka kawiarni to Japonka, choć zdecydowanie bardziej otwarta na zachodzi świat, niż wskazuje na to tamtejsza kultura.

Niewiele można napisać o samej fabule tej powieści, szczególnie jeśli nie chce się zepsuć przyjemności z lektury. Jednak rzadko która lektura zostawia po sobie tak wiele pozytywnych uczuć, które pojawiają się za każdym razem, kiedy wróci się do niej myślami. Myślę, że to idealny pomysł na chandrę, a jednocześnie lektura do której można wrócić, żeby ponownie odkryć wszystkie pozytywne emocje. Ja z pewnością to właśnie zrobię.

Kocia kawiarnia to zaskakująca lektura, która daje ogromne pokłady radości, ciepła, otulając jak ciepły koc. Siedem kocich bohaterów to bardzo indywidualne stworzenia, które jednocześnie dają sygnały i pokazują ścieżki życiowe. Sama akcja nie jest bardzo skomplikowana, ale nie o to chodzi. Chodzi o samą radość płynącą z lektury. To książka dla każdego, kto potrzebuje poczuć dobre emocje. Polecam na gorsze dni!

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Książkowe Wyliczanki
Moje pierwsze spotkanie z autorką wypadło dosyć nieźle. Nie mamy tutaj rozbudowanej fabuły, ponieważ nie ma tutaj zbyt wielu stron, a i jest to prosta historia. Bardzo prosta, na tyle, że mogę stwierdzić, że dawno nie czytałam nic tak lekkiego, prostego i co ważne, zawierającego jakikolwiek morał. Tutaj mamy ich trochę, ale to też wszystko zależy od tego, jak ją zinterpretujecie. Ogólnie jestem osobą kochającą zwierzęta, koty również. Od razu przypomniałam sobie o tych, które miałam w swoim życiu i które dzielnie stawiały czoła swoim kocim problemom. Wzruszyłam się...
Nie mamy tutaj też dokładnego opisu Barcelony, dlatego miejscowości, w jakiej toczy się akcja nie ma najmniejszego znaczenia, bo pod tym kątem, niewiele zyskacie.

Akcja głównie ma miejsce właśnie w kociej kawiarni, gdzie nasza bohaterka zaczyna swoją pracę. To nie ważne, że wcale tych zwierząt nie lubi... Widzimy jak jej sposób postrzegania siebie, życia i naszych mniejszych przyjaciół zmienia się.
Pojawia się również baaaardzo prosty wątek romantyczny, gdzie nasza bohaterka po prostu jest zauroczona. Nie jest to wątek przepełniony emocjami czy wieloma zdarzeniami, po prostu jest.
Nagore to kobieta, którą ktoś bardzo skrzywdził i zamknęła się na ludzi, na wszystko niemal. Ma czterdzieści lat i żadnej perspektywy na przyszłość.
Mamy też innych bohaterów, ale do nikogo nie jesteśmy w stanie się zbytnio przyzwyczaić, bo książkę czyta się szybko i jest krótka, a co za tym idzie nie można wszystkiego w tak krótkiej formie rozwinąć.

Reasumując uważam, że jest to książka niezwykle prosta, ale z niejednym przesłaniem, które warto mieć na uwadze. Dla mnie to było miłe spędzenie czasu, tym bardziej, że założycielka tej kawiarni miała jasny cel - nie zbieranie pieniędzy, a znalezienie domu dla dzieciaków, czyt.kotów, które mieszkały w tej kawiarni. Coś na wzór schroniska i adopcji. To był moment niezwykle łapiący za serce, gdy Yumi o tym opowiadała. Polecam obowiązkowo wszystkim kochającym te zwierzęta, ale i osobom szukającym przerywnika od cięższych, trudniejszych lektur. Myślę, że będziecie zadowoleni.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Tylko magia słowa
Życie lubi dawać w kość. Czasami wręcz celowo stawia człowieka na zakręcie, aby pozwolić mu zresetować obrzmiałe pesymizmem argumenty. Rozstanie, brak pracy, brak środków do życia – reasumując, brak jakichkolwiek perspektyw. I jeszcze wisienka na torcie w postaci drących się za oknem kotów, które zupełnie nie myślą o sennych potrzebach ludzi. Bohaterka Kociej kawiarni stoi właśnie na tak grząskim terenie, zauważalnie jest zagubiona i potrzebuje zmiany – ta przychodzi niespodziewanie i zaskakuje swym mruczącym charakterem.

A wszystko w pięknych okolicznościach – Anna Sólyom zaprasza bowiem do Barcelony, gdzie w odmętach życiowego huraganu, zmusza pewną czterdziestolatkę do podjęcia walki z parszywymi lękami. Bo przecież Nagore ewidentnie nienawidzi kotów, wręcz panicznie boi się ich nieokiełznanego towarzystwa – to widać gołym okiem! A jednak kobieta staje na wysokości miauczącego zadania i podejmuje się wyzwania, które może zrekonstruować jej fatalną sytuację. Z przerażaniem przekracza próg świeżo otwartej kawiarni, gdzie rządy sprawuje siedem wyjątkowych sierściuchów. To co dla bohaterki zdaje się być szalenie trudne, dla czytelnika okazuje się niesamowitym doświadczeniem – to przygoda pełna nie tylko kawowego aromatu oraz scen z udziałem czworonożnych przyjaciół, ale też spektakl obfitujący w cenne życiowe morały. Tu nauczycielami są koty, których zachowania niejednokrotnie podpowiadają najlepsze rozwiązania. To dzięki nim ta krótka historia dostarcza tak przyjemnych i eterycznych doznań. Z pewnością też buduje dobre myśli i staje się niecodziennym symbolem afirmacji życia.

Piękna, aromatyczna, niesamowicie rozgrzewająca! Kocia kawiarnia emanuje smukłym kształtem – to przecież niespełna dwieście stron, a jednak efektownie wkrada się do chłonnej wyobraźni, śmiało nasączając ją budującym ciepłem oraz ekspresją życiowych sentencji. W oczach czytelnika przybiera postać swoistej lekcji, której znamiennym mentorem okazują się kocie zachowania – to w nich finezyjnie zaszyty jest czar tej minipowieści, to w nich czai się nadzieja na lepsze jutro. Anna Sólyom prezentuje historię niemal bajkową – z pewnością uzależniającą przytulnym kawiarnianym klimatem, jednocześnie mądrą, komfortową i zabawną.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Mozaika Literacka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć