ebook Kołysanka
5 / 5.00 (liczba ocen: 2)

Kołysanka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ciągu miesiąca
E-book - najniższa cena: 20.35
Audiobook - najniższa cena: 21.49
wciąż za drogo?
-8% 20.35 zł Lub 18.32 zł
36.99 zł
36.99 zł Lub 33.29 zł
31.44 zł
33.50 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Jakub Kania mierzy się z wyjątkowo trudną, ściśle poufną sprawą wagi państwowej. Maciej Siembieda w „Kołysance” – piątym thrillerze w bestsellerowej serii – z mistrzowską precyzją splata sensacyjną fikcję z Wielką Historią i małą polityką oraz fascynującymi śląskimi ciekawostkami. Trzymające w napięciu wydarzenia postawią pod znakiem zapytania nie tylko dalszą karierę prokuratora Kani, ale przede wszystkim naszą przespaną noc…

Nowe śledztwo Jakuba Kani! Czy będzie jego ostatnim?

Tam, gdzie sąsiedzi mogą się dzielić opłatkiem, ale nie sprawami z przeszłości...

Czego szukał po wojnie na Śląsku Opolskim światowej sławy kompozytor Aram Chaczaturian? Czy został przysłany przez NKWD? Czy on także był oprawcą?

Wyjątkowo trudna i ściśle poufna sprawa wagi państwowej wiedzie Jakuba Kanię – specjalistę od śledztw historycznych – do Grodkowa, którego szarą eminencją jest radna sejmiku wojewódzkiego, Iwona Kern.

Dlaczego wyszła za mąż za człowieka, którego powinna nienawidzić?
O co tragicznie poróżniły się ich rodziny?
Jakie tajemnice kryją ruiny jednej z najwspanialszych niegdyś rezydencji magnackich w Europie, do której dwieście lat temu sprowadzono całą orkiestrę na intrygujący koncert dla... dwóch osób?
Jak połączą się losy porzuconej przez matkę czteroletniej Joanny Gryzik i „diabła z Rudy”, potwornie okaleczonego w młodości i oszpeconego odludka Karola Goduli?
Czym była „tajemnicza melodia”, którą nie tylko prokurator Kania próbuje odszukać?

Trzymające w napięciu wydarzenia wokół sprawy Chaczaturiana, prawdziwej bajki o Kopciuszku, przeklętych nut oraz rodzinnych sekretów i tajemnic pałacu w Kopicach stawiają pod znakiem zapytania nie tylko dalszą karierę prokuratora Jakuba Kani, ale przede wszystkim naszą przespaną noc…

O e-booku Kołysanka blogerzy napisali: 

To dawka historii, sensacji i emocji, okraszona nutką dowcipu, spisana pięknym językiem, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Satysfakcja z lektury gwarantowana! - CzytAśka - Joanna Onysk

Kołysanka Macieja Siembiedy jest książką z rodzaju nieodkładalnych, jeśli zaczniecie czytanie nie będziecie chcieli zrobić jakiejkolwiek przerwy aż do jej zakończenia. To nie są słowa na wyrost, lecz poparte praktyką czyli właśnie nieodłożeniem aż do poznania finału. -  Taki jest świat - Katarzyna Pessel

Kołysanka od Maciej Siembieda możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Miłośnikom twórczości Macieja Siembiedy nie trzeba przedstawiać prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Jakuba Kani. To już piąta powieść opowiadająca o śledztwach z udziałem tego pełnego klasy, niezwykle inteligentnego funkcjonariusza.

Tym razem akcja przenosi czytelników na Opolszczyznę, do miejscowości Grodków. Kania dostaje za zadanie rozszyfrowanie tajemnicy zdjęcia zrobionego tuż po zakończeniu II Wojny Światowej. Na zdjęciu rozpoznać można światowej sławy kompozytora Arama Chaczaturiana, który do Grodkowa przyjechał wraz z wysłannikami NKWD. Co artysta robił w tym miejscu? Czy miał coś wspólnego z grabieżą pałacu w Kopicach, a może był jednym z oprawców lokalnej ludności?

Ta powieść jest jak wielobarwna mozaika. Na całość historii składa się kilka oddzielnych wątków, które autor przedstawia nam w tak doskonały sposób, że ani przez chwilę nie czujemy się zagubieni.

Poznajemy, dla wielu z nas nieznane, fakty historyczne, które czyta się jak niewiarygodną baśń. Kto z was słyszał o Joannie Gryzik czyli Śląskim Kopciuszku? A może widzieliście kiedyś pałac w Kopicach? Ja nie miałam okazji, ale teraz bardzo bym chciała zobaczyć to miejsce. Może dzięki książce Siembiedy, znajdzie się chętny na odrestaurowanie tego niezwykłego miejsca.

Ale wracając do powieści, to wcale nie jest ona tym czym się wydaje na początku. Chociaż może trochę jest, ale aspekt represji powojennych to tylko jeden z wielu problemów, które porusza autor.

W trakcie lektury poznamy historię dziewiętnastowiecznego genialnego przedsiębiorcy zwanego "diabłem z Rudy" i jego osieroconej podopiecznej, zapoznamy się z kilkoma wybitnymi kompozytorami tamtego okresu, powojennymi tarciami między ludnością przesiedleńczą a lokalną, a także całkiem współczesnymi oszustami, którzy nie przebierają w środkach, aby dopiąć swego. Nasz ulubiony prokurator będzie miał niełatwe zadanie, aby wszystkie elementy poskładać w całość.

Choć wiele w tej powieści faktów, które możemy wyczytać w Wikipedii, zaskoczy ona was wielokrotnie. Część, która powstała w wyobraźni autora to po prostu majstersztyk. A zakończenie? Ja już nie mogę się doczekać co dalej wydarzy się w życiu Kani. Choć wcześniej będę musiała jeszcze nadrobić poprzednie książki z serii. Dla mnie to było pierwsze spotkanie z twórczością Pana Macieja, ale zostałam kupiona w stu procentach.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Szczypta Kasi
Jest mi strasznie głupio, że dopiero teraz wzięłam do ręki książkę Pana Macieja Siembiedy, ale wśród mnóstwa książek, które ukazują się na rynku wydawniczym nie jesteśmy w stanie wybrać tego, co wartościowe i co sprawi, że zarwiemy noc i będziemy żałować, że to już koniec.

Kołysanka Macieja Siembiedy to piąty tom cyklu o Jakubie Kani. Żałuję strasznie, że nie poznałam twórczości autora wcześniej, ale z drugiej strony cieszę się, że czeka mnie jeszcze co najmniej kilka uczt literackich z Jakubem Kanią w roli głównej. Kocham książki, w których teraźniejszość miesza się z przeszłością, prawda historyczna z fikcją literacką, a wszystko to napisane spójnie, łączące się w całość. Zarwałam noc dla Kołysanki, chodzę dzisiaj jak zombi, ale nie żałuję ani sekundy spędzonej z lekturą. Kartki przewracały się same i ze zdziwieniem odkryłam, że to koniec, a była 4 nad ranem. Aż małżonek się zaniepokoił i pytał czy mam zamiar wcale się nie kłaść. Opowiedziałam mu z grubsza rano treść Kołysanki i o dziwo stwierdził, że też przeczyta.

Jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy autora na tematy tak przecież odległe i powiem Wam tak; zdecydowanie Maciej Siembieda to mój numer jeden wśród tegorocznych odkryć. Po co nam Dan Brown jak na rodzimym podwórku mamy tak fantastycznego pisarza jakim jest Pan Maciej. Czapki z głów Panie i Panowie, bo to prawdziwa perełka wśród setek jak nie tysięcy pisarzy. Zawsze powtarzam za Rejem: a niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają. Zdecydowanie muszę przeczytać poprzednie książki autora.

O czym jest Kołysanka? Otóż przenosimy się do XIX wieku i poznajemy Karola Godullę, genialnego przedsiębiorcę, obdarzonego niezwykłym umysłem, ale oszpeconego przez los. Ów Karol przygarnął pod swój dach Joasię Gryzik, którą uczynił nie tylko swoją spadkobierczynią, ale i najbogatszą kobietą Europy. To nie pieniądze i bajeczny majątek są motorem napędowym powieści. Najważniejsza w tej historii jest melodia skomponowana specjalnie dla Godulli. Przez kogo?? A tego dowiecie się sięgając po Kołysankę. Gwarantuję, że jak ja będziecie czytać z wypiekami na twarzy.

Mamy i współczesność, gdzie prokurator IPN Jaku Kania prowadzi śledztwo mające na celu ustalenie co w 18945 na Opolszczyźnie robił Aram Chaczaturian, specjalny wysłannik NKWD. Tak nie przejęzyczyłam się i chodzi mi o tego Chaczaturiana od Tańca z szablami. Chyba każdy go zna. To właśnie w Grodkowie Kania próbuje odszukać świadków tamtych dni i rozwiązać tę tajemniczą historię. Czy będzie to łatwe zadanie?? Otóż sprawy pokomplikują się tak, że chwilami już sama nie wiedziałam kto mówi prawdę, a kto kłamie. Autor wnikliwie i z precyzją zegarmistrza rozwiązuje sprawę, a zakończenie?? Chapeau bas....

Jak wspominała to moje pierwsze spotkanie z autorem. Jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy historycznej i przede wszystkim pięknej polszczyzny, którą posługuje się autor. Genialnie wykreowani bohaterowie stawiają tylko kropkę nad i.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Biblioteczka u Rudej
Historię można dzielić według różnorodnych kategorii, jest ta pamiętana, potwierdzona niezbitymi faktami i celebrowana oraz ta nieznana, zapomniana, zza kulis dająca o sobie znać i czasem wychodząca na światło dzienne niespodziewanie, burząca zastany porządek.

Powojenne lata zazwyczaj obfitują w wydarzenia, łatwo ginące w odmętach porządków czynionych po dziejowej pożodze. Niektóre z tych, jakie przetrwały stają się tajemnicami lub częścią sekretnej schedy pokoleniowej, ale w końcu przychodzi moment kiedy ujawniają swoje istnienie, chociaż do odsłonięcia oblicza jest jeszcze daleko. Co może kryć się w opolskich Kopicach, że prokurator Jakub Kania, mający na swoim koncie sukcesy w śledztwach historycznych odwiedza właśnie tę miejscowość? Może odpowiedź zna tutejsza gwiazda lokalnej sceny politycznej Iwona Kern? Jej postać jest intrygująca jak się okazuje z wielu powodów, tak samo jak i gruzy magnackiej rezydencji, której życie właścicieli było równie interesujące. W przeszłości kryje się pytanie, a odpowiedź gdzie? Jak się okazuje przed Kanią dochodzenie sięgające nie tylko głęboko w to, co już miało miejsce, lecz i teraźniejszość, obu nie powinno się ignorować, zwłaszcza gdy w tle jest polityka, może mniejszego kalibru, ale o tym samych cechach co ta duża większa. Prawie dwa wieki temu Karol Godula zrobił karierę jak z amerykańskiego snu, jego wychowance Joannie przypadła natomiast rola prawdziwego kopciuszka, kopickie ruiny może kryją coś więcej niż legendy o nich. Zadanie Jakuba wiąże się z nimi oraz pewnym zapisem nutowym, jaki znalazł się w kręgu zainteresowania pewnych służb w latach czterdziestych. Czy prokurator stoi przed przełomowym odkryciem? Co jeśli zdobędzie wiedzę o dużo większą niż przypuszczał? Niektórzy z uśmiechem na ustach i z przyjaźnie wyciągnięta dłonią nie zawahają się zadać bardzo celnego ciosu…

Niech nikogo nie zwiedzie tytuł najnowszej książki Macieja Siembiedy. Wbrew pozorom daleko mu do spokojnej, dziecięcej, wieczornej, piosenki, za to ma melodię, w której nie brakuje mocnych akordów, intrygujących nut oraz przede wszystkim tajemnicy, wciąż dającej o sobie znać, lecz i nieustannie przybierającej kolejne maski. Kołysanka jest wirtuozerską powieścią, w jakiej spotyka się przeszłość z teraźniejszością, pomiędzy fikcją i faktami zacierają się granice, jedno i drugie wydaje się równie rzeczywiste. Przemyślana intryga staje się prawdziwie pajęczą siecią, oplatającą wszystko i wszystkich, zaskakując przewrotnością. Jednak i wcześniej wielokrotnie autor podchwytliwie kieruje czytelników w kręte uliczki ludzkich planów oraz będących ich wynikiem poczynań. Spodziewajcie się po lekturze nieoczekiwanych zwrotów akcji, oczywiście w momencie gdy nikt nie podejrzewa, że będą miały miejsce. Widać w Kołysance dbałość o detale oraz budowania z nich prawdziwego majstersztyku fabularnego, który wciąga z każdym krokiem silniej gdy zagłębiamy się w jego nieodgadnioną otchłań. Naturalnie pozostają jeszcze sami bohaterowie, realne postacie historyczne oraz wykreowane w pisarskiej wyobraźni, na równi chowające zagadki w zanadrzu i odsłaniające je w punkcie kiedy już zdawało się czytającym, iż przejrzeli zamysł pisarza. Dodatkową gratką jest oparcie po części fabuły o prawdziwe osoby, których losy idealnie pasują do przebojowego hitu kinowego, ale napisało je tylko lub aż życie. Kołysanka Macieja Siembiedy jest książką z rodzaju nieodkładalnych, jeśli zaczniecie czytanie nie będziecie chcieli zrobić jakiejkolwiek przerwy aż do jej zakończenia. To nie są słowa na wyrost, lecz poparte praktyką czyli właśnie nieodłożeniem aż do poznania finału.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Taki jest świat
Maciej Siembieda jest mistrzem splatania tego, co zdarzyło się naprawdę z tym, na co pozwoliła mu wyobraźnia. Prawdziwe historie i zdarzenia, łatwo obecnie sprawdzalne życiorysy postaci lub fakty, są oplecione siateczką misternie utkanej fikcji. Po przeczytaniu każdej z książek czytelnik trafia na posłowie, w którym Autor sam przyznaje co jest wytworem jego fantazji. Gdyby nie to, gotowa jestem traktować kolejną powieść jako zapis faktycznych zdarzeń. Swego rodzaju kronikę.

A zatem, cóż za fascynujące śledztwo prowadzi dla nas tym razem prokurator Jakub Kania? Jakie wątki połączył Autor w swej najnowszej powieści Kołysanka?

Pierwsze pasmo niezwykłego warkocza tej historii kieruje czytelnika w dziewiętnasty wiek i opowiada baśń. Baśń łączącą elementy Pięknej i Bestii oraz Kopciuszka. O obdarzonym niezwykłym umysłem genialnym przedsiębiorcy, tragicznie okaleczonym w młodości i przez to budzącym strach wśród współczesnych mu, Karolu Goduli i jego podopiecznej i spadkobierczyni, przygarniętej sierotce Joasi Gryzik, najbogatszej sześciolatce Europy, która mimo tragicznego dzieciństwa, miała oprócz ogromnego majątku także szczęście w miłości. A wszystko to łączy bajkowy pałac! I grająca w duszach bohaterów kołysanka.

Drugie pasmo to historia powojennych ran z dziejów Śląska, niemieckich uciekinierów, polskich Ślązaków, napływowych repatriantów zza Buga i spod Tatr. Wyzwolicieli spod czerwonej gwiazdy, zagarniętych łupów, ukrytych skarbów, podpaleń, donosów i mordów. Historii, które bardzo bolą do dziś.

Trzecie pasmo, współczesne, pokazuje nam jak działają i do czego prowadzą ambicje, chciwość, pazerność, żądza władzy i… miłość.

Kokardą na tym warkoczu, jest tajemnicza obecność w 1945 roku w Kopicach Arama Chaczaturiana jako cywilnego przedstawiciela NKWD. Czego szukał wielki muzyk i kompozytor na Śląsku? Czy znalazł? I jakie to może mieć znaczenie obecnie?

To też niesłychanie fascynujące!

Jakub Kania początkowo nieco niechętny sprawie, szybko trafia na zastanawiające w niej tropy, zatem myśli, szuka szczegółów, bada dokumenty, wpada na świetne pomysły, ale i w zastawione sidła. Na szczęście, aby sprytnie rozwiązać trudną sprawę, należy sprytnie ją rozwiązać, prosząc o pomoc Teresę Barską, doświadczoną agentkę ABW, której fanom Kani przedstawiać nie trzeba.

Ach! I oczywiście Kuba rozkoszuje się jedzeniem! Tak, wszyscy fani apetytu Jakuba będą usatysfakcjonowani, je bowiem pyszności rozmaite. Śląskie specjały i warszawskie smakowitości. Sam staje do patelni, a i z właściwym sobie humorem, wspomina ostrzał z niej.

Kołysanka jest kolejną arcyciekawą sprawą sympatycznego prokuratora, wciąga czytelnika w mało znane, acz prawdziwe zakamarki historii. Prowadzi do zabytkowych ruin, wygrzebuje zaginione artefakty, albo tylko naprowadza na ślady ich istnienia. Pokazuje trudne wydarzenia z Wielkiej Historii, które łączą i dzielą mimo upływu lat. I przypomina, że ludźmi zawsze kierują żądza władzy, chciwość i miłość. Czasem ta ostatnia bywa wyprowadzana na manowce przez te dwie pierwsze.

Autor tradycyjnie zmusił mnie do grzebania w necie i starych książkach (historię Goduli, Joasi Gryzik i bajkowego pałacu znałam wcześniej, teraz aż szukałam skąd – i znalazłam), obejrzałam Pałac w Kopicach na przedwojennych pocztówkach i jego ruiny na aktualnych zdjęciach (nadal robi ogromne wrażenie, koniecznie obejrzyjcie!).

Oglądałam ryciny Joanny, zdjęcia rodziny Schaffgotschów, szukałam informacji o skarbach, zniszczeniach, pożarze… uwielbiam ten imperatyw szperania i poszukiwania! I jak zwykle – chcę jeszcze!

Pióro Macieja Siembiedy jak zawsze nie zawiodło mnie również pod względem fantastycznej ironii, dowcipu, genialnych porównań czy odwołań. Uwielbiam ten język, piękną bogatą polszczyznę, która z niezrównaną lekkością wywołuje uśmiech, nie niszcząc klimatu historii, nie ujmując napięcia.

Podsumowując, dotychczas mój ulubiony Autor zachowywał się przyzwoicie i nie utrudniał życia psychofance. Wydawał jedną książkę rocznie, zostawała moją książką roku i z zachwytem miałam z głowy. W tym roku Maciej Siembieda, ulegając zapewne rosnącemu naciskowi rzesz czytelników (przyznaję, ja też ciągle przecież marudzę o kolejne), wydał dwie książki.

I w efekcie?

Zgrzytam zębami, obgryzam paznokcie… mam:
Kołysanka jest najlepszą książką sensacyjno-przygodową tego roku.
Katharsis wymyka się wszelkim porównaniom i pozostaje po prostu najlepszą książką.

Ale teraz koniecznie czytajcie Kołysankę!

To dawka historii, sensacji i emocji, okraszona nutką dowcipu, spisana pięknym językiem, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

Satysfakcja z lektury gwarantowana!

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć