ebook Najgłębsze Południe. Opowieści z Natchez, Missisipi
4.04 / 5.00 (liczba ocen: 2065)

Najgłębsze Południe. Opowieści z Natchez, Missisipi
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.34
wciąż za drogo?
23.34 złpremium: 14.00 zł Lub 14.00 zł
-30% 25.13 zł
-22% 25.13 zł Lub 22.62 zł
27.64 zł Lub 24.88 zł
30.90 zł
27.64 zł
27.92 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Bestseller „New York Timesa”. „Grant odsłania przyczyny konfliktów na tle rasowym, od których Amerykanie wciąż nie potrafią się uwolnić. Zabawny, ale dający do myślenia zapis wspomnień autora, a zarazem portret społeczności zamieszkującej Natchez. Dzięki ebookowi «Najgłębsze Południe» możemy spojrzeć na kulturę i historię miasta z wielu perspektyw” – „Kirkus Reviews”

W Natchez, niewielkim mieście nad rzeką Missisipi, czas jakby się zatrzymał. We wspaniałych rezydencjach wzniesionych przed wojną secesyjną matrony w krynolinach opowiadają gościom o historii tego miejsca, a potem oprowadzają ich po imponujących posiadłościach. Uważny słuchacz będzie jednak zdezorientowany – a co z niewolnikami?
Dlaczego prawie zniknęli z tych opowieści?
Czy to nie tu mieścił się drugi co do wielkości na Południu targ, na którym kupowano i sprzedawano ludzi?
Nie chodzi o wojnę, rasizm, niewolnictwo – odpowiedzą mu – chodzi o piękno naszych domów, celebrowanie naszej spuścizny! Dumni ze swojej ekscentryczności, mieszkańcy miasta pielęgnują stare rytuały – coroczne przedstawienia w dość wybiórczy sposób prezentujące przeszłość miasta, świąteczną paradę, w czasie której pijani kierowcy pod ochroną policji rozdają podarki dzieciom z ubogich rodzin…

Natchez nie jest jednoznaczne. Podczas wojny secesyjnej opowiedziało się po stronie Unii. Miało cieszącego się ogromnym poparciem czarnego burmistrza i czarną większość wśród radnych. Wielu ludzi nie chce podziałów. W końcu tutejsi biali i czarni to często całkiem dosłownie – siostry i bracia. Ale jak żyć razem, mając tak odmienne doświadczenia? Jak znaleźć słowa, żeby opowiedzieć wspólną historię?

Rekomendacje e-booka Najgłębsze Południe. Opowieści z Natchez, Missisipi:

„Rzetelny reportaż, w którym nie brakuje humoru. Czytelników zachwyci żywy język Granta, jak i samo Natchez, wyjątkowe miasto pełne sprzeczności.” „Publishers Weekly”

„Grant odsłania przyczyny konfliktów na tle rasowym, od których Amerykanie wciąż nie potrafią się uwolnić. Zabawny, ale dający do myślenia zapis wspomnień autora, a zarazem portret społeczności zamieszkującej Natchez. Dzięki tej książce możemy spojrzeć na kulturę i historię miasta z wielu perspektyw.” „Kirkus Reviews”

„Grant zręcznie łączy anegdoty o sąsiedzkich konfliktach białej elity z zatrważającymi relacjami z czasów, gdy obowiązywały prawa Jima Crowa. Teraz, gdy Ameryka ponownie musi stawić czoła systemowemu rasizmowi, ten reportaż pozwala lepiej zrozumieć przyczyny wielu błędnych, choć głęboko zakorzenionych uprzedzeń.” „Booklist”

„Możecie otworzyć tę książkę na dowolnej stronie, a gwarantuję, że podczas lektury będziecie chichotać, zbierać szczękę z podłogi lub kręcić głową z niedowierzaniem. […] Grant ukazuje Natchez jako typowe amerykańskie miasteczko, które dzięki swojej historii może wskazać nam drogę w przyszłość.” „The Los Angeles Times”

„Grant z dużym wyczuciem opisuje grupę ekscentrycznych mieszkańców Natchez, by opowiedzieć nam złożoną historię najstarszego miasta nad rzeką Mississippi.” „Newsweek”

O e-booku Najgłębsze Południe. Opowieści z Natchez, Missisipi blogerzy naisali: 

Książka pokazuje niezwykle oryginalny – czy może raczej mocno nietypowy – element amerykańskich konfliktów rasowych. Unaocznia jak historyczne zaszłości mieszają się z dzisiejszymi niezgodami i jak wszystkie strony konfliktu czynią wiele, by go... nie zakończyć. - donos kulturalny - Krzysztof Komorek

Najgłębsze Południe. Opowieści z Natchez, Missisipi od Richard Grant możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czytając opowieść Richarda Granta o Natchez, ma się nieustanne wrażenie, że autor musiał całą historię nieco podkolorować. Jednak ekscentryczna, nieco dziwna i pełna sprzeczności mieścina nad rzeką Missisipi istnieje naprawdę. I istnieje w takim właśnie kształcie jak opisał to Grant.

Miasteczko zasłynęło kilkadziesiąt lat temu paradami, w czasie których goście odwiedzać mogą stare rezydencje. Gospodynie oprowadzają gości w historycznych strojach, pielęgnuje się stare rytuały, prezentuje przedstawienia opowiadające o historii miasta.

W czasie wojny secesyjnej Natchez opowiedziało się po stronie Unii. Obecnie ma cieszącego się ogromnym poparciem czarnego burmistrza i czarną większość wśród radnych. Co więcej miejscowi biali i czarni są często – w dosłownym znaczeniu – siostrami i braćmi. Okazuje się jednak, że społeczność miasta ma kłopot z tym by pokazać swoje dzieje w sposób akceptowalny dla wszystkich.

Osią niezgody jest oczywiście kwestia niewolnictwa. Przez dziesięciolecia nie wspominanego podczas uroczystości w Natchez, choć właśnie tu mieścił się drugi co do wielkości na Południu targ, na którym kupowano i sprzedawano ludzi. Potomkowie dawnych plantatorów bronili się że chcą przede wszystkim pokazać piękno swoich domów, a nie powracać do niewolnictwa i wojny secesyjnej.

Wielu turystów (na ogół z innych części Południa USA) także wolało nie słuchać o niewygodnej przeszłości. Ale, co ciekawe, wśród afroamerykańskiej społeczności głosy na temat włączenia się w miejscowe prezentacje również były podzielone. Część osób sprzeciwiało się uwiarygodnianiu w jakikolwiek sposób „białej” imprezy.

Pielgrzymki do Natchez były zawsze znaczącym wydarzeniem z racji ekonomicznego interesu miasta. Liczne niesnaski – w których linii podziału wcale nie definiuje rasa – powodują jednak, że atrakcyjność oferty turystycznej (dodatkowo chętnie kopiowanej na całym Południu) zaczyna spadać, a niezgodności dodatkowo przekładają się również na inne kwestie jak chociażby problemy publicznego szkolnictwa.

Narracja o współczesności kapitalnie przełamana jest historią fulańskiego Księcia Adb al-Rahmana Ibrahimy, porwanego, sprzedanego w niewolę i wywiezionego do Ameryki. Richard Grant prowadzi jego intrygujące losy, aż do powrotu do Afryki, które to wydarzenie, choć niespodziewane, trudno jest jednak nazwać szczęśliwym. A dzięki temu przepleceniu opowieści, kwestie problemów codzienności Natchez ustawione zostają w bardzo konkretnej historycznej perspektywie.

Nie wiem czy Natchez powinno nazywać się ekscentrycznym czy po prostu dziwnym. Na pewno jest to miejsce niezwyczajne, pełne paradoksów. Sam autor przyznaje, że trudno nie ulec jego urokowi, czy wręcz zatracić się w nim. Z drugiej jednak strony głos rozsądku szybko odwodzi go od pojawiającej się myśli by do Natchez sprowadzić się na stałe, czyniąc z powrotu Autora i jego Rodziny do dotychczasowego domu, dość pesymistyczny epilog.

Ciekawa to książka. Pokazuje niezwykle oryginalny – czy może raczej mocno nietypowy – element amerykańskich konfliktów rasowych. Unaocznia jak historyczne zaszłości mieszają się z dzisiejszymi niezgodami i jak objawiają się w sposób zupełnie nieoczywisty. Oraz jak wszystkie strony konfliktu czynią wiele, by go… nie zakończyć (Grant wprawdzie nie ocenia wprost, ale i tak niemal każdemu dostaje się od niego po równo).

Ocena: 4/6
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć