ebook Szklane ptaki. Opowieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
0 / 5.00 (liczba ocen: 0)

Szklane ptaki. Opowieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.99
wciąż za drogo?
23.99 zł
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Miłość i śmierć na trzy serca

Drobna twarz, mlecznobiała szyja, kasztanowy warkocz... Jej skóra pachnie miodem i pomarańczami, kiedy on szepcze jej do ucha: "Nie mogę dać ci, Basiu, nic oprócz siebie”. Po czterech dniach od pierwszego spotkania są już zaręczeni. Ale choć Krzysztof kocha Basię, jak tylko poeta kochać potrafi, połowa jego serca jest na zawsze zajęta.

Zmysłowa, rozpisana na trzy głosy opowieść o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim, jakiego dotąd nie znaliśmy.

Co czuła Barbara zamknięta w trzydziestometrowym mieszkaniu z zaborczą matką Baczyńskiego? Jaką tajemnicę skrywała ta zapomniana przez potomnych kobieta? Co łączyło młodego poetę z Jarosławem Iwaszkiewiczem i Jerzym Andrzejewskim? I czy ten genialny chłopak naprawdę musiał zginąć w powstaniu warszawskim?

Katarzyna Zyskowska spędziła długie godziny w archiwach, by od podszewki poznać losy niezwykłego trójkąta. W swej powieści po raz pierwszy oddaje głos trojgu Baczyńskim – Krzysztofowi, jego matce Stefanii i ukochanej żonie Basi – by sami opowiedzieli historię tej pięknej i tragicznej miłości.

O e-booku Szklane ptaki. Opowieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego blogerzy napisali:

Ta powieść jest tak przejmująca, że jeszcze długo będzie we mnie rezonować. Trójgłos spisany niezwykle sprawną ręką Katarzyny Zyskowskiej obnaża ogromną siłę szaleńczej miłości Baczyńskiego do matki i żony. Siłę budującą i niszczycielską zarazem. - Kasia Sosnowicz - SieCzyta

Powieść pełna uczuć – tych budujących i tych zabijających. W zaciszu małego mieszkania i na ogarniętych powstaniem warszawskich ulicach. Kto powinien sięgnąć po tę publikację? Przede wszystkim czytelnicy poezji K.K. Baczyńskiego i biografii. Osoby zainteresowane II wojną światową, Powstaniem Warszawskim, konspiracją. Romantyczne dusze i wojenne dziewczyny. - Recenzje Dropsa Książkowego - Pualina Molicka

Szklane ptaki. Opowieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego od Katarzyna Zyskowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Krzysztof Kamil Baczyński kocha tak jak tylko poeta kochać potrafi. Całym sobą aż do granic istnienia. Z Basią zaręcza się po czterech dniach znajomości, ku rozpaczy swojej zaborczej matki. Katarzyna Zyskowska oddała głos każdemu z nich. Każde z nich może opowiedzieć swoją historię. Historię ogromnej miłości, którą tylko w jakiś sposób przerwała powstańcza śmierć poety.

K.K. Baczyński ma w moim sercu miejsce szczególne. Jego krótki życiorys pełny jest uniesień ale także walki. Ta miłość i walka przeplatają się że sobą i trwają niemal także po jego śmierci. Katarzyna Zyskowska oddała w pełni uczucia, które wypełniały serca bohaterów, tworząc z tej powieści przepiękny poemat przepełniony poezją.

Szklane ptaki czyta się wspaniale, z trzepoczącym sercem, z motylami w brzuchu, z piersią wypełnioną pustką, ze łzami wzruszenia w oczach. A najbardziej zapiera dech to, że ta miłość, to życie, te uczucia są prawdą. A nawet gdyby autorka zmyśliła tę historię ja i tak uwierzyłabym jej całą sobą.

Ja polecam Wam tą książkę z całego serca. Dla mnie będzie ona zdecydowanie jedną z ukochanych pozycji na półce.

Ocena: 6/6
©Kocham Cię, moje życie
Miłość w czasie wojny jest niczym miłość w czasach zarazy. Tak mglista i tak odległa, a jednocześnie tak bardzo potrzebna. Smak najpiękniejszego z uczuć nieuchronnie zaburzony jest codzienną niepewnością, nierzadko także cierpieniem, przerażającą tęsknotą, może nawet bolesną stratą. Ale też nadzieją, wiernie trzymającą przy duchu. I właśnie tak potężne uniesienia obrazuje Katarzyna Zyskowska w odczuwalnie pięknej i subtelnej, a przy tym niebywale poruszającej historii Szklane ptaki. Opowieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Naprawdę trudno o bardziej emocjonalny przekaz.

To nie jest pierwsza próba sportretowania życia poety, o jaka pokusiła się Katarzyna Zyskowska. Jak głosi posłowie, w roku 2014 ukazała się książka Ty jesteś moje imię – fabularnie naznaczona pięknem uczucia Basi i Krzysztofa Baczyńskich. W Szklanych ptakach miłość również wychyla się na pierwszy plan. Sugestywnie spisana na trzy głosy, zdaje się być szalenie intensywna, barwna i esencjonalna, z pewnością jest upragniona i szczera. Czytelnik z przyjemnością pochłania żarliwy charakter obranej narracji, dostrzega naturalną dla tej dwójki potrzebę bliskości oraz tłumioną w ich wnętrzach wrażliwość, jednocześnie podziwia kształt ich więzi, tak krótkiej i tak bardzo dojrzałej zarazem. Wyraźnie namaszczonej traumą wojennej codzienności. I nie tylko.

Ten związek ma także innego wroga – można rzec, najbliższego. Odbiorca szybko bowiem dostrzega osobliwość relacji łączącej poetę z matką – już z jej własnej wypowiedzi wyłania się obraz toksycznej matczynej miłości. Stefania przedstawiona jest jako kobieta zaborcza, patrząca z dostrzegalną wyższością, nieustępliwa, szczególnie w doborze własnych przemyśleń. Tu świetnym przykładem okazuje się chociażby narzeczeńskie spotkanie rodziny Baśki z przyszłą teściową – wymuszone kurtuazyjną grzecznością, przerażająco chłodne, momentami wręcz drętwe. Odarte z tak potrzebnej akceptacji. Niewątpliwie czuje się tu ciężar przytłaczających emocji.

A przecież za oknem nieustannie trwa brutalna wojna. Miasto dosłownie umiera na oczach bohaterów, po prostu cierpi, gaśnie, znika… „I taka jest teraz Warszawa. Sino-krwawa, rozdarta bólem”. Użyte fabularnie słowa zdają się być tak bardzo dobitne, z pewnością trafnie oddają trud wojennej codzienności. Krzysztof nie pozostaje w działaniach neutralny, zauważalnie chce mieć swój udział. Czytelnik poznaje zatem także konspiracyjną część jego życia, najpierw zauważa dojrzewającą w nim potrzebę, później wyraża podziw dla jawnego zaangażowania. I chociaż doskonale zna finał tej historii, mimowolnie kibicuje młodemu mężczyźnie. Zatrważająca treść wzbogacona zostaje o utwory samego poety – tak plastycznie i stanowczo panoszące się po wyobraźni. Coś niebywałego.

Szalenie intymna, treściwa i esencjonalna – rozdzierająco kompletna interpretacja ludzkiej wrażliwości. Szklane ptaki to przede wszystkim sfabularyzowana rekonstrukcja życia Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, ale też świadomy portret wielkiej miłości – tak trwałej, walecznej i przerażająco dojrzalej. Wyraźnie naznaczonej okrucieństwem wojny oraz bolesnym brakiem rodzinnej akceptacji. Historia zaskakująco zmysłowa, napisana z wyczuciem i subtelnością, stylistycznie zachwycająca – efektownie rozpisana na trzy struchlałe serca. Niewyobrażalnie przekonująca.

Ocena: 5+/6
©Mozaika Literacka
Powinnam być najszczęśliwsza na świecie. I trochę jestem, a trochę nie, bowiem w tej historii są trzy narracje. Trzy nurty zdarzeń. Dopiero teraz, po ślubie i przeniesieniu się na Hołówki, słyszę to wyraźnie. Melodia naszej miłości nie jest spójna, ponieważ duet został rozpisany na trzy głosy, a przez to wciąż wkradają się dysharmonia, fałszywe tony, niepotrzebne akordy.

Ten cytat jest najlepszym podsumowaniem tej publikacji. To właśnie o tym jest ta historia. O trzech miłościach. O trzech punktach widzenia. W trzech narracjach. Mężczyzny i dwóch kobiet, które kształtowały go jako człowieka i artystę. Jak wyglądało życie w trójkącie państwa Baczyńskich – Krzysztofa, Stefanii i Basi?

On. Dla ówczesnych nadzieja literatury, dla nas wielki poeta i żołnierz, przedstawiciel Pokolenia Kolumbów. Mistrz słowa i metafory. Malarz świata pachnącego miłością i ociekającego krwią. Operator światła nadziei. Dyrygent pióra, które zawsze grało zgodnie z rytmem jego serca. Rozdarty – między poezją a powinnością wobec ojczyzny. Rozdzierany – przez kochające go serca.

Jego matka. Kochająca bezkrytycznie. Czuła dla niego, dla jego poezji. Dumna promotorka twórczości syna. Zazdrosna o „tamtą”, „o tę trzecią”.

Jego żona. Wymarzona, wyśniona. Idealna. Muza. Od pierwszego do ostatniego wejrzenia. Odważna kobieta zaklęta w ciele delikatnego dziewczęcia. Kochająca i cierpiąca – w trzydziestometrowym mieszkaniu. Kochająca i poszukująca – w mieście palonym i bronionym. Kochająca i wierna – do samego końca.

Poeta i żołnierz. Ukochany synek, ukochany mąż. Krzysztof Kamil Baczyński, jakiego wielu nie zna. Bo to inna niż wszystkie biografia. Bo to powieść biograficzna o miłości. Miłości, która budowała. Miłości, która pozwalała tworzyć i niosła pióro przez kartki papieru. Miłości, która niosła wolność. Miłości, która niszczyła i po cichu zabijała – drugie serce.

Ja nie czytałam tej książki. Ja ją chłonęłam. Literka po literce wlewałam do serca. Zaznaczałam cytaty, z zachwytem czytałam fragmenty bliskim mi Kobietom. Jestem pełna podziwu dla autorki, Katarzyny Zyskowskiej. Godziny spędzone w archiwach, nad publikacjami, wspomnieniami, pamiętnikami, dały owoc. Słodki i gorzki zarazem. Wzruszający i rozdzierający. W treść wplecione są wiersze poety – te przepełnione miłością do kobiety i żalem za utraconą wolnością ojczyzny.

Po „Ty jesteś moje imię” przyszła pora na oddanie głosu bohaterom dramatu Baczyńskich – rozgrywającego się w sercach i na ulicach walczącego miasta. Przyszła pora na oddanie głosu artyście, wielkiemu poecie, zakochanemu człowiekowi i członkowi Państwa Podziemnego. Bo w „Szklanych ptakach” Baczyński to nie tylko syn, mąż, poeta. To także żołnierz, który rozpoczyna trudną, konspiracyjną drogę. Jej finał, najbardziej dramatyczny z możliwych, rozegrał się na Placu Teatralnym 4 sierpnia 1944 r…

W historii mamy troje narratorów – każdy rozdział rozpoczyna się datą i imieniem. Życie poety i żołnierza opowiadają on sam, jego matka Stefania i żona Barbara. Trzy tak spójne i zarazem rozbieżne głosy… Warto podkreślić, że w rozdziałach rozgrywających się podczas Powstania Warszawskiego, fragmenty narratorki Basi skierowane są bezpośrednio do męża: Każda część mojego ciała wyrywa się bezpośrednio do ciebie […]. Ku tobie.

Szklane ptaki to powieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Miłości, która ma różne oblicza. Macierzyńska, synowska, małżeńska, do ojczyzny – każda ma inny smak. Każda niesie za sobą inne powinności. Każda wymaga innych poświęceń. Każda jest wyborem. Powieść pełna uczuć – tych budujących i tych zabijających. W zaciszu małego mieszkania i na ogarniętych powstaniem warszawskich ulicach.

Kto powinien sięgnąć po tę publikację? Przede wszystkim czytelnicy poezji K.K. Baczyńskiego i biografii. Osoby zainteresowane II wojną światową, Powstaniem Warszawskim, konspiracją. Romantyczne dusze i wojenne dziewczyny.

Ocena: 6/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Ta powieść jest tak przejmująca, że jeszcze długo będzie we mnie rezonować. Trójgłos spisany niezwykle sprawną ręką Katarzyny Zyskowskiej obnaża ogromną siłę szaleńczej miłości Baczyńskiego do matki i żony. Siłę budującą i niszczycielską zarazem.

Melodia naszej miłości nie jest spójna, ponieważ duet został rozpisany na trzy głosy, przez to wciąż wkradają się w nią dysharmonia, fałszywe tony, niepotrzebne akordy…

Katarzyna Zyskowska już raz podjęła się opisania wyjątkowego uczucia, jakie łączyło młodziutkiego poetę Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i studentkę polonistyki Barbarę Drapczyńską. Wydana w 2014 roku powieść Ty jesteś moje imię długo była na ustach wielbicieli wierszy przedwcześnie zabranego przez śmierć powstańca warszawskiego. W Szklanych ptakach Zyskowska poszła jeszcze dalej – spojrzała na tę piękną, ale zarazem dramatyczną miłość z trzech perspektyw, do głosu dopuszczając także matkę Krzysztofa, Stefanię Baczyńską.

Dosyć szybko podczas lektury orientujemy się, że to będzie opowieść nad wyraz tragiczna, bo naznaczona żalem, brakiem zrozumienia i wiecznym poczuciem krzywdy, które przyświecały toksycznej (nie bójmy się tego słowa) miłości matki do syna. To Stefania w pełni ukształtowała młodego Krzysztofa – zaszczepiła w nim wrażliwość, nauczyła łagodności, ale też nigdy nie pozwoliła odciąć pępowiny, czyniąc z niego, przynajmniej w moim odczuciu, pozbawionego stanowczości maminsynka. Jej miłość, choć bez wątpienia szczera i silniejsza niż śmierć, w istocie była tak bardzo zachłanna, że nie pozwalała młodemu Baczyńskiemu złapać oddechu. Co kryło się za tą zaborczością? Zwykły egoizm czy może jakaś mroczna tajemnica?

Ofiarą tej matczynej miłości stała się także (a może przede wszystkim) Basia. Zamknięta z teściową w ciasnym mieszkaniu, raz była traktowana jak powietrze, innym razem wytykana palcami. Czy faktycznie nie była godna życia u boku piekielnie zdolnego poety?

W Szklanych ptakach Zyskowska z pełną świadomością zdjęła z ramion Baczyńskiego wszelki patos. Udowodniła, że ten wrażliwy przedstawiciel Pokolenia Kolumbów, tak często przywoływany w kontekście bohaterstwa, był też człowiekiem bardzo pogubionym. Gloryfikowany przez matkę, niewątpliwie obdarowywany czułością przez żonę, wciąż jednak czuł potrzebę udowadniania sobie i światu, że jest kimś więcej niż tylko poetą, synem, mężem. Jego postawa wobec walki powstańczej była godna podziwu, ale… Czy ta ofiara rzeczywiście była konieczna?

Nie gwarantuję, że po lekturze powieści Zyskowskiej znajdziecie jednoznaczne odpowiedzi na te trzy postawione przeze mnie pytania. Jestem jednak pewna, że osoby dramatu, którym pisarka poświęciła niezliczone godziny żmudnego researchu, pozostaną w Waszych głowach jeszcze długo. Każda z nich mówi swoim własnym językiem – i to w tej historii jest najcenniejsze. W przypadku Stefanii jest on dosyć chłodny i zasadniczy, bez żadnej taryfy ulgowej, w przypadku Basi – cichy, ale stanowczy, bo wbrew pozorom ta młodziutka dziewczyna potrafiła zawalczyć o swoje. Głos Baczyńskiego jest rozdarty, przerywany atakami astmy i poczuciem winy, że zamiast karabinu nosi rękopisy. Nie brakuje mu jednak poetyckości, oniryzmu, językowego piękna. Wszystkie trzy tworzą niezwykłą melodię, po wysłuchaniu której trudno dojść do sobie.

To jedna z tych powieści, które zostają z człowiekiem na całe życie!

ocena: 6+/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć