ebook Anne z Avonlea
4.2 / 5.00 (liczba ocen: 177058)

Anne z Avonlea
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 24.58
wciąż za drogo?
24.58 zł
40.83 złpremium: 26.34 zł Lub 26.34 zł
35.00 zł
35.12 zł Lub 31.61 zł
43.90 zł
31.17 zł
33.64 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Drugi tom przygód rudowłosej Anne Shirley w znakomitym przekładzie Anny Bańkowskiej.

Anne zamierza wyjechać na studia, ale los chce inaczej – zostaje w Avonlea, żeby opiekować się tracącą wzrok Marillą. Dostaje posadę w tutejszej szkole, zawiera nowe znajomości z mieszkańcami wioski, a założone przez nią Koło Entuzjastów Avonlea działa coraz prężniej. Do tego wspólnie z Marillą podejmują decyzję o przygarnięciu kilkuletnich bliźniąt: Davy’ego i Dory, które wniosą w ich życie… jeszcze więcej radosnego chaosu. Anne z Avonlea to opowieść nie tylko o zabawnych perypetiach nastolatki, ale też o wchodzeniu w dorosłość i odpowiedzialności za bliskich.

Powieść ukazała się w 1909 roku – zaledwie rok po wydaniu Anne z Zielonych Szczytów, która okazała się ogromnym sukcesem. Zaskoczyło to nawet samą Lucy Maud Montgomery. Wydawca od razu podpisał z autorką umowę na kolejne tomy. Pierwsze polskie wydanie Anne z Avonlea opublikowano w 1924 roku.

O e-booku Anne z Avonlea blogerzy napisali: 

Wspaniała powieść, czarująca kolejne pokolenia. Jeszcze raz ukłon w stronę tłumaczki, Anny Bańkowskiej, za jej ogrom pracy i tempo. - Majuskuła - Erna Eltzner

Najnowsze tłumaczenie Anne z Avonlea nie jest tandetnym coverem na syntezatorze, ale energetyczną i pełną ciepła nutą, która podkreśla magię i piękno oryginału dzieła Montgomery. Opowieść o miłości, poświęceniu, o marzeniach wielkich i tych mniejszych. I poświęceniu dla tych, których kochamy. Ponadczasowa. Uniwersalna. Doskonała. -  Tylko skończę rozdział - Anna Sukiennik

Anne z Avonlea od Lucy Maud Montgomery możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Praca tłumacza to jedna z najbardziej niedocenianych prac świata. Pozostają w cieniu... dopóki nie podejmą się przekładu książki, której rzekomo "nie ma potrzeby tłumaczyć raz jeszcze". Anna Bieńkowska nie miała i nie ma łatwego zadania - bo nowy przekład kultowej serii autorstwa L. M. Montgomery nadal wzbudza kontrowersje. Może i dobrze? Bo im większy szum, tym większa szansa, że więcej osób skusi się na lekturę? A to naprawdę fenomenalna, ponadczasowa historia, która pomimo lat nadal zachwyca mądrością i świeżością.

Anne musi porzucić marzenia o studiowaniu. Zostaje w Avonlea i obejmuje posadę nauczycielki. Niewyczerpane pokłady energii i entuzjazmu pożytkuje na rozwój Koła Entuzjastów Avonlea oraz opiekę nad... bliźniętami.

Ta historia zachwyca. Pięknem ukrytym w słowach i czynach. Anne ze swoją ciekawością, radością i zaraźliwą żywiołowością uzmysławia nam, że w każdej sytuacji można, a nawet trzeba, odnaleźć pozytywną stronę. Realizacja marzeń jest bardzo ważna, ale nadal fundamentalna pozostaje miłość i oddanie dla rodziny.
W powieści nadal czuć dziecięcą, nieokiełznaną euforię, ale gdzieniegdzie można już dostrzec przebłyski odpowiedzialności, dorosłości i powagi.

Najnowsze tłumaczenie Anne z Avonlea (jak i zapewne cały cykl powieści o rudowłosej Anne Shirley) nie jest tandetnym coverem na syntezatorze, ale energetyczną i pełną ciepła nutą, która podkreśla magię i piękno oryginału dzieła Montgomery. Opowieść o miłości, poświęceniu, o marzeniach wielkich i tych mniejszych. I poświęceniu dla tych, których kochamy.

Ponadczasowa. Uniwersalna. Doskonała.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Nowe tłumaczenie ponadczasowej Ani z Zielonego Wzgórza wzbudziło ogromne kontrowersje, bo wielu osobom trudno było Anię pożegnać, a powitać Anne. Proszę wierzyć, ten cały szum niektórym wyszedł na dobre, w tym właśnie mnie. Jako dziecko z pewnych względów unikałam serii, miłość przelewając na Emilkę tej samej autorki. Dopiero teraz, po tylu latach, zdecydowałam się bliżej poznać pannę Shirley, czego absolutnie nie żałuję, po prostu ją pokochałam. A wszystko dzięki przekładowi, nomen omen, Anny Bańkowskiej — zachowującemu ducha Maud Montgomery, a równocześnie świeżemu, bardziej przystępnemu, wierniejszemu oryginałowi.

Zazwyczaj staram się nie oceniać okładek, lecz tym razem muszę, ponieważ one także nie każdemu się spodobały, gusta są różne. Aczkolwiek osobiście uważam, że te soczyste kolory świetnie współgrają z charakterem naszej bohaterki, dziewczyny energicznej, optymistycznej i mocno romantycznej.

W drugim tomie jej przygód Anne podejmuje ważną decyzję. Zostaje na Zielonych Szczytach, aby zaopiekować się tracącą wzrok Marillą. Nie tylko to pochłania czas rudowłosej — dostaje posadę w szkole, zakłada Koło Entuzjastów Avonlea, a na dodatek wraz z Marillą przygarnia bliźnięta! Obserwujemy metamorfozę Anne, nadal troszkę naiwnej, ale nabierającej lekkiej surowości, choć dalej idzie przez życie z uśmiechem. Od premiery książki minął ponad wiek, jednak sądzę, iż pełno ludzi ciągle może utożsamiać się z bohaterką, na mnóstwie płaszczyzn.

Wspaniała powieść, czarująca kolejne pokolenia. Jeszcze raz ukłon w stronę pani Bańkowskiej, za jej ogrom pracy i tempo. Już za moment ukaże się tom trzeci, nie mogę się doczekać!

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Majuskuła
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć