ebook Mój ostatni miesiąc
4.22 / 5.00 (liczba ocen: 30)

Mój ostatni miesiąc
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 28.29
Audiobook - najniższa cena: 28.29
wciąż za drogo?
41.76 złpremium: 26.94 zł Lub 26.94 zł
28.29 zł
33.67 zł Lub 30.30 zł
35.92 zł Lub 32.33 zł
44.90 zł
33.68 zł
34.20 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Wzruszająca powieść YA o wielkiej przyjaźni i prawdziwej miłości autora bestsellerów o liceum Freuda.

Nagła śmierć matki wywraca do góry nogami życie nastoletniego Sebastiana. Pogrążony w depresji chłopak oddala się od bliskich i wpada w podejrzane towarzystwo. Gdy pewnego dnia pod wpływem używek omal nie doprowadza do tragedii, zmartwiony ojciec podejmuje wobec niego stanowcze kroki. Mężczyzna nakłania syna do odbycia wakacyjnego wolontariatu w podwarszawskim hospicjum. Wierzy, że opieka nad ludźmi nieuleczalnie chorymi pomoże zbuntowanemu Sebastianowi na nowo docenić życie.

Wkrótce chłopak poznaje chorego na raka Mateusza. Ten wyjawia Sebastianowi, że zdaniem lekarzy został mu miesiąc życia. Zamierza jednak oszukać śmierć, a nowy znajomy ma mu w tym pomóc. Rozpoczyna się pełen humoru, wzruszeń i cennych życiowych lekcji wyścig, w którym stawką jest każdy dodatkowy dzień. W jego trakcie Sebastian i Mateusz nie tylko odkrywają prawdę o sobie, ale i przekonują się, że miłość i pamięć mają dużo większą moc niż śmierć.

Miłość jest najważniejsza, czyż nie?

O e-booku Mój ostatni miesiąc blogerzy napisali:

Marcel Moss sprawił, że wzruszenie towarzyszyło mi podczas lektury tej książki. To najbardziej poruszająca powieść autora, której historię warto wziąć do serca. Pisarz jak zwykle trafnie punktuje społeczny problem, tak bardzo dziś aktualny. Problem, którego nie można zamieść pod dywan, lecz warto o nim mówić. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Jeżeli lubicie literaturę młodzieżową, która jest dosyć lekka, a jednocześnie potrafi przygnieść człowieka do ziemi, to... ten tytuł jest zdecydowanie dla Was. -  Inthefuturelondon Natalia Świętonowska

Mój ostatni miesiąc od Marcel Moss możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Życie nastoletniego Sebastiana wywraca się do góry nogami po nagłej śmierci matki. Chłopak popada w depresję i podejmuje kilka złych decyzji, które niemal doprowadzają do tragedii. Zmartwiony ojciec wymusza na chłopaku odbycie wolontariatu w hospicjum, by ten na nowo docenił swoje życie. Jednym z podopiecznych placówki jest chory na raka Mateusz. Chłopakowi pozostał według lekarzy miesiąc życia ale z pomocą Sebastiana planuje on oszukać przeznaczenie.

Ileż ja Kochani wylałam nad tą książką łez to tylko ja i jej mokre stronice wiedzą. I nie. To nie jest książka o śmierci. To książka o życiu. O jego cieniach ale także blaskach. O wielkiej przyjaźni, miłości i o prawdzie, że w obliczu ostateczności wszyscy jesteśmy tacy sami. Bez wyjątku. To książka o tym, że jedyne co się liczy to zrozumienie i szacunek do drugiego człowieka.

Muszę przyznać, że Marcel Moss w wersji uczuciowej sprawdził się doskonale. Ta książka fascynuje, elektryzuje, łamie serce a jednocześnie wlewa w nie ciepłe uczucia. Przede wszystkim jednak porusza ona ważne tematy: śmierć, uzależnienie, odnajdywanie siebie i swojej tożsamości, radzenie sobie z traumą. Mam nadzieję, że ta książka stanie się kultowa bo zdecydowanie ta historia na to zasługuje! Polecam Wam całą sobą tylko naszykujcie sobie co najmniej jedną paczkę chusteczek.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Marcel Moss i jego książki do tej pory znałam głównie ze słyszenia i widzenia. Nie miałam jeszcze okazji przekonać się na własnej skórze, jak pisze ten autor i co ma do zaoferowania przy swoich powieściach. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy w moje ręce trafiła najnowsza jego książka, utrzymana w klimacie znacznie odbiegającym od tego, co zazwyczaj wychodzi spod jego pióra. Czy young adult w wykonaniu autora thrillerów ma prawo być dobry? O tym w tej recenzji.

Sebastian miał wszystko. Nagła i niespodziewana śmierć matki wywróciła jego życie do góry nogami, a on sam zaczął popadać w coraz większe otępienie. Kolejne imprezy, butelki alkoholu i kreski wciągane ze znajomymi sprawiły, że Sebastian powoli zaczął gubić się we własnych myślach. Gdy pewnego dnia o mało co nie doprowadza do tragedii, dostaje ultimatum – albo coś zmieni, albo ojciec nie będzie go utrzymywał. Tym sposobem chłopak trafia na wakacyjny wolontariat do hospicjum. Tam poznaje realia życia schorowanych ludzi i to nie tylko starszych. Jest tam również sporo młodych, w tym i Mateusz, któremu podobno został tylko miesiąc. Czy tak postawiona diagnoza ma szansę ulec zmianie? Czy da się oszukać śmierć?

Główny bohater zasługuje na uwagę, choć nie wzbudził on we mnie samych pozytywnych uczuć. Sebastian jest chłopakiem, który skupiając się na swojej żałobie i smutku zaczął przy okazji niszczyć swoje zdrowie i w zasadzie życie. Ćpanie i picie do upadłego to NIGDY nie jest rozwiązanie problemów, choć niezwykle ciężko jest przyznać komuś, że ma się z tym problem. Ten aspekt byłam w stanie zrozumieć - na każdego może spaść podobna sytuacja i nie ma się co dziwić, że bohater ten nie był w stanie poradzić sobie z tym wszystkim. Kiedy rozpoczął wolontariat, zaczął tym samym wzbudzać moją sympatię - zaczęłam patrzeć na niego jak na chłopaka, który bardzo chce naprawić swoje przewinienia, a jednocześnie odbyć życiową lekcję. Z czasem jednak ponownie zaczęło się coś psuć, a Sebastian zaczął stawiać się w roli rycerza na białym koniu, który wszystkich będzie godził i naprawiał ich życia. Choć jest to postać bardzo dobrze wykreowana i przedstawiona, to nie mogę zaliczyć go do swoich ulubieńców, a wielka szkoda.

Autor porusza tutaj wiele wątków, lecz tym głównym jest wątek dotyczący śmierci. Jest on obecny już od pierwszej strony, więc czytelnik wchodzi w tę książkę już z dość sporym bagażem emocjonalnym. Z mojego punktu widzenia oraz z moich odczuć po skończeniu tej pozycji wychodzi, że nie jest to nic złego. Myślę, że dzięki temu ta powieść tak mocno mnie do siebie przywiązała i nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Choć na powierzchni dominuje dość luźne podejście do życia bohaterów, to jednak po zagłębieniu się w to wszystko można dostrzec ich cierpienie i przede wszystkim strach. Nie będę też ukrywać tego, że podczas lektury nieraz miałam łzy w oczach.

Marcel Moss ma bardzo dobre pióro, dzięki któremu czytanie tej książki było czymś odświeżającym i przyjemnym. Nie jest to książka bez wad, a jednak jest w niej coś, co mnie kompletnie oczarowało i co stawia ją w moich oczach całkiem wysoko wśród innych pozycji young adult. Cieszę się, że miałam szansę ją poznać i przeżyć wszystkie te emocje wraz z bohaterami. Żałuję, że podczas lektury nie miałam przy sobie znaczników, ponieważ książka ta zyskałaby z pewnością wiele zaznaczonych fragmentów - lecz nic straconego, może za rok zrobię sobie reread i odnajdę więcej świetnych cytatów?

Jeżeli lubicie literaturę młodzieżową, która jest dosyć lekka, a jednocześnie potrafi przygnieść człowieka do ziemi, to... ten tytuł jest zdecydowanie dla Was. Wiem, że nie wszystkim przypadnie on do gustu, jednak warto spróbować i przekonać się samemu. Ja z pewnością będę sięgać po inne powieści autora i zdecydowanie czekam na kolejne książki z tego gatunku spod jego pióra.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Marcel Moss jest znanym i cenionym pisarzem thrillerów oraz powieści, które poruszają ważne, aktualne społeczne problemy. Teraz autor otwiera nowy rozdział w swej twórczości. I z bardzo dobrym skutkiem, ukazując swój pisarski talent w nowym gatunku – young adult, kierowanym do nastoletnich czytelników. I choć już nastolatkiem nie jestem, to jako dorosły czytelnik, chętnie poznałem historię zapisaną na kartach książki Mój ostatni miesiąc. Mam nadzieję, że to nie ostatnia książka autora w tym gatunku. Marcel Moss – i want more. Myślę, że podobnego zdania będą Ci czytelnicy, którzy sięgną po najnowszą książkę jednego z najpopularniejszych pisarzy w Polsce.

Mój ostatni miesiąc to niezwykle poruszająca historia nastoletniego Sebastiana pogrążonego w depresji po śmierci matki. Chłopak wpada w podejrzane towarzystwo, sięga po używki, które prowadzą go na skraj tragedii. Ojciec chłopaka chcąc pomóc mu wyjść z depresji, namawia go do odbycia wolontariatu w podwarszawskim hospicjum. Mężczyzna ma nadzieję, że nowe doświadczenie pomoże mu docenić życie i stanąć na nogi. Sebastian w hospicjum poznaje chorego na raka Mateusza, któremu został miesiąc życia. Znajomość ta zmienia życie chłopaków. Między nimi powstaje miłosna więź.

Marcel Moss zapewnia czytelnikowi wiele poruszających emocji, jak i również nie zabraknie humoru. Autor poprzez tę historię nawiązuje do tematu homoseksualizmu, tak bardzo spychanego na społeczny margines. Mój ostatni miesiąc to mocny głos w kwestii miłości, która nie znajduje przychylności. Jest piętnowana. Niech ta książka będzie dla każdego z nas możliwością spojrzenia na tę kwestię. Ta historia to bardzo ważna lekcja tolerancji, zrozumienia. Każdy kto sięgnie po tę książkę zrozumie, że miłość należy się każdemu.

Marcel Moss sprawił, że wzruszenie towarzyszyło mi podczas lektury tej książki. To najbardziej poruszająca powieść autora, której historię warto wziąć do serca. Pisarz jak zwykle trafnie punktuje społeczny problem, tak bardzo dziś aktualny. Problem, którego nie można zamieść pod dywan, lecz warto o nim mówić. A Mój ostatni miesiąc jest doskonałym pretekstem do podjęcia dyskusji. Ta książka zadaje wiele pytań. Odpowiedzi zawarte są w naszych sumieniach. A ja z czystym sumieniem mogę polecić Wam najnowszą książkę Marcela Mossa.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć