ebook Nie ma i nie będzie
3 / 5.00 (liczba ocen: 1)

Nie ma i nie będzie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym tygodniu
E-book - najniższa cena: 24.05
wciąż za drogo?
34.41 złpremium: 22.20 zł Lub 22.20 zł
24.05 zł Lub 21.65 zł
31.45 zł
31.45 zł Lub 28.31 zł
37.00 zł
24.05 zł
24.26 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

To nie jest podróż śladem Polski B czy Polski C, bo nie ma sensu dodawać kolejnych liter. To po prostu Polska - oszukana przez Balcerowicza, zachłyśnięta wczesnym kapitalizmem, łatana bez ładu i składu przez kolejne ekipy polityczne. W "Nie ma i nie będzie" autorka jedzie do miast, o których wszyscy słyszeli, ale nikt ich nie odwiedza. Pyta o przemysł, pracę, ale przede wszystkim po prostu o życie. Opowiada o Polsce, która tkwi pomiędzy dawnym a nowym.

[FRAGMENTY]

Nie wiem, czego szukam, przez przynajmniej jedną trzecią czasu właściwie niczego. Chcę po prostu zobaczyć, dotknąć, zaciągnąć się zapachem tych konkretnych osiedli. Posłuchać, o czym mówią ekipy rozpijające pół litra i radlery na murku, albo co krzyczy z balkonu niespecjalnie trzeźwy człowiek. Noc nadaje kształtom miękkość, chowa brzydsze, oświetla tylko niektóre punkty. Przede mną nic jednak nie trzeba chować, bo lubię słowiańską pstrokaciznę, zamęt, hałas i ten wałbrzyski palimpsest.

Nigdy nie interesowała mnie Polska sukcesu. Sukces zawsze ma swoich piewców, łatwo go opisać. Zamiecie się pod dywan kilka niewygodnych szczegółów i wychodzi zgrabna historia nieprzerwanego rozwoju – kupił, przejął, zarobił, otworzył, udało mu się. Sukces nie jest opowieścią, której brak tuby i platformy. Jest mnóstwo chętnych, by o nim mówić. Porażka ma wiele ojców i matek – albo nie ma żadnych. Bywa uznawana za chorobę zakaźną. Można ją opisać, ale najlepiej nie wchodzić zbyt głęboko w ten świat, bo i tak nic się nie da zrobić.

Nie do końca wiem, w jaki sposób pisać i mówić o bolesnej, wyniszczającej likwidacji przemysłu, by uniknąć okrągłych eufemizmów, które nawet po dwudziestu czy trzydziestu latach nie wydają się adekwatne ani uczciwe. Te wszystkie „zakład zamknięto”, „przestało działać”, „zakończyła funkcjonowanie”, albo, przeciwnie, te nagrody pocieszenia: „udało się ocalić”, „udało się częściowo przywrócić”, to język kolorowych folderów, reklam i klepania się po ramionach. Mieszkańcy skrzywdzonych miast go nie używają. Mówią „zabrali”, „ukradli”, „rozwalili”. Mówią „i po co to było?”. Każdy kotlet schabowy i piwo z przyjezdnymi to osobna, osobista historia likwidacji, znikania miasta. Mają ją osiemdziesięciolatkowie, pięćdziesięciolatkowie i trzydziestolatkowie.

Magdalena Okraska (ur. 1981) - działaczka społeczna, publicystka, antropolożka kultury, zwykła dziewczyna z prowincji. Związana z redakcją "Nowego Obywatela", autorka “Ziemi jałowej”. Obecnie kształci się w zawodzie pracownik socjalny. Mieszka w Zawierciu,

Rekomendacje e-booka Nie ma i nie będzie:

To ważna i potrzebna książka, kupa roboty i masa czytania. Przypomina, że pomiędzy państwem a państwem - które, oby, kiedyś się znów w Polsce w sensowny sposób objawi, istnieje czas niczyj, tiempo santo, podczas którego ludzie zostawieni są samym sobie. Bóg, cóż poradzić, nie istnieje (albo jest kiepskim zarządzającym), więc nie patrzy, a państwo nie patrzy, bo albo mu się nie chce, albo ma cele, które uznaje za wyższe, niż los własnych obywateli. Podobno rozdaje wędki, a nie ryby, ale po pierwsze -  nie rozdaje, a sprzedaje, a po drugie - nie ma tych wędek najczęściej gdzie zarzucić. I po tej postapokaliptycznej krainie w której życie, które można uznać za godne, przeniosło się z ulic do galerii handlowych, jak do zadaszonych i sterylnych marsjańskich kolonii założonych w nieprzyjaznym nowemu człowiekowi środowisku, kręci się Magda Okraska z niedopitą tatrą w puszce. I rozmawia z ostatnimi ludźmi. Tymi, którzy nie załapali się na statek kosmiczny na Marsa.

Obywatele, którym Rzeczpospolita miła, czytajcie. Czytajcie, kurwa, i patrzcie. - Ziemowit Szczerek

Książka, która przypomina słuchanie "Nebraski" Bruce'a Springsteena: o tym, co się dzieje, gdy z miejsca, w które ludzie włożyli swoje serce i pracę, ulatnia się życie - i o tym, gdzie się podziać po końcu świata, w relacjach z pierwszej ręki. - Olga Drenda

Lewandowski zna się na strzelaniu bramek. Makłowicz na gotowaniu. A Magda Okraska na tym, co wydarzyło się w ostatnim trzech dekadach w miastach takich jak Myszków, Wałbrzych, Tarnobrzeg albo Ozorków. Polecam "Nie ma i nie będzie"! - Rafał Woś

Patronaty: Magazyn Kontakt, Tłusty Druk, Mały Format

Nie ma i nie będzie od Magdalena Okraska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Miałem i mam dalej kłopot z Nie ma i nie będzie. Wprawdzie nie sposób nie zgodzić się z pewnymi tezami przedstawionymi w tym reportażu, jednak dla mnie lektura tekstu Magdaleny Okraski okazała się bardzo dużym rozczarowaniem.

Żeby uniknąć wątpliwości co do mojej oceny pozwolę sobie na krótki wstęp. Zgadzam się – jak to nadmieniłem wcześniej – że historia polskiej transformacji długo pisana była jednostronnie. Zresztą narracja pod hasłem „biedny boś głupi, głupi boś biedny” do dzisiaj niestety ma się dobrze w niektórych kręgach politycznych. Oczywistym jest też fakt zaniedbań poczynionych w trakcie balcerowiczowskich reform i krzywd jakie spotkały wiele osób (co wynikało jednak – w moim przekonaniu – bardziej z braku wyobraźni niż z wyrafinowania). Sięgając po „Nie ma i nie będzie liczyłem jednak na nieco inaczej skonstruowaną opowieść.

Nie ma i nie będzie ma niewątpliwą wartość kronikarską. Wierzę w szczerość odczuć bohaterów. Oni mają prawą rozumieć sytuację w taki właśnie sposób. Wielkim rozczarowaniem było jednak dla mnie to że Magdalena Okraska nie pokusiła się o skonfrontowanie tych relacji z innym punktem widzenia. Bezrefleksyjnie oddała głos jednej stronie i zawierzyła w to że jest jedyna prawda. Dusza pracownika socjalnego wzięła moim zdaniem górę nad powinnościami reportera.

Jednak poza zapisem kronikarskim Nie ma i nie będzie nie wnosi według mnie do dyskusji nic nowego. To przecież to nie pierwsza próba opisania ciemnej strony przemian w Polsce po upadku PRL-u. Niektóre z nich wspomniane są zresztą w książce. Dla osób interesujących się współczesną historią Polski, tekst Magdaleny Okraski nie przyniesie żadnych nowości ani zaskoczeń.

„Nigdy nie interesowała mnie Polska sukcesu. Sukces zawsze ma swoich piewców, łatwo go opisać. Zamiecie się pod dywan kilka niewygodnych szczegółów i wychodzi zgrabna historia nieprzerwanego rozwoju” pisze Autorka. Czytając Nie ma i nie będzie szybko przyszła mi na myśl parafraza tego cytatu: o porażce pisze się Magdalenie Okrasce łatwo, zamiecie się pod dywan kilka niewygodnych szczegółów i wychodzi zgrabna historia wielkiego oszustwa.

Finalnie Nie ma i nie będzie staje się smutnym elementem konserwującym niezbyt zdrowy obraz polskiej rzeczywistości, w której obie strony dyskursu siedzą w głębokich okopach i wykrzykują swoje „prawdy”, mając jednocześnie zakryte uszy na jakiekolwiek argumenty strony przeciwnej. Zniechęcała mnie również niczym nie uzasadniona nostalgia za minionymi czasami – ja jednak dość dobrze pamiętam , że „za komuny” wcale nie było lepiej. I to czasy PRL bardziej niż Balcerowicz odpowiadają za dzisiejszy stan rzeczy.

To oczywiście moje subiektywne odczucia i zawiedzione oczekiwania. Nie będę jednak zniechęcał do przeczytania Nie ma i nie będzie. Bo zawsze warto poznać inne punkty widzenia. Nawet jeżeli się z nimi nie zgadza.

Ocena: 3/6
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć