ebook Gwiazdy jak pył
3.73 / 5.00 (liczba ocen: 20826)

Gwiazdy jak pył
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 30.93
Audiobook - najniższa cena: 29.18
wciąż za drogo?
empik#EMPIK GO BOOK
empik#EMPIK GO BOOK
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
30.93 zł Lub 27.84 zł
33.90 zł
33.92 zł
35.90 zł
31.03 zł
31.92 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Cykl Imperium Galaktyczne Część pierwsza.

Biron Farrill, naiwny student Uniwersytetu Ziemskiego, trafia w sam środek kosmicznej intrygi. Jego ojciec, powszechnie szanowany rządca Widemos z planety Nefelos, zostaje uwięziony i zamordowany, a nieznany sprawca podkłada bombę radiacyjną w pokoju Birona w akademiku. Czy te dwa wydarzenia się ze sobą wiążą? Dlaczego rządca musiał zginąć? Zrozpaczony i zdeterminowany Biron postanawia wszystko wyjaśnić. Opuszcza Ziemię i podróżuje w daleki kosmos, gdzie wpada w sieć szpiegowskich spisków i gdzie będzie musiał stawić czoło despotom z planety Tyrann.

Stawką gry bowiem nie jest tylko życie Birona, ale wolność całej Galaktyki.

O e-booku Gwiazdy jak pył blogerzy napisali: 

Gwiazdy jak pył z pewnością spodobają się fanom space oper z piętrowymi intrygami, które są zgrabnie uzupełnione solidnym, wizjonerskim science fiction oraz przemyśleniami na temat natury ludzkości. Ja z pewnością zapoznam się z kolejnymi dwoma tomami serii Imperium Galaktyczne i niniejszym namawiam Was do zrobienia tego samego! -  Głodna Wyobraźnia - Anika Radzka-Nowaczewska

Gwiazdy jak pył od Isaac Asimov możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Isaac Asimov to niewątpliwie jeden z najważniejszych i najbardziej płodnych pisarzy w historii science fiction, a z jego twórczością powinien zapoznać się każdy prawdziwy fan tego gatunku. Między innymi z tego powodu sięgnęłam po serię, która jest zaliczana do trzech najlepszych stworzonych przez tego autora, czyli Imperium Galaktyczne, a konkretnie po otwierającą ją powieść Gwiazdy jak pył. I muszę przyznać, że nie spodziewałam się aż tylu emocji, których dostarczyło mi nietypowe połączenie elementów naukowych z misterną intrygą.

Pierwszego bohatera tej historii, dwudziestotrzyletniego Birona Farrilla, poznajemy w pewnym akademiku na Ziemi, gdy ktoś próbuje pozbawić go życia za pomocą kierowanej bomby atomowej. Z opresji ratuje go Sander Jonti, a następnie wraz z listem polecającym wysyła do Hinrika V, suwerena Rhodii, który może mieć możliwość wstawienia się za nim u rządzących Galaktyką Tyrannejczyków. A jest to niezbędne, bo ojciec chłopaka – rządca jednej z podległych im włości – został niedawno stracony za zdradę... I tak młodzieniec trafia na planetę, na której w wyjątkowo dziwnych okolicznościach poznaje rodzinę Hinrika – lekko szalonego brata wynalazcę Gillbreta i upartą, ale za to piękną córkę Artemizję. W najśmielszych wyobrażeniach nie przypuszcza, jak jego losy zwiążą się z tą dwójką i czemu będą musieli wspólnie stawić czoła...

Pierwszą istotną warstwą utworu jest ta poświęcona politycznym intrygom – Tyrannejczycy starają się kontrolować swoich namiestników żelazną ręką, ale mimo tego obawiają się buntu i zduszają jego wszelkie zarzewia w zarodku. Stąd biorą się tacy namiestnicy jak Hinrik – godzący się na wszystko, ale są też ambitne jednostki jak autarcha nie do końca podbitego Lingane, którzy chcą ugrać jak najwięcej dla siebie. A w całą tę złożoną sieć zależności wpada Biron i wszystkimi siłami próbuje sobie w niej poradzić, co zapewnia czytelnikowi wiele emocji i zaskakujących zwrotów akcji. Moim zdaniem dramatis personae są tu przy tym dużo bardziej różnorodne oraz znacznie lepiej scharakteryzowane niż chociażby w pierwszym tomie Fundacji. Inteligentny Biron, wiedząca czego chce Arta czy ukrywający swoje talenty Gillbret to z pewnością postaci, które da się zrozumieć, a nawet polubić, dzięki czemu ich przygody śledzi się z prawdziwym zainteresowaniem.

Wartka akcja jest umiejętnie przepleciona informacjami o świecie, ale także o gwiazdach oraz planetach i nowoczesnej technologii używanej przez mieszkańców Galaktyki. Jeśli lubicie dużą ilość wynalazków i wiedzy o kosmosie, na pewno nie zawiedziecie się na tej książce, nawet mimo tego, że nasz obecny poziom znajomości przestrzeni pozaziemskiej jest dużo wyższy niż w roku 1951, gdy powstawała ta powieść. Nieco zabawne mogą się wydać napęd atomowy statków czy skład atmosfery na jednej z planet, ale już nie nowoczesne sposoby komunikacji międzyplanetarnej czy śledzenie statków za pomocą masometru. Do tego autor regularnie dodaje też przemyślenia na temat ludzkości jako takiej i na przykład na stronie 39 mówi nam: Istnieje tylko jedna dziedzina, w której człowiek stale odnosił sukcesy – wojna. Kolejnym udanym zabiegiem jest szczypta poczucia humoru, widoczna chociażby w tytułach rozdziałów, która nadaje lekkości całej opowieści i sprawia, że czyta się ja znacznie przyjemniej. Nie zabrakło tu też pewnych pól do refleksji – nad losem ludzkości, a szczególnie jej niszczycielskimi zapędami, chęcią dominacji i podboju, czy też istotą tyranii i przemocy.
Czy książka ma jakieś wady? Na pewno współczesny czytelnik zaliczy wiele z jej części składowych do kategorii retro – dla mnie jest to na przykład kobieta uciekająca przed niechcianym małżeństwem, której nawet na statku kosmicznym trzeba zapewnić wygody i stroje. Myślę też, że bez trudu da się rozgryźć sporą część machinacji, ale to akurat może zapewnić sporą satysfakcję czytelniczą.

Podsumowując, Gwiazdy jak pył z pewnością spodobają się fanom space oper z piętrowymi intrygami, które są zgrabnie uzupełnione solidnym, wizjonerskim science fiction oraz przemyśleniami na temat natury ludzkości. Ja z pewnością zapoznam się z kolejnymi dwoma tomami serii Imperium Galaktyczne i niniejszym namawiam Was do zrobienia tego samego!

Ocena: 4+/6
©Głodna Wyobraźnia
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć