ebook Król
3.67 / 5.00 (liczba ocen: 6)

Król
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.85
Audiobook - najniższa cena: 30.93
wciąż za drogo?
31.25 złpremium: 16.80 zł Lub 16.80 zł
22.85 zł
25.87 zł Lub 23.28 zł
30.24 zł Lub 27.22 zł
33.60 zł
-16% 25.20 zł
25.85 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Anna Maria Kier, była warszawska policjantka, uczciwa i szanowana wojowniczka skrywająca niebezpieczną historię rodzinną, i Wanda Lechicka, specjalistka od cyberprzestępczości, nieradząca sobie w życiu offline - ten silny kobiecy duet zakłada agencję detektywistyczną, która podejmuje się najtrudniejszych wyzwań.
Każdy tom to osobna, misternie skonstruowana zagadka kryminalna, której wątki przeplatają się ze skomplikowanym prywatnym życiem bohaterek.

Pierwsze zlecenie agencji: prezes firmy farmaceutycznej podejrzewa, że ktoś z jego pracowników jest kretem, który przekazuje dane do konkurencji. Fikcyjne zatrudnienie Anny ma jej umożliwić wniknięcie w środowisko korporacji. W trakcie śledztwa sprawa kreta schodzi jednak na dalszy plan, bo na wierzch wychodzą brutalne fakty i odsłania się prawda o nietypowym zabójstwie.

"Król", pierwsza częścią tetralogii "Anna Maria Kier", jest opowieścią o kłamstwie, manipulacji i zatraconych wartościach.

O e-booku Król blogerzy napisali: 

Pióro autorki jest mi znane, dlatego bez obaw, że mnie rozczaruje, sięgnęłam po Króla. Intuicja mnie nie zawiodła. Książkę czytałam z zainteresowaniem, czas spędzony z lekturą zaliczam do udanych i stwierdzam, że zaostrzył mi się apetyt na Asa. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Świetnie poprowadzona, narastająca napięciem akcja, ciekawe postaci z niejednoznacznymi motywacjami. Trochę kulisów policji, tych sytuacji gdy wybór „praca czy dom”, ma zupełnie inny wydźwięk niż w innych zawodach, trochę kulisów korporacji, hierarchii, sympatii i antypatii podszytych ambicjami, a do tego gdzieś w tle szczypta służb specjalnych. - Joanna Onysk - CzytAśka

Król od Dagmara Andryka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Dagmara Andryka powraca. I to w pięknym stylu! Król rozpoczyna nową kryminalną serię Anna Maria Kier. I chociaż bardzo chciałabym się do czegoś doczepić, to nie mogę.

Anna Kier przechodzi na emeryturę. Była stworzona do pracy w policji, dlatego jej współpracownicy, rodzina i sama Anna zastanawiają się, jak odnajdzie się w świecie nie podsycanym codzienną, potężną dawką adrenaliny. Sposobem na pogodzenie potrzeby odpoczynku, zadbania o pokiereszowaną latami służby rodzinę oraz imperatyw działania jest... założenie agencji detektywistycznej.
Odnalezienie kreta w firmie farmaceutycznej - to będzie pierwsze zadanie Anny i Wandy - specjalistki od cyberprzestępczości. Anna będzie musiała wtopić się w korporacyjny team i odkryć zmyślną mistyfikację, której macki sięgają głęboko... aż do życia prywatnego Anny...

No i mamy to - świetny, lekki kryminał, który dotyka niebywale ważnego zagadnienia, jakim jest dysfunkcja rodziny spowodowana pracą w policji. Na kartach wielu kryminałów pojawia się problem nienormowanego czasu pracy, życia pełnego stresu, wyrzeczeń, braku czasu dla dzieci i pozostawanie w ciągłym trybie "stand-by" - gotowości do działania. Ale w Królu właśnie to zagadnienie zdaje się być uwypuklone. Dagmara Andryka kładzie bowiem największy nacisk na relacje międzyludzkie i wątek obyczajowy. Kryminalna zagadka została niejako zepchnięta na dalsze tory, co ja poczytuje za plus, ale dla miłośników bardzo dynamicznych kryminałów pełnych zwrotów akcji i brutalności Król może nie być w pełni satysfakcjonującą lekturą. Poruszył mnie dziwny układ w małżeństwie Anny, miłość do syna, która nie potrafi wybrzmieć, nie potrafi nabrać wyrazistości. Ale jest - ogromna, bezkresna miłość, która zmusza do działania, podjęcia ryzyka, do wali z każdym przeciwnikiem, a nawet do pozornego uczestniczenia w "korpowyścigu szczurów".

Króla odebrałam także jaki swoiste zapoznanie się z bohaterami i wstęp do dalszych zawirowań thrillerowo-kryminalnych. Obstawiam, że kolejne tomy mogą nieźle narozrabiać w kryminalnym światku.
Dagmara Andryka już w poprzedniej serii (z Martą Witecką) udowodniła, że historie przez nią tworzone są na wysokim poziomie językowym i stylistycznym. Świetne, wiarygodne dialogi, realistyczne postaci, ciekawe zagadki bez nadmiernego epatowania brutalnością oraz naturalny humor, bez drętwych sucharów i silenia się na dowcip. Odnoszę wrażenie, ze pisanie przychodzi Pani Dagmarze wyjątkowo łatwo i naturalnie.

Na mojej pokerowej twarzy zagościł uśmiech na myśl o kolejnych tomach. Well done Pani Dagmaro.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Przyznam się bez bicia, że do momentu otrzymania książki Król, nie słyszałam o twórczości Dagmary Andryki. Po prostu powieści tej autorki dziwnym trafem przechodziły mi obok nosa, a ja z zaskoczeniem odkryłam, że rzeczywiście - autorka ma na swoim koncie już jedną trylogię. Z tego też powodu do lektury pierwszego tomu nowej serii nastawiłam się pozytywnie, jednak czy słusznie? O tym w tej opinii.

Anna Maria Kier jest byłą policjantką. Choć teoretycznie kobieta jest już na emeryturze, to jednak w obliczu przykrych okoliczności musi wrócić do pracy. Wraz z Wandą - hakerką, specjalistką od komputerowych spraw postanawia założyć mini agencję detektywistyczną. Pierwszym zleceniem jest sprawdzenie, czy w jednej z większych firm farmaceutycznych jest kret i jeśli tak – kto nim jest. Żadna z kobiet nie spodziewa się tego, co przyjdzie im odkryć podczas śledztwa. Sprawa kreta zaczyna blednąć na tle innych wydarzeń, w tym dość nietypowego zabójstwa...

Jak wspomniałam wyżej, do tejże książki nastawiłam się w pozytywny sposób i gdy już zaczęłam zapoznawać się z treścią pierwszej strony, moje nastawienie wciąż pozostawało takie samo. Przyznaję, że początek był dla mnie dość powolny, jednak już następne rozdziały zaowocowały tym, że historia głównej bohaterki, jej współpracowniczki oraz ta przedziwna sprawa kreta w firmie niesamowicie mnie wciągnęła. Ponad połowę książki pochłonęłam na raz.

Główna bohaterka, Anna Maria Kier to postać, która z jednej strony wydaje się taką kobietą pewną siebie, charyzmatyczną, niedającą sobie w kaszę dmuchać i nieprzejednaną. Podczas lektury jednak odnalazłam w tej bohaterce i drugą stroną - tą bardziej wrażliwą, a szczególnie w kontekście wydarzeń, jakie spadły na nią niemalże jak grom z jasnego nieba. Autorka wykreowała tę postać w sposób bardzo dobry i co więcej - realistyczny i nieprzesadzony. To nie jest kolejna policjantka, która ma problem ze swoją psychiką i nie potrafi sobie z nią poradzić.

Co do Wandy mam znacznie więcej zarzutów. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że to dopiero początek serii i jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że poznam ją lepiej w kolejnej części, to jednak nie mogę o tym nie wspomnieć tutaj – podczas lektury czułam się tak, jakby ta bohaterka była tylko i wyłącznie tłem całej historii Anny Marii, a tylko w niektórych fragmentach pełniła funkcję dodatku. Szkoda, bo z chęcią poznałabym ją bliżej i dowiedziała się, kim tak naprawdę jest Wanda – tutaj natomiast mogę powiedzieć o niej tylko tyle, że zdecydowanie na pierwszy rzut oka jest to introwertyczka z krwi i kości.

Dagmara Andryka ma bardzo dobre pióro, którym potrafi się bawić, dzięki czemu lektura tej powieści to prawdziwa przyjemność. Mówię to bardzo poważnie - gdyby nie to, że autorka ma pewnego rodzaju pewność siebie w pisaniu (co zresztą czuć) i nie boi się podążać za swoimi bohaterami, książka nie uzyskałaby mojej tak dużej przychylności. Podczas czytania tej książki zapomniałam o otaczającej mnie rzeczywistości i dałam się porwać w wir akcji. Zdecydowanie jest to jeden z lepszych kryminałów obyczajowych, jakie miałam okazję czytać. Choć inne książki z tego podgatunku niezbyt przypadały mi do gustu, tak ten jest po prostu świetny.

Jeżeli lubicie kryminały, w których nie brakuje rozbudowanego wątku obyczajowego, a nawet i dramatu, to zdecydowanie polecam Wam ten tytuł. Ja z kolei z niecierpliwością czekam już na kontynuację i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła się z nią zapoznać.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Inthefuturelondon
Emerytowana policjantka Anna Maria Kier dołączyła do grona bohaterek, które darzę ogromną sympatią. Jeśli cały cykl – a planowane są cztery tomy – będzie tak wciągający jak Król, biorę go bez dwóch zdań!

Anna Maria Kier odchodzi z policji na zasłużoną emeryturę. Planuje remont mieszkania na warszawskim Grochowie i spokojne delektowanie się życiem. Niestety, sytuacja rodzinna zmusza ją do desperackiej zmiany zamiarów. Kier ląduje w korporacji farmaceutycznej – oficjalnie jako kadrowa, nieoficjalnie w charakterze szpiega. Jej zadaniem będzie zdemaskowanie kreta, który sprzedaje konkurencji kluczowe dla firmy informacje. Fakty, które przypadkiem wyjdą na jaw, nie pozwolą Annie Marii zmrużyć oka.

Król to pierwszy tom tetralogii pióra Dagmary Andryki z Anną Marią Kier – byłą policjantką, chwilowo zatrudnioną jako detektyw w korpo. Jeśli poszperamy w rozmaitych źródłach na temat znaczenia karty król kier, dowiemy się, że nie tylko symbolizuje władzę, lecz także jest mistrzem emocji. Odznacza się silnym poczuciem sprawiedliwości, ale też… emanuje miłością. I te cechy właśnie odnalazłam w Królu – może niekoniecznie w konkretnym bohaterze (choć niektóre z nich niewątpliwie ma Anna Maria), ale w aurze, jaka tworzy się wokół tej wartej uwagi powieści.

Napięcie związane z kryminalną zagadką rośnie powoli – tak jakby autorka życzyła sobie, aby czytelnik spokojnie poobserwował przeciwnika, poznał dogłębnie okoliczności, a co najważniejsze – zrozumiał motywację i cele wszystkich zamieszanych w intrygę. Nie oznacza to bynajmniej, że w pierwszej części powieści wieje nudą – jest wręcz odwrotnie. Choć faktycznie obyczaj trochę wpycha się przed sensację, Andryka wystarczająco nasączyła go emocjami i niepokojem, aby czytelnik dał mu się porwać w stu procentach.

Właściwie cała powieść bardzo mocno budowana jest na relacjach – przede wszystkim osobistych Anny Marii Kier (z ojcem, eksmężem, synem czy wreszcie kolegami z byłej pracy), ale też tych czysto korporacyjnych, panujących w Bio-Tech-Farm-Medzie, które przyczynią się do niejednej ludzkiej tragedii. Człowiek wrzucony w tę bezduszną machinę siłą rozpędu obraca się w jej trybach. A gdy zostaje przez nią wypluty, właściwie nie wie, co począć dalej. Pół biedy, jeśli kończy się tylko na kilku powierzchownych ranach…

Bohaterowie, którym dała życie Andryka, tworzą zbiór interesujących charakterów: mocnych i słabszych, które jak powietrza potrzebują pomocnej dłoni. Na uwagę zasługuje na pewno sama Kier, ale również Wanda Lechicka – specjalistka od cyberprzestępczości. Bardzo liczę na to, że w kolejnych tomach odkryjemy więcej jej tajemnic, a także zgłębimy specyfikę jej arcyciekawej pracy.

Król to zdecydowanie literatura rozrywkowa, ale z wartościowymi refleksjami oraz kryminalną intrygą, która tylko pozornie jest niegroźna. Fakty, do których dotrze Kier, będą bardzo zaskakujące, a zakończenie – choć bystre oko ma szansę domyślić się, co jest grane – nawet stoika wyprowadzi z równowagi.

Cudnie, że cykl z Anną Marią Kier jest zupełnie inny niż seria o Mille, bo to znaczy, że Andryka jeszcze nieraz nas zaskoczy. Najchętniej już teraz rzuciłabym się na kolejny tom.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©SieCzyta
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Dagmary Andryki uważam za bardzo udane. Lektura pierwszej części tetralogii to prawdziwa KRÓLewska czytelnicza uczta. Autorka stworzyła nie tylko dwie ciekawe osobowości, lecz utkała misterną kryminalną intrygę, której rozwiązywanie daje nam wiele możliwości sprawdzenia swojego detektywistycznego nosa. A ten cały czas „przyklejony” był do książki, ponieważ nie sposób się od niej oderwać. Król to lektura, która czyta się sama.

W tej historii poznajemy Annę Marię Kier i Wandę Lechicką. Anna po dwudziestu pięciu latach pracy w Policji odchodzi na emeryturę. Jednak nie oznacza to, że poprowadzi jeszcze jakąś sprawę. Była policjantka była wzorową funkcjonariuszką. Jednak jest pewna rysa na jej życiorysie. Ta związana jest z pewną rodzinną historię. Anna potrzebuje pieniędzy na kosztowną operację syna. Z kolei Wanda nie ma sobie równych w cyberprzestępczości. Jak się okazuje, razem tworzą zgrany duet. Zakładając agencję detektywistyczną, podejmą się najtrudniejszych wyzwań.

Pierwsze zlecenie, którego się podejmą, wiąże się z wieloma niebezpieczeństwami. Ale to nic dla nieustraszonej Anny i Wandy. Prezes pewnej firmy farmaceutycznej ma podejrzenie, że w jego szeregach znajduje się kret pracujący na rzecz konkurencji. Anna otrzymuje fikcyjne zatrudnienie, aby przyjrzeć się z bliska pracownikom firmy. Jednak jak się okazuje problem kreta to jedynie wierzchołek góry lodowej. W trakcie śledztwa na fakt wychodzą niewygodne fakty dowodzące temu, że doszło tu do zabójstwa. Co takiego wydarzyło się w firmie farmaceutycznej? Czy byłej policjantce grozi śmiertelne niebezpieczeństwo? Czy policyjne doświadczenie pomoże Annie rozwikłać tę kryminalną zagadkę? Wiele pytań rodzi się w naszej głowie podczas czytania tego kryminału. A każda jego strona odsłania mroczne tajemnice korporacji.

Dagmara Andryka stworzyła kryminał, który zaspokoi oczekiwania miłośników gatunku. Natomiast wątek obyczajowy usatysfakcjonuje czytelników, którzy w dobrej książce szukają takich właśnie klimatów. Ten stworzony przez autorkę jest wyjątkowy. Autorka ma bardzo ciekawy styl, jej pióro lekkie i przyjemne w odbiorze, potrafi wzbudzić w czytelniku chęć czytania. A czytanie takich książek to sama przyjemność.

Król to przede wszystkim przemyślana fabuła z ciekawie rozwiniętymi wątkami. Dagmara Andryka ciekawie poprowadziła wszystkie wątki tej historii, sprawiając, że zapada ona w pamięć. A warto zapamiętać, że Król to nie ostatnie spotkanie z Anną Marią Kler i Wandą Lechicką. Jak zapewnia autorka i wydawca, kolejne tomy As, Dama, Walet w przygotowaniu. Zatem z niecierpliwością wyczekiwać będę premiery. Na myśl o ponownym spotkaniu z Anną i Wandą aż milej robi się na sercu.

Król to książka, którą polecam czytelnikom szukających Najlepszych Interesujących Książek. Nie da się ukryć, że ta książka właśnie taka jest.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Czyt-NIK
Policjanci dość wcześnie mogą przejść na emeryturę, ale lata pracy w ogromnym stresie, nieustającym pędzie i praktycznie całą dobę powodują, że ani nie bardzo umieją bez tej pracy żyć, ani sobie radzić, ani wypoczywać. Komisarz Anna Maria Kier przez lata pracy w „firmie” obiecywała sobie, że na emeryturze poświęci czas dorosłemu już synowi, którego dzieciństwo nieco jej umknęło, będzie odwiedzać schorowanego ojca w domu opieki, no i wreszcie cieszyć się spokojem i odpoczywać.

Ale gdy ledwie zdążyła spełnić jeden z zakładanych celów, czyli za odprawę wyremontować mieszkanie, okazuje się, że syn jest ciężko chory i na jego leczenie potrzebne są naprawdę duże pieniądze. Zatem Anna rzuca się w wir pracy. Powrót na policyjną pensję nie wchodzi w rachubę, nie takie pieniądze są potrzebne. Ale przypadkiem trafia się lukratywne prywatne zlecenie. Przeprowadzenie śledztwa w jednej z wiodących firm farmaceutycznych. Nowoczesne leki, badania, wielkie pieniądze i prawdopodobne szpiegostwo ze strony konkurencji. Anna zostaje fikcyjnie zatrudniona na stanowisku specjalistki ds. HR i bada powiązania między pracownikami wysokiego szczebla w firmie, ale i te wiodące na zewnątrz – do szefów i pracowników konkurencji. Niepokojący wydaje się wątek jej poprzedniczki, która uległa wypadkowi drogowemu, niby zwykły, nawet może nie bardzo groźny, ale budzi w Annie wątpliwości. Chce dowiedzieć się więcej…

Ponieważ firma naszpikowana jest nowymi technologiami nie wystarczy analityczny i śledczy umysł Anny, potrzebne jest jej wsparcie informatyczne. Nawiązuje zatem współpracę z młodą i tajemniczą hakerką Wandą. Razem wyciągają na jaw rozmaite tajemnice i powiązania nowoczesnego rynku farmacji. I nie tylko.

Samo znalezienie kreta nie zamyka wszystkich wątków. Dlaczego to śledztwo trafiło akurat do Anny? Kto i za jakie sznurki pociąga w tle tej sprawy?

Świetnie poprowadzona, narastająca napięciem akcja, ciekawe postaci z niejednoznacznymi motywacjami. Trochę kulisów policji, tych sytuacji gdy wybór „praca czy dom”, ma zupełnie inny wydźwięk niż w innych zawodach, trochę kulisów korporacji, hierarchii, sympatii i antypatii podszytych ambicjami, a do tego gdzieś w tle szczypta służb specjalnych. Tajemnica zbrodni, wąskie grono podejrzanych. Plastycznie opisane warszawskie lokalizacje w tle, kto zna te miejsca, od razu widzi je pod powiekami, kto nie zna, na podstawie opisu znakomicie będzie potrafił je sobie wyobrazić.

No i pierwszoplanowa bohaterka. Silna, samodzielna, ambitna kobieta, która zdaje sobie sprawę co jej w życiu przepadło, a jednocześnie wie, że wiele jeszcze ma do zrobienia. Niełatwe dzieciństwo odcisnęło się na jej odbiorze świata, i jak widać w tej historii, ta przeszłość jeszcze nie postawiła ostatniej kropki. I druga bohaterka, Wanda, o której wiemy tak niewiele, że prawie nic. A jej rola rośnie z każdą stroną.

Król to kryminał z morderstwem, śledztwem i ważnymi wątkami obyczajowymi w tle. Z ciekawym rysem postaci i tajemnicą, która nieodparcie mówi w mojej czytelniczej głowie „chcę kolejną część”! Chcę dowiedzieć się czym zajmą się Anna i Wanda, i o co chodzi z tym najbardziej niedopowiedzianym wątkiem tła.

Poprzednia trylogia Dagmary Andryki była zupełnie inna, uwielbiałam małomiasteczkowy, pełen tajemnic i niedopowiedzeń klimat Mille (Tysiąc, Trąf, trąf, misia, bela i Tajemnice Mille) i bohaterkę Martę Witecką, ale Anna Maria Kier i jej wielkomiejskie warszawskie tło szturmem zdobyło moją czytelniczą uwagę! Chcę więcej!

ocena: 5+/6
czytaj więcej
©CzytAśka
Warto na wstępie wspomnieć, że Król Dagmary Andryki to pierwsza z powieści, która utworzy kryminalną tetralogię. Jej bohaterką jest Anna Maria Kier, policjantka, która odwiesiła mundur i przeszła na emeryturę. Życiowe, rodzinne turbulencje sprawiły, że nie może cieszyć się zasłużonym odpoczynkiem, ale zmuszona jest do zawodowej aktywności, by mieć szerszy strumień dopływu gotówki. Wraz z outsiderką, specjalistką od cyberprzestępczości, stworzą zgrany zespół, który będzie podejmował się trudnych do rozwikłania spraw.

W Królu Anna musi wniknąć w szeregi pracowników firmy farmaceutycznej, aby poprzez wewnętrzną inwigilację odnaleźć pracownika odpowiedzialnego za przecieki do konkurencji. Przynajmniej taki trop podsuwa prezes, który zatrudnił panią detektyw. Śledztwo do łatwych nie należy, przez co sprawy bardzo wolno posuwają się do przodu. Wydawałoby się, że rozwiązanie nie istnieje, aż dochodzi do przełomowego odkrycia. Od tego momentu wszystkie puzzle wskakują na właściwe miejsce. Obraz, jaki utworzą, zaskoczy niejedną osobę.

Słowem podsumowania

Powieść Dagmary Andryki nie jest odkrywcza i nie łamie gatunkowych ram. Co wcale nie oznacza, że musi, i że każdy czytelnik tego oczekuje. Za to jest bardzo przyjemnie skonstruowaną historią , która oprócz kryminalnego wątku, zatacza szerokie kręgi w sferze życia osobistego bohaterek.

Jak na klasyczny kryminał przystało, jest winny, jest motyw, są zabici. Droga do rozwiązania zagadki nie jest prosta ani oczywista. Dzięki temu, że Król otwiera przygodę z Anną Marią Kier (kolejne będą: As, Dama i Walet), to skrywa wiele tajemnic głównych bohaterek. Z pewnością Dagmara Andryka będzie sukcesywnie odkrywać karty i podgrzewać atmosferę tak, aby czytelnik niecierpliwie czekał na kolejne części.

Pióro autorki jest mi znane – przeczytałam wszystkie powieści, tj. Tysiąc, Trąf, trąf, misia bela i Tajemnice Mille. Dlatego bez obaw, że mnie rozczaruje, sięgnęłam po Króla Intuicja mnie nie zawiodła. Książkę czytałam z zainteresowaniem, czas spędzony z lekturą zaliczam do udanych i stwierdzam, że zaostrzył mi się apetyt na Asa.

Ocena: 4+/6 czytaj więcej
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć