ebook Po trupach do celu
3.41 / 5.00 (liczba ocen: 52)

Po trupach do celu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 23.97
Audiobook - najniższa cena: 23.60
wciąż za drogo?
-8% 23.97 zł
39.90 złpremium: 25.74 zł Lub 25.74 zł
34.32 zł Lub 30.89 zł
42.90 zł
42.90 zł
24.02 zł
35.26 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Marlena Jans jeszcze do niedawna była ulubioną aktorką polskich widzów i krytyków, rozchwytywaną, zdobywającą prestiżowe nagrody i zarabiającą fortunę. Jeden tragiczny incydent zniszczył jej karierę i zrujnował reputację. Teraz jednak ma szansę wrócić na szczyt. Wystarczy tylko, aby wywalczyła sobie rolę w superprodukcji, którą reżyseruje... jej były mąż. Niestety, chrapkę na zagranie w filmie ma więcej gwiazd. I każda z nich gotowa jest zrobić wszystko, aby dopiąć swego. Nawet, gdyby miało to być... morderstwo. 

„Po trupach do celu” to przewrotna, pełna zwrotów akcji i czarnego humoru komedia kryminalna pióra mistrza tego gatunku, Alka Rogozińskiego.

O e-booku Po trupach do celu blogerzy napisali: 

Alek Rogoziński z charakterystycznym humorem i specyficznym spojrzeniem na świat, opisuje niby filmowy światek, ale tak naprawdę całą naszą rzeczywistość. Krzywe zwierciadło ironii podkreśla i uwypukla kretynizmy rządzące życiem wokół nas. Tym „na świeczniku” i tym zwyczajnym. - Joanna Onysk - CzytAśka

Po trupach do celu to kolejna komedia kryminalna autora, która gwarantuje dobrą czytelnicza zabawę. Dlatego jeśli lubicie połączenie humoru i kryminalnej nuty, to serdecznie Wam polecam tę historię. - Kasia Nowak - kasia i Książki

Po trupach do celu od Alek Rogoziński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Z książkami Alka Rogozińskiego jest ostatnio podobnie jak z tymi Remigiusza Mroza: co trzy miesiące dostajemy nowy tytuł. I choć twórczość obu pisarzy lubię, muszę przyznać, że to zawrotne tempo wydawnicze nie wydaje mi się dobre ani dla autorów, ani dla czytelników, z pewnością jednak służy wydawcom. Skupmy się więc na naszym Księciu Komedii Kryminalnej i tytule, który już za chwilę nie będzie ostatnim w jego dorobku, a mianowicie na powieści Po trupach do celu. Rogoziński ponownie zabiera nas w świat szołbiznesu i pokazuje mroczne strony światka filmowego…

Nie jest łatwo pogodzić się z odsunięciem na boczny tor, gdy do niedawna było się jeszcze rozchwytywaną gwiazdą filmową. Taki los spotkał jednak Marlenę Jens, około pięćdziesięcioletnią aktorkę, która kiedyś błyszczała w różnych filmach, a teraz gra w podrzędnym teatrze, do którego zaglądają głównie myszy i robactwo zamiast widowni. Cóż, trochę jednak w tym winy Jens, bowiem kobieta zatraciła swego czasu wszelkie hamulce. Gdy pewnej nocy wracała samochodem z suto zakrapianej alkoholem imprezy, miała wypadek. Wykonała nagły skręt, gdy dostrzegła kogoś na pasach, ale nie zdołała się zatrzymać i uderzyła z całym impetem w drzewo. Gdy się ocknęła i została poddana badaniom przez służby medyczne, okazało się, że nic poważnego jej się nie stało, ale… Gdzie osoba, którą, jak jej się wydawało, potrąciła na pasach? Człowiek zniknął, ale na Marlenie Jens i tak nie pozostawiono suchej nitki. Kobieta przeżyła załamanie nerwowe i wylądowała w zakładzie zamkniętym, a po powrocie… Cóż, próbowała ratować swoją dogorywającą karierę.

Dotąd myślałam, że najgorsi są ludzie, którzy chcą mi wcisnąć garnki i obiecują, że jak kupię trzy, to pojadę w nagrodę na wycieczkę krajoznawczą po Mielnie. Ale dziennikarze są jeszcze bardziej namolni.

Po trupach do celu to typowy lekki kryminał, jakiego spodziewamy się po Księciu Komedii Kryminalnych. Mamy tu kilka wyrazistych postaci z Marleną Jens na czele, ale poza główną bohaterką warto również zwrócić uwagę chociażby na Bartka Jareckiego, początkującego aktora dorabiającego sobie jako prywatny detektyw czy Filipa Niedzielskiego, modela i utrzymanka Marleny. Zawsze uderza mnie w przypadku powieści Alka, jak barwne i przesadzone wydają się jego postaci, a potem wystarczy jednym okiem zerknąć na Pudelka i człowiek przekonuje się, że nie tylko autor nie koloryzuje, ale wręcz świat szołbiznesu jest jeszcze gorszy niż opisuje. Rogoziński robi to chociaż z humorem, którego w rzeczywistości raczej brak…

No właśnie, humor. Czy uśmiałam się jakoś szalenie podczas lektury? Nie, ale jest tu kilka naprawdę dobrych żartów i celnych zdań, chociażby: Gdybym wiedziała, co znajdę w środku, to nigdy bym tam nie polazła, bo teraz będzie mi się to śniło po nocach. A już i tak jestem zestresowana burdelem z inflacją i Polskim Ładem.

Mam też takie poczucie, że Rogoziński wykreował swój świat, własną Warszawę, którą zaludniają jego bohaterowie: Bartek Jarecki i Agnieszka Wiśniewska pojawili się wcześniej w książce Raz, dwa, trzy… Giniesz ty!, a komisarz Krzysztof Darski… No, ten to się nie pojawił jedynie ‒ co oczywiste ‒ w historycznym Skradzionym klejnocie. I nawet, jeśli akurat w danej książce nie występuje Róża Krull, to z pewnością zostanie przez kogoś wspomniana. To bardzo fajny zabieg, który pozwala oswoić się z kreowanym światem i uwierzyć w jego realność.

Są też małe minusy: a to na pewno lekka powtarzalność oraz nieodparte czasem wrażenie, że odkrywanie pewnych spraw przychodzi niektórym ze zbytnią lekkością… Tak czy inaczej, jeśli macie ochotę na lekki kryminał z polskiego podwórka, to Alek Rogoziński będzie właściwym wyborem.

W tym momencie radio zaczęło wydawać z siebie jakieś irytujące popiskiwania. Albo się zepsuło, albo zaczęto grać piosenkę Zenka Martyniuka, co w sumie na jedno wychodziło.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©tanayah czyta
Jest to moje już nie zliczę, które spotkanie z Alkiem i do znudzenia powtarzam - udane! Tym razem dostałam książkę autora, taką, jaką lubię najbardziej. Z ironią, sarkazmem - czyli typowymi cechami charakterystycznymi jego lektur. Czyta się szybko, wręcz książkę się połyka, a przy większej ilości czasu jesteśmy ją w stanie pochłonąć w jeden dzień. Nie ma nudy z autorem i to jest w nim dobre. Zawsze sięgam po jego nazwisko i zawsze pojawia się uśmiech na mojej twarzy. Zresztą, po wydaniu tylu powieści, styl, jakim się posługuje jest wypracowany, wyczuty. Wie, jak zaciekawić czytelnika, zwrócić jego uwagę. Nie ma tutaj jakichkolwiek blokad podczas czytania, przynajmniej ja takowych tutaj nie spotkałam. Wiem, że są osoby, które nie polubiły się ze specyficznym językiem autora i nic nie jest w stanie ich przekonać do sięgnięcia i to rozumiem. Jednak jeśli nie czytaliście jeszcze nic od tego autora, koniecznie musicie nadrobić, bo warto przekonać się, czy Książę Komedii Kryminalnych pisze właśnie dla Was!

Bohaterów mamy kilku, ale głównie wszystko kręci się przy Marlenie Jans, która swoją brawurą świetnie wręcz, się nam przedstawia. Nic, tylko patelnia w łeb za to, co zrobiła, uwierzcie mi. Nie cierpię nieodpowiedzialnych ludzi, a ona ową odpowiedzialnością, to się nie popisała. Nie potrafiła niestety zmazać już swego pierwszego wrażenia, jakie na mnie wywarła. I chcąc czy też nie, była jednym z bohaterów, które uznawałam za... fałszywe. A tak po prawdzie... To każdy niemal w świecie show biznesu jest fałszywy. Byle zabłysnąć, to nic, że na pięć minut. To nic, że to jedna rola, z której wygryzie koleżankę, której nie cierpi i jest jej rywalką. Chyba nigdy nie zrozumiem tej zaciętości, obłudy, zakłamania i niezdrowej rywalizacji.
Mamy tutaj również naszego policjanta, znanego z tomów o Róży Krull, Krzysztofa Darskiego, który po prostu ma pecha. Odkąd napatoczyła się Róża, wszystkie afery z show biznesowego światka zaczęły dotyczyć i jego i jak się dowiadujemy, czeka go ta rola aż do emerytury. Może nie ma o nim aż tak wiele napisanego, ale i tak miło, że pojawia się ktoś, kogo się lubi szczerze i zna z poprzednich powieści.
Ogólnie to mamy tutaj całą paletę różnorakich postaci, dobrych i złych, fałszywych, różniących się charakterem... Można by przebierać. Kto z nich dostanie chociaż skrawek Waszej sympatii? Jestem tego bardzo ciekawa - więc zachęcam do zapoznania się z recenzowaną dzisiaj propozycją i podzieleniem się ze mną swoim zdaniem.

Czytając komedie kryminalne - musi być moim zdaniem śmieszne, zabawnie. Muszą być wydarzenia, które wywołują w nas uśmiech na twarzy, a Alkowi zdarza się to nader często - przynajmniej w moim przypadku. Ironii i sarkazmu nie brakuje, czasami są prześmiewcze sceny, ale nikogo specjalnie nie urażają, ani nie insynuują do życia prawdziwego. Wiadomo, że pojawią się elementy nieco podobne do naszego codziennego życia, ale to nieuniknione, przecież w książce też czytamy o prawdziwym życiu - w tym przypadku, z przymrużeniem oka.
W tym mieszanym gatunku musi być również odpowiednie tempo. Akcja nie może toczyć się powoli, zanudzać. Powinny być zwroty akcji, wydarzenia, które zmieniają nagle swój bieg, bo coś się wydarzyło i duże znaczenie mają też nasi bohaterowie właśnie, którzy są charakterni i tym się odróżniają i przyspieszają akcje.
Oczywiście najważniejszy element - trup. Ewentualnie ich większa ilość. Nie potrzeba ogromnego rozlewu krwi, opisów, które sprawiają, że robi nam się nie dobrze. Mamy tutaj kilku trupów, którzy giną w pewnym momencie jeden za drugim, że aż ciężko nadążyć, jak to się stało i jak to kolejnością było i tak dalej...
To wszystko mamy w Po trupach do celu co sprawia, że książka jak najbardziej spełnia wymogi komedii kryminalnej i poleca się czytelnikom.

Uważam, że takie lektury są nam potrzebne, by zapomnieć o codziennych troskach. Przynajmniej ja, kiedy sięgam po książki Alka Rogozińskiego, to wiem, że wszystko, co złe, co dobre, co obok mnie jest i w mojej głowie znika na poczet danej fabuły, problemów bohaterów. Alek jest takim moim remedium na gorszy czas, bo nie ukrywam, mam jeszcze trzy powieści, w tym jedna czeka już na mojej półce, której nie czytałam (a całkiem niedawno się wymieniłam) i czeka ona właśnie na taki gorszy moment. Bo wiem, że zawsze poprawi mi humor. Chyba nie zdarzyło się inaczej.
Z całego serca polecam Wam najnowszą opowieść od tego autora i myślę, że tak jak ja, będziecie z niej zadowoleni.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Tylko magia słowa
Kto czytał alkowe historie, wie jak bardzo zagmatwane potrafią być losy bohaterów. Nie inaczej było w przypadku jego najnowszej książki zatytułowanej Po trupach do celu.

Tym razem Alek Rogoziński przenosi nas w świat celebrytów. Swoich bohaterów ukazuje - jak zresztą zwykle - w krzywym zwierciadle. Walka o pozycję, prestiż i bycie w nieustannym świetle fleszy potrafi być wymagające. Szansą na brylowanie i pozostanie na świeczniku okazują się być...trupy pośród konkurencji. A to tym samym oznacza jedno - komisarz Darski ponownie będzie miał ręce pełne roboty.

Czytałam kilka książek Alka i jeszcze nie udało mi się nigdy wytypować mordercy. Tak zawsze namiesza mi w głowie, że podejrzany wydaje się być sam Darksi. Poza tym mam wrażenie, że Rogoziński swoim bystrym okiem obserwuje różnych polskich celebrytów i wrzuca ich nienajlepsze cechy do jednego kotła. Potem z powstałej mikstury rodzą się "postrzeleni" bohaterowie jego powieści.

Po trupach do celu to kolejna komedia kryminalna autora, która gwarantuje dobrą czytelnicza zabawę. Dlatego jeśli lubicie połączenie humoru i kryminalnej nuty, to serdecznie Wam polecam tę pozycję.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Kasia i Książki
Świat filmów i seriali aż się prosi o krwawe zbrodnie. Eliminacja konkurentów i konkurentek do roli czy kontraktów metodami ostatecznymi, rozwiązuje wiele problemów… albo niekoniecznie.

Marlena Jens to gwiazda nieco przygasła. Jeszcze kilka lat wcześniej świeciła pełnym blaskiem przyćmiewając wszystko i wszystkich. Najlepsze role, najważniejsze nagrody. Peany krytyków, zachwyty widzów. Ale z wysokiego konia najboleśniej się spada. Chwila głupoty, bezsensowny wybryk i kariera legła w gruzach. Od trzech lat Marlena orbituje po obrzeżach kiepskich reklam i teatrów tak awangardowych, że praktycznie pozbawionych widzów. A chciałaby wrócić na szczyt. Uważa, że odpokutowała przeszłe winy i teraz jedna rola w szykującej się superprodukcji pozwoli jej zalśnić blaskiem od nowa. Tylko są dwa problemy: reżyserem jest jej były mąż. A do roli jest kolejka chętnych.

Prawdopodobnie równie zdeterminowanych.

Jak łatwo się domyślić wzajemna sympatia w środowisku filmowym nie jest uczuciem powszechnym i dominującym. Zatem chwilę po ogłoszeniu obsady znalezione zostają zwłoki… a potem jest niejasno, zagmatwanie, pokrętnie i dalej niezbyt bezpiecznie.

Autor zabrał nas znów w świat show-biznesu, w którym zawiść i zazdrość to cechy wyprowadzone na nieznane nigdzie indziej wyżyny. Jadowita złośliwość i wzajemne podkładanie sobie świni też osiągają szczyty perfekcji.

A na takim podłożu maleńkie ziarenko niechęci wyrasta w ogromne drzewo nienawiści. W moment. Ach i jak się tam potem trup ściele…. a kto zabił? A to zagadka!

Alek Rogoziński z charakterystycznym humorem i specyficznym spojrzeniem na świat, opisuje niby filmowy światek, ale tak naprawdę całą naszą rzeczywistość. Krzywe zwierciadło ironii podkreśla i uwypukla kretynizmy rządzące życiem wokół nas. Tym „na świeczniku” i tym zwyczajnym.

Wśród bohaterów spotykamy niektórych starych znajomych, bo któż inny mógłby prowadzić taką sprawę z ramienia policji jeśli nie przeprzystojny komisarz Darski?Inni doczekują się tylko czułych wzmianek, bo skoro Róża Krull włóczy się po SPA, w celach regeneracji i reperacji, to nie może się tu aktywnie wtrącać! Ale jest bardzo Rogozińsko!

Uwielbiam ten cięty jęzor, obrazowe porównania i niezrównane puenty. Dygresje w dygresji i długie zdania, wielokrotnie współrzędnie i podrzędnie złożone. Świat, bezwzględnie odzierany przez Alka z powagi, jest jakby łatwiejszy do zniesienia.

A uśmiech jest nam wszystkim bardzo potrzebny w tych ponurych czasach.

Warto zatem sięgnąć po Po trupach do celu, również dlatego, że czytając ją pomagamy sobie, a kupując ją pomagamy innym. Wydawnictwo Skarpa Warszawska przekaże część dochodu Polskiej Akcji Humanitarnej, a Autor część honorarium fundacji SOS Wioski Dziecięce, na pomoc naszym przyjaciołom, znajomym, gościom i sąsiadom z Ukrainy.

Polecam zatem gorąco!

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    To będzie moja ulubiona książka Alka po "jak cię zabić, kochanie?"
    Lekka i przyjemna. Jak zawsze nie mogło zabraknąć dobrego humoru. Świetna rozrywka na majowe słoneczko. Polecam.

Warto zerknąć