ebook Gujcio
4.23 / 5.00 (liczba ocen: 33028)

Gujcio
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 26.70
Audiobook - najniższa cena: 26.73
wciąż za drogo?
31.99 złpremium: 20.64 zł Lub 20.64 zł
26.70 zł Lub 24.03 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
34.40 zł
34.40 zł
26.75 zł
27.21 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Powieść, która „ogrzeje nawet najciemniejsze zakątki serca” („Washington Post”). „Gujcio” opowiada o trudnych chwilach, w których rodzina okazuje się lekiem na całe zło i niezastąpioną pomocą w odczarowaniu największych smutków. Steven Rowley – autor słynący ze wzruszających fabuł – zachwyci ebookiem „Gujcio” tych wszystkich, którzy szukają słodko-gorzkich historii, przywracających wiarę w szczęście.

Patrick, dawna gwiazda telenoweli i wyoutowany gej, żyje spokojnym życiem samotnika. Gdy jego brat, po śmierci żony, w desperacji powierza mu swoje dzieci, cały świat staje do góry nogami. Chociaż Patrick zgadza się przyjąć bratanków pod swój dach, to najchętniej widziałby ich u siebie tylko w święta i weekendy.

Opieka nad dziećmi to zawsze wyzwanie dla kogoś, kto idei posiadania potomstwa nie chciał nigdy nawet dotknąć kijem. Rodzeństwo szybko rozprawia się z wygodnym życiem Patricka. Z czasem jednak podopieczni stają się dla mężczyzny jasnym punktem, który pozwala mu zmienić dotychczasowe wyobrażenie o świecie i o samym sobie.

Czy mimo wielu przeszkód uda im się zbudować więź w trudnym dla nich wszystkich czasie?

„Gujcio” to najświeższa pozycja w dorobku słynącego ze wzruszających opowieści Stevena Rowleya. Pierwszy raz przetłumaczony na polski, pisarz zachwyci wszystkich szukających słodko-gorzkich historii, które przywracają wiarę w szczęście.

„Ta ciepła historia sprawi, że będziesz chciał się śmiać, płakać, a przede wszystkim stać się lepszym człowiekiem” – BookRiot

O e-booku Gujcio blogerzy napisali: 

Gujcio to tytuł, który zdecydowanie pozytywnie mnie zaskoczył. Opisano tutaj słodko-gorzką historię o rodzinie, która musi nauczyć się wiele, a przede wszystkim życia na nowo. Jestem fanką takich historii i cieszę się, że miałam szansę poznać ten tytuł. Po raz kolejny słowa i rekomendacje czytelników okazały się prawdziwe – z tego powodu również odczuwam wdzięczność. - Inthefuturelondon - Natalia Świętonowska

Gujcio od Steven Rowley możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Gujcio to językowa kalka z angielskiego. Oryginalny tytuł książki brzmiał The Guncle. Jednak w języku polskim takie zbitki funkcjonują dość kiepsko, szczególnie jako neologizmy. Dlatego polskie tłumaczenie tytułu jest słabe i raczej niczego czytelnikowi nie wyjaśni. Bohaterem powieści jest Patrick, gej żyjący od lat samotnie od śmierci swego partnera w wypadku. Jest aktorem, który zarobił dostatecznie dużo, grając w telenowelach, by nie obawiać się o środki do życia.

Sytuacja komplikuje się, gdy umiera jego przyjaciółka, a jednocześnie żona brata. Brat zaś jest uzależniony od opiatów i musi udać się na kurację odwykową. I na dodatek ma zdecydowany pomysł, by przez trzy miesiące powierzyć swe dzieci Patrickowi. To nie jest pomysł, który bohaterowi się podoba. Gdy już jednak zaczyna zajmować się dziećmi, okazuje się, że nie tylko on może im pomóc jako wujek. Jego życie się zmienia, a przede wszystkim zaczyna się powoli zmieniać jego stosunek do świata.

Opieka nad dziećmi jest zawsze wyzwaniem, a na pewno jest wielkim wyzwaniem dla geja, który nigdy nie przewidywał takiej sytuacji i który nigdy nie marzył o tradycyjnej rodzinie. Gujcio to historia o tym, że nawet w zwyczajnym codziennym życiu mogą przytrafić się nam zupełnie nieprzewidywalne niespodzianki. I żeby sprostać wyzwaniom trzeba spróbować wyjść ze swej skorupy. To nie jest jakaś wyjątkowo pasjonująca opowieść o gejach i ich rozterkach, nie oczekujmy więc w tej mierze niczego szczególnego. Chodzi raczej o to, że Patrick jest mężczyzną w średnim wieku, który dzieci nigdy mieć nie chciał i nigdy się do takiego stylu życia nawet nie zbliżył. Okazuje się, że podczas tej trzymiesięcznej przygody obie strony się czegoś nauczyły.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Autorski przewodnik kulturalny
Kiedy wśród wielu czytelników zapanował niemały szał na powieść Stevena Rowleya, nie do końca wiedziałam, o co tak dokładnie chodzi. Nie ma się co dziwić, jak zawsze o wszystkim dowiaduję się ostatnia, ale to temat na inny czas. W każdym razie moja ciekawość wygrała i postanowiłam samej sprawdzić, czy Gujcio to faktycznie tak dobra powieść. Jak wyszło ostatecznie? No cóż, przeczytajcie sami.

Patrick jest byłym gwiazdorem filmowym, a obecnie żyję spokojnym życiem z dala od blasku fleszy. Zdecydowanie jest typem samotnika i absolutnie mu to nie przeszkadza. Pewnego dnia jednak dowiaduje się, że jego brat po śmierci żony postanawia powierzyć mu pod opiekę swoje dzieci. Patrick niechętnie zgadza się na tę prośbę, choć nie bez przytyków. Opieka nad dzieciakami okazuje się nie tak przyjemna i prosta, jak zakładał na początku, jednak z czasem coś zaczyna się zmieniać. Czy dzięki wspólnie spędzonym chwilom między Patrickiem a bratankiem i bratanicą nawiąże się prawdziwa więź?

Powiem szczerze, że rozpoczynając lekturę tej powieści, nie spodziewałam się aż tylu fajerwerków. Postanowiłam podejść do tego tytułu na chłodno i z czystą głową, a to poskutkowało poznaniem historii, która zdecydowanie na dłuższy czas pozostanie w mojej pamięci.

Główny bohater, Patrick znany również jako tytułowy Gujcio, przypadł mi do gustu i wzbudził moją sympatię. Choć jego zachowanie, zwłaszcza w stosunku do dzieci brata nie było momentami zbyt optymistyczny i dobry, to szybko okazało się, że postać ta również zmaga się ze stratą i próbuje się w tym wszystkim odnaleźć. Uważam tego bohatera za dobrze wykreowanego i zdecydowanie będę wracać do niego myślami.

Autor na kartach swojej powieści postanowił ukazać historię niełatwą i poruszającą każdy skrawek czytelniczego serca. Choć nie brak tutaj komizmu językowego oraz wbrew pozorom rodzinnej atmosfery, to jednak poczucie straty i rosnący smutek pozostają gdzieś w tle. Dzieciaki, którymi zaopiekował się główny bohater, okazały się niezwykle urocze, inteligentne i doskonale rozumiejące to, co się dookoła nich dzieje. Za to również dziękuję autorowi – przedstawił on tych młodych bohaterów nie jako głuptaski, które w sumie nie wiedzą, co się wydarzyło, a jako dojrzałe na swój wiek dzieciaki, które wiedzą i czują przeróżne emocje, w związku z tymi wydarzeniami.

Pióro Stevena Rowleya jest bardzo dobre, lekkie i zdecydowanie sprawia, że książkę czyta się przyjemnie. U mnie jednak lektura tego tytułu przebiegała dość długo ze względu na to, że pierwszą połowę książki czytało mi się opornie – jednak nie ze względu na styl pisania czy nudę, a bardziej na fakt, że z początku ta historia trochę mnie przygniotła. Z czasem zrobiło się lżej, a wówczas dosłownie popłynęłam z nurtem wydarzeń. Dlatego, jeśli nie potraficie wgryźć się w tę powieść od pierwszej strony lub jest Wam po prostu ciężko – dajcie sobie czas. To wiele daje.

Gujcio to tytuł, który zdecydowanie pozytywnie mnie zaskoczył. Opisano tutaj słodko-gorzką historię o rodzinie, która musi nauczyć się wiele, a przede wszystkim życia na nowo. Jestem fanką takich historii i cieszę się, że miałam szansę poznać ten tytuł. Po raz kolejny słowa i rekomendacje czytelników okazały się prawdziwe – z tego powodu również odczuwam wdzięczność.

Jeśli szukacie dobrej powieści obyczajowej, w której humor miesza się z poważną tematyką, powinniście zwrócić uwagę na ten właśnie tytuł. Być może odnajdziecie swojego ulubieńca?

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Inthefuturelondon
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Liczyłam na niezobowiązującą weekendową rozrywkę, a otrzymałam sztampową papkę dla egzaltowanych Amerykanów.
    Do bólu przewidywalna książka, w której splatają się wątki straty bliskiej osoby, opieki nad dziećmi oraz osób nieheteronormatywnych. Wątki te można spotkać w wielu innych książkach, w których na pewno są dużo lepiej przedstawione.
    Niestety autor tej powiastki niewiele wie o współczesnych gejach, jeszcze mniej o wychowywaniu małych dzieci, zupełnie nic o przeżywaniu straty po najbliższej osobie, a więzi rodzinne to chyba w kreskówkach obserwował. Humoru nie ma tu w ogóle - sepleniący sześciolatek nie jest zabawny, a raczej denerwujący i ośmieszający nie tylko samego siebie, ale też inne osoby. Ponadto seplenienie w wieku lat sześciu to nie jest urocza drobnostka, z której bohater wyrośnie, tylko wada wymowy, którą należałoby korygować.
    Popularność tej książki mnie wręcz zaskakuje i każe mi myśleć, że mamy bardzo zdziecinniałe społeczeństwo - nie tylko polskie, ale to rodzime, dla tego tytułu, amerykańskie. Książka jest nie tylko naiwna i głupia, ale na pewno nie pomoże nikomu wyjść z traumy po żałobie.
    Trywialne nic, absolutnie dla nikogo. Kolejny twór literacki, na który szkoda czasu i papieru.

Warto zerknąć