ebook Archiwum zagubionych dzieci
3.84 / 5.00 (liczba ocen: 17099)

Archiwum zagubionych dzieci
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 26.94
wciąż za drogo?
41.76 złpremium: 26.94 zł Lub 26.94 zł
38.17 zł
44.90 zł
44.90 zł Lub 40.41 zł
44.90 zł Lub 40.41 zł
-14% 26.94 zł
36.91 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

„Archiwum zagubionych dzieci” to powieść szczególnie aktualna. Skłania do przeciwstawienia się nietolerancji, brakowi empatii i egoizmowi. Woła o ludzką solidarność, współczucie i odwagę w konfrontacji z problemami współczesnego świata. „Luiselli daje popis literackiego talentu, tworząc z jednej strony kameralną historię o bliskości i stracie, a z drugiej – polityczny traktat o społecznej odpowiedzialności, krzywdzie i szacunku dla innego” – Małgorzata Rejmer

- Powieść autorki obsypanych nagrodami „Historii moich zębów”.
- „Archiwum zagubionych dzieci” (ebook w formacie epub i kindle mobi) w wielu zagranicznych zestawieniach zostało uznane za jedną z najlepszych książek 2019 r. w kategorii: literatura piękna.
- Książka dotyka najważniejszych problemów współczesnego świata.
- Valerii Luiselli stawia w niej pytanie, czy cechami charakterystycznymi naszych czasów są samotność w intymnym, rodzinnym mikroświecie i pogłębiająca się globalna obojętność w stosunku do tych wszystkich, którzy z różnych przyczyn skazywani są na emigrację.
- Powieść wybitna pod względem konstrukcji literackiej.
- Od „Archiwum zagubionych dzieci” można rozpocząć poznawanie książek Valerii Luiselli.

W pewne upalne lato małżeństwo artystów wybiera się z dwójką dzieci w podróż samochodem z Nowego Jorku do Arizony. Między rodzicami nabrzmiewa konflikt, który dzieci coraz mocniej odczuwają. Rodzinne więzi zaczynają się kruszyć, wśród bliskich narasta napięcie.

Drobne, codzienne zdarzenia, słuchane piosenki, śledzone mapy, ciągłe robienie zdjęć polaroidem nakładają się na rosnący kryzys rodzinny i ten szerszy, obecny w słuchanych w trakcie podróży medialnych przekazach: dramat tysięcy dzieci z Ameryki Środkowej i Południowej próbujących przekroczyć granicę Stanów Zjednoczonych, zatrzymywanych przez amerykańskich strażników granicznych lub zagubionych na pustyni.

„Od fotograficznego realizmu do baśniowej oniryczności. Od eseju do mitu. Od wysyconej szczegółami powieści psychologicznej do frenetycznego poematu. Powieść «Archiwum zagubionych dzieci» jest porywającym literackim eksperymentem złożonym z obrazów, metafor i dźwięków, w którym historia rozpadającej się patchworkowej rodziny staje się pretekstem dla wielowarstwowej, intelektualnej opowieści o współczesnych czasach niepokoju i zmian. Luiselli daje popis literackiego talentu, tworząc z jednej strony kameralną historię o bliskości i stracie, a z drugiej – polityczny traktat o społecznej odpowiedzialności, krzywdzie i szacunku dla innego. To książka chłodna, a jednocześnie pełna gniewu, emocjonalnie intymna, ponadczasowa i uniwersalna” – Małgorzata Rejmer

O e-booku Archiwum zaginionych dzieci blogerzy napisali: 

Napisana z erudycją, poruszająca powieść o przekraczaniu granicy meksykańskiej przez dzieci. Bez taniego sentymentalizmu, ale z dużym ładunkiem emocjonalnym. Książ­ka war­ta uwa­gi nie tyl­ko ze wzglę­du na poru­szo­ny w niej pro­blem migra­cji. A że bez­li­to­śnie aktu­al­na tak­że z naszej stro­ny glo­bu, aż się pro­si o lekturę. - Piotr Kopka - Literatura sautée

Archiwum zagubionych dzieci od Valeria Luiselli możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Napisana z erudycją, poruszająca powieść o przekraczaniu granicy meksykańskiej przez dzieci. Bez taniego sentymentalizmu, ale z dużym ładunkiem emocjonalnym.

Powieść Luisel­li odróż­nia od więk­szo­ści współ­cze­snej lite­rac­kiej pro­duk­cji umie­jęt­ne, doko­ny­wa­ne z wyczu­ciem zanu­rze­nie w tra­dy­cji kul­tu­ry. Książ­ka pęka od alu­zji i cyta­tów. Poja­wia­ją się m. in. Ril­ke, Pound, Gol­ding, Bowie, a nawet nasz Andrze­jew­ski, któ­re­go Bra­my raju pisar­ka tłu­ma­czy­ła z hisz­pań­skie­go na angiel­ski (we frag­men­tach) spe­cjal­nie na potrze­by tej książki.

W moim odczu­ciu to duża war­tość, dzię­ki któ­rej Archi­wum zagu­bio­nych dzie­ci nie jest bez­sty­lo­wym wyci­ska­czem łez ani zbe­le­try­zo­wa­ną publi­cy­sty­ką, lecz dopra­co­wa­nym i war­tym powol­nej lek­tu­ry dzie­łem. Przy oka­zji poru­sza­ją­cym temat arcy­waż­ny — dra­ma­tycz­ną migra­cję mek­sy­kań­skich dzie­ci prze­kra­cza­ją­cych nie­le­gal­nie ame­ry­kań­ską gra­ni­cę w poszu­ki­wa­niu lep­sze­go życia. A po wynisz­cza­ją­cej, trau­ma­ty­zu­ją­cej, nie­rzad­ko koń­czą­cej się śmier­cią podró­ży — depor­to­wa­nych z powro­tem za mur.

Ta nar­ra­cja jest opo­wie­dzia­na nie­ja­ko z boku, przez mał­żeń­stwo odby­wa­ją­ce inną podróż, rów­nież wer­ty­kal­ną, lecz w odwrot­nym kie­run­ku — by doku­men­to­wać rze­czy­wi­stość. Czy­tel­nik dosta­je przy oka­zji poru­sza­ją­cą opo­wieść o roz­pa­dzie rodzi­ny. I o okru­cień­stwie świa­ta, nie mniej prze­ra­ża­ją­ce­go od tego z ksią­żek poświę­co­nych uciecz­kom czar­no­skó­rych nie­wol­ni­ków z plan­ta­cji baweł­ny. Nie­przy­pad­ko­wo wciąż naj­więk­szą rolę w tych migra­cjach odgry­wa kolej, bo od XIX wie­ku wca­le nie zmie­ni­ło się aż tak wiele.

Cza­sa­mi książ­ka budzi­ła mój opór. Czy napraw­dę rodzi­ce muszą pusz­czać dzie­ciom w samo­cho­dzie Wład­cę much na audio­bo­oku? Napraw­dę nie moż­na było wybrać cze­goś mniej ryją­ce­go psy­chi­kę pię­cio­lat­ki? Za to daję plu­sy za zna­ko­mi­cie pro­wa­dzo­ną nar­ra­cję, wyko­rzy­stu­ją­cą naj­lep­sze tra­dy­cje moder­ni­stycz­ne (tech­ni­ka punk­tów widze­nia Vir­gi­nii Woolf) i za frag­men­ty nie­mal lirycz­ne, takie jak ten:

Nie prze­sta­waj być małą dziew­czyn­ką – pro­szę w myślach, ale nie wypo­wia­dam tych słów. Mała wyglą­da przez okno i zie­wa. Nie wiem, o czym myśli, co wie, a cze­go nie wie. Nie wiem, czy widzi ten sam świat, któ­ry widzi­my my. Zacho­dzi słoń­ce i bru­tal­ny, nie­mal księ­ży­co­wy pej­zaż Okla­ho­my cią­gnie się w nie­skoń­czo­ność. Broń się przed tym pustym, popie­przo­nym świa­tem – chcę jej powie­dzieć. Zatkaj go kciu­kiem. Ale oczy­wi­ście nicze­go takie­go nie mówię.

Książ­ka war­ta uwa­gi nie tyl­ko ze wzglę­du na poru­szo­ny w niej pro­blem migra­cji. A że bez­li­to­śnie aktu­al­na tak­że z naszej stro­ny glo­bu, aż się pro­si o lekturę.

Ocena: 4+/6
©Literatura sautée
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć