ebook Zakręt
3.95 / 5.00 (liczba ocen: 10)

Zakręt
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 19.90
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
19.90 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
30.30 zł Lub 27.27 zł
31.90 zł
-25% 23.90 zł
24.03 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)

Joanna Grabowska jest kuratorem sądowym, ma męża i troje dzieci.

Dzieci są cudowne, mąż – jakby trochę mniej. Zaniedbywana i traktowana z coraz większą obojętnością, Joanna zwraca uwagę na kolegę z pracy. Równocześnie odkrywa, że mąż ma romans. Jakby tego było mało, w okolicy dochodzi do serii zagadkowych zabójstw, a Joanna stopniowo nabiera pewności, że ktoś śledzi każdy jej krok.

Rozwodzi się z mężem, z radością i nadzieją rzuca się w ramiona nowego mężczyzny, ale dopiero wtedy jej życie naprawdę zaczyna się komplikować…

O e-booku Zakręt blogerzy napisali: 

Zakręt to bardzo przyzwoita powieść obyczajowa z ciekawym i dość mrocznym wątkiem kryminalnym. Jest ciekawie, ale dla mnie jest jedną z tych książek, przy których mogę trochę odpocząć. Przeczytałam ją z zainteresowaniem, naprawdę dobrze spędzając przy niej czas. Jeżeli szukacie czegoś lżejszego, gdzie trupy są jedynie dodatkiem do skrzętnie opracowanego życia bohaterów, to polecam. - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Sandra Cicha skomponowała Zakręt tak, by czytelnik nie był pewien co czeka go za chwilę, obojętnie czy chodzi o element obyczajowy, uczuciowy czy też kryminalny. Pozostaje jeszcze finał, równie emocjonujący co wcześniejsze rozdziały i pozostawiający ochotę na więcej, dużo więcej. -  Katarzyna Pessel - Taki jest świat

Zakręt od Sandra Cicha możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jedynie choroba może mnie skutecznie utrzymać przy nieczytaniu.

Nie wiem jak jest z wami, ale ja w czasie choroby mam ochotę wyłącznie leżeć i chorować. Mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej, a ten stan się pogłębia. Tym razem jednak zdecydowałam się sięgnąć po książkę, chociaż miałam przeczucie, że zaraz ją zostawię nadgryzioną na czas, kiedy poczuję się lepiej. Ale nie! Sandra Cicha swoim debiutanckim Zakrętem sprawiła, że w czasie totalnej niemocy przeczytałam książkę – od początku do końca. A co najważniejsze – byłam usatysfakcjonowana lekturą.

Przy książce Cichej warto zacząć od tego, że nie jest to ani kryminał, ani thriller. Jest to powieść obyczajowa, w której faktycznie znalazło się miejsce na wątek kryminalny i kilka trochę przypadkowych, a trochę nie trupów. Autorka skupia się na budowaniu relacji i komplikacji między bohaterami, co zdecydowanie wybija się na pierwszy plan tej powieści. To bardzo poprawna warstwa, której w pojedynkę jednak brakuje nieco wyrazu. Dobrze, że pojawia się również wątek psychologiczny, mam wrażenie, że wprowadzony głównie ze względu na małżeńskie problemy głównej bohaterki i dzięki niemu rozbudowana zostaje emocjonalna strona bohaterów. Na tym etapie powiedziałabym, że mamy całkiem przyzwoitą obyczajówkę, którą dobrze się czyta. Autorka jednak poszła o krok dalej i postanowiła wprowadzić nieco bardziej morderczy klimat do swojej powieści, dzięki czemu zyskuje ona na dynamizmie, ale również na utrzymaniu czytelnika w stanie zainteresowania.

To co mi się podobało w tej książce od pierwszej strony, to zgrabnie przemycony wątek zawodowy. Nie jestem pewna, czy w jakiejś innej książce spotkałam się z tak ciekawym i dość szczegółowym przedstawieniem pracy kuratora sądowego. Muszę przyznać, że interesujące było wejście w buty Joanny i poznawanie tych emocji, które mogą się pojawiać przy pracy o takiej specyfice. Druga sprawa, to rzeczywistość większości sytuacji międzyludzkich i dojrzałość w podejmowaniu decyzji. Zaskoczyło mnie pozytywnie to, że nie była to kolejna głupawa książka, z upchanym na siłę wątkiem kryminalnym. Czytało mi się ją naprawdę przyjemnie i szybko – sam język, którym posługuje się autorka jest bardzo prosty.

Zakręt to bardzo przyzwoita powieść obyczajowa z ciekawym i dość mrocznym wątkiem kryminalnym. Jest ciekawie, ale dla mnie jest jedną z tych książek, przy których mogę trochę odpocząć. Przeczytałam ją z zainteresowaniem, naprawdę dobrze spędzając przy niej czas – co w moim przypadku może być nieco zaskakujące. Jeżeli szukacie czegoś lżejszego, gdzie trupy są jedynie dodatkiem do skrzętnie opracowanego życia bohaterów, to zdecydowanie polecam. Na okres chorobowy również.

Ocena: 4+/6
©Taki jest świat
Spokój bywa zdradliwy, usypia czujność i jest nudny. Niby jest wszystko takie jak powinno, trudno szukać problemów tam gdzie ich nie ma, ale cieszyć się też nie do końca można. Coś uwiera, jakiś głos podpowiada, że w sumie to nie do końca jest tak jak się wydaje. Rys nie ma, tyle, że blask jakoś zbladł, lecz przecież to nic nadzwyczajnego. Kiedy nadchodzi nagły zwrot zdziwienie wydaje się jak najbardziej na miejscu, chociaż czy na pewno?

Praca kuratora daje satysfakcję, zawodową i tę czysto ludzką, Joannie Grabowskiej. Pracuje w gronie dobrze sobie znanym, a sytuacja w domu jest też więcej niż zadowalająca. Na pierwszy rzut oka wszystko nic nie powinno ją niepokoić. Jednak przecież nigdy nie jest aż tak idealnie i ona zdaje sobie z tego sprawę, bo nie warto martwić się tym, że jest dobrze. Oczywiście co nieco mogłoby być lepsze, lecz pewnie to przejściowe, lekkie, zawirowania. Tyle, że pod tą spokojną egzystencję kryje się kilka rzeczy jakie burzą równowagę, jak się okazuje dość iluzoryczną. Zdradzający mąż to pierwszy powód do zmian w życiu Joanny, nowy kolega w pracy również nie pomaga odzyskaniu kontroli nad tym, co dzieje wokół niej. Pozostaje coś jeszcze – wrażenie, że jest śledzona, obserwowana, ale nic na to nie wskazuje poza subiektywnym odczuciem. Ostatnio dość dużo przeszła, więc nie powinna dziwić się swojej podejrzliwości. Obowiązki kuratorskie również mogą być powodem jej obaw. No i pozostaje jeszcze kwestia niewyjaśnionych zabójstw raczej nie zdarzająca się w okolicach gdzie mieszka. Splot okoliczności? Wszystko na to wskazuje, lecz coś nie pozwala zapomnieć Joannie o tym, zwłaszcza, iż wokół niej wcale nie tak mało dzieje się. Ma brać na poważnie wydarzenia ze swego otoczenia? Zaufać ponownie komuś, pomimo niedawnej zdrady i zapomnieć o uczuciu zagrożenia? Co jeśli myli się?

Lubicie składankę gatunkową w książce? Trochę jednego rodzaju, ciut drugiego i jeszcze co nieco z kolejnego. Jak dla mnie to już na wstępie prawdziwa niespodzianka czytelnicza, zwłaszcza jeśli autor ma przemyślany pomysł na fabułę i krok po kroku wprowadza go w czyn, tak, że my jako czytelnicy nie wiemy co nas czeka na kolejnej stronie. Sandra Cicha skorzystała właśnie z takiego zabiegu i bardzo szybko przekonujemy się, że jednocześnie będziemy mieć do czynienia z gatunkiem obyczajowym, kryminalnym oraz romansowym. Niezły zbiór możliwości nieprawdaż? W Zakręcie zostały one wykorzystane w stu procentach, żadna okazja nie została zmarnowana lub niedoceniona. W tej historii liczy się ogół i szczegół, o jedno i drugie zadbano na każdym etapie, nic nie jest pozostawione przypadkowi. Całość nie ma dziur logicznych, wątki nie zawsze łączą się w oczywisty sposób, na pewno przewidywalności nie można zarzucić, za to zwroty w akcji zgodnie z tytułem jak najbardziej. Autorka wykorzystała potencjał tkwiący w każdej z kategorii i łącząc je w zaskakujący ciąg przyczynowo – skutkowy, jakiemu daleko do prostych schematów. Nie grozi nam podczas lektury w żadnym razie nuda za to zaintrygowanie jak najbardziej. Tajemnice dają znać o sobie bardzo szybko, jedne są wpierw cieniem, inne od razu dają o sobie mocno znać. Ich odkrycie następują w odpowiednich momentach tak, blich nie przedłużać, lecz i zbyt wcześnie za dużo nie zdradzić. Sandra Cicha skomponowała Zakręt tak, by czytelnik nie był pewien co czeka go za chwilę, obojętnie czy chodzi o element obyczajowy, uczuciowy czy też kryminalny. Pozostaje jeszcze finał, równie emocjonujący co wcześniejsze rozdziały i pozostawiający ochotę na więcej, dużo więcej.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć