ebook Najsłabsze ogniwo
3.79 / 5.00 (liczba ocen: 255)

Najsłabsze ogniwo
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.90
Audiobook - najniższa cena: 20.90
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
17.90 zł
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
22.97 zł
24.56 zł Lub 22.10 zł
25.52 zł Lub 22.97 zł
18.50 zł
22.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Zło czai się w każdym z nas. Dlatego wszyscy jesteśmy podejrzani.
Spokojna podtoruńska wieś i kapryśne lato 2019 roku.

Znany pisarz powieści obyczajowych, Piotr Warot, przeżywa najpotworniejsze wakacje swojego życia. W tajemniczych okolicznościach znika jego brat z dziewczyną. Policjanci podejrzewają, że Aleks i Alina wyskoczyli na krótki romantyczny urlop i odcięli się od świata. Jednak kiedy oboje milczą zbyt długo, Piotr nie ma wątpliwości, że stało się coś złego.

Tylko co stało się z Aleksem i Aliną oraz kto stoi za ich zaginięciem? I dlaczego – w tym samym czasie – nastoletni syn sąsiadów ucieka z domu? Czy to możliwe, że coś łączy obie te sprawy?

Aby poznać prawdę, Warot będzie musiał wyplątać się z pajęczyny pełnej kłamstw, którą tkają także jego najbliżsi. A w solidnym i trwałym łańcuchu tajemnic trudno trafić na jedno, najsłabsze ogniwo…

Ekscytujący thriller o sile rodzinnych więzów i o złu przekraczającym niepostrzeżenie próg każdego domu.

O e-booku Najsłabsze ogniwo blogerzy napissali:

Najsłabsze ogniwo to kolejny thriller, który wiele namiesza w zestawieniu najlepszych książek mijającego roku. To kolejna książka Roberta Małeckiego, którą autor udowodnił, że pisanie to jego Najmocniejsze ogniwo. Robercie niech Twoja passa nadal trwa. - Tomasz kosik - Czyt-NIK]

Najnowsza powieść Roberta Małeckiego jest niesamowicie żywiołowa. Energii i tempa akcji nadają liczne dialogi. Tutaj niemal wszystko jest omówione i przedyskutowane. Niewiele miejsca zostawia autor na wewnętrzne przemyślenia głównych bohaterów. Czy dzięki temu przez powieść się płynie? O tak! - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Robert Małecki po raz kolejny dał czytelnikom świetnie skrojony thriller o złu, które nawet nie czai się tuż za progiem, lecz dosłownie przebywa w naszym domu. Miejcie się na baczności: zło czai się w każdym z nas. - Karolina Sosnowska - tanayah czyta

Najsłabsze ogniwo od Robert Małecki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Robert Małecki po raz kolejny odczarował moją niechęć do thrillerów. Stworzył niepokojącą historię z tajemnicami i zaginięciem w roli głównej, którą przeczytałam z nieukrywaną przyjemnością.

Gdy bez śladu znika narzeczona Aleksa Warota, a zaraz po niej on sam, jego brat Piotr myśli, że oboje uciekli na chwilę od codzienności i zaszyli się w jakimś przytulnym zakątku Polski. Jednak każdy kolejny dzień nieobecności pary, a przede wszystkim brak z nimi kontaktu, wzbudzają coraz większe podejrzenia. Tym bardziej że w niedługim czasie znika także nastoletni syn sąsiadów. Czy to możliwe, że obie sprawy się łączą?

Najsłabsze ogniwo, czyli kolejny po Żałobnicy i Zmorze thriller w dorobku pisarskim Roberta Małeckiego, to kawał wciągającej literatury rozrywkowej. Jeśli macie zatem ochotę oderwać się od codziennych problemów i spędzić czas na rozwiązywaniu absorbującej zagadki o zabarwieniu kryminalnym, to będzie doskonały wybór.

Małecki świetnie opanował umiejętność budowania napięcia i utrzymywania go na tym samym poziomie na prawie czterystu stronach. Tu naprawdę nie doświadczycie ani chwili nudy, mimo że policjanci prowadzący śledztwo sprawiają wrażenie, jakby wcale nie zależało im na doprowadzeniu sprawy do końca. Dlatego stery nieoficjalnie przejmuje pisarz powieści obyczajowych Piotr Warot – ze względów rodzinnych najbardziej zainteresowany losem zaginionych.

Spostrzegawczość Warota jest imponująca. Mężczyzna nie tylko wciąż podrzuca policji nowe tropy, lecz także często bierze sprawy w swoje ręce. Jest ryzykantem, który idzie na żywioł, ale trzeba przyznać, że nie brakuje mu sprytu, hartu ducha, a nierzadko też po prostu szczęścia. Co prawda zdarza się, że w swoich działaniach jest niekonsekwentny i mało wiarygodny (raz nie pamięta, czy ofiara w ogóle miała przy sobie telefon, by za kilkadziesiąt stron bez problemu przypomnieć sobie pin, który wbijała), to jednak ani trochę nie odbiera mu naszej sympatii i chęci podążania razem z nim śladem być może brutalnej zbrodni.

Najsłabsze ogniwo to emocjonujący thriller opowiadający o mrocznych tajemnicach i udowadniający, że pewnym grupom (społecznym i zawodowym) wciąż wydaje się, że są bezkarne. To także historia rodziny (a nawet rodzin!), której przytrafił się ciąg nieszczęśliwych wypadków, z zaskakującymi konsekwencjami, ale która mimo wszystko przetrwała tę najcięższą z prób.

Ocena: 4+/6
©SieCzyta
Nowa książka Roberta Małeckiego na każdą porę roku? Jestem za! Latem czytałam Zmorę, a początek jesieni przywitałam z Najsłabszym ogniwem. Autor obraca się tu wśród motywów, które zna i lubi: rodzinnych sekretów, małego, dość dobrze się znającego kręgu bohaterów i odkrywania sieci wzajemnych powiązań, zależności i żalów. W rezultacie dostajemy thriller, który przykuwa całą naszą uwagę i nie daje się odłożyć aż do końca.

Spokojna podtoruńska wieś, lato 2019 roku. Znany pisarz powieści obyczajowych, Piotr Warot, przeżywa najpotworniejsze wakacje swojego życia. W tajemniczych okolicznościach znika jego brat z dziewczyną. Policjanci podejrzewają, że Aleks i Alina wyskoczyli na krótki romantyczny urlop i odcięli się od świata. Jednak kiedy oboje milczą zbyt długo, Piotr nie ma wątpliwości, że stało się coś złego. W dodatku dziwne wydarzenia się mnożą: w tym samym czasie z domu ucieka syn sąsiadów. Ostatni widział go właśnie Piotr Warot, który prawie by na niego wpadł w nocy. Pisarz odwiózł chłopaka pod dom, jednak wygląda na to, że nastolatek wcale do niego nie wszedł. Czy to możliwe, że te sprawy się łączą? Co się wydarzyło w cichej, spokojnej wsi? Warot postanawia to sprawdzić, nie czekając na wyniki policyjnego śledztwa. Odkryje, że jego najbliżsi utkali pajęczynę tajemnic, a zło może niepostrzeżenie wkroczyć do każdego domu…

Ilekroć Piotr Warot wracał myślą do tych zdarzeń, miał do siebie żal, że nie odczytał właściwie ostrzeżenia.

Warot nie jest policjantem (ale ma kumpla z policji) i działa trochę na oślep. Musi ufać własnej intuicji i temu, czego dowiedział się z literatury i filmów kryminalnych. Zaczyna więc od przeszukania domu zaginionego brata i rozmowy z jego znajomymi, próbując odtworzyć ostatnie godziny przed zniknięciem Aleksa. Szybko dowiaduje się, że sam jest na celowniku policji, i nawet się specjalnie nie dziwi ‒ w końcu statystycznie najczęściej w takie sprawy zaplątani są najbliżsi… Jest podejrzany o uprowadzenie lub śmierć brata, a także o romans z jego dziewczyną. Piotr walczy już nie tylko o odnalezienie Aleksa i Aliny, ale również o udowodnienie swojej niewinności. Jednak i on ma swoje sekrety, których bardzo nie chciałby wyciągać na światło dzienne…

‒ Kiedy jesteś policjantem ‒ zaczął Magiera ‒ chronisz nie tylko świat przed złem, ale przede wszystkim jesteś przekonany, że to zło nigdy nie dosięgnie twojej rodziny. Inaczej byś tego nie robił, nie wchodził w to policyjne bagno. Nie widział tego, czego nigdy nie da się odzobaczyć.

Miałam ostatnio okazję być na spotkaniu z Robertem Małeckim i posłuchać tego, co zechciał zdradzić na temat swojego pisarstwa. Dzięki temu trochę lepiej rozumiem, dlaczego jego powieści tak dobrze mi się czyta. Jedno to oczywiście ciekawy temat, suspens i odpowiednie fabularne twisty, ale drugie, chyba nawet ważniejsze, to staranny warsztat. Pisarz przyznał, że wielokrotnie poprawia sceny i dopełnia je, gdy czuje, że czegoś w nich brak. Sam jako czytelnik skupia się na „pierwszym i drugim planie” danej sceny książkowej, tego samego wymaga więc też od siebie jako pisarz. Gdy bohater siedzi nad jeziorem i patrzy w toń wody, postara się opisać nie tylko samą toń, ale i lecące nad wodą kaczki, i las w oddali, i pole namiotowe po drugiej stronie wody. W ten sposób wypełnia scenę, by w żadnym miejscu nie było „białej plamy”. Czytając „Najsłabsze ogniwo” i mając już tego świadomość, naprawdę to widziałam!

Piotr Warot to ciekawy bohater. Wydaje nam się, że wszystko o nim wiemy, że to taki prostolinijny, porządny gość, który po prostu chce odnaleźć młodszego brata, z biegiem czasu okazuje się jednak, że i on skrywa pewne sekrety. Każdy gra w swoją grę: Piotr, Aleks, Alina, młody Kuba, który uciekł z domu i jego ojciec policjant. Im więcej pisarz odkrywa, w tym większym niebezpieczeństwie się stawia, jednak mężczyzna nie ma zamiaru odpuścić.

Najsłabsze ogniwo pokazuje, że każdy ma małe sekrety, o których myśli, że są niewinne. Często jednak te tajemnice zaczynają narastać, a brak zaufania sprawia, że dochodzi do czegoś złego. I nie ma już odwrotu. Można tylko żałować i myśleć sobie, że „gdyby tylko…”. Robert Małecki po raz kolejny dał czytelnikom świetnie skrojony thriller o złu, które nawet nie czai się tuż za progiem, lecz dosłownie przebywa w naszym domu. Miejcie się na baczności: zło czai się w każdym z nas.

Ocena: 5+/6
©tanayah czyta
Czytając dużo książek, mam swoich ulubionych pisarzy, których styl bardzo mi pasuje. Niektórzy władają tak charakterystycznym „piórem”, że szybko rozpoznaję, kto daną powieść napisał. Powieści Roberta Małeckiego są na tyle uniwersalne, że podobają się nie tylko wytrawnym czytelnikom, ale również tym „niedzielnym”.

Kiedy sięgam po książkę Roberta Małeckiego, to wiem, że skala wrażeń po lekturze będzie oscylowała w przedziale od dobrych do rewelacyjnych. Myślę, że polski pisarz może poklepać się po ramieniu, ponieważ to, czemu się poświęcił, ma swoją jakość.

Kilka słów o fabule

Bohaterem Najsłabszego ogniwa jest Piotr Warot, znany i rozpoznawalny pisarz powieści obyczajowych. Pewnego lata kapryśny los postanawia sobie z niego zadrwić i zrzuca mu na barki tonę zmartwień. Przede wszystkim będzie musiał stawić czoła rodzinnej tragedii – zaginął brata i jego żona. Podczas próby ich odnalezienia ujawniają się inne, do tej pory skrywane tajemnice. Pisarz zostaje wessany w bagno kłamstw i sekretów, z którego bardzo ciężko się wydostać.

Kilka słów o wrażeniach

Najnowsza powieść Roberta Małeckiego jest niesamowicie żywiołowa. Energii i tempa akcji nadają liczne dialogi. Tutaj niemal wszystko jest omówione i przedyskutowane. Niewiele miejsca zostawia autor na wewnętrzne przemyślenia głównych bohaterów. Czy dzięki temu przez powieść się płynie? O tak!

Najsłabsze ogniwo jest jak smakowity shot, który daje natychmiastową satysfakcję. Jedno, co mogę zarzucić autorowi, to utkanie tak gęstej pajęczyny intrygi i niedopowiedzeń, że niebywale ciężko się przez nią przebić. Żeby pomóc czytelnikowi i doprowadzić fabułę do logicznego zakończenia, Rober Małecki w pewnym momencie sypie wyjaśnieniami i łączy kropki. Nie jestem fanką takiego zabiegu. Wolę, gdy pisarz sączy wskazówki i podrzuca tropy, a na końcu stawia kropkę nad i.

To moje odczucia. Może są czytelnicy, dla których rozwiązanie zagadki było wcześniej widoczne? Może przeczuwali, którą ścieżką należy pójść? Ja zostałam skutecznie skołowana!

Reasumując – Najsłabsze ogniwo jest kolejnym, świetnym thrillerem Roberta Małeckiego. Nadal jestem fanką i czekam na kolejną powieść. Z tego, co wiem, to Gross jest nadal na wakacjach, a mógłby już wrócić!

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Bez wątpienia najmocniejszym ogniwem Roberta Małeckiego jest jego twórczość literacka. A co stanowi o jej sile? Przede wszystkim kreatywność w tworzeniu fabuły oraz kreacja bohaterów, z którymi pragniemy się utożsamiać.

Autor mocno trafia do naszej wyobraźni, sprawiając, że nasze emocje eksplodują pod wpływem ciągłego napięcia podczas czytania. Z każdą stroną Robert potrafi zaciekawić, trzyma nas w niepewności gwarantując dreszcze na całym ciele. Taka umiejętność nie jest cechą każdego pisarza. Dlatego też Robert Małecki jest unikatowy, niemożliwy do skopiowania.

To, co ważne sam nie kopiuje swoich schematów, lecz z każdą nową książką gwarantuje nam przypływ nowych wrażeń. Dodam – mocnych wrażeń. Najsłabsze ogniwo – bo o tej książce mowa – jak sam autor przyznaje jest pewnego rodzaju podziękowaniem dla Harlana Cobena, ponieważ Robert dzięki niemu zajął się pisaniem. Panie Harlanie – dziękuje(my).

Ale wróćmy do sedna, czyli recenzji Najsłabszego ogniwa. Thriller ten wszystko co posiada jest najmocniejsze – pomysł na historię, mistrzowskie jej przedstawienie, a także kreację głównego bohatera. O sile tej historii stanowi również pewnego rodzaju przekaz uświadamiający nam, jak ogromna może być siła rodzinnych więzów oplecionych siecią kłamstw i intryg.

Na kartach Najsłabszego ogniwa poznajemy Piotra Warota, pisarza powieści obyczajowych. Warot wraz z żoną Karoliną i dwójką swoich dzieci, cieszą się urokiem sielskiego życia. Do dnia zaginięcia jego brata Aleksa. Ślad po nim i jego dziewczynie zaginął. Piotr podejrzewa najgorsze. Policja zaś uważa, że młodzi postanowili oderwać się spędzając romantyczny urlop. Niestety przedłużające się milczenie nie zwiastuje nic dobrego. Zwłaszcza, że w tym samym czasie znika syn sąsiadów, który przyjaźnił się z synem Piotra. Czy te obie sprawy mają wspólny mianownik? Czy znalezienie cech wspólnych pozwoli odpowiedzieć na pytania, które rodzą się w naszej głowie?

Pewne jest to, że nie ustaniemy dopóki nie dotrzemy do finałowej sceny. Lecz zanim do tego dojdzie, będziemy musieli wraz z Piotrem Warotem przejść krętą drogę, pełną sieci kłamstw. Jak już wspomniałem autor ponownie zawiązał mocną fabułę oraz wykreował kolejnego bohatera, który dumnie dołączyć może do Bernarda Grossa i Marka Benera

Najsłabsze ogniwo to kolejny thriller, który wiele namiesza w zestawieniu najlepszych książek mijającego roku. To kolejna książka Roberta Małeckiego, którą autor udowodnił, że pisanie to jego Najmocniejsze ogniwo. Robercie niech Twoja passa nadal trwa. Czego życzę Tobie i miłośnikom Twojej twórczości.

Recenzując książkę Zmora zadałem pytanie „Robert, jak Ty to robisz?! Jak tworzysz tak genialne historie? Po przeczytaniu Najsłabszego ogniwa dodam tylko – „Robert, rób tak dalej!”.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć