ebook Niewinny
3.85 / 5.00 (liczba ocen: 24289)

Niewinny
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.00
Audiobook - najniższa cena: 29.90
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
28.50 zł
28.89 zł Lub 26.00 zł
31.27 zł Lub 28.14 zł
-45% 17.00 zł
-38% 20.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Inne proponowane

To będzie hit tej jesieni! „Niewinny” jest absolutnie wciągającą książką autorstwa zdobywcy Oscara za scenariusz Grahama Moore’a. To thriller z elementami dramatu sądowego, od którego się nie oderwiesz nawet na sekundę! „Niewinny” jest książką emocjonującą, fascynującą i trzymającą w napięciu do ostatniej strony.

Jedna przysięgła wpłynęła na zmianę werdyktu całej ławy. A jeśli się myliła?

Młody nauczyciel Bobby Nock zostaje oskarżony o uwiedzenie i zamordowanie swojej uczennicy, Jessiki Silver, dziedziczki wielkiej fortuny. Werdykt ławy przysięgłych stanie się najbardziej sensacyjną częścią procesu. Dzięki ławniczce Mai Seale nauczyciel zostaje bowiem uznany za niewinnego. Dziesięć lat później powstaje serial dokumentalny o tej sprawie. Ławnicy spotykają się ponownie, a jeden z nich twierdzi, że ma nowe dowody obciążające Nocka. Jednak kilka godzin przed ich ujawnieniem ów ławnik zostaje zamordowany, a Maya – jako ostatnia osoba przebywająca z nim w pokoju – oskarżona o tę zbrodnię. Teraz to ona będzie musiała dowieść swojej niewinności i dotrzeć do sedna sprawy, która wbrew pozorom wcale nie została zamknięta.

Rekomendacje e-booka Niewinny:

Wspaniały! Piekielna nieprzewidywalność gry w kotka i myszkę. - A.J. Finn, autor „Kobiety w oknie”

Niewinny jest świetny. Graham Moore dokonał niemożliwego: stworzył wciągający thriller prawniczy z fascynującą fabułą naszpikowaną zwrotami akcji, a przy tym postawił ważne, skłaniające do namysłu pytania o współczesny wymiar sprawiedliwości i funkcjonowanie instytucji ławy przysięgłych. - Lisa Scottoline, autorka „Kłamstwa doskonałego”

Sekrety i kłamstwa, tajemnice podszyte tajemnicami, galeria postaci kierujących się bardzo wątpliwymi motywacjami. Znakomita emocjonalna lektura, która trzymała mnie w napięciu do ostatniej strony. - Caroline Kepnes, autorka serii „Ty”

Od dziesięciu lat nie czytałam dreszczowca tak smakowitego i tak doskonale utrzymującego czytelnika w napięciu. - Sophie Hannah, współautorka „Dublerki”

Genialna książka! Dwunastu gniewnych ludzi skrzyżowanych z Chinatown pozwoliło uzyskać efekt jedyny w swoim rodzaju. - Sarah Pinborough, autorka „Co kryją jej oczy”

Zagadka morderstwa ubrana w kostium thrillera prawniczego. Wciągająca historia o zawrotnym tempie akcji. - Booklist

O e-booku Niewinny blogerzy napisali: 

Daję Niewinnemu dużego plusa za konstrukcję fabuły i jej zawiłości na odpowiednim poziomie. Graham Moore w taki sposób prowadzi akcję, żeby czytelnik nie domyślił się kolejnych kroków, nie mówiąc już o samym zakończeniu. Zaskakująco dobrze bawiłam się z książką Grahama Moora. Dla fanów thrillera prawniczego będzie bardzo dobrą czytelniczą rozrywką. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Przeplatanie teraźniejszości z przeszłością to już narracyjny klasyk, który świetnie się sprawdza, uatrakcyjniając fabułę. Również w Niewinnym spełnił swoją rolę. Zaskakująco dobrze bawiłam się z książką Grahama Moora. Dla fanów thrillera prawniczego będzie bardzo dobrą czytelniczą rozrywką. - Ania - Spadło mi z regała 

Niewinny od Graham Moore możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Niewinny zaintrygował mnie już po pierwszym rzucie oka na okładkę – dlaczego grafik tak niefortunnie podzielił słowo niewinny? A może to wcale nie pomyłka, a sugestia?

Następnie oko dostrzega nazwisko autora. Natychmiastowe skojarzenie z kinem nie jest bezzasadne. Kilka lat temu Graham Moore został uhonorowany Oskarem za scenariusz do filmu Gra Tajemnic (ang. The Imitation Game). Pamiętam, że opowieść kreślona na ekranie była niesamowita, ale czy podobnie będzie z powieścią? Autor zabiera czytelnika w sam środek amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, gdzie niebagatelną rolę odgrywają ławnicy. A szczególnie jedna z przysięgłych Maya. Według opinii publicznej, dzięki niej został niesłusznie uniewinniony Bobby Nock. Mężczyznę oskarżono o zamordowanie uczennicy Jessiki Silver, dziedziczki wielkiej fortuny. Czy po dekadzie, w obliczu nowych dowodów ławnicy przyznają się do błędu? Czy tragiczna śmierć jednego z przysięgłych, rzekomo dysponującego nowymi dowodami, okaże się gwoździem do trumny czy początkiem nowego śledztwa? Co może zrobić Maya, która nagle stała się główną podejrzaną? Kto okaże się winny, a kto niewinny?

Zacznijmy od postaci, które są napisane genialnie. W niektórych przypadkach zachowują się jak roboty, jednak jeśli umotywujemy ich postepowanie doświadczeniem w prowadzeniu śledztwa od podszewki, okazuje się, że zachowują się odpowiednio do sytuacji. Mimo, że początkowo wiemy o nich niewiele wraz z rozwojem akcji odkrywamy coraz to nowe tajemnice skrywane przed wścibskim wzrokiem. Przewracałam kolejne strony ze strachem i fascynacją...

Jak Maya, czytając nie ufałam nikomu ani niczemu. Zostałam uprzedzona już na samym wstępie, gdy pada stwierdzenie, że nie ma faktów - są tylko ich interpretacje. A rzeczywistość można zaginać wykorzystując naszą percepcję, emocje czy doświadczenie – co bez kozery czyni autor. Napięcie trzyma do samego końca.

Ciekawym zabiegiem jest przeplatanie dwóch linii czasowych i wykorzystywanie zazębiających się wydarzeń do zagłębienia się w sprawę zaginiecia Jessiki czy tragicznej śmierci ławnika. Ujęło mnie również przedstawianie wydarzeń w formie scen, wynikających z zastosowania przetasowań czasowych, zamiast ciągłego nurtu wydarzeń. Choć nie wiem czy to nie autosugestia spowodowana wiedzą na temat zawodu autora.

Dostałam świetnie napisany, sfabularyzowany przewodnik po zawiłościach amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości utrzymany w klimacie prawniczego thrillera. Mimo spokojnego rytmu prowadzenia opowieści, którego zupełnie się nie spodziewałam, wsiąknęłam w ten świat. Obserwowanie i porównywanie jak proces wpływał na poszczególne osoby z nim związane powodował, że nie mogłam się oderwać.

Opowieść zostawiła mnie z kilkoma rzeczami do przemyślenia. Lepiej skazać niewinnego czy puścić wolno winnego? Czy istnieje coś takiego jak obiektywna prawda? Po co praca sądów, skoro ludzie i tak wiedzą swoje? Lecz jak stwierdził autor:

Rozumiem tę potrzebę, by wiedzieć. Wszyscy chcą wiedzieć. Ale może dorastanie polega właśnie na tym, by przyjąć do wiadomości, że nie zawsze jest to możliwe.

Ocena: 6/6
©Zaczytana Majka
Seriale prawnicze, ekscytujące sprawy, o których głośno w mediach, skazani, którzy budzą różne emocje – od współczucia przez niechęć po ogromną wręcz nienawiść. Lubimy to. Lubimy patrzeć, jak ludzie przeżywają tragedie, walczą o przetrwanie i jak radzą sobie w chwili zagrożenia. Chętnie zasiedlibyśmy w ławie przysięgłych i byli tymi, od których zależy życie innych. Wydaje się, jakbyśmy ocenianie mieli we krwi. Niejednokrotnie sami wydalibyśmy wyrok. Właściwie to robimy to tak czy inaczej, codziennie, nie tylko w ramach wyobraźni i nie tylko oglądając film czy czytając książkę. Lubimy, gdy od nas coś zależy. Tylko nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, ile odpowiedzialności za tym idzie i jak bardzo nasze decyzje mogą wpłynąć na życie innych ludzi. I nawet pewność, że robimy to, co słuszne, nie zawsze jest wystarczająca. Przekonują się o tym bohaterowie thrillera Niewinny Grahama Moore’a.

Gdy Maya zostaje ławniczką, nie spodziewa się, w jakiej sprawie przyjdzie jej brać udział i kto stanie w ławie oskarżonych. Proces Booby’ego Nocka staje się głównym tematem, a decyzja ławników wzbudza ogromne kontrowersje. I choć wydaje się, że sprawa kończy się wraz z wyrokiem, to… tylko tak się wydaje. Po latach Maya musi jeszcze raz stawić czoła całej sprawie i ponownie rozłożyć ją na czynniki pierwsze.

Nie od razu spodobał mi się pomysł na tę książkę. Zaczęłam lekturę lekko uprzedzona, co pewnie nie powinno się zdarzać – bo jak ocenić dobrze lekturę, skoro od pierwszej strony po głowie błądzi myśl „to wcale nie będzie dobre”? Dlaczego w ogóle taka myśl się pojawia? Co sprawia, że oceniamy książkę zanim w ogóle ją przeczytamy? Szczególnie, gdy gatunek jest dla nas ciekawy. Niesiona przeczuciem, trochę męczyłam się na początku. Wmawiałam sobie, że wiem, co będzie dalej, nic mnie nie zaskoczy i właściwie to mogę odłożyć książkę, bo zakończenie wydaje się banalne. Tymczasem na tym polega chyba sukces Moore’a – to, co nam się wydaje… tylko się wydaje.

W takim najbardziej oczywistym wymiarze Niewinny jest historią skazańca. Wydaje się, jakby nie do końca ważna jest wina. Ważniejsze jest to, co dzieje się wokół – myśli, wrażenia, opinie. Moore, przedstawiając nam sytuacje z życia ławników, przybliżając nam ich codzienność oraz problemy, z którymi się borykają, ukazuje przekrój całego amerykańskiego społeczeństwa. To właśnie powoduje, że wspomniana powieść jest tak naprawdę historią wielu żyć. Do tego dochodzi obraz amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości oraz rola mediów w kształtowaniu opinii. Jednak, żeby była jasność, celem autora nie jest wałkowanie problemów, przerabianie ich na kilkuset stronach, wchodzenie głęboko w psychikę. O nie, tutaj po prostu każde zdanie, każda osoba mają jakieś znaczenie i napędzają tę historię. I abstrahując od momentów, które może są odrobinę przegadane, które można byłoby skrócić i tym samym nadać jeszcze szybsze tempo, należy stwierdzić, że Niewinny jest naprawdę dobrym thrillerem, którego zakończenia trudno się spodziewać.

Pomysł na tę książkę to nie tyle pomysł na gotowy bestseller, co przede wszystkim na dobry scenariusz filmu. Warto się o tym przekonać i sięgnąć po Niewinnego.

Ocena: 4+/6
©Spadło mi z regała
Znacie powieści Johna Grishama? To amerykański pisarz i prawnik, autor thrillerów prawniczych i kryminałów. Jeśli nie czytaliście jego książek, to możecie znać ich ekranizacje: Raport Pelikana, Czas zabijania, Firma oraz Klient. Czas spędzony z tymi historiami to była świetna rozrywka, a emocje, które mi towarzyszyły, pamiętam do dzisiaj.

Liczyłam na to, że Niewinny Grahama Moore’a przypomni mi przeżycia związane ze śledzeniem prawniczych potyczek i walki dobra ze złem odbywających się w murach sądu. Po lekturze stwierdzam, że ponowne spotkanie z thrillerem prawniczym było bardzo udane.

Kilka słów o fabule

Bohaterów w Niewinnym jest wielu. Tym najważniejszym, wokół którego wszystko się kręci, i bez którego nie byłoby całego zamieszania jest Bobby Noch. Mężczyzna został oskarżony o zamordowanie swojej uczennicy. Za nim stanęło grono ławników, które go uniewinniło. Sprawa była o tyle zaskakująca, że początkowo nic nie wskazywało na wyrok zwracający mu wolność i droga do ostatecznej decyzji ławników była bardzo wyboista.

Po dziesięciu latach jeden z ławników chce rzucić nowe światło na sprawę Bobby’ego Nocha, jednak tuż przed ogłoszeniem rewelacji zostaje zamordowany. Scenariusz zaczyna pisać się na nowo, ujawniając nowe fakty i nieznane dotąd powiązania pomiędzy osobami zaangażowanymi w wydarzenia z przeszłości.

Kilka słów o wrażeniach

Daję Niewinnemu dużego plusa za konstrukcję fabuły i jej zawiłości na odpowiednim poziomie. Graham Moore w taki sposób prowadzi akcję, żeby czytelnik nie domyślił się kolejnych kroków, nie mówić już o samym zakończeniu.

Czy jest zaskakująco? Jest. Czy jest logicznie? O tak! Bardzo nie lubię, gdy na końcu powieści autor sypie rozwiązaniami jak z rękawa, które nie mają one mocnego powiązania z fabułą. W Niewinnym tego na szczęście nie doświadczamy.

Przeplatanie teraźniejszości z przeszłością to już narracyjny klasyk, który świetnie się sprawdza, uatrakcyjniając fabułę. Również w Niewinnym spełnił swoją rolę.

Zaskakująco dobrze bawiłam się z książką Grahama Moora. Dla fanów thrillera prawniczego będzie bardzo dobrą czytelniczą rozrywką. Ja jestem na tak i polecam uwadze!

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć