ebook Święto ognia
3.93 / 5.00 (liczba ocen: 431)

Święto ognia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo SQN
Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 30.09
wciąż za drogo?
39.98 złpremium: 25.79 zł Lub 25.79 zł
30.09 zł Lub 27.08 zł
30.95 zł
32.24 zł Lub 29.02 zł
36.54 zł
29.23 zł
32.24 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

„Rdza”, „Dżozef”, „Horyzont”, „Saturnin”, „Dygot” – do tych głośnych tytułów Jakuba Małeckiego dołącza „Święto ognia”. Powieść, która jeszcze przed premierą zyskała same pochlebne recenzje. Książka niesamowicie emocjonalna – opowiada o niezwykłej relacji ojca i córki, o sile marzeń i cenie, jaką trzeba zapłacić za realizację pragnień niemożliwych do spełnienia.

Wiedziałem, że prędzej czy później spotka mnie jakaś krzywda, a skoro tak, pragnąłem, by skrzywdziła mnie właśnie ona…

- Powieść Jakuba Małeckiego – autora takich bestsellerów jak „Rdza”, „Dżozef”, „Horyzont”, „Saturnin” czy „Dygot”.
- „Święto ognia” (ebook w formacie epub i kindle mobi) jeszcze przed premierą wydawniczą zyskało same pochlebne recenzje.
- Subtelna, literacka fabuła o przekraczaniu granic i cenie, jaką trzeba za to zapłacić.
- Książka, którą czyta się jak piękną, kameralną baśń o tęsknocie za wolnością.
- Jedna z najbardziej czułych i wzruszających powieści Jakuba Małeckiego.
- Prawa do ekranizacji „Święta ognia” zakupiła wytwórnia Opus Film, producent m.in. „Idy” i „Zimnej wojny”.

Łucja wierzy, że przed wspomnieniami uratuje ją balet. Nastka obserwuje świat przez okno z taką uwagą, że zdarza jej się przenosić w innych ludzi. Ich ojciec coraz częściej ucieka do jedynego miejsca, w którym czuje, że żyje naprawdę.
Każde z nich po swojemu obłaskawia przeszłość.

Urodzinowe widokówki, które trzeba palić po kryjomu.
Wzrok sięgający tak daleko, że czasem lepiej jest nie patrzeć.
Taniec, który ocala albo niszczy.

„Święto ognia” to kameralna opowieść o przekraczaniu granic i cenie, jaką trzeba za to zapłacić. O zachłanności życia i konfrontacji z niemożliwym.

O e-booku Święto ognia blogerzy napisali:

Twórczość pisarza, wirtuoza wrażliwości i ciepłych oraz miękkich słów kupuję w całości. Nie kręcę nosem. Nie doszukuję się słabszych stron. „Jest super”. „Jest ekstra”. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Święto ognia od Jakub Małecki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jeśli chodzi o prozę Jakuba Małeckiego, to jestem bezkrytyczna. Nic na to nie poradzę i nawet się przed tym nie wzbraniam. Nie jestem krytykiem literackim, więc mogę na twórczość ulubionych pisarzy patrzeć przez różowe okulary.

Dlatego, jeśli spodziewasz się krytycznego tekstu, to go tutaj nie znajdziesz. Ale, zaznaczę dobitnie, nie szafuję ochami i achami oraz bez mrugnięcia okiem oceniam najnowszą powieść Jakuba Małeckiego w samych superlatywach. Zawsze w swoich opiniach jestem szczera i tak zostanie.

A sama powieść? Jest „małecka”, czyli o życiu, niełatwych momentach, wrażliwości, determinacji. To również historia o mierzeniu się z problemami i wirowaniu z nimi dotąd aż najdzie się jakieś – niekoniecznie idealne – rozwiązanie. Jak to w prozie polskiego pisarza bywa, dotykamy bolesnych strun oraz wprawiamy w wibracje serce i umysł.

Czy Jakub Małecki w Święcie ognia wzniósł się na wyżyny? Nie mnie oceniać. To, co tworzy jest bardzo charakterystyczne, bardzo jego.

Twórczość pisarza, wirtuoza wrażliwości i ciepłych oraz miękkich słów kupuję w całości. Nie kręcę nosem. Nie doszukuję się słabszych stron. „Jest super”. „Jest ekstra”.

Słowem podsumowania

Święto ognia to podróż przepełniona pasją do tańca i zatraceniu się w nim. To zmagania się z bólem i stratą. To w końcu szeroko otwarte drzwi do świata nieznanego ludziom zdrowym. Te trzy nitki splatają się w piękny warkocz ludzkich zmagań i trosk, który co jakiś czas mieni się radosnymi momentami i słonecznym blaskiem. Tak, Jakub Małecki potrafi pleść.

Jeśli spodziewacie się historii nowatorskiej i czegoś, do czego autor nas nie przyzwyczaił, to w mojej opinii tego nie znajdziecie. Jeśli szukacie i oczekujecie znanego stylu, to nie będziecie zawiedzeni. Mnie się podobało. Ja polecam.

Tyle wiedzieliśmy i tyle nam miało wystarczyć. Nie wystarczało, więc przez lata zbierałam słowa, miny i spojrzenia, z których układałam sobie odpowiedzi.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Święto ognia to najnowsza powieść Jakuba Małeckiego. Zawsze z wyczekiwaniem wypatruję jego nowych książek i mam wobec nich wysokie oczekiwania. Jako że nie udało mi się przeczytać Horyzontu (z tematyką nie jest mi całkiem po drodze), byłam ciekawa w jakim stylu powróci Małecki. Nikt nie idzie – ostatnia przeczytana przeze mnie powieść autora – bardzo się różniła od mojej ulubionej Rdzy. Wyczekiwałam więc niesamowitej lektury, czegoś nadzwyczajnego, tego charakterystycznego dreszczyku emocji, niepowtarzalnych wrażeń. W Święcie ognia Małecki porusza wiele tematów: straty, samoakceptacji, walki z własnymi ambicjami, miłości i tęsknoty. To powieść, którą czyta się w jeden dzień.

Święto ognia – opowieść o tęsknocie i walce z samym sobą

Anastazja jest uwięziona we własnym ciele – pragnie żyć, cierpieć, kochać i cieszyć się – ale niepełnosprawne ciało jej na to nie pozwala. Obserwuje więc świat przez okno i przez całe dnie marzy i snuje w myślach wizje fikcyjnej przyszłości. Wyobraża sobie dokąd spieszą jej sąsiedzi, co robią w swoich mieszkaniach. Jej jedyną i najlepszą przyjaciółką jest Łucja – starsza siostra.

Łucja próbuje uciec od wspomnień zatracając się we własnych ambicjach. Ciągle mocniej podnosi sobie poprzeczkę, aż do granic wytrzymałości. Żyje w szklanej kuli, próbując udawać, że jej świat jest idealny. Nie chce zauważyć rys, które powodują, że szkło coraz mocniej pęka.

Głównych bohaterów powieści jest trzech – dokładnie tylu, ilu liczy sobie rodzina Łabędowiczów. U jej podstawy stoi ojciec – silny na zewnątrz, kruchy w środku. To mężczyzna, który tańczy w deszczu, ucieka wieczorami z własnego mieszkania, pali po kryjomu przynoszone co roku przez listonosza widokówki i… tak po ludzku tęskni za żoną.

Najnowsza książka Jakuba Małeckiego to opowieść właśnie o nich trzech – żyjących na pozór ze sobą i dla siebie… W rzeczywistości uciekających przed sobą nawzajem, grających w życiu swoją rolę.

Święto ognia – kameralna opowieść o nas samych

Święto ognia to opowieść bardzo kameralna. W dużej mierze opowiada o nas samych – czytelnicy byliby w stanie odnaleźć siebie w przedstawionych bohaterach. To właśnie my uciekamy przed problemami. Zamykając drzwi swojego mieszkania, udajemy, że wszystko jest w porządku, przylepiając uśmiech do twarzy, zatracamy się w ambicjach, nie chcąc pokazać, że jesteśmy słabi.

Święto ognia czyta się przyjemnie, to dobra literatura, ale czegoś w niej brakuje. Po przeczytaniu ostatniego zdania czułam się nienasycona – brakowało mi tego dreszczu, iskierki, zdumienia. To książka bardziej na miarę Nikt nie idzie, niż Dygotu czy Rdzy – na tle tych dwóch powieści wypada o wiele słabiej. Odebrałam ją jako bardziej banalną i błahą. Nie niesie ze sobą już takiego ładunku emocjonalnego. Będę wypatrywać kolejnej powieści autora z nadzieją, że uda mi się zatrzeć to wrażenie i że doczekam się jeszcze drugiej Rdzy.

Ocena: 3/6
©Jej Wysokość Literatura
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Znacznie kameralniejsza niż "Dygot", piękna i dojrzała opowieść o walce i cierpieniu, ale wbrew tej tematyce wcale nie przygnębiająca. Choć wzruszająca.

Warto zerknąć