ebook Na własną rękę
3.67 / 5.00 (liczba ocen: 106)

Na własną rękę
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 23.04
Audiobook - najniższa cena: 27.29
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
29.76 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
-28% 23.04 zł
24.64 zł Lub 22.18 zł
29.44 zł Lub 26.50 zł
22.40 zł
25.60 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Komisarz Tomczak zaginął. Nowa partnerka policjanta Mareckiego nie zamierza współpracować z prywatnymi detektywami, więc drogi Matyldy i komisarza Mareckiego, prowadzącego poszukiwania kolegi, rozchodzą się. Matylda podejrzewa, że Tomczak wpadł na ślad skradzionej przed laty biżuterii. Znalezione na terenie ogródków działkowych zwłoki zdają się potwierdzać jej hipotezę.

Matylda odsunięta na boczny tor nie poddaje się. Odnalezienie skradzionych kosztowności to jedyna droga do namierzenia sprawców makabrycznej zbrodni i uniewinnienia podejrzanego o dokonanie tej zbrodni komisarza Tomczaka.
Była bibliotekarka wkracza w świat przestępczy i na własną rękę usiłuje namierzyć szajkę bandytów oraz zleceniodawcę zuchwałej kradzieży sprzed lat.

O e-booku Na własną rękę blogerzy napisali:

Olga Rudnicka pisze bardzo dobrze, lekko i często używa komizmu językowego, a także sytuacyjnego. Dzięki temu właśnie książka Na własną rękę stała się dla mnie idealną odskocznią od różnych myśli i obowiązków, a co więcej sprawiła mi ogromną radość - o tym, jak się zaśmiewałam podczas lektury, też warto wspomnieć. - Inthefuturelondon - Natalia Świętonowska

Na własną rękę od Olga Rudnicka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Cykl o detektyw Matyldzie Dominiczak leży w moim czytelniczym serduszku już od jakiegoś czasu i z jakiegoś powodu mam do tej bohaterki i do tej serii sentyment. Kiedy więc nareszcie pojawiła się zapowiedź Na własną rękę - czwartego już tomu, nawet nie wiecie, jak bardzo się ucieszyłam. W końcu powieść ta znalazła się w moich rękach, a ja mogłam poznać kolejne przygody zakręconej Matyldy. Czy ta część była równie dobra, co poprzednie? O tym w tej recenzji.

Komisarz Tomczak ginie w tajemniczych okolicznościach, a Matylda Dominiczak postanawia spróbować go odnaleźć. Niestety, nie może już liczyć na pomoc komisarza Mareckiego, gdyż jego nowa partnerka nie ma najmniejszego zamiaru współpracować z prywatnymi detektywami. Matylda więc zostaje właściwie sama, ale nie poddaje się. Wie, że odnalezienie skradzionych kosztowności, których prawdopodobnie szukał też zaginiony komisarz to jedyna droga go jego odnalezienia. Kobieta wkracza do przestępczego świata i całkowicie na własną rękę postanawia rozwiązać obie sprawy. Czy jej się to uda?

Pozwólcie, że rozpocznę od najważniejszego, czyli od odpowiedzenia na pytanie zadane we wstępie. Ten tom serii o Matyldzie Dominiczak zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu niż ten poprzedni. Z jakiegoś powodu wciągnęłam się tutaj mocniej, a opisywana historia i poszukiwania (głównie komisarza Tomczaka) na tyle mnie zaangażowały, że moje myśli wciąż krążyły dookoła tej sprawy.

Sama główna bohaterka, czyli Matylda Dominiczak jakoś tak zaczęła wzbudzać o wiele więcej mojej sympatii - choć nie wiem, czy to jeszcze możliwe. Poczułam pewnego rodzaju więź z tą postacią, a to głównie za sprawą tego, iż zarówno ona, jak i ja jesteśmy dość mocno zakręcone, często nie potrafimy składnie opowiedzieć jednej historii i raczej niewielka garstka osób nas rozumie. No cóż, pozostaje mi chyba podziękować Oldze Rudnickiej za to, że stworzyła taką postać.

Akcja powieści toczy się wokół dwóch spraw: zaginięcia komisarza Tomczaka (co było niezwykle wciągające i angażujące mnie jako czytelnika) oraz wokół poszukiwań skradzionych kosztowności. Olga Rudnicka nie byłaby sobą, gdyby nie zaczęła dodatkowo mieszać, ale to w zasadzie dobrze. Dzięki temu powieść czyta się naprawdę dobrze, a same opisywane wydarzenia naprawdę ciekawią i zajmują myśli czytelnika. Czy brzmi to zbyt subiektywnie? No cóż, proszę mi to wybaczyć. Twórczość tej autorki po prostu wzbudza moje ciepłe uczucia i nie potrafię za bardzo jej skrytykować.

O piórze autorki nie będę się rozpisywać za bardzo – nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że Olga Rudnicka pisze bardzo dobrze, lekko i często używa komizmu językowego, a także sytuacyjnego. Dzięki temu właśnie ta pozycja stała się dla mnie idealną odskocznią od różnych myśli i obowiązków, a co więcej sprawiła mi ogromną radość - o tym, jak się zaśmiewałam podczas lektury, też warto wspomnieć.

Trzeci tom serii o rezolutnej Matyldzie Dominiczak okazał się bardzo dobrą powieścią i z ogromnym zainteresowaniem wyparuję już kolejnych tomów. Jeśli szukacie lekkiej powieści kryminalnej, która stanie się idealną odskocznią od pracy czy szkoły, to koniecznie sięgnijcie po tę oraz poprzednie części.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć