ebook Srebrna łyżeczka
3.75 / 5.00 (liczba ocen: 612)

Srebrna łyżeczka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 16.45
Audiobook - najniższa cena: 32.90
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
-30% 16.45 zł
30.60 złpremium: 19.74 zł Lub 19.74 zł
19.74 zł Lub 17.77 zł
24.90 zł
32.90 zł Lub 29.61 zł
19.74 zł
20.73 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Historia kobiety, która przeszła w życiu wiele. Traumy z przeszłości sprawiły, że zamknęła się w sobie i skupiła na karierze. Aż nagle ktoś pokazał jej, że można żyć inaczej. Ktoś przetarł zabrudzoną szybę i pokazał zupełnie inny świat.

Pewnego dnia Lidia dostaje list od tajemniczej kobiety, która przedstawia się jako przyjaciółka rodziny. Chce jej przekazać w spadku mieszkanie. Niczego więcej nie wyjaśnia.
Kim jest ta kobieta?
Dlaczego tak jej na tym zależy?

Nawiązuje się między nimi przyjaźń. Starsza kobieta uczy ją wrażliwości i wiary w lepsze jutro. Nadal jednak nie wyjaśnia, skąd są srebrne łyżeczki i dlaczego mają być właśnie jej. Po jej odejściu Lidia chce dowiedzieć się prawdy. W końcu odkrywa tajemnicę, która wywraca jej życie do góry nogami.
Tajemnicę, dzięki której odnajduje spokój i szczęście.

Życie jest pełne niespodzianek i zwrotów akcji.
Gdy wydaje nam się, że już nic dobrego nas nie spotka, nagle dzieje się coś niezwykłego. Spotykamy kogoś, kto pokazuje nam, że można żyć inaczej. Musimy tylko w to uwierzyć.

O e-booku Srebrna łyżeczka blogerzy napisali: 

Magdalena Witkiewicz stworzyła historię nie tylko intrygującą, lecz życiową, prawdziwą bez zbędnego koloryzowania, bez przesadyzmu w ozdobnikach. Dzięki temu nie jest ona za słodka, nie jest mdła, lecz ma smak prawdziwego życia. Taka właśnie jest Srebrna łyżeczka – życiowa. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Wszystko opisane tak, że nie sposób się z tą opowieścią rozstawać. Wciąga i trzyma. Wszystko wczoraj robiłam ze Srebrną łyżeczką pod ręką, każda wolna chwila należała do Lidii. Musiałam doczytać do końca. A dziś ciągle o niej myślę. - Joanna Onysk - CzytAśka

Srebrna łyżeczka od Magdalena Witkiewicz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Pióro Magdaleny Witkiewicz jest mi znane nie od dziś. Kiedy więc ujrzałam, że zbliża się premiera najnowszej jej powieści — przysięgłam sobie, że ją przeczytam. Tak oto w moje łapki trafiła Srebrna łyżeczka. Kiedy przeglądałam sobie inne recenzje, zmartwił mnie odrobinę fakt, iż nie wszystkim ona podeszła. Wcześniejsze historie autorki cieszyły się ogromną popularnością i praktycznie wszyscy je zachwalali. Co wydarzyło się tym razem? Czy i mnie ta powieść nie zachwyciła?

Lidia nie miała szczęśliwego życia. Kiedy więc otrzymuje list od nieznanej kobiety, która przedstawia się jako przyjaciółka rodziny, w głowie Lidii rodzą się setki pytań. Kim jest ta kobieta? Czego może od niej chcieć? Skąd zna rodzinę Lidii? Kobieta powoli odkrywa tajemnicę, która zdecydowanie wywraca całe jej dotychczasowe życie do góry nogami. Jednak czy dzięki temu uda jej się odnaleźć upragnione spokój i szczęście?

Zacznę od wszystkich plusów, jakie udało mi się odnaleźć podczas lektury tej powieści. Przede wszystkim pióro autorki. Jak przy poprzednich jej książkach, poczułam tę lekkość i łatwość, z jaką Magdalena Witkiewicz tworzy swoje historie. Dzięki temu lektura tej pozycji nie sprawiła mi żadnych trudności, nie czułam się zmęczona czy znudzona. Z ogromną ciekawością pochłaniałam kolejne strony, by jak najszybciej dowiedzieć się, co takiego przygotowała autorka dla swoich bohaterów tym razem.

Drugim plusem powieści są właśnie główni bohaterowie. Lidia wzbudziła moje współczucie, ale i sympatię. Mimo tego, że jej dzieciństwo nie było zbyt kolorowe, to radziła sobie bardzo dobrze i zaimponowała mi swoją siłą charakteru. Niejeden na jej miejscu dawno by się poddał. Podobnie sprawa wyglądała z Konradem. Choć on raczej był tutaj zepchnięty na boczny tor, to rozdziały z jego perspektywy niezwykle mnie wciągały i w pewien sposób zaspokajały czytelniczą ciekawość. Autorka stworzyła tych dwojga w taki sposób, że nie śmiałabym napisać o nich, że są zbyt płascy czy nijacy.

Główny wątek powieści, czyli miłość, która przychodzi niespodziewanie i nadzwyczaj łatwo jest ją zniszczyć, zaciekawił mnie i poruszył. Autorka przedstawiła tę sprawę na podstawie tzw. Techniki Kintsugi, która jest sztuką naprawy porcelany. Ona, podobnie jak i miłość są niebywale kruche, ale można je naprawić. Czytając tę powieść, miałam też w głowie takie powiedzenie, że często spotykamy na swojej drodze właściwych ludzi, ale w niewłaściwym czasie. Myślę, że doskonale opisuje ono właśnie sytuację Lidii.

Natomiast minusem tej powieści mogę nazwać jej pewnego rodzaju przewidywalność. Oczywiście mnie, jako miłośniczce powieści obyczajowych, nie przeszkadzało to w większym stopniu. Wiem jednak, że są czytelnicy, którzy po prostu tego nie lubią i od książki oczekują ciągłych zaskoczeń i zwrotów akcji. Owszem, ich tutaj nie zabrakło, ale nie były one też spektakularne. Autorka zdecydowanie bardziej skupiła się na przedstawieniu historii głównej bohaterki i Konrada. To właśnie ten wątek odgrywa tutaj główną rolę i na nim skupia się uwaga czytelnika.

Srebrna łyżeczka nie są może wybitną powieścią, ale ja z jakiegoś powodu zakochałam się w tej historii. Myślę, że w pewien sposób poukładała mi ona pewne rzeczy w głowie i jestem pewna, że w przyszłości wrócę do tej historii. Jeżeli szukacie powieści obyczajowej, którą można pochłonąć w jeden wieczór i przy której wystąpić mogą i łzy, to zdecydowanie polecam Wam ten tytuł. Jeśli jednak oczekujecie czegoś naprawdę wow i zaskakującego, to możecie nie być do końca zadowoleni.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Czy zdarza wam się, że w trakcie czytania danej książki macie mieszane uczucia, ale zakończenie, kiedy wszystkie elementy wskakują na swoje miejsca, ratuje całość i ostatecznie oceniacie książkę pozytywnie? Właśnie tak miałam z najnowszą powieścią Magdaleny Witkiewicz - Srebrną łyżeczką.

Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że cała treść prowadząca do happy endu była zła albo że męczyłam się czytając ją - po prostu nie podobały mi się niektóre zachowania bohaterów i najbardziej zainteresował mnie wątek, który rozwinął się dopiero pod koniec książki. Ale zacznijmy od początku.

Srebrna łyżeczka to historia Lidii i Konrada. Ona jest doświadczoną przez los maturzystką, która nagle zostaje sama na świecie, a on to 12 lat od niej starszy lekarz. Mimo dzielących ich różnic, rodzi się między nimi uczucie. Ale czasem nawet piękne rzeczy przychodzą w nieodpowiednim czasie...

Narracja przeskakuje między dwiema płaszczyznami czasowymi - równolegle poznajemy historię od początku znajomości pary bohaterów oraz śledzimy ich losy kilka lat po ich rozstaniu. Pomiędzy wątek miłosny wpleciony jest też motyw rodzinnych sekretów, tajemniczego spadku i stanowiących jego część srebrnych łyżeczek. Przyznam szczerze, że te motywy zaintrygowały mnie o wiele bardziej niż romans, bardzo spodobała mi się relacja Lidii z panią Ireną, bo choć założona na grząskim gruncie, ostatecznie wydała piękne owoce. Natomiast jeśli chodzi o wątek miłosny, to niestety mnie nie zachwycił. Konrada w myślach nazywałam Edziem, bo niektóre jego zachowania przypominały to, co wyprawiał jego wampirzy kolega, a Lidia w pewnym momencie zaczęła zachowywać się tak głupio, że znielubiłam ją na amen. Potem jednak autorka w piękny sposób przedstawiła pogląd, który w pełni podzielam: w dzisiejszych czasach zbyt łatwo przychodzi nam to co zepsute wyrzucać i wymieniać na nowe, nie podejmując nawet próby naprawy. Odnosi się to nie tylko do przedmiotów codziennego użytku, ale również do relacji międzyludzkich. Naprawianie takich związków Witkiewicz porównała do techniki Kintsugi, czyli sztuki naprawy porcelany, czym kupiła mnie całkowicie, bo uważam, że to przepiękna i bardzo trafna metafora.

Powieść ma swoje minusy, główna bohaterka irytuje, a do tego treść zawiera sporo błędów. Mimo to uważam, że jak najbardziej warto ją przeczytać, ze względu na wspaniałe, ponadczasowe przesłanie, którego współczesny świat bardzo potrzebuje.

Ocena: 3/6
©Tea Books Lover
Moja miłość do książek polskich autorów zaczęła się wiele lat temu, właśnie od Magdaleny Witkiewicz.

Któż z nas nie ma jakiś pamiątek po przodkach w domu? Może to być stare zdjęcie, różaniec, albo właśnie srebrna łyżeczka. Mam ogromny sentyment to takich przedmiotów i mam je schowane w pudełko na strychu, to taki skarb rodzinny.

Czemu o tym piszę? Ponieważ na okładce i w tytule pojawia się tajemnicza srebrna łyżeczka. O co chodzi?

Główną bohaterką jest Lidia, której delikatnie mówiąc, życie nie oszczędzało. Jako nastolatka, musiała myśleć i żyć jak dorosła. Przez chwilę miała szczęście, bo zaznała miłości, niestety w nieodpowiednim czasie w życiu.... Obecnie poznajemy ją jako dojrzałą kobietę prowadzącą własny biznes. Pewnego dnia jej poukładane życie przewraca się do góry nogami, kiedy w skrzynce znajduje odręcznie napisany list w niebieskiej kopercie. Nadawcą jest nieznana jej kobieta, która przedstawia się jako przyjaciółka rodziny. Sprawa jest o tyle dziwniejsza, że pani Irena chce przekazać Lidii swoje mieszkanie w Bydgoszczy, a poza tym prosi o spotkanie. Lidia, chcąc nie chcąc, powoli odkrywa tajemnice rodzinne, które łączą piękne srebrne łyżeczki z grawerem L. Dokąd zaprowadzi nas ta historia?

Magdalena Witkiewicz to autorka, której książki szczególnie dobrze mi się czyta. Sięgając po nie, wiem, że czeka mnie masa wzruszeń, a jednocześnie historie przez nią opisane, nie zepsują mi humoru, ale zostawią pewien temat i morał do przemyśleń.

Podobał mi się podział rozdziałów. Historię Lidki poznajemy równoległe z perspektywy Konrada. Cała książka podzielona jest na III części. Pierwsza to młodość dziewczyny, druga małżeństwo i beztroskie lata studiów, a trzecia to wyjaśnienie wszystkich zagadek i tajemnic.
Dodatkowym plusem jest także całe tło historii, tematy społeczne, jak trudne dzieciństwo, bieda, czy alkoholizm rodzica. Bardzo ujęło mnie dzieciństwo Lidki, które nie było takie jak powinno wyglądać... Po przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać, że wiele jest z tym prawdy, że czasami coś zdarza się w naszym życiu za szybko, nie w tym momencie co trzeba,.

Srebrna łyżeczka to przepiękna, wzruszająca książka, bardzo mądra i życiowa. Magdalena Witkiewicz potrafi przepięknie pisać o miłości. Wiem, że jeszcze kiedyś wrócę do tej historii.

Jeśli lubisz książki obyczajowe, dające nadzieję, wyzwalające w czytelniku emocje - to polecam najnowszą książkę pani Magdy.

Ocena: 5+/6
©Matka książkoholiczka
To druga książka Magdaleny Witkiewicz jaką dane mi było przeczytać w tym miesiącu. I tak jak od Wizjera nie mogłam się oderwać, tak w Srebrną łyżeczkę początkowo nie mogłam się wczytać. Jakoś na początku nie zaiskrzyło między mną a główną bohaterką i pewnie stąd taka niemoc czytelnicza. Lidia z jednej strony irytowała mnie aż do bólu zębów, a z drugiej współczułam jej i chciałam, aby w końcu zaczęła żyć tak jak zasługuje na to każdy z nas. Jednak po lekturze Srebrnej łyżeczki mogę stwierdzić, że to książka, którą napisało samo życie, bez retuszu i ubarwień, bez blichtru i świecidełek. To kolejna dobra książka w wykonaniu autorki i wcale mnie nie dziwi fakt, że Pani Magda ma takie grono czytelniczek.

Lidia wychowuje się w domu, gdzie pierwsze skrzypce gra alkohol. Już jako nastolatka zamiast spotykać się z rówieśnikami, bawić się, śmiać i szaleć musiała zajmować się matką, domem, zakupami i całym tym dorosłym światem, który nie powinien dotyczyć nastolatki. Lidia dojrzała przedwcześnie i stała się matką dla swojej matki. Gdy matka doznaje rozległego wylewu na miejscu pojawia się pogotowie i pełniący tego dnia dyżur Konrad. Dojrzały, poukładany, dużo starszy od naszej bohaterki, z liczną rodziną, na której wsparcie może liczyć. Od pierwszego spojrzenia na Lidię w Konradzie rozbudza się ta czuła struna, którą nazywamy miłością. I tak w cieniu śmierci i kolejnego kopniaka od losu między naszymi bohaterami rodzi się uczucie. Myślicie, że żyli długo i szczęśliwie? Sięgnijcie po najnowszą książkę Magdaleny Witkiewicz Srebrna łyżeczka i przekonajcie się sami, a ja gwarantuję Wam, że wzruszeń nie zabraknie.

Dorosła Lidia prowadzi swój biznes, a w jej w miarę uporządkowane życie wkrada się list napisany przez nieznajomą kobietę z Bydgoszczy. Odręcznie napisany, w niebieskiej kopercie przewraca życie naszej bohaterki do góry nogami. Przyjaciółka rodziny, bo tak przedstawia się autorka listu jest już u kresu swojej ziemskiej wędrówki i chce przekazać naszej bohaterce w spadku swoje mieszkanie. Dlaczego? tego dowiadujemy się wgłębiając się w historię Srebrnej łyżeczki, bo;

Na wszystko w życiu jest czas. I na naukę, i na miłość i na szaleństwo.

Czy w życiu Lidii na wszystko była pora, a może kobieta musiała dojrzeć do pewnych etapów w swoim życiu? Przeczytajcie koniecznie.

To mądra i pełna wzruszeń książka, w której autorka po raz kolejny udowadnia, że w pełni zasługuje na miano specjalistki od szczęśliwych zakończeń. Ja po chwilowej niemocy czytelniczej nie mogłam się oderwać od lektury, bo byłam niezmiernie ciekawa finału tej historii. Nie ukrywam, że parę razy jakaś zdradziecka łza zakręciła mi się w oku. Za to właśnie kocham naszych rodzimych autorów i ich twórczość, za wzruszenia, za mądrość i za genialne postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości.
To książka o miłości i samotności, o wybaczaniu i przyjaźni, a także o tym, że na wszystko w życiu przychodzi właściwa pora, nie należy nic przyśpieszać. To też książka o alkoholizmie i jego wpływie na najbliższe otoczeni, na dzieci, które dorastają zbyt szybko. Ale to też książka, która daje nadzieję na lepsze jutro. Oczywiście w odpowiednim czasie i o odpowiedniej porze.

Sięgnijcie koniecznie po najnowszą książkę Magdaleny Witkiewicz, polecam.

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Życie jest niesprawiedliwe. A ludzie sobie z nim nie radzą. Albo radzą sobie kosztem innych. Bolesnym kosztem.

Gdy poznajemy bohaterkę Srebrnej łyżeczki Lidię, z każdym zdaniem opisującym jej historię, serce nam się kraje. Niełatwe dzieciństwo, niezwykle wczesna dojrzałość. Musiała zostać matką swojej matki. A żadnej innej rodziny nie ma. Brak jakiegokolwiek wsparcia. Bardzo młoda i bardzo doświadczona przez życie.

Konrad wydaje się jej przeciwieństwem, dojrzały, z poukładanym życiem, solidnym rodzinnym zapleczem. Pojawia się w życiu Lidii, gdy los sprzedaje jej kolejne kopniaki. Jeden po drugim, a każdy wydaje się silniejszy od poprzedniego. Konrad postanawia zaopiekować się dziewczyną.

I żyli długo i szczęśliwie.

I nieprawda.

…na wszystko w życiu jest czas. Trzeba być dzieckiem, potem nastolatką, a dopiero później wkroczyć w dorosłość. Każdy okres rządzi się swoimi prawami . Jeżeli przedwcześnie musiałeś dorosnąć, to prędzej czy później będziesz chciał być dzieckiem. Jeżeli nie byłeś nigdy nastolatkiem, pewnego dnia zatęsknisz za beztroską tego wieku.

Traumy Lidii kładą się cieniem na bajce o Kopciuszku. Czy baśniowy związek to przetrwa? Czasem wielka miłość to przecież i tak za mało, aby być razem.

Jak wszystko może zmienić list od całkowicie obcej kobiety z innego miasta, japońska technika naprawy porcelany i srebrna łyżeczka z monogramem?

Kolejna książka Magdaleny Witkiewicz, która ma w sobie i piękną baśń, i trudną historię, i życiową mądrość.

Wielowymiarowych bohaterów i niejednoznaczne sytuacje. Czułość i wściekłość, żal i szczęście, pretensje i tęsknotę. Dojrzałość i jej brak. Zmusza do myślenia o tym co się samemu zrobiło, o tym co zrobili inni, a jak my to odbieraliśmy. Nie zawsze szczęście jest proste, nie każdemu nieszczęściu łatwo zapobiec, a ludzie miewają inne niż my perspektywy i motywacje. Warto to przemyśleć i brać pod uwagę. A o ważne związki trzeba dbać i walczyć. Czasem z samym sobą.

Dopóki dwie osoby żyją, zawsze można naprawiać relację

I wszystko to opisane tak, że nie sposób się z tą opowieścią rozstawać. Wciąga i trzyma. Wszystko wczoraj robiłam ze Srebrną łyżeczką pod ręką, każda wolna chwila należała do Lidii. Musiałam doczytać do końca. A dziś ciągle o niej myślę.

Polecam Wam gorąco Srebrną łyżeczkę. Przeczytajcie, przemyślcie!

PS. Dla zagorzałych fanów Autorki śliczny, malutki follow up do Wizjera, którego lekturę również polecam.

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Choć epoka listów wysyłanych tradycyjną pocztą dawno już za nami, dziś Magdalena Witkiewicz powraca do tej formy korespondencji. A jeśli owa korespondencja, wywoła wielkie zamieszanie w życiu odbiorcy, to z jeszcze większym zaciekawieniem będziemy chcieli poznać jej zawartość.

Tak właśnie jest z najnowszą powieścią Pani Magdaleny. Srebrna łyżeczka ukazuje historię nie tylko tajemniczą, lecz do cna wciągającą. Autorka ponownie zarysowała historię, która zadaje wiele pytań, zmusza nas do refleksji. Autentyczność oraz styl poprowadzenia fabuły, czynią ją namacalną, wywołując wrażenie, że czytamy historię będącą zapisem prawdziwych wydarzeń. Myślę, że nie jest wykluczone, że gdzieś na świecie żyje człowiek, w którego życiu wydarzyła się historia podobna do tej z życia Lidii.

Kobieta nie znała swojego ojca, natomiast alkoholizm jej matki, sprawił, że bardzo szybko musiała dorosnąć. Brak dzieciństwa oraz szybkie wkroczenie w dorosłe życie nie pozwoliły Lidii zaznać beztroskiego życia. Pewnego dnia otrzymuje list od tajemniczej kobiety. Przedstawiając się jako przyjaciółka rodziny, chce przekazać Lidii spadek.

Jaką tajemnicę skrywa pięć srebrnych łyżeczek z wygrawerowaną literą L? Jak Lidia. Jak bardzo treść listu zmieni dotychczasowe życie bohaterki? Kim jest Irena Chojnacka?

Wiele pytań rodzi się w trakcie poznawania tej historii. Często szukanie odpowiedzi prowadzi nas do wielu refleksji, które warto zatrzymać w swoim sercu.

Magdalena Witkiewicz w książce Srebrna łyżeczka podejmuje problem alkoholizmu jednego z rodziców. Jego negatywnych następstw w wychowaniu dzieci. Autorka uświadamia nam również, że miłość może być krucha niczym porcelana. Jeden nierozważny ruch może roztrzaskać ją na drobne kawałki, a posklejanie jej w jedną całość będzie wymagało od nas ogromnej staranności.

Historię zapisaną na kartach tej powieści poznajemy z perspektywy trzech osób – Lidii, Konrada oraz Ireny Chojnackiej, co pozwala nam spojrzeć na nią z trzech perspektyw, trzech punktów widzenia.

Autorka stworzyła historię nie tylko intrygującą, lecz życiową, prawdziwą bez zbędnego koloryzowania, bez przesadyzmu w ozdobnikach. Dzięki temu nie jest ona za słodka, nie jest mdła, lecz ma smak prawdziwego życia. A taka właśnie jest najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz – życiowa.

Autorka ponownie chwyta za serce, zadaje pytania, dając tym samym możliwość przyjrzenia się swojemu życiu, swoim decyzjom. Warto sięgnąć po Srebrną łyżeczkę. Zdecydowanie polecam.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć