ebook Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte
3.4 / 5.00 (liczba ocen: 231)

Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 24.38
Audiobook - najniższa cena: 26.44
wciąż za drogo?
32.46 złpremium: 20.94 zł Lub 20.94 zł
24.38 zł Lub 21.94 zł
24.43 zł Lub 21.99 zł
25.48 zł
31.06 zł
26.25 zł
26.63 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Mistrzyni ciętego humoru, słownej szermierki i jechania po bandzie! Ebook Joanny Mokosy-Rykalskiej, autorki popularnego bloga „Matka siedzi z tyłu”, to opowieści cudownie absurdalne, jak dzień z życia każdego rodzica.

Poznajcie Joannę. To Bareja w spódnicy – w loży szyderców czuje się jak ryba w wodzie. Siedzi z tyłu, ale czujnym okiem skanuje każdą sferę życia. Wykpi, obśmieje, wścieknie się, sama niejedną gafę palnie, czasem zagra na nerwach, ale robi to z wdziękiem i polotem, jakich mało.
Joanna, główna bohaterka książki, sarkastycznie i bezkompromisowo opisuje otaczający świat. Śmiech jest jej niezbędny do życia jak powietrze, bez niego się dusi. W tym spektaklu groteski i absurdu główne role odgrywają: przyjaciele, mężu, dzieci potocznie zwane pędrakami, sąsiedzi, przypadkowi ludzie spotykani w samolocie, na ulicy, na wczasach czy w warzywniaku o dumnej nazwie „Akademia owoców i warzyw”.

To idealna lektura dla tych, co chcą sobie odpuścić. Dla tych, którzy mają dystans do siebie i do życia. Dla zmęczonych codziennością, którzy chcą się zanurzyć w świecie przygód pełnym groteski, absurdu i dobrego humoru.

O e-booku Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte blogerzy napisali: 

Śmiałam się, parskałam, prychałam i zapluwałam. Oraz wyłam i porykiwałam. To nie jest książka, którą można czytać w cichym miejscu, nie zwracając na siebie uwagi. Fantastyczny zbiór felietonów, przedstawiających obraz naszej, współczesnej codzienności w bardzo krzywym zwierciadle. Cholera. W bardzo prawdziwy sposób. - Joanna Onysk - CzytAśka

Matka siedzi z tyłu to książka, które opisuje życie matki z przymrużeniem oka, z zabawnymi dialogami, po którą można sięgnąć jak jest ci smutno. Tekst "Bareja w spódnicy" pasuje idealnie. Wiem, że do niej wrócę - pewnie czytając po raz drugi odkryję niektóre historie na nowo. Polecam gorąco! - Katarzyna Czarnecka-Kuc - Matka książkoholiczka

Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte od Joanna Mokosa-Rykalska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Żałuję, że nie znam autorki prywatnie. Czytając książkę miałam wrażenie, że zna ona moje myśli i możemy sobie podać ręce... Myślę, że tematów do rozmowy to by nam nie zabrakło.

Lektura dla każdej matki (i nie tylko), takiej która potrafi z dystansem patrzeć na świat. Zapraszam na nowy post.

W świecie macierzyńskim jest jedna zasada: nigdy nie wierz matce, że jak się umówi to przyjdzie. Zapewne się nie zjawi, bo będzie miała bliskie spotkanie z inhalatorem albo termometrem. U nas na przykład w okresie jesiennym nebulizator ma swoje miejsce przy stole, a ostatnio myśleliśmy, żeby go zameldować w mieszkaniu.

Matka.
Internet (szczególnie Instagram) wprawia mnie w kompleksy. Mam wtedy wrażenie, że moje dzieci są inne niż reszta. W sieci większość jest mega uzdolniona, mówi w minimum dwóch językach od narodzin, czyta od 3 roku życia i razem z rodzicami zwiedza świat. W takich czasach wydanie takiej książki to miód na moją duszę i serce...

Narratorem jest autorka, która opisuje śmieszne anegdoty ze swojego życia. Pani Joanna to kobieta po 40-stce (jak ja), z dwójką dzieci (jak ja), które przeżywa pełno wpadek i przygód, szczególnie z takimi przyjaciółkami jakie ma. Podobało mi się jak nazywa swoje dzieci: bąbelki albo pędraki czy przyległości, hehe - jakie to prawdziwe.

Książka napisana jest współcześnie, autorka dotyka m.in. tematu pracy zdalnej, nauki przez Internet i kwarantanny. Z perspektywy czasu można pośmiać się z piżamek dziennych i nocnych, zalet posiadania psa i możliwości wyjścia na zewnątrz. Moim ulubionym cytatem jest:

Najtrudniejszy w dwutygodniowym lockdownie był pierwszy rok.

Książkę czytałam fragmentami, leżała ona w kuchni i jak tylko miałam chwilkę to sięgałam po nią. Każdy rozdział to inna anegdota, więc takie przerywanie czytania nie przeszkadzało w lekturze. Byłam trochę sceptycznie nastawiona do tej książki, bo już kilka takich "satyr o macierzyństwie" czytałam i jakoś nie do końca mi one podeszły. Natomiast "Matka siedzi z tyłu" to książka m. in o mnie i dla mnie :) Polubiłam od razu poczucie humoru pani Joasi, wiele razy uśmiechnęłam się pod nosem czytając niektóre rozdziały. W sumie każdy rozdział ma jakieś "smaczki", nie ma miejsca na nudę, a czytanie sprawia ogromną radość.

No cóż, jeden lubi pomarańcze, drugi, jak mu nogi śmierdzą.

Na pewno książka spodoba się osobom, które nie mają kija...w ...wiadomo gdzie. Trzeba do niej podejść z dystansem. Jak dla mnie książka jest genialna... a tytuły rozdziałów już sugerują na ciekawą lekturę, np. tajski odlot, No to co, że ze Szwecji, czy Matka zawsze jednak siedzi z tyłu.

- Mamo, a co to jest wagina? - zapytał syn jakby nigdy nic. [...] no bo widzę, że w twojej książce jest napisane: Krzysztof delikatnie dotknął jej waginy.

Uśmiałam się tak wiele razy, że trudno wybrać co najbardziej utkwiło mi w pamięci. Gdybym jednak miała wybrać jeden rozdział to przy Rozmiar ma jednak znaczenie zaplułam książkę ze śmiechu, za co przepraszam. Natomiast historię Owocowa środa czytałam na głos dla męża, ach te korpo-gadki...

Muszę zwrócić uwagę na niezwykły dar autorki - lekkość pióra, przez książkę się dosłownie płynie. Napisana jest w taki sposób, że na końcu byłam zdziwiona, że już przeczytałam. Nie znałam bloga autorki, ale od jakiegoś czasu już go namiętnie obserwuję. Rozdziały są krótkie, spójne, niektóre historie przypomniały moje własne doświadczenia, szczególnie te z dzieciakami. Autorka napisała momentami to, co mam w głowie, ale głośno nie mówię, żeby mnie inne matki nie zaatakowały.

Z drugiej strony autorka nie przekroczyła granicy niesmaku, czuć jak kocha swoje dzieci i jest szczęśliwa w życiu rodzinnym.

Podsumowując; Matka siedzi z tyłu to książka, które opisuje życie matki z przymrużeniem oka, z zabawnymi dialogami, po którą można sięgnąć jak jest ci smutno. Tekst "Bareja w spódnicy" pasuje idealnie. Wiem, że do niej wrócę - pewnie czytając po raz drugi odkryję niektóre historie na nowo. Polecam gorąco!

Ocena: 5+/6
©Matka książkoholiczka
Matka siedzi z tyłu, Opowieści z d*** wzięte - już połączenie tych dwóch zdań w tytule daje czytelnikowi jasny przekaz, to nie będzie słodka książeczka przedstawiająca cukierkowy obraz życia rodzinnego.

Kultowe zdanie z Misia i jeden z najpopularniejszych zwrotów współczesności zapowiadają mieszankę wybuchową. I słusznie!

I również z tytułu można zgadnąć, że nie jest książka to dla natchnionych osób, uznających macierzyństwo i życie rodzinne za uświęcony przedmiot kultu rodem z pastelowych, różowo – błękitnych obrazków rodem z reklam z lat pięćdziesiątych. No nie. Nie jest różowo. I nie jest cukierkowo.

Za to jest ironicznie, złośliwie, groteskowo. Cięty jęzor, ogromny dystans do siebie i specyficzne poczucie humoru, to najważniejsze cechy serwowanego nam przez Autorkę obrazu funkcjonowania współczesnej kobiety, obdarzonej mężem, dziećmi, bratem z rodziną, rodzicami, przyjaciółkami i przyjaciółmi z przyległościami i bez. Mieszkaniem w bloku, działką w lesie i samochodem, który czasem trudno zaparkować. Sąsiadami, fajnymi i niekoniecznie. Psem, z którym trzeba spacerować. Pracą, szkołą, podróżami, wakacjami i całą tą resztą świata do ogarnięcia.

Bo „matka siedzi z tyłu” ale „sprawy trudne załatwia od ręki, a niemożliwe, góra w tydzień”.

Śmiałam się, parskałam, prychałam i zapluwałam. Oraz wyłam i porykiwałam. To nie jest książka, którą można czytać w cichym miejscu, nie zwracając na siebie uwagi. I jednocześnie to książka, która stawia na nogi, każdą kobietę chwilowo przytłoczoną tą całą codzienną „radością” życia. Niech pierwsza rzuci bombelkiem matka, która nie chciała w pandemii oddać dziecka do okna życia, a powstrzymały ją tylko dwie rzeczy: fakt, że potomek mówi i bez namysłu wskaże sprawczynię czynu i rozmiar owych przybytków, w które trudno wepchnąć dwulatka, o nastolatku nie mówiąc.

Fantastyczny zbiór felietonów, przedstawiających obraz naszej, współczesnej codzienności w bardzo krzywym zwierciadle. Cholera. W bardzo prawdziwy sposób.

Lektura obowiązkowa. Dla tych z poczuciem humoru – dla niezwykłej rozrywki, i dla tych bez – może nabędą! Bo w życiu trzeba się śmiać i wyjąć kij z d***!

PS. Soczyście jest, puryści językowi, ach, och, ą, ę proszeni przed czytaniem o poluzowanie gum w gaciach i zrozumienie dla konwencji.

A najbardziej polskie przekleństwo w wersji zdrobniałej kupuję i będę używać! Jest cudniunie!

Ocena: 5/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć