ebook Dom Holendrów
4.11 / 5.00 (liczba ocen: 277409)

Dom Holendrów
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Znak
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 29.24
wciąż za drogo?
Virtualo#Cyber Monday
Virtualo#Cyber Monday
29.24 zł
Inne proponowane

Powieść nominowana do Nagrody Pulitzera, porównywana do twórczości F. Scotta Fitzgeralda

Jedna z najważniejszych książek 2019 roku według „New York Timesa” i „Time’a”

Nad Domem Holendrów zapada zmierzch. Jego ogromne okna kolejno rozjaśniają się ciepłym światłem. Danny i Maeve Conroyowie zaparkowali wysłużonego oldsmobile’a po drugiej stronie ulicy, by obserwować rozgrywający się spektakl cieni.

To dom, w którym dorastali. Spełnienie marzeń i ambicji ich ojca, a jednocześnie miejsce znienawidzone przez ich matkę. Dom, który stracili razem z rodzinnym majątkiem i którego dziedzictwo rzuciło cień na całe ich życie.

Dom Holendrów jest opowieścią o rodzinnych więziach, stracie, poświęceniu i przebaczeniu. Ann Patchett z mistrzowską precyzją rozbiera na części pierwsze amerykański mit o tym, że każdy może napisać swoją historię na nowo, odciąć się od korzeni i zapuścić własne. Jej najnowsza powieść to misternie utkane studium pamięci – pokazuje, jak bezustannie rezonuje w nas przeszłość i jak chcąc nie chcąc powtarzamy błędy naszych rodziców.

Rekomendacje e-booka Dom Holendrów:

Nie ma w literaturze przypowieści o matce marnotrawnej – Ann Patchett tworzy więc własną: piękną, bolesną i przejmującą. Autorka jest mistrzynią dystyngowanej i wciągającej prozy, a Dom Holendrów to jeden z najlepszych portretów rodziny, jakie czytałem. Pod jej piórem całkiem zwyczajne życie zamienia się w opowieść, od której nie mogłem się oderwać. - Marcin Meller

„Zmienne koleje losu patchworkowej rodziny ukazane na przestrzeni pięciu dekad […]. Poruszający portret niezwykłego domu i mieszkającej w nim nieszczęśliwej rodziny”. - „The Times”, Book of the Year

„Obłędnie wciągająca saga rodzinna o utraconym dziedzictwie”. - „The Guardian”, Books of the Year

„Jedna z moich ulubionych współczesnych pisarek. Chyba nigdy się nie zdarzyło, żeby jej powieść nie chodziła za mną jeszcze przez długie tygodnie po przeczytaniu”. - Gillian Anderson

„Rozkosz”. - Nigella Lawson

O e-booku Dom Holendrów blogerzy napisali: 

Przez tę powieść się płynie, nie potrafiąc odmówić sobie przyjemności czytania kolejnych stron. - Katarzyna Kulik - Jej Wysokośc Literatura

Dom Holendrów to niezwykła, refleksyjna podróż podejmująca trudną tematykę. Ta powieść dzięki temu ma całkiem inny emocjonalny wymiar. Podzielona na trzy części niesie ze sobą bardzo ważny przekaz, który „zmusza” nas do wewnętrznej dyskusji na temat rodzinnych relacji. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Dom Holendrów od Ann Patchett możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Dom Holendrów Ann Patchett to powieść bardzo specyficzna, moim zdaniem obciążona sporym ryzykiem porzucenia lektury po pierwszych kilkunastu stronach. Jeśli jednak nawiążecie z nią nić porozumienia, w wyjątkowy sposób przeniesie Was w świat pełen niepokoju i zadumy nad ludzkim losem.

…dom był bohaterem wszystkich historii, naszą utraconą i ukochaną ojczyzną.

Tej książki nie czyta się piorunem – trzeba jej oddać sto procent uwagi i chęci, by zagłębić się w jej szorstki klimat. Miłośnicy dynamicznej akcji i cudów na kiju zapewne stwierdzą, że nic tu się nie dzieje, wszystko bowiem kręci się wokół starego domu VanHoebeeków w Pensylwanii – okazałego budynku wzbudzającego mieszane uczucia w głównych bohaterach, a jednocześnie przyciągającego ich jak magnes. Dom staje się symbolem utraconych dziecięcych marzeń, rodzicielskiej zdrady, odrzucenia i porzucenia, wiecznej tęsknoty za bliskością. W jego zimnych murach, pośród portretów poprzednich właścicieli, unoszą się złe duchy – nie tylko tych, którzy już odeszli.

Najnowsza powieść Patchett to z jednej strony studium rozpadu rodziny, z drugiej zaś historia o silniejszej niż przeciwności losu więzi między rodzeństwem – relacji na poły toksycznej, trzymającej obie strony w ciągłym napięciu, ale też paradoksalnie dającej stabilizację i poczucie bezpieczeństwa. W losy Danny’ego i Maeve amerykańska pisarka wplata mnóstwo emocji, zachowując przy tym zdrowy dystans i trzeźwe spojrzenie. Lektura tej wyjątkowej powieści przypomina trochę obieranie cebuli – z każdą kolejną zdejmowaną warstwą zapach snutej historii staje się intensywniejszy, dotkliwszy, gryzący smutkiem i brakiem przebaczenia. Czy kobieta ma prawo porzucić rodzinę w imię własnego spełnienia? Czy oczekując stale zadośćuczynienia, nie robimy sobie większej krzywdy?

Piękna i poruszająca opowieść. Ostrzegam jednak: nie każdemu się spodoba.

Ocena: 5+/6
©SieCzyta
Dom Holendrów to niezwykła i porywająca opowieść o rodzinnych więzach. Ann Patchett zarysowała historię amerykańskiej rodziny. Historię, od której nie sposób się oderwać, a przemyślenia płynące z tej lektury niosą ogromną wartość. To bardzo ciekawe, psychologiczne spojrzenie na rodzinę.

Autorka z dbałością o każdy szczegół utkała historię, dzięki której możemy przyjrzeć się losom Danny’ego i Maeve’a. Oboje wychowywali się w domu, którego okna rozjaśniały się ciepłym światłem. Niestety ich dzieciństwo nie rozświetlało się ciepłymi barwami. Opuszczeni przez matkę, która wybrała pomoc ubogim w Indiach zmuszeni byli na samodzielne dorastanie. Starsza siostra opiekowała się bratem, chcąc stworzyć mu namiastkę matczynej opieki. Po latach postanawiają przyjechać przed dom. Czy wspomnienia są tak mocne, że nie potrafią zapomnieć o chwilach spędzonych w domu, w którym dorastali? Co takiego wydarzyło się, że czują z nim tak ogromną więź?

Wgłębiając się w tę fabułę czujemy smutek jak i również snujemy wiele rozważań. Historia, którą poznajemy opowiadana jest z perspektywy Dannye’ego. Bohater dzieli się z nami traumatycznymi doświadczeniami, które miały ogromny wpływ na ukształtowanie się jego osobowości. Ogromną rolę odgrywa tutaj bliska relacja Dannyego z siostrą, która była dla niego niczym matka. Chłopak również starał się być dla siostry opoką. Pomimo braku matki, wspierali się w poczuciu wzajemnej dbałości.

Dom Holendrów to niezwykła, refleksyjna podróż podejmująca trudną tematykę. Ta powieść dzięki temu ma całkiem inny emocjonalny wymiar. Podzielona na trzy części niesie ze sobą bardzo ważny przekaz, który „zmusza” nas do wewnętrznej dyskusji na temat rodzinnych relacji.

Na uwagę zasługuje również styl autorki. Ann Patchett ubrała tę bolesną historię w wyjątkowy styl, sprawiając, że pomimo trudnego przekazu stworzyła piękną powieść. Piszę stworzyła, a nie napisała, ponieważ ta powieść to dzieło literackiej sztuki. Pisarka zarysowała również bardzo wyraźne portrety psychologiczne bohaterów.

Dom Holendrów to powieść pełna smutku, lecz nie tylko. Znajdziemy tutaj radość i ogrom miłości rodzeństwa, które łączyła ogromna i ważna więź. Więź, która dawała otuchę w trudnych chwilach, napełniając wzajemnym poczuciem bezpieczeństwa między Dannym i Maeve.

Książkę Ann Patchett można zapisać na regale z powieściami obyczajowymi, czy też psychologicznymi. A już na pewno warto umieścić ją na półce Najlepszych Interesujących Książek. Zdecydowanie polecam!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Dom Holendrów to powieść nominowana do Nagrody Pulitzera i jedna z najważniejszych książek 2019 roku według “New York Timesa” i “Time’a”.
Wiele osób, widząc takie wyróżnienia, czuje się tylko zniechęcona do lektury. Ja – wręcz przeciwnie. Kieruje mną ciekawość, by sprawdzić, co w trawie piszczy. Lubię czytać książki nominowane do wielkich nagród lub zdobywające je – zawsze pragnę się dowiedzieć, co było w nich wyjątkowego, aby w taki sposób je wyróżnić.

Dom Holendrów to przede wszystkim opowieść o rodzinie. Ann Patchett tworzy jej portret, zmienia zwyczajne, nudne w życie w coś magicznego. To właśnie w tym tkwi cały sekret tej książki – to dlatego, nie można się od niej oderwać.

Dom Holendrów – opowieść o cierpieniu i stracie

Przez wszystkie te lata Danny i Meave nauczyli się uwznioślania swojego cierpienia i tworzenia z niego sposobu na życie. To właśnie dlatego często wsiadają w swojego oldsmobile’a i jadą pod Dom Holendrów, aby obserwować odgrywający się tam spektakl cieni. Ich dom rodzinny – stworzony ze szkła, w którym każdy kąt stanowi swoiste dzieło sztuki.

Dom, który spełnił ambicje ojca i stał się przekleństwem matki. Dom, który utracili po jej odejściu.

Kiedy w życiu ich ojca pojawia się nowa kobieta – ich przyszła macocha – wiedzą, że nadciąga huragan. Andrea jest zdecydowana, konsekwentna i gotowa osiągnąć to, czego pragnie, za wszelką cenę. Dom Holendrów jest właśnie tym, co postanawia zdobyć.

Misternie utkany portret rodzinny

Dom Holendrów to opowieść o rodzinie, stracie, poświęceniu i przebaczeniu. Ann Patchett tworzy doskonały portret rodzinny. Tak, jak na obrazie: z pozoru wszystko wygląda idealnie, na pierwszy rzut oka widać symfonię i równowagę, lecz gdy tylko spojrzeć głęboko w oczy kolejnych jego bohaterów, wszystko zaczyna nabierać nowego sensu. Wyrażają smutek, cierpienie, tęsknotę i żal. W ten sposób autorka rozprawia się z amerykańskim mitem: nie zawsze można odciąć się od swoich korzeni i rozpocząć zupełnie od nowa. Czasem przeszłość ciągnie się za nami, niczym cień, a błędy, które popełnili nasi rodzice, powtarzamy i my sami – nawet doskonale ich świadomi. Nie każdy pisze własną historię – niektórzy po prostu kontynuują to, co zostało zaczęte.

Magia zwyczajności

Ann Patchett operuje w tej książce prostymi motywami: biedne sieroty mają do czynienia ze złą macochą; pieniądze szczęścia nie dają; to, co jednych przeraża, dla innych staje się czymś fascynującym; lepiej podążać za głosem serca, niż rozumu. W ten właśnie sposób ze zwykłego życia wydobywa magię. Przez tę powieść się płynie, nie potrafiąc odmówić sobie przyjemności czytania kolejnych stron.

Dom Holendrów to przepiękna powieść, która choć – tak, jak napisałam – oparta jest na prostych kwestiach, pokazuje, że najwięcej magii znajduje się w codzienności. Każdy w inny sposób przeżywa żałobę czy ból – niektórzy, jak bohaterowie tej powieści – tworzą z niej sposób na życie. Kiedy w końcu ten okres dobiega końca – żałoba się kończy, ból przemija – okazuje się, że życie jest zupełnie pozbawione sensu.

To powieść, od której nie mogłam się oderwać!

Ocena: 5/6
©Jej Wysokość Literatura
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć