ebook Lato utraconych
3.76 / 5.00 (liczba ocen: 996)

Lato utraconych
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 27.46
Audiobook - najniższa cena: 35.28
wciąż za drogo?
31.92 złpremium: 20.59 zł Lub 20.59 zł
-19% 27.46 zł Lub 24.71 zł
34.32 zł
34.42 zł
28.30 zł
29.18 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Wcześniejsze losy policjantki Krystyny Lesińskiej, która jako nastolatka straciła brata podczas tajemniczej wycieczki w góry. „Lato utraconych” to pełna napięcia i czającej się grozy powieść kryminalna, zaglądająca w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Autorka z właściwym sobie kunsztem pokazuje, jak strach potrafi zatruć nawet najszczęśliwsze życie i zaślepić nawet najbystrzejsze umysły.

Fabuła:

Rok 1999. W starej leśniczówce niedaleko Rudnika dochodzi do krwawej zbrodni – nieznany sprawca atakuje spędzającą tam wakacje pięcioosobową rodzinę. Udaje się przeżyć jedynie najstarszemu z dzieci. Okazuje się, że chłopak to odnaleziona zaledwie kilka miesięcy wcześniej ofiara porwania. Dwanaście lat wcześniej mały Kuba zniknął bez śladu nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, a teraz, kiedy udało mu się wrócić do domu, wkroczył w nowy koszmar.

Czy obie te sprawy coś łączy?
Jakie zło prześladuje chłopca?
I dlaczego?

Do śledztwa zostaje przydzielona Krystyna Lesińska, doświadczona policjantka specjalizująca się w nieoczywistych sprawach. Kobieta równocześnie mierzy się z własnymi demonami – niedawną, nagłą śmiercią męża i wciąż niedającym jej spokoju zaginięciem brata. Sprawa Pogańskiego Młyna to dla niej gra o wysoką stawkę, pokaże bowiem, czy Lesińska jest jeszcze w stanie pracować, czy nadszedł już czas, by złożyła broń i odeszła…

O e-booku Lato utraconych blogerzy napisali: 

Anna Kańtoch tak samo jak w pierwszej części trylogii zarysowała mocną i mroczną historię. Jej poznawanie sprawia, że nasze emocje poddane są najwyższej próbie. A Lato utraconych to kolejna książka autorki, która zasługuje na uznanie. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Kańtoch tworzy powieści, które czyta się jednym tchem i o których jeszcze długo pamięta się po zakończeniu lektury. Kolejny tom perypetii komisarz Krystyny Lesińskiej jest dowodem na to, że kobiety mają naprawdę dużo do powiedzenia w literaturze gatunkowej. - Kasia Sosnowicz - SieCzyta

Lato utraconych od Anna Kańtoch możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Sen jest błogosławieństwem, bo odbiera wspomnienia. Ale za tych parę godzin niepamięci płaci się każdego ranka.
Z przykrością stwierdzam, że trylogia o Krystynie Lesińskiej autorstwa Anny Kańtoch już za mną. Po lekturze Wiosny zaginionych długo czekałam na kolejne części, a tymczasem okazało się, że kiedy już otworzyłam pierwszą z nich, pochłonęłam obydwa tomy w trzy dni...

Akcja Lata utraconych rozpoczyna się w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym dziewiątym roku. Krystyna Lesińska przeżywa osobistą stratę, jednak nie poddaje się rozpaczy. Nie jest jej lekko zaakceptować śmierć męża, bo tego się raczej zrobić nie da, jednak postanawia nie zamykać się w czterech ścianach. Kiedy dostaje telefon o morderstwie w leśniczówce Pogański Młyn, natychmiast rusza na miejsce. Nie spodziewa się nawet tego, co tam zastanie. Tymczasem okazuje się, że piękne miejsce w lesie stało się świadkiem krwawej zbrodni. Ktoś zamordował w bestialski sposób cztery osoby z pięcioosobowej rodziny: rodziców i dwie ich córeczki. Przeżył jedynie najstarszy syn. Sprawa robi się jeszcze bardziej intrygująca, kiedy okazuje się, iż ocalały chłopak to dziecko, które dwanaście lat wcześniej zniknęło w górach i dopiero niedawno się odnalazło. Czy dawna sprawa porwania ma związek z masakrą w lesie? Czy Kuba będzie w stanie powiedzieć, kto zabił jego cudem odzyskaną rodzinę?

Jesień utraconych to finał trylogii. Cofamy się do tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego szóstego roku i obserwujemy Krystynę, która właśnie dostała się na studia prawnicze, a jej brat, Roman zaginął w górach przed trzema laty. Krysia mieszka z rodzicami, ale jej rodzinny dom zmienił się w chwili, kiedy Lesińscy otrzymali informację o zaginięciu syna. Wciąż czekają na wiadomość o Romanie, a życie toczy się jakby obok nich. Krystyna próbuje funkcjonować w tej atmosferze zawieszenia, chociaż nie jest to proste. Wciąż zmaga się też z podejrzeniem, że to Roman był tym bardziej kochanym przez rodziców dzieckiem. Dziewczyna bierze udział w pogrzebie kolegi z dzieciństwa, który popełnił samobójstwo. Wkrótce okazuje się, że to nie pierwsza taka sprawa w dzielnicy, w której mieszkał młody mężczyzna. W dodatku pozostałe ofiary zginęły na przestrzeni kilku ostatnich lat w identyczny sposób. Pojawia się coraz więcej wątpliwości wokół tych śmierci. Krystynę zaczepia pewien dziennikarz, który namawia ją, by pomogła mu rozwiązać zagadkę serii samobójstw. Kiedy Krysia dowiaduje się od niego, że tymi zgonami interesował się również Roman, decyduje się dołączyć do dziennikarza. Czy śmierć młodych mężczyzn to rzeczywiście samobójstwa? Czy przy okazji rozpytywania tubylców uda jej się dowiedzieć czegoś nowego o sprawie zaginięcia brata?

Mroczna atmosfera powieści daje się odczuć na każdym kroku. Niechęć mieszkańców Drugich Szopienic jest namacalna. Krysia musi się nieźle nakombinować, żeby ludzie w ogóle chcieli z nią rozmawiać. Sporo tu mamy rozważań dwójki głównych bohaterów nad motywami samobójstw/zabójstw, ale rozbudowana jest też warstwa obyczajowa, obejmująca sytuację Krystyny i jej rodziców po zniknięciu Romka oraz ich relacje po tej tragedii. Psychologiczne wtręty bardzo ubogaciły fabułę. Do tego dodać należy świetnie odmalowaną atmosferę PRL-u. Jak dla mnie całą trylogię czyta się świetnie, nawet trochę za szybko, bo szkoda tak szybko rozstawać się z tą historią i postaciami. I trochę żal, że zimy nie będzie. Definitywnie.

Wszystkie trzy zagadki kryminalne bardzo mnie wciągnęły, ale nie jestem pewna, co sądzę o zakończeniu wątku zniknięcia Romka. Nie będę jednak opisywać swoich wątpliwości, żeby nie spojlerować. Po prostu każdy musi sam przekonać się, czy pomysł autorki utrafił w jego gust czytelniczy i oczekiwania.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Bibliotecznie
Moje drugie spotkanie z autorką, akurat udało mi się poznać go jeszcze przed premierą. Ciesze się, gdyż było one udane i odnoszę wrażenie, że po stokroć lepsze od poprzedniego. Myślę, że pióro jest jeszcze lżejsze niż poprzednio, dlatego pędziłam czytając ją, jakby ktoś mnie gonił. Strony znikały w szaleńczym tempie, że wystarczyło kilka godzin i doczytałam do ostatniej kropki. Czytało się przyjemnie, a sama historia była niezwykle interesująca. Tyle, co tutaj się działo, sam pomysł na fabułę, naprawdę strzał w dziesiątkę. Początkowo może być trudno w zrozumieniu tego, co się dzieje, gdyż mamy wydarzenia z przeszłości. Mieszają się one z teraźniejszością. Niemniej jednak właśnie dzięki temu to jest jeszcze ciekawsze...

Cieszę się, że nie było tutaj zbyt wielu wstawek z życia prywatnego naszej policjantki. Owszem, było nawiązanie do świeżej sprawy - zmarła jej bliska osoba, ale cieszyłam się, że nie było ciągłych wtrąceń na temat zaginionego brata policjantki. Ostatnim razem to mnie męczyło, bo chwilami odnosiłam wrażenie, że tylko na tym opiera się fabuła. Pisarka niejednokrotnie nami manipuluje, że trudno domyślić się, kto tak naprawdę jest zabójcą. Gdy dotarłam do samego końca, nawet nie zrobiło mi się przykro. Już pod koniec powieści zaczęłam powoli i w końcu domyślać się wszystkiego. Jednak zakończenie i tak na plus, całe to rozwiązanie sprawy - naprawdę gratuluję autorce. Napisała kawał dobrej książki.

Krystyna Lesińska jest bohaterką, która niestety, wciąż nie zyskała mojej sympatii. Jest, bo jest, co by nie patrzeć główną bohaterką, niemniej jednak nie zapracowała sobie na moją sympatię mimo wszystko. Nie potrafię się do niej przekonać i chyba się to nie zmieni, nawet jeśli pojawią się kolejne dwa tomy - a tak właśnie przypuszczam, że będzie. Była wiosna, jest lato, pewnie więc będzie jeszcze jesień i zima. Jest tutaj wielu innych bohaterów, nawet partner policjantki w pracy, ale nie skupiałam się podczas tej lektury na bohaterach, a na samej zagadce. Jednak postacie są żywe, z krwi i kości, które ulegają swoim słabościom - jak każdy z nas.

Reasumując uważam, że tom ten jest zdecydowanie lepszy i ciekawszy od poprzedniego. Ciekawa fabuła, świetnie zresztą poprowadzona, że dopiero pod koniec zaczęłam się domyślać, kto i co zrobił. Przez zdecydowanie większą część byłam manipulowana, za co można gratulować autorce bo dzięki temu nie idzie się wcześniej domyślić, kto tu jest winny. Akcja ma swoje odpowiednie tempo, które nie nudzi czytelnika. Wręcz przeciwnie sprawia, że czytelnik jest głodny rozwiązania tej historii... Zdecydowanie polecam i czekam na kolejną część!

ocena: 4+/6
czytaj więcej
©Tylko magia słowa
Polskie „kryminalistki” są coraz bardziej doceniane, o czym świadczy ostatnia Nagroda Wielkiego Kalibru dla Anny Kańtoch za Wiosnę zaginionych. Kolejny tom perypetii komisarz Krystyny Lesińskiej jest dowodem na to, że kobiety mają naprawdę dużo do powiedzenia w literaturze gatunkowej.

W starej leśniczówce z rąk mordercy ginie rodzina. Jedynym ocalonym z masakry okazuje się nastoletni Kuba, który na kilka miesięcy przed tragicznymi wydarzeniami został odnaleziony po latach zaginięcia. Czy obie sprawy mogą się łączyć? Przyjrzy się im komisarz Krystyna Lesińska, która boleśnie walczy z własnymi traumami. To będzie wyjątkowo zawiłe śledztwo…

Do kryminałów Anny Kańtoch mam ogromną słabość, zresztą w pełni uzasadnioną, ponieważ (oprócz Pokuty, której nie doczytałam) wszystkie jej dotychczasowe historie ze zbrodnią w tle absolutnie mnie zachwyciły. Nie inaczej jest z Latem utraconych – drugą częścią serii, w której pierwsze skrzypce gra doświadczona (i zawodowo, i przez życie) policjantka Krystyna Lesińska. Koledzy po piórze powinni uczyć się od tej zdolnej polskiej pisarki umiejętności tworzenia fabuły podszytej lękiem, obfitującej w nieoczywiste zdarzenia, przepełnionej mrokiem, ale jednocześnie kobiecym wyczuciem i intuicją. Kańtoch tworzy powieści, które czyta się jednym tchem i o których jeszcze długo pamięta się po zakończeniu lektury.

W Lecie utraconych bohaterowie próbują z różnym skutkiem rozliczyć się z przeszłością, oczyścić z traum, tchnąć nadzieję w przyszłość. Nie jest to łatwe, gdy za plecami ma się trudne dzieciństwo, śmierć najbliższych czy wciąż niewyjaśnioną sprawę zaginięcia. Człowiek to jednak bestia wyjątkowo wytrzymała i przebiegła. Choćby ostatkiem sił będzie próbował się podnieść i zawalczyć o swoje. Nawet jeśli na świecie zostaje sam jak palec.

To historia pewnej rodziny, która znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Nadeszło ono z najmniej spodziewanej strony… To również smutna opowieść o marzeniach silniejszych niż zdrowy rozsądek, toksycznej miłości, samotności i lęku. Pełna mylnych tropów, ciekawych zwrotów akcji, z zaskakującym zakończeniem i ogromną ochotą na kolejny tom. W sam raz na tegoroczne upalno-burzowe lato.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©SieCzyta
Anna Kańtoch po fenomenalnej Wiośnie zaginionych serwuje nam kolejną dawkę kryminalnych emocji. Lato utraconych zabiera nas do roku 1999.

W Pogańskim Młynie, w starej leśniczówce nieopodal Rudnika dochodzi do zbrodni na rodzinie. Jedynym ocalałym jest najstarszy syn, który jak się okazuje kilka miesięcy wcześniej został odnaleziony jako ofiara porwania. Jak się okazuje, dwanaście lat temu Kuba zniknął nad Czarnym Stawem Gąsienicowym.

Czy zaginiecie sprzed lat i morderstwo jego rodziny mają swój wspólny mianownik? Jaki jest punkt zaczepienia łączący te dwie sprawy?

Tajemniczą i makabryczną sprawę prowadzi Krystyna Lesińska. Kobieta nie potrafi otrząsnąć się po osobistej tragedii. Śmierć męża oraz nierozwiązana sprawa zaginięcia jej brata nadal są niezabliźnionymi ranami w życiu kobiety. Czy poświęcenie się sprawie pozwoli jej stanąć na nogi?

Anna Kańtoch tak samo jak w pierwszej części trylogii zarysowała mocną i mroczną historię. Jej poznawanie sprawia, że nasze emocje poddane są najwyższej próbie. A Lato utraconych to kolejna książka autorki, która zasługuje na uznanie. Tak jak w ubiegłym roku Wiosna zaginionych była moim numerem jeden, tak i w tym Lato utraconych zasłużenie ląduje na pudle Najlepszych Interesujących Książek.

Nie tylko warstwa kryminalna, lecz również osobiste problemy Krystyny Lesińskiej są mocnym punktem fabuły. Jej klimat oraz zagadkowość, sprawiają, że lektura tej książki porywa nas, zapierając dech z każdym poznawanym wątkiem. Po przeczytaniu dwóch książek z Krystyną Lesińską w roli głównej bez chwili wątpienia mogę przypuszczać, że trzecia część z jej udziałem będzie również ekscytującą ucztą czytelniczą.

Anna Kańtoch wykreowała ciekawą postać, tworząc kryminalną intrygę o której nie można zapomnieć. Ta historia z maksymalną siła wbija się w naszą psychikę. Lato utraconych zdecydowanie zasługuje na miano Najlepszych Interesujących Książek.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Pogański Młyn – nazwa predysponuje do popełnienia okrutnej zbrodni. Kańtoch dobrze ją dobrała. Kluczy i dokłada zwroty akcji, tajemnice rodzinne, hipotezy, tropy, przesłuchania świadków, którzy kłamią. Napięcie rośnie. Akcja stopniowo się rozkręca, ale ciągle coś umyka. Jak refren powtarzane jest pewne zdanie. Modlitwa za zmarłych dopełnia całości. Zaskakujący finału jest według mnie trochę uproszczony.
    Zatraciłam się w lekturze i pochłonęłam ją jednym tchem. Przeniosłam się 22 lata wstecz. Wciągnęła mnie historia napisana świetnym stylem. Do tego przemyślana fabuła, zawiła intryga, realistyczni bohaterowie, nieoczywiste zakończenie i wiernie oddany klimat tamtych lat w połączeniu z szarą prozą życia. Taki wspomnień czar – polonezy, kasety video, kamery, pierwsze komórki.
    „Lato utraconych” to klimatyczny kryminał z końca XX wieku, w którym porwanie i wielokrotne morderstwo grają pierwsze skrzypce, rodzinne sekrety i tragedie odciskają piętno, a groza i zło czają się gdzieś w mroku. Czytelnik podąża tropem zbrodni i tajemnic wraz z niezastąpioną policjantką i czeka na rozwiązanie jej prywatnej sprawy. Bardzo dobry kryminał z mroczną historią rodzinną, skłaniający do refleksji nad rozpadem więzi rodzinnych i strachem zatruwającym życie.

  • Awatar

    "Lato utraconych" to druga część trylogii Anny Kańtoch. Pierwsza była całkiem niezła, dlatego bardzo się ucieszyłam z nadchodzącej premiery. Tak jak w "Wiośnie Zaginionych" główną postacią jest doświadczona policjantka Krystyna Lesińska. Akcja nie toczy się już na Śląsku, lecz w Pogańskim Młynie w okolicach Zakopanego.

    Pewnego dnia do leśniczówki przyjeżdża 5-osobowa rodzina. Podczas ich wakacyjnego pobytu dochodzi do tragedii. Zmasakrowane zwłoki odkrywa przypadkowo przybyła krewna.

    Po wezwaniu policji okazuje się, że makabryczne zdarzenie przeżył Kuba, nastoletni syn Aleksandrowiczów. Zostaje rozpoznany jako zaginiony przed laty chłopiec. I tu zaczynają pojawiać się pytania:

    -czy uprowadzenie chłopca może mieć coś wspólnego z zabójstwem?
    -kto jest sprawcą tego morderstwa?
    -jaki był motyw?

    Przyznaję, że już po kilku rozdziałach wytypowałam mordercę. Byłam przekonana, że wiem jak skończy się ta historia. Jednak autorka tak świętnie rozpisała fabułę, że szybko zmieniłam zdanie. Co chwilę pojawiali się nowi podejrzani, a ja zastanawiałam się co knują. Śledztwo utrudniały problemy osobiste policjantki. Kobiecie przyjdzie zmierzyć się z demonami przeszłości. To tu w górach zaginął jej ukochany brat. Będąc już blisko rozwiązania zagadki, Lesińska zacznie zastanawiać się nad przejściem na emeryturę.

    "Lato utraconych" bardziej podobało mi się od pierwszej części. Fabuła jest płynna, szybko się czyta. Są rozdziały, w których narratorką jest prowadząca śledztwo Krystyna oraz naprzemiennie pojawiają się wspomnienia z przeszłości Kuby. Sama fabuła też wydawała mi się ciekawsza i mniej przekombinowana niż "Wiosna zaginionych". I jeśli ktoś nie zna poprzedniej części, to nie ma problemu. Mimo nawiązań do przeszłosci bohaterki, mamy do czynienia z odrębną historią. Polecam

  • Awatar

    Muszę przyznać, że jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona tą powieścią. Nie sądziłam, że aż tak mnie porwie i będę po nią sięgać w każdej wolnej chwili, mimo, że tak naprawdę w planach miałam czytanie czegoś innego, a "Lato..." miałam słuchać w wersji audio w chwilach, gdy nie będę chciała sięgać po tradycyjną książkę.

    Ale może zacznijmy od początku.

    "Lato utraconych" to druga część cyklu o Krystynie Lesińskiej. Cofamy się w niej jednak do czasu niedługo po śmierci męża naszej głównej bohaterki, czyli okresu kilkunastu lat przed wydarzeniami z "Wiosny zaginionych". Zabieg ten już na początku bardzo mnie zaskoczył, nie spodziewałam się, że cykl nie będzie prowadził nas przez historię chronologicznie. Młodsza Krystyna również dużo bardziej przypadła mi do gustu, byłam w stanie bardziej wczuć się w jej sytuację oraz odczucia.

    Już na pierwszych stronach powieści poznajemy wątek chłopca, który w tajemniczych okolicznościach pojawił się w jednym z przydrożnych barów, nie potrafiąc do końca wyjaśnić jak się tam znalazł ani gdzie dokładnie mieszka. A także świeżą sprawę, która trafia w ręce Pani Krystyny, czyli krwawą masakrę w leśniczówce Pogański Młyn, w której zginęła niemal cała rodzina Państwa Aleksandrowiczów. Bardzo szybko okazuje się oczywiście, że oba wątki są ze sobą ściśle powiązane i przez to być może jeden wynika z drugiego. Stajemy więc, razem z główną bohaterką, przed niełatwym zadaniem połączenia wszystkich faktów oraz odkrycia przebiegu wydarzeń i znalezienia winnych.

    Cała powieść ma w sobie bardzo mroczny klimat, który udziela się czytelnikowi. Dostarcza nam ona również szeregu różnych odczuć, takich jak np. obrzydzenie dokonaną zbrodnią, zwłaszcza na małych, bezbronnych dziewczynach, czy współczucie dla Kuby, którego dzieciństwo zdecydowanie nie należało do łatwych.

    Cała intryga ma również bardzo satysfakcjonujące zakończenie, które dla mnie było nie lada zaskoczeniem.

    Żałuję jedynie, że wątek zaginięcia w Tatrach brata Pani Krystyny był tutaj jedynie wspominany i nie posunęliśmy się w sprawie rozwikłania tej zagadki do przodu. `Nie ujmuje to jednak całej powieści, którą mogę z czystym sercem polecić miłośnikom kryminałów.

Warto zerknąć