ebook Ostatni rozdział
3.54 / 5.00 (liczba ocen: 160)

Ostatni rozdział
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 23.31
wciąż za drogo?
27.89 złpremium: 17.99 zł Lub 17.99 zł
23.31 zł Lub 20.98 zł
29.99 zł
29.99 zł
29.99 zł Lub 26.99 zł
23.51 zł
24.69 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Fascynujący debiut. Grająca schematami i konwencjami, wciągająca powieść szkatułkowa, w której przyszłość i teraźniejszość przenikają się płynnie, a napięcie miesza się z humorem. Zraniona przed laty, porzucona przez partnera bez słowa wyjaśnienia Olga nie potrafi zbudować trwałego, szczęśliwego związku. Uczęszcza na terapię, której owocem jest książka przeplatana prawdziwymi retrospekcjami.

Ola prowadzi księgarnio-kawiarnię, tłumaczy literaturę niemiecką i żyje w nieformalnym związku z Pawłem, z którym ma córeczkę, czteroletnią Hanię. Kiedy decyduje się na ślub, jej spokój burzy telefon od niewidzianego od lat byłego partnera. Carl pragnie wyjaśnić, dlaczego niegdyś ją zostawił. Choć Ola nie chce z nim rozmawiać, perspektywa poznania prawdy i osiągnięcia spokoju jest kusząca.

Historia Oli staje się dla Olgi katalizatorem zmian. Przeszłość powraca, ale jakie będzie miała znaczenie?

Ostatni rozdział od Katarzyna Kalista możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Każdy stara się ukryć blizny po przeszłości i jednocześnie nie pozwolić zadać sobie nowych ran.
Mam ogromny problem z oceną tej powieści. Bo jak wytłumaczyć, że "Ostatni rozdział" mnie zauroczył, fascynował, znudził i wielokrotnie rozczarował?

Ostatni rozdział to tak naprawdę dwie przenikające się historie. Olga próbuje poukładać zabałaganioną przeszłość i postanawia napisać powieść. Główną bohaterką tej powieści jest Ola, która kilka tygodni przed ślubem odbiera telefon od Carla – swojej wielkiej miłości sprzed kilkunastu lat – mężczyzny, który rozkochał ją w sobie, obiecał odejść od żony i kochać Olę do końca świata. Niestety Carl obietnicy nie dotrzymał. Porzucona, oszukana Ola nie potrafi zaufać mężczyznom, nie potrafi pokochać i zaufać. Cóż takiego może wyznać Carl? Czy Ola spotka się z kochankiem, który 16 lat temu doprowadził ją niemal do śmierci?
I jak wiele prawdy zawiera fikcja literacka?

Katarzyna Kalista zauroczyła mnie swoim stylem, językiem i lekkością snucia historii. Dialogi są autentyczne, bywa zabawnie, wzruszająco i konkretnie – z soczystym bluzgiem. Autorka niebywale plastycznie kreśli nie tylko akcje, ale także tło i postaci. Czujemy autentyczną antypatię i antypatię, współczucie i złość na bohaterów tych dwóch historii. Jednak... coś mnie uwierało w Ostatnim rozdziale, coś nie do końca sprecyzowanego. Irytowała mnie Ola, z niepoukładaną przeszłością, wiecznymi dylematami, z jej decyzjami, rozporządzeniami i egoizmem. Niemal przez całą lekturę denerwowała mnie Olga, z jej zagubieniem, rozkojarzeniem i takim "życiowym anemizmem". No właśnie – "niemal"– bo moja awersja do tych dwóch bohaterek została zweryfikowana przez...ostatni rozdział;) nie zmienia to faktu, że przez prawie 200 stron poznawałam perypetie bohaterek, których nie polubiłam. Ma to zapewne znaczenie w ocenie całej powieści.

Rozumiem zamysł autorki i taką zabawę z czytelnikiem, bo przecież "Ostatni rozdział" tak na dobrą sprawę ostatniego rozdziału nie ma. Nie lubię dopisywać sobie scen finałowych – ci, którzy nie mają problemu z otwartymi zakończeniami będą zachwyceni. Ja nie byłam.

Historia Oli i Olgi ma mocny przekaz – rany z przeszłości, szczególnie te źle zagojone, potrafią mocno skomplikować teraźniejszość.

A na koniec piękny cytat, z którym zgadzam się w stu procentach, i ukłon dla wszystkich osób, które tłumaczą powieści na inny język:

Tłumaczenie literatury to jest, proszę pana, sztuka... [...]. Trzeba mieć w sobie coś z pisarza, żeby brać się za taki przekład [...]


Reasumując: Ostatni rozdział to dobrze napisana powieść, która wzbudzi ogrom sprzecznych, niekiedy wzajemnie wykluczających się odczuć. Taki rollercoaster emocji wzajemnie przeplatających się może być niebywała zachęta ale także idealnym odstraszaczem. Zadecydujcie sami.

ocena: 3+/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Powieść Katarzyny Kalisty dość długo czekała na mojej półce, jednak w obecnej chwili uznaję to po prostu za czas “dojrzewania” do tej lektury. Niedawno naszła mnie ochota na przeczytanie dobrej powieści obyczajowej, więc mój wybór padł właśnie na Ostatni rozdział. Czy była to tak dobra powieść, jak mówią/mówiły recenzje? No cóż, na to pytanie odpowiem poniżej.

Olga przeżyła w swoim życiu prawdziwą miłość. Jednak to, co miało być trwałe, okazało się złudne. Teraz kobieta pragnie rozliczyć się z przeszłością i mężczyzną, który złamał jej serce. Postanawia napisać książkę, która pomoże jej zrozumieć, dlaczego nie potrafi zbudować trwałego i dobrego związku. W taki oto sposób na światło dzienne wychodzi Germanicus – historia Oli, właścicielki małej księgarni/kawiarni i tłumaczki. Kiedy kobieta godzi się wyjść za swojego partnera, jej spokojne życie zostaje zburzone przez telefon byłego kochanka. Chce on wyjaśnić, dlaczego zostawił Olę i zerwał wszelki kontakt. Ola postanawia wysłuchać jego tłumaczeń. Zarówno Ola i Olga postanawiają stanąć oko w oko z przeszłością - jaki wpływ będzie to miało na ich życie?

Pierwsze strony tej historii nie napawały mnie zbyt dużym optymizmem - przyznaję to szczerze. Choć bardzo chciałam poznać losy Olgi i Oli, to jakoś nie potrafiłam się wciągnąć w tę powieść. Z czasem jednak, gdy wyłączyłam myślenie i skupiłam swoją uwagę całkowicie na tej książce, zaczęłam zauważać, jak bardzo ta historia jest złożona i jak jednocześnie sprawia, że nie potrafię się od niej odciągnąć.

Główna bohaterka Ostatniego rozdziału, czyli Olga, została wykreowana naprawdę ciekawie. Jest to kobieta, która znalazła w sobie na tyle siły i odwagi, by nie tylko stawić czoła swojej dawnej miłości, ale i by rozwikłać zagadkę, dlaczego nie potrafi zbudować zdrowego związku. Już sama ta kwestia wydała mi się szalenie ciekawa, no bo umówmy się - nie każdy byłby w stanie stwierdzić coś takiego i raczej zrzucałby całą winę na drugą stronę. Olga tak nie zrobiła i za to jestem autorce wdzięczna.

Ola, która odegrała główną rolę w Germanicusie, wzbudziła we mnie z kolei bardzo sprzeczne uczucia. Z jednej strony irytowała mnie swoim brakiem zdecydowania i taką przesadną niezależnością i pragnieniem pokazania, jaka to ona nie jest silna. Oczywiście, byłam w stanie zrozumieć jej postępowanie, ale nie zmieniło to faktu, że bywało to denerwujące. Z drugiej jednak strony postać ta wzbudziła we mnie coś na kształt podziwu – bo nie każdy byłby w stanie wysłuchać osoby, która dosłownie złamała temu komuś serce.

Katarzyna Kalista zastosowała tutaj bardzo ciekawy zabieg. Umieściła w książce drugą książkę, gdzie nie zostało to rozmieszczone na wszystkie strony, a umieszczone w konkretnym odcinku – historia Oli zajęła jakieś dwieście trzydzieści stron całej książki, co myślę, że stanowi naprawdę ciekawą informację. Jednym może ten zabieg przypaść do gustu, drudzy stwierdzą, że to marnowanie miejsca. Co kto woli – mnie taki stan rzeczy bardzo przypadł do gustu. Germanicus, który zajął właśnie te ponad dwieście stron, otrzymał dość specyficzne zakończenie. Niby wyjaśniające wszystko, a jednak niezamykające tej historii do końca. Czy kiedyś dowiem się, jak skończyła się historia Oli? Mam nadzieję, że tak.

Ostatni rozdział to pozycja, która zdecydowanie nie spodoba się wszystkim. Ci, którzy nie są fanami umieszczania w jednej historii drugiej, opowiadającej o kimś zupełnie innym, mogą czuć rozczarowani. Jednak ci, którym nie przeszkadza coś takiego, z pewnością z ciekawością zagłębią się w historie Olgi i Oli - dwóch kobiet, które teoretycznie dzieli wszystko, ale łączy naprawdę dużo. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem i na pewno będę sięgać po inne powieści Katarzyny Kalisty.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Inthefuturelondon
Jak tylko zobaczyłam w zapowiedziach wydawniczych Ostatni rozdział Katarzyny Kalisty mój czytelniczy instynkt się obudził i miałam przeczucia, że to będzie to co tygryski lubią najbardziej. Jestem z siebie dumna, bo ani na jotę się nie pomyliłam. To genialny debiut, który czyta się sam i długo nie pozwoli o sobie zapomnieć. Zakochałam się w tej książce i coś czuję, że sięgnę po nią jeszcze nie raz. Już nawet mówiłam do męża, że jak ludzie debiutują z taki wysokiego c to co będzie dalej. Ja z pewnością będę wyglądać kolejnych książek Pani Katarzyny, bo bardzo podoba mi się jej styl pisarski. Jest magiczny i zmusza do myślenia. Ostatni rozdział ma w sobie wszystko to co kocham w książkach, za co je cenię i bez czego nie wyobrażam sobie życia.

Taki wydawnictwo zachęca nas do sięgnięcia po książkę:

Fascynujący debiut. Powieść w powieści, w której przenikają się dwie historie.
Porzucona przed laty Olga chce rozliczyć się z przeszłością i mężczyzną, który ją zranił. Pisze książkę, by zrozumieć, dlaczego nie potrafi zbudować trwałego związku.
Tak powstaje Germanicus. Historia Oli, właścicielki księgarnio - kawiarni, tłumaczki literatury niemieckiej, partnerki Pawła i mamy czteroletniej Hani. Gdy kobieta decyduje się na ślub, jej spokój burzy telefon od dawnego kochanka. Mężczyzna pragnie wyjaśnić dlaczego ją zostawił. Choć na początku Ola nie chce z nim rozmawiać, perspektywa poznania prawdy i zaznania spokoju jest bardzo kusząca.
Bohaterki obu historii staną twarzą w twarz z mężczyznami, którzy je porzucili. Jak wpłynie to na ich życie?


Przyznaję bez bicia, że to pierwszy przykład powieści pudełkowej jaki miałam przyjemność przeczytać i wiem że będę szukać kolejnych, bo jak dla mnie to genialny sposób na książkę, która z całą pewnością zyska rzesze czytelniczek. Powieść w powieści, a całość się zazębia i jedna nie może istnieć bez drugiej. Fenomenalne i odnoszę wrażenie, że trzeba nie lada umiejętności literackich, aby stworzyć powieść, która komponuje się idealnie i sprawia, że czytelnik odpływa w zupełnie inny świat. Świat pierwszej miłości, która podobno nigdy nie rdzewieje i jak w przypadku bohaterek powieści ma ogromny wpływ na dalsze kontakty z płcią przeciwną.
To słodko - gorzka powieść, która zmusza czytelnika do chwili refleksji i zadumy, na jesień idealna, bo chociaż jeszcze za oknami mamy słońce to lada moment zrobi się szaro, buro i nijako. Kocyk, kubek herbaty i Ostatni rozdział będą idealnie współgrać z jesienną aurą. I wiecie co? Chociaż Ostatni rozdział już za mną to jestem przekonana, że w deszczowy dzień sięgnę po nią ponownie, aby delektować się historią jaką stworzyła Katarzyna Kalista.

Nie opowiem Wam fabuły, bo nie można odbierać przyjemności czytania czytelnikom, którzy lekturę mają jeszcze przed sobą. Gwarantuje jednak, że będziecie zachwyceni i oczarowani debiutancka powieścią Pani Katarzyny. To książka, która zdecydowanie zasługuje na uwagę i według mnie to najlepszy debiut tego roku, a wiecie doskonale, że po debiuty sięgam często i chętnie.
Jeśli nie mieliście okazji przeczytać to zachęcam gorąco i trochę Wam zazdroszczę, że ta cudna historia jeszcze przed Wami. Nie pozostaje mi nic innego jak wyglądać kolejnych tytułów autorki.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Biblioteczka u Rudej
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć