ebook Obserwatorka
3.59 / 5.00 (liczba ocen: 1310) Ilość stron (szacowana): 392

Obserwatorka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym tygodniu
E-book - najniższa cena: 17.90
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
20.90 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
-40% 17.90 zł
19.44 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Powieść domestic-noir autorki bestsellerowej „Stażystki”. Czy spotkanie po latach z przyjacielem, który budził szybsze bicie serca, może odmienić los Izy czy będzie kolejną fatalną pomyłką? Jedno jest pewne – lepiej zasłaniaj okna po zmroku. Nawet jeśli nie masz nic do ukrycia…

Iza i Arek kiedyś byli przyjaciółmi. Wychowali się na tym samym oławskim osiedlu. Ona w ubóstwie, on w pięknym domu z dużymi oknami. Zawsze ją fascynował, ale miała wrażenie, że są z innych światów, które do siebie nie pasują.
Po latach spotykają się na izbie przyjęć szpitala w Oławie. Doktor Arkadiusz Milski z trudem rozpoznaje w pobitej dziewczynie dawną znajomą. Ich relacja odżywa i budzi namiętne uczucia. Arek czuje, że to właśnie z Izą może ułożyć sobie życie po tragicznej śmierci swojej partnerki.
Ktoś chce pokrzyżować ich plany. Iza dostaje na Facebooku dziwne wiadomości. Pod drzwiami znajduje róże. Czuje, że jest obserwowana, i zaczyna mieć pewność, że śmierć byłej dziewczyny Arka wcale nie była nieszczęśliwym wypadkiem.
Czy jej też grozi niebezpieczeństwo?

Obserwatorka od Alicja Sinicka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
O morderstwach najlepiej czyta się w internecie. Świadomość, że coś takiego mogłoby się stać w naszej okolicy, jest nie do zniesienia.
Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z absolutnym spokojem wewnętrznym.
Jeśli zadbasz o potrzeby drugiego człowieka, będzie jadł ci z ręki.
Książki Alicji Sinickiej nie są mi obce. Bardzo lubię pióro autorki, więc chętnie sięgnęłam po jej kolejną powieść. Książka jest bestsellerem.

Iza i Arek byli przyjaciółmi w dzieciństwie, później ich rogi się rozeszły na kilka lat. Spotykają się ponownie po latach w zaskakujących okolicznościach. On pełniący dyżur, ona jako pobita pacjentka. Uczucia zaczynają odżywać, a ich losy splatać ze sobą. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że ktoś zaczyna obserwować Izę, dostarczając jej białe różne. Kto i czemu pragnie zniszczyć jej życie?

Co jest moim nałogiem? To proste – Arek. Zrobię wszystko, żeby z nim być.

Czasem ludzie pragną czegoś tak bardzo, że po jakimś czasie przeradza się to w obsesję. A obsesja może stać się chorobą i to niebezpieczną. Ludzie z natury są też bardzo ciekawscy i lubią wtykać nos w nie swoje sprawy np. obserwując kogoś w jego domu. Czy choć raz wydawało wam się, że ktoś was obserwuje? Możecie sobie wyobrazić jakie to uczucie? Żyć w ciągłym strachu, nie wiedząc co może się wydarzyć za moment.

Alicja Sinicka w swojej najnowszej książce ewidentnie manipuluje czytelnikiem i wodzi go za nos. Prowadzi krętymi ścieżkami, aby w końcu mógł dojść do prawdy i odkryć kto za tym wszystkim stoi. Muszę przyznać, że udało jej się to bez dwóch zdań. Sama próbowałam rozwikłać tę zagadkę, ale bywały momenty, że zaczynałam podejrzewać niemalże każdego. Niemniej zakończenie pozytywnie mnie zaskoczyło.

Poruszanych jest tutaj kilka tematów: prześladowanie, trudne dzieciństwo czy też nałogi. I każda z tych rzeczy została przedstawiona w dość realny sposób. Czy to, jakie mieliśmy dzieciństwo, może mieć wpływ na naszą przyszłość? Czy to, że dane nam było żyć w tej, a nie innej rodzinie, jest naszą winą? Są w naszym życiu takie momenty, których nie da się zapomnieć, są chwile, które chciałoby się wymazać z życiorysu. Nałogi nigdy nie są dobre, a życie w patologicznej rodzinie odciska swoje piętno nawet w dorosłym życiu.

Świetna kreacja bohaterów, doskonale poprowadzona fabuła i emocje odczuwalne na własnej skórze. Historia z dreszczykiem, chwilami grozy i wieloma zagadkami. Czyta się niezwykle szybko i przyjemnie, nie można się oderwać.

Obserwatorka to historia, w której niczego nie można być pewnym. Ogrom napięcia i ciekawych zwrotów akcji gwarantowany. A do tego historia opowiedziana z perspektywy głównej bohaterki. Polecam.

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Czy byliście kiedyś obserwowani? Czy czuliście kiedyś na sobie spojrzenia obserwatora? Jeśli nie to Obserwatorka sprawi, że poczujecie te emocje. Alicja Sinicka napisała kryminał, który w pełni wejdzie w nasze emocje, doskonale wkomponuje w nasz umysł to, co czuje osoba będąca w permanentnej obserwacji. Ciekawie zarysowana fabuła intryguje nas już od samego początku sięgania w głąb tej historii. Poznajemy losy Arkadiusza Milskiego oraz Izy. Kiedyś łączyła ich przyjaźń. Wspólnie wychowywali się na tym samym oławskim osiedlu. Ona pochodziła z biednej, patologicznej rodziny, gdzie alkohol i przemoc są na porządku dziennym. On zaś mieszkał w pięknym domu przy ulicy Migdałowej. Jednak los na kilka lat rozdzielił ich drogi. W tym czasie Arek złączył się z inną kobietą. Po jej tragicznej śmierci mężczyzna nie potrafił znaleźć szczęścia u boku innej kobiety. Do czasu, gdy w wyniku brutalnego pobicia, na jego oddział ratunkowy trafia Iza. Ich relacja odżywa na nowo. Mężczyzna uświadamia sobie, że dzięki Izie, może ponownie ułożyć sobie życie. Między dwojgiem rodzi się pełne namiętności uczucie. Wszystko wskazuje, że Ci dwoje odnaleźli szczęście. Szczęście to jednak zostaje zmącone, ponieważ Iza od pewnego czasu na Facebooku otrzymuje niepokojące ją wiadomości. Na domiar złego, pod drzwiami znajduje białą różę z karteczką. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że taki sam bukiet otrzymała Justyna Wójcik, była dziewczyna Arka, która zginęła w wypadku. Komu może zależeć na tym, by zniszczyć tę relację. Czy Izie grozi niebezpieczeństwo?

Poczucie lęku towarzyszy jej każdego dnia. Z każdą chwilą obawia się o własne życie. Napięcie towarzyszące kobiecie udziela się również nam. Z kolejną przewracaną kartką drżymy o życie bohaterki. Alicja Sinicka doskonale wprowadza nas w poczucie strachu. Umiejętnie je dawkuje. Obserwatorka to doskonały thriller psychologiczny, który na pewno zaspokoi oczekiwania miłośników gatunku. Ta książka to nie tylko wciągająca historia. To również ukazanie problemu uzależnienia od alkoholu oraz uświadomienie nam niebezpieczeństw w wirtualnym świecie. Stalking to powszechny problem, który dotyka coraz więcej osób. Wystawiając swoje życie na widok publiczny, narażamy się na działania ludzi owładniętych manią obserwowania. Jeśli chcecie dowiedzieć się, kto obserwuje Izę, to koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę Alicji Sinickiej. Aha, i najlepiej usiądźcie wygodnie, gdyż finał zwali Was z nóg.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Są autorzy, po których książki sięgam w ciemno. I tak jest właśnie w przypadku Alicji Sinickiej, której najnowsza książka będzie miała premierę 20 maja 2020 roku. Wiem, że będzie mrocznie i tajemniczo.

Iza i Arek kiedyś byli przyjaciółmi. Wychowali się na tym samym oławskim osiedlu. Ona w ubóstwie, on w pięknym domu z dużymi oknami. Zawsze ją fascynował, ale miała wrażenie że są z innych światów, które do siebie nie pasują.

Po latach spotykają się na izbie przyjęć szpitala w Oławie. Doktor Arkadiusz Milski z trudem rozpoznaje w pobitej dziewczynie dawną znajomą. Ich relacja odżywa i budzi namiętne uczucia.
Arek czuje, że to właśnie z Izą może ułożyć życie po tragicznej śmierci swojej partnerki.

Ktoś chce pokrzyżować ich plany. Iza dostaje na Facebooku dziwne wiadomości. Pod drzwiami znajduje róże. Czuje, że jest obserwowana i zaczyna mieć pewność, że śmierć byłej dziewczyny Arka wcale nie była tragicznym wypadkiem.
Czy jej też grozi niebezpieczeństwo?


Kolejna książka Alicji Sinickiej, która bez wątpienia zasługuje na poświęcenie uwagi. To powieść, która wciąga od pierwszej strony i nie pozwala o sobie zapomnieć nawet po jej zakończeniu.

Iza pochodzi z patologicznej rodziny, w której pierwsze skrzypce gra alkohol. Bez wsparcia ze strony matki i ojca, który nie szczędzi jej razów. Arek z kolei pochodzi z bogatej rodziny, ukończył i jest lekarzem. Lekarzem z wstydliwą obsesją, która za żadne skarby świata nie powinna ujrzeć światła dziennego. Ich drogi ponownie krzyżują się, gdy pobita Iza trafia do szpitala.
Pobita przez nieznanych sprawców, ale czy rzeczywiście?
Co jest w stanie zrobić zakochana kobieta? Ile przeszkód Iza usunie ze swojej drogi? Tego dowiecie się sięgając po Obserwatorkę i gwarantuję, że tak jak ja będziecie zaskoczeni.
Z niecierpliwością czekam na kolejne tytuły autorki.

Ocena: 5+/6
©Biblioteczka u Rudej
Mam wrażenie, że jestem ciągle obserwowana

Oczywiste jest, że każdy z nas dąży do tego, aby czuć się szczęśliwym i spełnionym. Na osiągnięcie pełni szczęścia składa się wiele płaszczyzn naszego życia takich jak status społeczny, praca zawodowa nasze potrzeby emocjonalne i duchowe oraz wiele innych aspektów. I właśnie na naszych emocjonalnych potrzebach i pragnieniach chciałabym dziś skupić Waszą uwagę. Nie trudno domyślić się, że najbardziej szczęśliwi jesteśmy wówczas, kiedy możemy być w pełni sobą i zaspokajać bez przeszkód wszystkie pragnienia, które odczuwamy. Niestety nie zawsze jest to możliwe, gdyż jak wszyscy wiemy, natura ludzka bywa bardzo złożona, a co za tym idzie, wynikające z niej potrzeby często wykraczają poza ramy społecznej akceptacji i zrozumienia. Wówczas nierzadko bywa tak, że w obawie przed konsekwencjami ujawnienia ich przed innymi ukrywamy się z pokazaniem światu naszej prawdziwej natury, nigdy do końca nie będąc sobą i nie czując się w pełni usatysfakcjonowanymi z tego, jak wygląda nasze życie.

Wiedzą o tym doskonale bohaterowie najnowszej książki Alicji Sinickiej - Obserwatorka, z której recenzją dziś do Was przychodzę. Wspólnie z autorką chcemy zabrać Was do świata ludzkich żądz i pragnień, które jeśli wymkną się spod kontroli, mogą okazać się bardzo niebezpieczne.

Poznajcie Arka i Izę dwoje przyjaciół z dzieciństwa, którzy, choć wychowywani na jednym osiedlu pochodzą z zupełnie odległych sobie światów. Arek zna świat luksusu i wygód, natomiast jedyne, co jest znane Izie to ubóstwo, przemoc i alkohol, które od zawsze są nieodłącznymi elementami jej codzienności. Nasza bohaterka niemalże od dziecka chciała pozbyć się łatki dziewczyny z patologii, która została jej przyklejona i zaznać lepszego życia. Posmakować go mogła, właśnie przyjaźniąc się z Arkiem. Przyjaźń ta była dla obojga czymś wyjątkowym, ponieważ każde z nich wiedziało i czuło, że w swojej obecności mogą czuć się swobodnie, będąc w pełni sobą i niczego nie udając. Tylko Arek wiedział, jak naprawdę wygląda życie Izy i tylko Iza zna skrywane przez chłopaka pragnienia i potrzeby. Niestety drogi tej dwójki rozchodzą się na lata, kiedy Arek opuszcza kraj po tragicznej śmierci swojej dziewczyny Justyny.

W momencie, kiedy my czytelnicy przystępujemy do lektury Obserwatorki, oboje są już dorosłymi ludźmi. Ich drogi krzyżują się ponownie w Oławskim szpitalu, w którym Arek jest lekarzem. To właśnie tam po dotkliwym pobiciu trafia Iza i tak też staje się pacjentkom doktora Milskiego. Dla obojga ten moment jest początkiem odradzającego się uczucia. Iza nigdy nie zapomniała o Arku, a i on czuje, że przy niej może ułożyć sobie życie na nowo po tragedii, którą przeszedł.

Szczęście zakochanych nie trwa jednak długo. Nagle Iza zaczyna dostawać tajemnicze wiadomości na jednym z portali społecznościowych. Mało tego nieustannie czuje się obserwowana, a wkrótce, pod drzwiami znajduje róże. Sam Arek również momentami zachowuje się dziwnie. A najbardziej przerażające jest to, że wszystko, co teraz spotyka Izę, do złudzenia przypomina wydarzenia mające miejsce przed śmiercią Justyny. Przerażona Iza coraz częściej myśli o tym, że to wcale nie musiał być wypadek, a teraz historia może się powtórzyć. Czy komuś zależy na jej śmierci? O tym przekonajcie się sami. Sprawy zaczynają się dodatkowo komplikować, kiedy pojawia się obawa, że skrywany przez całe życie intymny sekret Arka może wyjść na jaw. Jeśli tak się stanie, jego kariera lekarska zostanie zrujnowana.

Obserwatorka to jedna z tych książek, która opisuje historię zupełnie inną, niż taką, na jaką może ona wyglądać na początku. Dlatego już teraz mogę Wam poradzić, abyście nie przyjmowali za pewnik wszystkiego, o czym w niej przeczytacie. Alicja Sinicka bowiem doskonale manipuluje czytelnikiem i wielokrotnie pozwala nam uwierzyć w coś, co za chwilę, po ujawnieniu kolejnych zaskakujących faktów okazuje się tylko mylnym postrzeganiem naszych dotychczasowych przewidywań. W tej książce bowiem do końca niczego nie można być pewnym.

Na kartach tego tytułu w perfekcyjny sposób zostało nam pokazane, co dzieje się z człowiekiem w momencie, kiedy pragnienie staje się obsesją. Tutaj do końca nie wiadomo, kto jest obserwatorem, a kto obserwowaną, bo jak się przekonacie żaden z bohaterów, których tu spotkamy, nie jest bez skazy i wszyscy oni zrobiliby wiele, aby spełnić swoje pragnienia i żądze. I tu rodzi się pytanie, jak daleko jesteśmy się w stanie posunąć, by osiągnąć swój cel. A jeśli naszą obsesją staje się drugi człowiek?

Możecie mi wierzyć, że jest to świetnie napisany pełen perfekcyjnie stopniowanego napięcia i wielu niespodziewanych zwrotów akcji kobiecy dreszczowiec, od którego nie sposób się oderwać. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że przez cały czas mamy możliwość mieć wgląd w to, co czuje i myśli Iza. Jednak nie tylko kreacja jej postaci zasługuje na uwagę i uznanie, bowiem portrety psychologiczne każdej z postaci są tak złożone i wykreowane, aby wszyscy wydawali się nam do końca podejrzani, a w rezultacie macie moje słowo - większość z Was sam finał opowieści mocno zaskoczy i z niedowierzaniem spytacie samych siebie: ale jak to możliwe?

Jak widzicie, w Obserwatorce naprawdę dużo się dzieje. Autorka poruszyła w swojej książce kilka bardzo ważnych życiowych wątków: dorastanie w rodzinie dysfunkcyjnej, pragnienia lepszej przyszłości, skrywania swojej prawdziwej natury w obawie przed potępieniem społecznym, nałogu, psychozy, obsesji. A wszystkie te wątki połączyła we wciągającą i zajmującą opowieść, którą czyta się z rosnącą z każdą stroną ciekawością, tego, w jakim kierunku ona podąży.

To tylko nałogowa osobowość. Nie jestem do końca pewna, czy „tylko”. Każdy nałóg może obrócić się w obsesję. Wszystko zależy od tego, jak daleko sięgają jego korzenie.

Tych z Was, którzy znacie już twórczość, Alicji Sinickiej do sięgnięcia po jej najmłodsze literackie dziecko zapewne zachęcać nie trzeba, bo wiecie już, że pisze ona naprawdę świetnie. Natomiast jeśli nie mieliście jeszcze okazji sięgnąć po żadną z jej książek, gorąco zachęcam Was do nadrobienia zaległości, bo istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że podobnie jak ja zakochacie się w piórze autorki.

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Iza od urodzenia mieszka w tym samym, biednym, najobskurniejszym w całej dzielnicy domu wielorodzinnym, zwanym przez okolicznych mieszkańców patologią.
Łatka ta, przypięta została mieszkańcom tego budynku niestety nie bez powodu. Niemal za każdymi drzwiami szerokim strumieniem leje się alkohol, a głośne kłótnie, wyzwiska i rękoczyny są normą.
Wprawdzie kilkorgu obywatelom tego przybytku, udało się uniknąć podobnego scenariusza, jednak główni reprezentanci nurtu patologicznego, robią robotę za wszystkich.

Wspomniana wcześniej Iza, za wszelką cenę stara się nie podzielić losu swych najbliższych oraz nie identyfikować się z sąsiadami. Pracuje, nie pije, stroni od wulgarnego blokowego towarzystwa. Niestety, starania te spełzają na niczym, gdy tylko podaje adres swego zamieszkania…

Pewnego wieczoru, w pobliskim parku zostaje brutalnie pobita. Zgłasza się na SOR, gdzie pomocy udziela jej dr Arek Milski, bliski przyjaciel z dzieciństwa. Spotkanie to staje się początkiem romansu, którzy odżywa ze zdwojoną siłą.

Wkrótce, Iza zaczyna być oznaczana na facebooku pod jednoznacznymi, mogącymi zostać uznane nawet za groźbę postami z cytatami. Jednocześnie, ktoś obserwuje dom jej ukochanego, otrzymuje również białe róże, kwiaty, które dla poprzedniej dziewczyny Arka-Justyny, stały się zwiastunem śmierci,
Dziewczyna jest przerażona. Grozi jej niebezpieczeństwo, obawia się o swoje życie. Arek i jego matka, nie przywiązuje jednak do tych zdarzeń tak wielkiej wagi. Co więcej, nadopiekuńcza Milska nie kryje się z brakiem sympatii w stosunku do nowej partnerki syna.

Autorka świetnie steruje akcją, przerzucamy więc swe podejrzenia z jednej osoby na drugą, a każde kolejne rozwiązanie zagadki – a jest ich sporo – jest dużym zaskoczeniem.
Już w swej poprzedniej powieści Stażystka Alicja Sinicka pokazała, że potrafi skonstruować bardzo dobry thriller psychologiczny, i po raz kolejny nam ten fakt udowadnia. Również tutaj, wplata delikatne wątki erotyczne, co więcej, Arek ma obsesję, nałóg, który motyw ten dodatkowo wzmacnia.
I właśnie głównie z nałogami, obsesją, chorą zazdrością i zaburzeniami psychicznymi w Obserwatorce rozprawia się autorka.
Terminy te determinują osobowości bohaterów. Zaburzenia Izy zdają się sięgać bardzo głęboko, odnosimy wrażenie, iż zakorzenione są kilka pokoleń wstecz. Dziewczyna pragnie przeciwstawić się swoim genom, czy jednak sama chęć wystarczy?

Bardzo ważny jest tytuł tej powieści, wręcz symboliczny – wielowymiarowy, gdyż możliwy do zinterpretowania wielotorowo.
Obserwatorką jest nie tylko tajemnicza osoba stojąca pod domem Arka. Uważny czytelnik z pewnością dostrzeże jak znaczącą rolę, funkcja ta, odgrywa w tej książce… Czytelnik natomiast, obserwuje akcję z punktu widzenia Izy, która jest w tej powieści jedynym narratorem. Dlatego też, cały czas towarzyszy nam jej zdenerwowanie, stres, napięcie i dążenie do rozszyfrowania tożsamości tajemniczego wielbiciela i podglądacza.

I ta pozorna różnorodność bohaterów! Dlaczego tylko pozorna? Gdyż doskonale widzimy, iż bez względu czy człowiek jest biedny, bogaty, wykształcony, czy nie, dźwiga swoje demony, skrywa zacięty, złośliwy charakter, plotkuje i oczernia. Nie ma tu ludzi kryształowych. Co ciekawe, nie ma też bohaterów, o których mogłabym powiedzieć, że ich bardzo polubiłam… I wcale nie chodzi o fakt, iż są bladzi, bezbarwni. Wręcz przeciwnie, poznajemy ich z najciemniejszej strony. Może właśnie dlatego, tak trudno zapałać do nich sympatią… Mamy natomiast kilka osób, tak zwanych pionków w grze, które budzą współczucie czytelnika. Dodatkowo, historię A.Sinicka ubarwia pojawieniem się w treści małżeństwa Skalskich, których poznaliśmy w Stażystce.

Nie ma w tej powieści finału, który rozwiązuje jednocześnie wszystkie zagadki. Odkrywane są one stopniowo, i gdy już wiemy wszystko, przewracamy ostatnią stronę z szeroko otwartymi oczami, z „o kurde” cisnącym się na usta…

Ocena: 5/6
©Miłość do czytania …
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć