ebook Jezioro tajemnic
4.38 / 5.00 (liczba ocen: 1145)

Jezioro tajemnic
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 28.86
wciąż za drogo?
Virtualo#Cyber Monday
Virtualo#Cyber Monday
34.41 złpremium: 22.20 zł Lub 22.20 zł
28.86 zł Lub 25.97 zł
37.00 zł
28.86 zł
29.36 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Po tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z rodzeństwem łączą siły, by spełnić ich marzenie, i postanawiają otworzyć pensjonat w zabytkowej rodzinnej posiadłości.

Adam Bradford jest stroniącym od ludzi pisarzem, który ukrywa się pod pseudonimem Nathaniel Quinn i cierpi na zanik weny twórczej. Zdesperowany i ścigany przez terminy wydawnicze, wyjeżdża w poszukiwaniu inspiracji do miasteczka nad jeziorem w Karolinie Północnej, które wybrał na akcję najnowszej powieści. Tam poznaje swoją muzę – młodą właścicielkę pensjonatu, zakochaną w jego alter ego.

Gdy Molly podczas remontu znajduje w ścianie budynku tajemniczy stary list, razem z Adamem postanawiają odnaleźć nieszczęśliwych kochanków sprzed wielu lat, by pomóc im rozliczyć się z przeszłością. Jednak Bradford ma własne sekrety. Kiedy przeszłość zderzy się z teraźniejszością, a prawda wyjdzie na jaw, Molly i Adam będą musieli zdecydować, czy dla miłości warto zaufać.

Jezioro tajemnic od Denise Hunter możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Denise Hunter to podobno najpoczytniejsza autorka literatury kobiecej. Piszę podobno, bo nie miałam okazji czytać książek autorki i zupełnie jej nie znam. Jezioro tajemnic to pierwsza część serii Pensjonat Bluebell, która miałam przyjemność przeczytać. Wydawca tak zachęca nas do sięgnięcia po książkę:

Po tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z rodzeństwem łączą siły, by spełnić ich marzenia i postanawiają otworzyć pensjonat w zabytkowej rodzinnej posiadłości.
Adam Bradford jest stroniącym od ludzi pisarzem, który ukrywa się pod pseudonimem Nathaniel Quinn i cierpi na zanik weny twórczej. Zdesperowany i ścigany przez terminy wydawnicze, wyjeżdża w poszukiwaniu inspiracji do miasteczka nad jeziorem w Karolinie Północnej, które wybrał na akcję najnowszej powieści. Tam poznaje swoja muzę - młodą właścicielkę pensjonatu zakochaną w jego alter ego.
Gdy Molly podczas remontu znajduje w ścianie budynku tajemniczy stary list, razem z Adamem postanawiają odnaleźć nieszczęśliwych kochanków sprzed lat, by pomóc im rozliczyć się z przeszłością. Jednak Bradford na własne sekrety. Kiedy przeszłość zderza się z teraźniejszością, a prawda wyjdzie na jaw, Molly i Adam będą musieli zdecydować czy dla miłości warto zaufać.


Jak wspomniałam to moje pierwsze spotkanie z autorką i muszę przyznać, że była do zdecydowanie przyjemna przygoda, a pierwszy tom serii o Pensjonacie Bluebell zapowiada obiecującą kontynuację. Autorka zabiera nas nie tylko w podróż do urokliwego miasteczka w Karolinie Północnej, ale i w przeszłość, a to za sprawą tajemniczego listu, który podczas remontu wpadł w ręce rodzeństwa. Być może dlatego tak ujęła mnie ta książka, bo ja kocham takie wędrówki między teraz, a przedtem. Sentymentalizm?
Molly, Levi i Grece to rodzeństwo Benattów, które po tragicznej śmierci rodziców zjednoczyło swoje siły i postanowiło spełnić marzenia tych, których już nie ma, a których kochali całym sercem. Każde z nich musiało z czegoś zrezygnować, aby otwarciem pensjonatu upamiętnić cześć rodziców. Ich pierwszym gościem zupełnie przypadkowo, na parę dni przed oficjalnym otwarciem zostaje Adam Bradford, znany pod nazwiskiem Nathaniel Quinn autor poczytnych romansów, w którym podkochuje się Molly. W autorze oczywiście, bo nikt tak naprawdę nie wie kim jest i jak wygląda Nathaniel Quinn, który od lat pozostaje tajemniczy i nie ujawnia światu swojego oblicza. Młodzi szybko nawiązują nić porozumienia za sprawą odnalezionego listu sprzed lat, który nigdy nie dotarł do adresata.. List datowany jest w roku 1964 i napisany był przez dawną mieszkankę Bluebell do ukochanego. Niestety nigdy nie dotarł. Czy Molly i Adam sprawią, że historia zakończy się happy endem? Czy może życie napisało już zupełnie inny scenariusz? A może wspólne odkrywanie tajemnicy sprzed lat sprawi, że między naszymi bohaterami zaiskrzy? Ja już wszystko wiem, a Wam polecam sięgnąć po Jezioro tajemnic, bo zapowiada się ciekawa seria.

To piękna powieść, która pokazuje jaka siła tkwi w rodzinie, ale przede wszystkim to książka o miłości tej teraz i tej sprzed lat. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Polubiłam się z Molly i Adamem, który początkowo wydawał mi się nieco dziwny, ale im głębiej w książkę tym moja sympatia do niego rosła. To nie jest banalny romans, ale rewelacyjnie napisana powieść obyczajowa, która z pewnością znajdzie wielu zwolenników. Jak wspomniałam to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale nie ostatnie, bo ujął mnie styl autorki i z pewnością sięgnę po wcześniejsze jej powieści. A Wam z całego serca polecam Jezioro tajemnic i gwarantuję, że nie będziecie żałować.
Polecam!

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Denise Hunter ma na swoim koncie już ponad trzydzieści książek, z czego w Polsce do tej pory ukazało się dziesięć, nie licząc zbiorów, w których znajdują się jej opowiadania. Ma niezaprzeczalny talent do tworzenia chwytających za serce powieści, w których piękne historie miłosne splatają się z tragediami i problemami, z którymi zmaga się wielu ludzi we współczesnym świecie. Miałam na razie okazję przeczytać osiem z nich, ale najnowsza - Jezioro tajemnic, nie tylko trafiła na moje osobiste podium, ale wskoczyła od razu na pierwsze miejsce.

W tej serii, zatytułowanej Pensjonat Bluebell, Hunter zabiera nas do kolejnego niewielkiego, klimatycznego miasteczka. Rodzeństwo Molly, Levi i Grace, po tragicznym wypadku swoich rodziców, postanawia spełnić ich marzenie i otworzyć pensjonat nad jeziorem. Ich pierwszym gościem zostaje Adam Bradford, skrywający przed światem swoje alter ego - znanego pisarza romansów Nathaniela Quinna, w którym podkochuje się Molly. Między nieświadomą dziewczyną a pisarzem wkrótce rodzi się więź, kiedy wspólnie postanawiają odszukać dawną mieszkankę Bluebell, której list do ukochanego, pochodzący z roku 1964, zostaje znaleziony podczas remontu pensjonatu. Odkrywając romantyczną tajemnicę z przeszłości, Adam i Molly zbliżają się do siebie, ale żeby wpuścić kogoś do swojego serca, oboje muszą najpierw nauczyć się zaufania.

Co tak bardzo urzekło mnie w Jeziorze tajemnic? Przede wszystkim to, że powieść stanowi mieszankę wielu elementów, o których zawsze z przyjemnością czytam. Mamy niewielkie, klimatyczne miasteczko i jego społeczność oraz bohaterów, którzy w tymże miasteczku zakładają własny biznes (szczególnie lubię czytać o różnych hotelach, pensjonatach i restauracjach). Przeplatają się dwie linie czasowe i stopniowo odkrywane są sekrety z przeszłości, bo część rozdziałów dotyczy Lizzie i Benjamina - kochanków sprzed lat. Do tego jednym z głównych bohaterów jest pisarz, więc jest to również książka o książkach, a takie uwielbiam.

I najważniejsze: powieść opowiada o ludziach, dla których wiara nie jest czymś, co praktykują tylko w niedzielę, ale co towarzyszy im w codziennym życiu. Nie było możliwości, żeby nie spodobała mi się taka kombinacja! Jezioro tajemnic zawiera dwie poruszające historie miłosne, które narodziły się w Bluebell. Bohaterowie pierwszej z nich - Molly i Adam, stanowią tak uroczą parę, że po prostu trzeba im kibicować. Wydaje mi się, że tak dobrze do siebie pasują, bo wzajemnie się uzupełniają: Molly jest otwarta i towarzyska, podczas gdy Adam to bardziej typ nieśmiałego geeka, sypiącego ciekawostkami jak z rękawa, ale mającego problemy z wyznawaniem swoich uczuć. Oboje kochają książki, a do tego jedno z nich jest ulubionym autorem drugiego. Postępy w sprawie Lizzie i Benjamina też robią tylko dzięki współpracy i żadne z nich w pojedynkę nigdy nie doszłoby do prawdy. Jak to jednak często w romansach bywa, do happy endu długa droga. Zarówno Adam jak i Molly zostali w przeszłości skrzywdzeni, choć w różny sposób, przez co mają problemy z zaufaniem i otwarciem się w pełni na drugiego człowieka. Do tego dziewczyna ciągle zmaga się z traumą po śmierci rodziców, a Adam z niskim poczuciem własnej wartości i brakiem poczucia przynależności, o blokadzie pisarskiej nie wspominając.

W przypadku Lizzie i Benjamina sprawa jest bardziej złożona. Przyszło im żyć w czasach, kiedy w kwestii związków ciągle jeszcze duże znaczenie miała klasa społeczna i opinia rodziców, a uprzedzenia na tle etnicznym i wyznaniowym stanowiły ogromną przeszkodę. Głęboko poruszyła mnie ich historia, stopniowo odkrywana w miarę postępów w poszukiwaniach Molly i Adama, a szczególnie jeden jej aspekt - w niektórych momentach nie umiałam powstrzymać się od łez.

Z całej powieści płynie jednak wspaniałe przesłanie, stanowiące rozbudowaną ilustrację wersetu: A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani. (Rzym. 8, 28) Hunter pokazuje, że w Bożych rękach nawet nasze błędy, słabości i nieposłuszeństwo mogą zostać przekute w coś pięknego i cennego, a każde wydarzenie w naszym życiu, nawet trudne i bolesne, jest częścią większego planu.
Szczerze i z całego serca polecam Jezioro tajemnic, zarówno fanom twórczości Denise Hunter, jak i tym, dla których byłaby to pierwsza jej powieść. Do mnie trafiła idealnie i czuję się przeszczęśliwa i zachwycona, że właśnie te tytuł mogłam objąć swoim pierwszym w życiu patronatem.

Ocena: 5+/6
©Tea Books Lover
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć