ebook Przyszło nam tu żyć. Reportaże z Rosji
3.66 / 5.00 (liczba ocen: 938) Ilość stron (szacowana): 328

Przyszło nam tu żyć. Reportaże z Rosji
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 27.82
wciąż za drogo?
33.39 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
27.82 zł Lub 25.04 zł
30.90 zł
31.23 zł
32.90 zł
27.82 zł
27.82 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

W cieniu wielkiej polityki, wojen, fortun zdobywanych z dnia na dzień, z daleka od obiektywów kamer i świateł reflektorów jest inna Rosja. To kraj, w którym w opuszczonym moskiewskim szpitalu koczuje grupa nastolatków stalkerów, diggerów, samobójców, strażników i upiorów. W walącym się hotelu robotniczym mieszka kilkanaście rodzin, które od lat czekają na lokale zastępcze pisali w tej sprawie już nawet do papieża. W przydrożnym baraku kilkanaście kobiet zaspokaja potrzeby kierowców, policjantów, polityków

Jelena Kostiuczenko nie pisze zza biurka, nie boi się zabrudzić rąk, nie waha się stawiać trudnych pytań. Odwiedza ćpuńską melinę, w której żyje małżeństwo uzależnione od dezomorfiny, czyli popularnego w Rosji krokodyla. Udając stażystkę, jeździ na patrole z drogówką i obserwuje, jak inspektorzy wyciągają od kierowców łapówki. W Biesłanie pyta, o czym śnią rodzice dzieci, które zginęły podczas akcji antyterrorystów. Pisze o tym wprost i bez stylistycznych ozdobników. Jej książka jest nie tylko o Rosji. To diagnoza źle działającego świata, w którym zanikają więzi międzyludzkie, solidarność i mechanizmy wzajemnego wsparcia. W którym państwo nie chroni słabych. W którym zamiast prawa, jest pięść. Świata, w którym przyszło nam żyć.

Przyszło nam tu żyć. Reportaże z Rosji od Jelena Kostiuczenko możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jeśli z człowiekiem wszystko dobrze, nikt się nim nie interesuje.
Moralność jest jak religia, im więcej o niej mówisz, tym mniej jej zostaje.
Bardzo smutna to książka. Można mieć różny stosunek do Rosji – szczególnie rozumianej jako Państwo – jednakże opisane tu historie nie dają czytelnikowi szans na niuansowanie odczuć. Świata oczywiście nie da się oczywiście postrzegać czarno-biało, jednakże teksty rosyjskiej dziennikarki przywołują jedynie pierwszy z tych kolorów.

Przedstawione w zbiorze teksty Jelena Kostiuczneko napisała w latach 2008-17. W swoich reportażach pokazuje codzienność Rosji z oczywistych względów pomijaną w oficjalnym przekazie. Podobne teksty pojawiały się również w Polsce w czasach transformacji ustrojowej, przedstawiając mroczne strony życia w nowym ustroju. Oczywiście zaniedbań w pewnych obszarach nie pozbyliśmy się do dzisiaj, mam jednak wrażenie, że takiego poziomu doświadczanej patologii oraz zakorzenienia się, czy wręcz pogłębiania pewnych dramatycznych zjawisk, nigdy nie doświadczyliśmy. I nigdy pisanie o tym nie wiązało się to z postawieniem się w pozycji walki z władzą.

Jelena Kostiuczneko pisze reportaże przede wszystkim z myślą o swoich rodakach. Dla mnie jednak była to niezwykle cenna lektura. Pokazująca – przez oczywiste porównanie – jak wiele zyskaliśmy w ostatnich dziesięcioleciach i jak dużo – nadal – mamy do stracenia. I myślę, że choćby tylko z tego powodu warto książkę rosyjskiej autorki nie tylko przeczytać, ale także polecać ją innym.

Ocena: 4/6
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    To jest rodzaj reportażu jaki najbardziej cenię i lubię. Autorka bezpośrednio uczestniczy w opisywanych wydarzeniach, odwiedza miejsca, o których pisze i rozmawia z osobami, których bezpośrednio dotyczą opowiadane historie. Przy tym nie wartościuje, nie opowiada się po żadnej ze stron, nie dodaje własnego komentarza, tylko opisuje wszystko jak najbardziej rzetelnie z punktu widzenia uczestnika-obserwatora-słuchacza.
    To nie są opowieści o bogatej, silnej Rosji, ale historie z dalekich prowincji tego wielkiego kraju. kaliber tematów też jest różny od spraw ważnych dla miejscowej ludności - jak np. szybki pociąg, po sprawy ważne dla całego kraju jak atak terrorystyczny w Biesłanie czy wojna w Donbasie.
    Reportaż to gatunek literacki i rodzaj lektury, który bardzo trudno oceniać za treść, bo ani czytelnik, ami reporter nie mają na treść żadnego wpływu. Opisywane wydarzenia już się dokonały i nic nie można zmienić, co w przypadku wielu historii z tego tomu jest przerażające. Jeszcze bardziej przerażający jest ich uniwersalizm - mogły się wydarzyć w każdym miejscu na świecie, niekoniecznie w Rosji, a ich bohaterem celowym lub przypadkowym mógłby być każdy z nas. Najbardziej przerażające jest to, że wszystkie wydarzenia działy się praktycznie "na naszych oczach" - w ciągu ostatnich 30 lat. Każdy z trzech powodów przerażenia czytelnika jest najlepszą rekomendacją do sięgnięcia po tę lekturę. Jeśli jednak powody te do was nie przemawiają, przeczytajcie ku przestrodze. Polecam.

  • Awatar

    Rosja jest krajem ogromnym, więc przypuszczam, że wszystkie reportaże to zaledwie migawki, wystarczą jednak do spostrzeżenia, że obcej cywilizacji nie trzeba szukać w kosmosie. Całkiem obca cywilizacja - Rosja znajduje się całkiem niedaleko.

Warto zerknąć