ebook Dziecko z mgły
3.63 / 5.00 (liczba ocen: 301)

Dziecko z mgły
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 23.92
Audiobook - najniższa cena: 21.53
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
22.43 zł
23.02 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Alicja to szczęśliwa i spełniona singielka. Wiedzie spokojne i poukładane życie, które zostaje niespodziewanie wywrócone do góry nogami, gdy pojawia się w nim dziewczynka o nieznanym nikomu pochodzeniu i przeszłości. W dodatku niebawem okazuje się, że Mia nie jest zwyczajnym dzieckiem, a jeszcze dziwniejszy jest powód, dla którego Alicja musi się nią zaopiekować. 

Zaskoczona nową dla siebie sytuacją początkowo usiłuje znaleźć z niej jak najlepsze wyjście i pozbyć się kłopotu, dopóki nie odkrywa, że to, w co została wbrew sobie wplątana ma związek z jej własną przeszłością. Ze zdumieniem uświadamia sobie, że ktoś dawno temu w zagadkowych okolicznościach częściowo pozbawił ją pamięci i tym samym wielu ważnych wspomnień z jej własnego dzieciństwa.

Alicja postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się, kto i dlaczego to zrobił. Przez to zostaje porwana przez kolejną lawinę coraz bardziej zaskakujących zdarzeń. Wkrótce do niej dociera, że jej życie tak naprawdę nigdy nie było ani spokojne, ani poukładane, ale pełne pozorów i niedomówień, z których wcześniej nie zdawała sobie sprawy.

Dziecko z mgły od Renata Kosin możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Gdy usłyszałam, że mam poprowadzić spotkanie z Renatą Kosin, nie miałam pojęcia czy mam się cieszyć czy wręcz przeciwnie. Nie przeczytałam wcześniej żadnej jej książki, nie wiedziałam jakiego rodzaju literaturę „uprawia”. Gdy wypożyczyłam stos publikacji autorstwa pani Renaty i zobaczyłam okładki – uroczo ckliwie romantyczne, pomyślałam sobie: „O nie! Tylko nie romansidła, ploteczki i te wszystkie inne tzw. babskie sprawy”.

Tuż przed naszym spotkaniem premierę miała książka Dziecko z mgły i to po nią sięgnęłam najpierw. Zaskoczyła mnie… niemal całkowitym brakiem scen romantycznych i tematyką. Główna bohaterka Alicja wiedzie całkiem spokojne życie, dopóki nie zostaje obdarowana przez los opieką nad małą dziewczynką o imieniu Mia. Choć kobieta nie ma pojęcia kim jest dziecko, z przedstawionych jej dokumentów wynika, iż została wskazana jako jego opiekunka. Sama dziewczynka zachowuje się bardzo dziwnie, co wzbudza niepokój Alicji. Dociekliwa singielka z pomocą przyjaciela z dzieciństwa – Bartka, próbuje dowiedzieć się kim są/byli rodzice Mii i poznać przyczynę nietypowych zachowań dziewczynki. Okazuje się, że szukając informacji na temat małej podopiecznej, kobieta odkrywa prawdę o swojej przeszłości i przekonuje się, że nie wszystko wokół niej jest takie, na jakie wygląda.

Renata Kosin sprawnie wciąga czytelników w odkrywanie kolejnych tajemnic z życia głównej bohaterki oraz śledztwo w sprawie pochodzenia i losów dziecka. Przy okazji porusza oryginalny i zdaje się nieeksploatowany w literaturze temat „dzieci indygo”, posiadających niezwykłe umiejętności jak: znakomita pamięć, doskonale rozwinięta intuicja, zdolność wykonywania w pamięci trudnych działań matematycznych czy jasnowidzenie. Dzieci indygo to wedle wyznawców filozofii New Age kolejny etap ewolucji, ich rolą jest ocalenie naszej planety i uzdrowienie jej.

Choć, jak wspomniałam, scen romantycznych nie ma w powieści zbyt wielu, sam wątek dotyczący relacji damsko-męskich objawia się w roli klasycznego trójkąta – ona jedna i ich dwóch (ten dobry i ten zły), trudno więc mówić tu o oryginalności.

Trudno też jednoznacznie sklasyfikować tę powieść, ale mam wrażenie że określenie „literatura kobieca” może wprowadzać w błąd potencjalnych czytelników. Zwolenniczki płomiennego romansu będą raczej rozczarowane, nie ma tu także dylematów w rodzaju które buty wybrać, żadna z bohaterek nie zmaga się z menopauzą i nie prowadzi długich rozmów, mających na celu przeanalizowanie ile jest prawdy w świeżo usłyszanych ploteczkach. Tak, wiem – przesadziłam. Myślę być może stereotypowo, ale wolę przedstawić sprawę jasno, by nikt nie poczuł się rozczarowany Dzieckiem z mgły – jest to bowiem mix niezwykły: szczypta kryminału, odrobina sensacji, romansu ciut ciut, garść powieści obyczajowej i wiadro tajemnic.

Nie będę udawać – to raczej nie moja bajka, ale z pewnością ciekawe doświadczenie czytelnicze. Warto czasami przełamać powstałą w oparciu o stereotypy niechęć, by przekonać się czego tak naprawdę szukamy i potrzebujemy. To jak z nowymi potrawami – nie będziemy wiedzieć czy nam smakują, dopóki nie spróbujemy, a więc… skosztujcie – zachęcam.

Ocena: 4/6
©Okiem Wariatki
Renata Kosin znana jest z tego, że pisze książki inne niż wszystkie, takie z lekką dawką magii. Dlatego z miłą chęcią chciałam poznać historię Dziecka z mgły.

Wyobraź sobie, że prowadzisz samotne, ale poukładane życie. Pewnego dnia dostajesz pilną wiadomość, że musisz się stawić na lotnisku. Tam, choć gorączkowo tłumaczysz, że to pomyłka, dostajesz obcą dziewczynkę do opieki razem z papierami o adopcji. Podobno jesteś jej jedyną żyjącą krewną i dostajesz na to papiery od prawnika z USA.

Tak się rozpoczyna książka o historii Alicji i małej Mia. Kobieta zabiera dziewczynkę do domu, ale próbuje ogarnąć o co chodzi w tej pomyłce i jak to odkręcić. Ze zdumieniem uświadamia sobie, że ktoś dawno temu częściowo pozbawił ją pamięci i wielu wspomnień z jej własnego dzieciństwa. Alicja próbuje dowiedzieć się kto i dlaczego to zrobił, a także dlaczego ktoś dał jej do opieki Miie.


Oprócz tego, co było oczywiste, czyli faktu zaistnienia samej pomyłki i wplątania się w jakąś dziwną sytuację, Alicję najbardziej martwił słaby kontakt z dziewczynką. Mia nadal nie mówiła i była dziwnie obojętna. Niewiele ją interesowało. Pytana, kiwała bądź kręciła głową - a i to nie zawsze.

Dziewczynka jest "inna" niż dzieci jakie zna Alicja. Kobieta próbuje odgadnąć co takiego dolega dziewczynce i jak jej pomóc. Choć wie, że nie chce się nią zajmować, czuję się przywiązana do tego dziecka. Pewnego dnia dostrzega, że dziewczynka jest naznaczona tatuażem Lotosu, który bardzo skrzętnie chowa pod bluzkami.

Mia na początku rzadko się odzywa, ale kilka razy wypowiada dziwne zdanie, które tak naprawdę jest kluczowe w tej książce.

Dzieci z mgły łatwo się gubią.

Kim są "dzieci z mgły?"

Książka dotyka tematu dzieci indygo, czyli wg ruchu New Age, ludzi, którzy od wczesnego dzieciństwa charakteryzują się specyficznymi zdolnościami paranormalnymi. Mia, mając zaledwie 6 lat, czyta książki dla dorosłych i jest bardzo uzdolniona.

Dlaczego właśnie Alicji została powierzona w opiekę Mia? Czy losy tych dwóch bohaterek są ze sobą powiązane w jakiś sposób? Alicja z pomocą swojej cioci i przyjaciela z dzieciństwa próbuje pomóc Mii znaleźć jej prawdziwą rodzinę.

Świetny pomysł na fabułę, książka zupełnie inna niż te, które czytałam do tej pory. Nie wiedziałam kim są dzieci indygo, byłam zaskoczona całą historią oraz tym jak autorka pociągnęła fabułę do końca. Książka niesamowicie wciąga, zaczyna się niby leniwie a potem to już leci jak z górki. Historia bardzo niebanalna, niestandardowa, a jednocześnie ciekawa i wzbudzająca zainteresowanie i chęć pogłębienia wiedzy na temat dzieci indygo. Książka skończyła się tak, że jest szansa na drugi tom. Jeśli tak będzie to na pewno po niego sięgnę.

Ocena: 4/6

©Matka książkoholiczka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć